fbpx

Osobowości Niższych Lig. Dawid Śleziak: Futbol jest narkotykiem, od którego jestem uzależniony

Gościem kolejnego odcinka cyklu „Osobowości Niższych Lig” jest Dawid Śleziak, zawodnik klubu Groń Bujaków, występującego w bielsko-bialskiej B-klasie.

Witam Cię. Na początek może przedstawisz się czytelnikom GF.

Nazywam się Dawid Śleziak. W sierpniu tego roku skończę 26 lat. Urodziłem się w Bielsku-Białej i tutaj zamieszkuję do dnia dzisiejszego.

Kiedy zacząłeś „kopać” piłkę i w jakim klubie?

Na pierwszy trening pojechalem do Rekordu Bielsko-Biała w wieku 9 lat. Jak się potem okazało, był to początek mojej długiej przygody z tym klubem.

W jakich klubach i na jakim poziomie występowałeś?

Jestem wychowankiem Rekordu Bielsko-Biała, w którym spędziłem 10 lat. Pierwsze kroki w seniorskiej piłce stawiałem w A-klasowym Groniu Bujaków i to tu spędziłem najwięcej czasu. Obecnie również jestem zawodnikiem tej drużyny i występujemy w B-klasie . W międzyczasie występowałem w A-klasowym KS Bystra oraz B-klasowych drużynach Orła Kozy i Wilamowiczanki Wilamowice. 

Czy marzyłeś o karierze profesjonalnego piłkarza?

Oczywiście. Jako młody chłopak miałem swoje marzenia związane z piłką. Niestety, nie miałem na tyle talentu i umiejętności, aby zostać zawodowcem. 

Kto jest Twoim piłkarskim idolem?

Za dzieciaka bezapelacyjnie Ronaldinho. Obecnie podziwiam Cristiano Ronaldo. Pokazuje całemu światu ile można osiągnąć swoją ciężką, codzienną pracą.

Futbol w Twoim życiu to…

Narkotyk, od którego jestem uzależniony.

Najbardziej zwariowane, najśmieszniejsze wydarzenie z Twoim udziałem na boiskach Niższych Lig.

Mecz z Ligotą w barwach Gronia Bujaków. Do 90. minuty prowadziliśmy 4:1.Sędzia doliczyl chyba 6. minut. Na co nasz kapitan, a obecnie prezes: „Po co tyle doliczasz? I tak nie odrobią”. Jak się okazało, był w błędzie. Ligota w doliczonym czasie gry strzeliła szybkie dwa gole, a w ostatniej akcji ze stałego fragmentu gry, bramkę na wagę remisu zdobył… bramkarz, strzelając gola szczupakiem.

Czy kiedyś spotkałeś się z realnym zagrożeniem ze strony kibiców drużyny przeciwnej na meczu B-klasy? Różnie bywa…

Nie. Myślę, że to taki stereotyp. Faktycznie czasami iskrzy na boisku i jest gorąco, ale głównie to przez decyzję sędziów. Na ich obronę powiem, że naprawdę nie sędziują źle, tylko niektórzy zawodnicy zatrzymali się z przepisami lata wstecz. Przepisy się zmieniają, sędziowie starają się ich przestrzegać, lecz niektórzy o tym nie wiedzą. Myślę, że jakby każdy zawodnik przed nowym sezonem przeczytał uaktualnienia przepisów, to zrozumiałby decyzje podejmowane przez sędziów, a tym samym ułatwiał im pracę.

Najlepszy piłkarz z jakim grałeś w jednym zespole.

Nie będę tutaj wyróżniał jednej osoby z tego względu na to, że w mojej przygodzie z Rekordem dzieliłem szatnię z wieloma fantastycznymi zawodnikami. Obecnie są oni zawodnikami 1 ligi czy wielokrotnymi mistrzami Polski i reprezentantami Polski w futsalu. Z tego względu nie pokuszę się o wymienienie tego jednego nazwiska.

Co Cię urzeka w atmosferze Niższych Lig?

Urzeka mnie to, że w obecnym świecie pełnym sztuczności, tandety, pogoni za pieniędzmi, znajdują się wartościowe osoby, dla których piłka nożna to coś więcej niż sport. Nie grają dla kasy, kibiców, pięknych stadionów. Grają ponieważ kochają tę dyscyplinę. Na boisku zapominają o szarej rzeczywistości, a po meczu w gronie kolegów wypiją piwko i zjedzą kiełbasę. Ludzie tutaj dbają o klub jak o własny dom mimo, że teoretycznie nic za to nie dostają, bo w praktyce wiele pięknych chwil, które potem mogą wspominać.

Kilka słów o Twoim klubie?

Groń Bujaków tworzą osoby z pasją. Od prezesa, po cały zarząd, trenerów, na zawodnikach kończąc. Panuje tu świetna atmosfera, dzięki której przyjemnie spędza się tutaj czas. Długo można by opowiadać o tym klubie, natomiast najlepiej charakteryzuje nas powiedzenie: „Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”. 

Gdybyś otrzymał milion złotych i mógł je wydać tylko na Groń Bujaków, jakbyś spożytkował taką sumę?

Myślę, że na pewno nowa murawa. Boisko treningowe wraz z oświetleniem. Kameralna trybuna dla naszych kibiców oraz odnowienie budynku klubowego, który i tak w ostatnim czasie został odświeżony. Resztę zainwestowałbym w naszą młodzież, bo my, stare chłopy damy sobie radę. Grunt, by młodzież miała warunki do rozwoju. 

Opisz atmosferę jaka panuje w Twojej drużynie.

Tego nie da się opisać słowami. Trzeba tu być i tego doznać. Czego jak czego, ale atmosfery mogą nam zazdrościć nawet kluby Ekstraklasy.

Z kim najlepiej Ci się współpracuje w zespole?

Jesteśmy jedną drużyną i wszyscy razem pracujemy na sukces. Każdy wie po co jest na boisku i stara się realizować swoje zadania. Dlatego przyjemnie się ze wszystkimi współpracuje i fajnie jest być częścią tego zespołu. Poza boiskiem, jeżeli chodzi o kolegów z drużyny, najlepszy kontakt mam z Jakubem Kanią i Bartoszem Gonciarskim.

Co sądzisz o rozporządzeniach, które zakazują treningów amatorskim drużynom?

Mówi się, że sport to zdrowie. W takim razie dlaczego go nam zakazują? Myślę, że w ostatnim czasie rząd podejmował wiele niezrozumiałych decyzji i szkoda strzępić ryja. Mam nadzieję, że runda wiosenna wystartuje zgodnie z planem i będziemy mogli się cieszyć futbolem w ligowym wykonaniu. 

Czym się zajmujesz prywatnie?

Obecnie jestem zatrudniony na stanowisku magazyniera. Jestem zadowolony ze swojej pracy, głównie dlatego, że pozwala mi ona popołudniami realizować swoją pasję. 

Czego Ci życzyć?

Przede wszystkim zdrowia. Szczęście też się przyda, bo ludzie na Titanicu zdrowi byli, tylko im szczęścia zabrakło. A jeżeli chodzi o piłkę, to oczywiście upragnionego awansu, który miejmy nadzieję, będziemy świętować już wiosną.

Na koniec tylko chciałbym dodać, że jeżeli ktoś ma ochotę wspomóc nasz klub w jakikolwiek sposób zapraszamy do kontaktu przez naszego Facebooka LKS Groń Bujaków. Zachęcam też firmy do wspierania swoich lokalnych klubów. Małe kwoty, które dla was nie będą odczuwalne, dla waszych malutkich, lokalnych klubów mogą być bardzo ważne. Wspierajcie swoje kluby, bo tworzą je osoby z pasją, dla których piłka nożna to coś więcej niż sport. Oczywiście również zachęcam do chodzenia na mecze i dopingowania swoich ulubieńców.

Bardzo Ci dziękuję za rozmowę i życzę spełnienia marzeń o awansie.

Zdjęcia z prywatnego archiwum Dawida Śleziaka

******

Czytaj także:

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.

Najnowszewpisy

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.