PKO BP Ekstraklasa. Właściciel Legii Warszawa: Boniek jest premierem polskiej piłki, ma 300 milionów złotych - GalaktycznyFutbol
2836
post-template-default,single,single-post,postid-2836,single-format-standard,bridge-core-1.0.6,ajax_fade,page_not_loaded,,qode_grid_1300,footer_responsive_adv,hide_top_bar_on_mobile_header,qode-theme-ver-18.5,qode-theme-starflix,disabled_footer_top,wpb-js-composer js-comp-ver-6.0.5,vc_responsive

PKO BP Ekstraklasa. Właściciel Legii Warszawa: Boniek jest premierem polskiej piłki, ma 300 milionów złotych

PKO BP Ekstraklasa. Właściciel Legii Warszawa: Boniek jest premierem polskiej piłki, ma 300 milionów złotych

W niedzielnym programie „Cafe Futbol” gościem był właściciel i prezes Legii Warszawa Dariusz Mioduski. Podczas dyskusji na temat obecnej sytuacji związanej z koronawirusem, pan Mioduski nazwał prezesa PZPN, Zbigniewa Bońka, „premierem” polskiej piłki.

– Wszystkie dyskusje są dopiero przed nami, nie ma co ich wyprzedzać, tylko trzeba się do nich przygotować. Mają dotyczyć Ekstraklasy, ale obiecaliśmy, że włączamy w to także pierwszą ligę. Podobne problemy, choć w innej skali, dotyczą też pierwszej ligi. Jeżeli nie uda się dograć tego sezonu do końca, to dla większości klubów może być to powód złożenia wniosków o ogłoszenie upadłości. Nie możemy tego mówić w takim kontekście, tylko w kontekście szerszym, jak z tym sobie poradzić – powiedział prezes Legii Warszawa.

– To kwestia współpracy z PZPN, z instytucjami publicznymi. Dzisiaj prezes PZPN Zbigniew Boniek jest takim premierem polskiej piłki. PZPN to związek z pokaźnym budżetem 300 milionów złotych. Jako „premier” polskiej piłki prezes Boniek będzie musiał podjąć trudne decyzje. Nie mówię, by coś rozdawać, ale są przepisy, kwestie licencyjne, kwestie kontraktów zawodniczych… – podkreślił Mioduski.

Prezes Boniek, który jest bardzo aktywnym użytkownikiem Twittera, odpowiedział prezesowi Legii  niemal natychmiast.

Straty można liczyć dopiero gdy będzie możliwość powrócić do rzeczywistości. Dzisiaj gdy nie wiemy nic, kiedy to się skończy, to tylko akademicka dyskusja – napisał Boniek.

 

Dariusz Mioduski, kontynuując wypowiedź, dodał:

– Spodziewam się też pierwszych wytycznych dotyczących kwestii licencji czy kontraktów zawodniczych. Wszyscy sobie przecież zdają sprawę z konsekwencji finansowych.

Puentując, psy szczekają, karawana jedzie dalej.

Grzegorz Sawicki

No Comments

Post A Comment