Ile płaci się zawodnikom w niższych ligach? „Bez sianka nie będzie granka” - GalaktycznyFutbol
4821
post-template-default,single,single-post,postid-4821,single-format-standard,bridge-core-1.0.6,ajax_fade,page_not_loaded,,qode_grid_1300,footer_responsive_adv,hide_top_bar_on_mobile_header,qode-theme-ver-18.5,qode-theme-starflix,disabled_footer_top,wpb-js-composer js-comp-ver-6.0.5,vc_responsive

Ile płaci się zawodnikom w niższych ligach? „Bez sianka nie będzie granka”

Ile płaci się zawodnikom w niższych ligach? „Bez sianka nie będzie granka”

Dziennikarze „Przeglądu Sportowego” przeprowadzili sondę wśród osób związanych z klubami w Niższych Ligach. Temat były zarobki zawodników.

Porozmawialiśmy z piłkarzami, trenerami i prezesami z różnych szczebli rozgrywek od III ligi w dół ligowej hierarchii. Wniosek po naszych telefonach jest jeden – płaci każdy, kto chce się liczyć. Formy wypłat są różne. W III lidze zdarzają się już profesjonalne kontrakty, ale nadal są mniejszością. W większości klubów III i IV ligi obowiązują jednak stypendia i zwroty za dojazdy – czytamy na łamach „PS”.

Dziennikarze nie podają nazwisk swoich rozmówców, na ich wyraźną prośbę. Z poniższych wypowiedzi, można wnioskować, że są kluby, dla których ta „zabawa” jak nazwał amatorskie ligi, wiceprezes PZPN Marek Koźmiński, jest bardzo kosztowna.

– Szefostwo PZPN żyje w bańce i nie zna realiów w niższych ligach. To nie jest zabawa. Tu się naprawdę płaci. Jeżeli w IV lidze chce się grać o wyższe cele, to trzeba części zawodników płacić niekiedy powyżej dwóch tysięcy złotych. Rodzynki mogą liczyć nawet na większe pieniądze – mówi prezes jednego z klubów na Mazowszu.

– W III lidze tylko najbogatsze kluby płacą tyle, że piłkarze nie muszą już nigdzie indziej pracować – twierdzi trener III-ligowego zespołu.

W czołowych zespołach III ligi płaci się najlepszym graczom więcej niż wynoszą średnie zarobki w I czy II lidze.

– I sam spotkałem się z tym, że oni nie chcą ruszać się wyżej, bo nie dostaliby tam lepszych warunków, a presja i wymagania są wyższe – podkreśla jeden z wielkopolskich trzecioligowych działaczy, cytowany przez „PS”.

Płaci się też w IV lidze, ligach okręgowych i A-klasie. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich klubów.

– 1500–2000 złotych podstawy plus premia za każdy mecz. Takie stawki są dla wybranych. Pozostali wyróżniający się mogą liczyć na połowę tego. Ja jednak wolę grać wyżej, dostawać trochę mniej i mieć częste oraz lepsze treningi. Jest większa przyjemność z gry. Są jednak tacy, którym to pasuje – mówi czwartoligowy zawodnik z Mazowsza.

Bardzo ciekawa wypowiedź pojawia się na końcu publikacji. Jeden z prezesów klubu dosadnie wyraża się o działaczach PZPN-u i rozprawia się z pewnymi mitami.

– Generalnie kończy się eldorado w niższych ligach wobec kryzysu finansowego, jaki wywołał koronawirus. Mocne ośrodki nadal jednak będą istnieć i nie przestaną płacić, bo oznaczałoby to spadek ligę niżej. Panowie prezesi w PZPN niech nie będą hipokrytami, bo doskonale wiedzą, jakie są opłaty transferowe i rejestracyjne. Te kwoty już nie rażą, jak trzeba płacić za amatorów, którzy się bawią? Kluby będą miały problemy, bo trzeba będzie oddawać pieniądze samorządom i sponsorom za nierozegrane mecze. Zobaczymy, jak będzie z III ligą. W IV i ligach poniżej sezon się skończył. W kolejnym część klubów będzie miała potężne problemy finansowe i mocno zmienione kadry, bo „bez sianka nie będzie granka”.

„Przegląd Sportowy” zamieścił szacunkowe zarobki jednego zawodnika od III ligi w dół. Kwoty zostały ustalone po rozmowach z klubami.

Poziom Przedział zarobków Śr. zarobków Zarobki gwiazdorskie
III liga 500-8000 zł 3500 zł 10000–12000 zł
IV liga 400-2500 zł 1500 zł 3500–4000 zł
Liga okręgowa 200–1000 zł 500 zł 1000–1500 zł
A-klasa 100–500 zł 200 zł 800–1000 zł

W ligach okręgowych i A-klasie płaci część klubów. Nie zamieszczono danych z klas B i C, gdyż są one trudne do ustalenia.

******

Od siebie dodam, że podczas wielu konwersacji z działaczami klubów od IV ligi w dół, również spotykałem się z wypowiedziami o płaceniu zawodnikom. Z reguły było to jednak na zasadzie: My nie opłacamy swoich graczy, ale nasi rywale u siebie w klubie to przesadzają z pensjami dla zawodników. 

Ciekawi mnie więc jak wyglądały rozmowy dziennikarzy „PS” z działaczami. Czy prezesi podawali dane ze swoich klubów, czy rzucali kwotami, które płacą zawodnikom „niedobrzy sąsiedzi z tabeli”? Tego się nie dowiemy…

Grzegorz Sawicki

Źródło: PS

No Comments

Post A Comment