fbpx

Kolejny były reprezentant Polski zagra w klubie z niższej ligi. „Stęskniłem się za piłką. Po prostu”

Ostatnio jesteśmy bombardowani wiadomościami o powrotach na boisko byłych reprezentantów Polski, którzy będą występować w klubach z niższych szczebli rozgrywkowych. Kolejnym z nich jest Tomasz Zahorski.

Były gracz m.in Górnika Zabrze i Jagiellonii Białystok został zgłoszony do rozgrywek forBET IV ligi warmińsko-mazurskiej przez Pisę Barczewo. Zahorski w tym klubie stawiał pierwsze piłkarskie kroki.

W poprzednim sezonie Pisa (beniaminek) zajęła 9. miejsce w tabeli IV ligi. Rozgrywki 2020/21 rozpocznie 1 sierpnia meczem na własnym boisku z Granicą Kętrzyn.

Niespełna 36-letni obecnie zawodnik podczas swojej kariery występował w takich klubach jak Pisa Barczewo, Stomil Olsztyn, Tecza Biskupiec, Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski, Górnik Łęczna, Górnik Zabrze, MSV Duisburg, Jagiellonia Białystok, San Antonio Scorpions FC, Charlotte Indenpendence oraz GKS Katowice.

Na swoim koncie Zahorski ma 138 występów w rozgrywkach ekstraklasy, w których strzelił 25 goli i zanotował 4 asysty. Ostatni ligowy mecz rozegrał w Fortuna 1 Lidze w marcu 2018 roku w barwach Stomilu Olsztyn. 

Środkowy napastnik 13 razy wystąpił w reprezentacji Polski, zdobywając jedną bramkę. Był uczestnikiem EURO 2008. Podczas tej imprezy zagrał 21 minut w spotkaniu z Chorwacją.

– Stęskniłem się za piłką. Po prostu. Znowu potrzebuję zapachu szatni i boiska. Zacząłem pojawiać się na treningach Pisy i się rozochociłem. Dałem się namówić, żeby zgłoszono mnie do rozgrywek, a teraz spokojnie wchodzę w intensywniejszy trening. Nie jestem jeszcze taki stary, ale kilkanaście lat zawodowstwa daje się już we znaki – powiedział Zahorski w rozmowie z portalem „Łączy Nas Piłka”.

– Przez 2,5 roku, które minęły od mojego ostatniego meczu, cały czas byłem aktywny sportowo, ale dużo mniej piłkarsko. Gdy się wejdzie na boisko, choćby na trening w IV lidze, to już trzeba trochę pobiegać. Obciążenia są zupełnie inne i zaczęły wychodzić drobne problemy mięśniowe. Trzeba nogi od nowa przyzwyczaić do takiego wysiłku- dodał napastnik.

– Myślę, że na trzecią kolejkę dam radę wskoczyć do drużyny, o ile oczywiście inne obowiązki zawodowe mi na to pozwolą, bo chcę grać wyłącznie dla przyjemności, mieć możliwość poruszania się i utrzymywać zdrowy tryb życia. Żona może być z tego powodu trochę mniej zadowolona, bo znowu trochę uciekam z domu, ale jak się całe życie latało za piłką, to bardzo trudno z tego zrezygnować. Mimo że to już zupełnie inny poziom, inne nastawienie, inna moja rola – podsumował Tomasz Zahorski.

Źródło: własne, „Łączy Nas Piłka”

Fot: Facebook

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.