fbpx

Waldemar Fornalik: Chłopak jeszcze dobrze piłki nie kopnie, a już ma żądania na poziomie kilkunastu tysięcy

Waldemar Fornalik, były selekcjoner reprezentacji Polski, a obecnie szkoleniowiec Piasta Gliwice w rozmowie z Jakubem Białkiem na portalu Weszło, po raz n-ty skrytykował przepis o młodzieżowcu.

Waldemar Fornalik od początku był przeciwny wprowadzeniu przepisu o młodzieżowcu w rozgrywkach PKO BP Ekstraklasy. Zdania nie zmienił, czemu dał wyraz w rozmowie z Jakubem Białkiem.

Dalej uważam, że nie powinno go być. Niech mi pan pokaże którąś zawodową ligę w Europie, gdzie jest przepis o młodzieżowcu – mówi Fornalik.

Szkoleniowiec Piasta Gliwice twierdzi również, że przepis o młodzieżowcu wprowadził wiele złego jeśli chodzi o kwestie moralności. Według Fornalika często jest tak, że zawodnik musi ustąpić miejsca w składzie młodszemu, który wcale nie jest lepszy w danej chwili.

– Chodzi też o aspekt moralny. Zawodnik, który dobrze trenuje, trzyma odpowiedni poziom, musi ustąpić miejsca tylko dlatego, że ktoś jest młodszy. I wcale nie gra lepszy niż ten, który jest na ławce. Jestem zwolennikiem tego, że na wszystko trzeba zapracować systematycznie i w naturalny sposób. A już nie mówię o aspektach kontraktowych, transferowych. W tej chwili to kosmos – podkreśla trener.

Waldemar Fornalik wspomniał także o żadaniach finansowych młodych graczy. Choć w tym przypadku chodzi raczej o ich managerów.

Nie wiem, ile pan zarabia, ale musi pan, za przeproszeniem, zapieprzać cały miesiąc, żeby zarobić któryś tysiąc. A tu chłopak jeszcze dobrze piłki nie kopnie, a już ma żądania na poziomie kilkunastu tysięcy. To nie jest normalne. To wychowywanie młodych ludzi? – pyta szkoleniowiec.

Według opiekuna gliwickiej drużyny, bardzo wielu młodych zawodników ucierpiało po wprowadzeniu wspomnianego przepisu.

Chcę tylko zwrócić uwagę na to, ilu młodych zawodników na tym przepisie wręcz ucierpiało. Ktoś się wypromował, oczywiście, bo taka jest prawda. Ale normalnie w pierwszej drużynie byłoby dwóch, może trzech najbardziej utalentowanych zawodników, a ci trzeciego czy czwartego wyboru graliby w pierwszej albo drugiej lidze. Jeśli klub nie ma rezerw na poziomie drugiej ligi, ci zawodnicy cierpią. A trzeba mieć ich pięciu-sześciu. W treningu też różnie to bywa. Nie może grać gier 14 na 14 -podsumowuje Waldemar Fornalik.

Źródło: Weszło

Czytaj też:

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.