Zbigniew Boniek zaczął polemizować sam ze sobą. Odpoczynek we Włoszech dobrze mu zrobi

Adam Godlewski w soim ostatnim felietonie na łamach serwisu „Legalni Bukmacherzy” skomentował m.in. „dziwne” zachowanie w mediach prezesa PZPN Zbigniewa Bońka.

Komisja Licencyjna nie odebrała Rakowowi prawa do gry w ekstraklasie w następnym sezonie. Zbigniew Boniek jakiś czas temu zapowiadał, że dopóki on jest prezesem PZPN żaden klub nie będzie rozgrywał meczów na nie swoim obiekcie jako gospodarz. Teraz wycofał się z buńczucznie rzucanych deklaracji.

– Dobrze więc, że prezes Zbigniew Boniek w porę się zreflektował wycofując z publicznie rzuconego, ale nieprzemyślanego anonsu o nieuchronnej degradacji beniaminka jeśli nie będzie w stanie grać w mieście, które jest jego siedzibą. Zresztą, okazało się, że również Warta Poznań może występować w Grodzisku Wielkopolskim. A i Lechia Gdańsk po spłaceniu zaległości wynikających z kontraktów także nadal będzie tolerowana na najwyższym szczeblu – pisze Godlewski.

To wszystko – choć niepozbawione kontrowersji z uwagi na medialny kontekst – pozytywne informacje. Federacja powinna przecież – zwłaszcza w skomplikowanej obecnie rzeczywistości – a nawet ma obowiązek, ułatwiać działalność klubom, nie zaś rzucać dodatkowe kłody pod nogi. Zresztą wycofanie się z rozmijających się ze zdrowym rozsądkiem zapowiedzi to rozwiązanie lepsze – nawet dla pomysłodawcy – niż ich wdrażanie. Niesie jednak ze sobą niebezpieczeństwo. Mianowicie: utratę wiarygodności przez piastującego wysokie stanowisko człowieka, który obrał taką strategię komunikacyjną – podkreśla dziennikarz

A Boniek, który ostatnio wręcz kipiał od nadmiaru energii, co przekładało się na nadaktywność w mediach, zaczął w pewnym momencie publicznie polemizować… ze sobą. I to w wielu wątkach. Dobrze zatem, że po okresie rozłąki z rodziną mógł wreszcie wrócić do Włoch. Dzięki temu będzie mógł złapać drugi oddech i nabrać do pewnych spraw niezbędnego dystansu. Również do zasadnej krytyki, która co prawda nigdy nie była w smak obecnemu prezesowi PZPN, ale tylko w najgorętszych momentach sprawiała, że tracił nad sobą kontrolę. I pozwalał sobie na obcesowe, wręcz prymitywne odnoszenie do patrzących na ręce dziennikarzy. A w minionych dniach Zibi miał naprawdę duże problemy z akceptacją innego niż swoje zdania na polski futbol – podsumowuje Adam Godlewski.

******

Prezes Boniek w ostatnim czasie zajmował się polemiką w sieci i to chyba ze wszystkimi. Nie odpuszczał nawet zwykłym „Kowalskim” na Twitterze. Dobrze zrobi wszystkim jego pobyt we Wloszech.

Niestety, dostęp do sieci prezes ma z pewnością przez cały czas. Możliwe jednak, ze obcowanie z bliskimi sprawi, że nie zaloguje się do mediów społecznościowych chociaż przez 24 godziny. Tak to sobie wymarzyłem… Z pewnością nie tylko ja.

Źródło: Legalni Bukmacherzy.

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowszewpisy

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.