Sporty zespołowe - zobacz na Ceneo/

Osobowości Niższych Lig. Maciej Marciniak: Każdy wygrany mecz w reprezentacji jest powodem do dumy. Wiem wtedy, że reprezentuję nas wszystkich jako naród

Kolejnym rozmówcą w cyklu „Osobowości Niższych Lig” jest Maciej Marciniak. Maciek to 60-krotny reprezentant Polski w Beach Soccerze, wielokrotny mistrz kraju i uczestnik mistrzostw świata w piłce nożnej plażowej w 2017 r. Obecnie łączy występy na piasku z grą w Zrywie Dąbie. Klub ten, który występuje w wielkopolskiej klasie okręgowej, jest objęty patronatem medialnym przez portal Galaktyczny Futbol.

Witam Maciek, jak zaczęła się Twoja przygoda z Beach Soccerem?

Rok 2011, kolega Olek zaprosił mnie na trening chłopaków rocznika 89′, którzy przygotowywali się do nadchodzących mistrzostw Polski U21. Skorzystałem z propozycji, ale po 15 minutach zszedłem ze łzami w oczach, bo piłka ciągle się odbijała od wydm i mnie omijała. Wróciłem, zacisnąłem pięści i jestem do dziś.

Kiedy poczułeś, że piłka plażowa to dyscyplina, której powinieneś się poświęcić?

W roku, w którym rozpocząłem 'zabawę' miałem niecałe 20 lat. Ktoś powie – że dużo, ale rzeczywiście dla mnie to była zabawa. Początkowo oczywiście, bo cały czas myślałem, że po prostu będę zawodnikiem, który będzie żył z piłki nożnej trawiastej. Kilka lat później dostałem szanse na występy w dorosłej piłce już tej plażowej i z klubem BSC Grembach Łódź wziąłem udział w Euro Winners CUP odpowiednik trawiastej Ligi Mistrzów! Wtedy myśl była jedna, a zarazem pytanie trawa czy piasek, chwila zastanowienia i odpowiedź chyba znasz. Po prostu uznałem, że wolę zrezygnować z 4 lub 3 ligi już teraz nie pamiętam. Mieli mi to za złe, ale nigdy bym nie wystąpił w reprezentacji na trawie, nigdy bym nie mógł sobie pozwolić, by zwiedzić tyle państw, czy być na mistrzostwach świata. Teraz jestem dumny z tego, że występuję z orzełkiem na piersi i dopóki będę mógł pomagać, za każdym razem zrezygnuje z każdej innej odmiany piłki.

Foto Twitter „Łączy nas Beach Soccer”

Które ze zdobytych trofeów jest dla Ciebie najważniejsze?

Nie ma najważniejszego, każdy wygrany mecz w reprezentacji jest powodem do dumy. Wiem wtedy, że reprezentuję nas wszystkich jako naród. Żaden mecz klubowy nie jest tak wybitnie ważny, stresujący i tak wiele uczący jak mecz na poziomie reprezentacji. Jedyny mecz, który mógłbym wyróżnić ze względu na wagę to ten z eliminacji do MŚ z Rosją.

Przybliż nam proszę jak wygląda sezon w „plażówce”?

Sezon sam w sobie jest krótki, ale intensywny. Treningu w klubach są, tak jak pogoda pozwoli, czyli gdzieś od początku maja do zakończenia sezonu – połowy sierpnia. Składa się to najczęściej na turniej towarzyski, puchar Polski, dwa turnieje eliminacyjne i mistrzostwa Polski. Głównie start jest końcem czerwca i gramy co weekend, aż do sierpnia. Zaś reprezentacja zaczyna zgrupowaniem w lutym, później zazwyczaj jest wyjazd na dwumecz z inną reprezentacją po krótkim krótki okresie przygotowawczym. Oczywiście mówimy o czasie poza pandemia.

Teraz w czasach pandemii jak to funkcjonuje?

Niestety, reprezentacja czeka na zielone światło ze strony PZPN na zgrupowanie. Dodam, że planowane eliminacje do MŚ w Rosji są na początku czerwca, a my jesteśmy bez zgrupowania od tamtego roku. Niestety czas pandemii bardzo utrudnia.

Jak oceniasz szanse na awans do turnieju finałowego?

Nie jestem od oceniania, zwłaszcza w tym czasie. Podchodzę do tego w taki sposób, że nie ma rzeczy niemożliwych. Stać nas na to, by tam być, lecz musimy wspiąć się na szczyt naszych możliwości. Awans uzyskują 4 zespoły z eliminacji. Rosjanie jako gospodarz już posiadają kwalifikacje. W walce są takie potęgi jak Portugalia, Szwajcaria, Hiszpania, Włosi, Ukraina do tej stawki dochodzimy my, Niemcy, Turcy, Francuzi czy Azerowie i oczywiście cała dywizja B. Czyli łącznie około 24 zespoły.

Jak wygląda finansowanie na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce? Jesteś w stanie wyżyć czy musisz dodatkowo pracować?

Brak finansowania. Wszystko jest dla zabawy, czasami sponsorzy za mistrzostwo coś dorzucą. Dużo oddaje nam kadra tym, że możemy podróżować.

Łączysz swoje występy na piasku z grą na trawie. Przez całą karierę tak było?

Dokładnie tak, doszedł też futsal. Ale jak już wspomniałem, musiałem rezygnować z gry na poziomie 3/4 ligi, gdyż kluby nie wyrażały zgody na mój udział w rozgrywkach Beach Soccera. Więc poszedłem tam, gdzie działacze potrafią zrozumieć to, że tu na pisaku spełniam dziecięce marzenia. Nic się nie stanie, jak nie będzie mnie na kilku treningach i meczu kosztem gry w reprezentacji.

Twoj trawiasty klub występuje w klasie okręgowej i zajmuje szóste miejsce w tabeli. Czy mówi się o kożliwym awansie w najbliższych latach?

W tej chwili nikt nie mówi o awansie, nikt chyba też nie myśli, Zryw jest w przebudowie, która ma miejsce od jakiegoś czasu. W tej chwili tworzymy na starcie rundy wiosennej bardzo zgrany kolektyw i widać to w szatni. Nie mamy celu awansować, ale chcemy wygrywać z każdym rywalem, by cieszyła nas gra. Po to się gra w piłkę na tym poziomie. W szatni często śpiewamy utwór zespołu Master – „Nocy mało”, zmieniając słowa na „punktów” mało. Na pewno coś się w drużynie zazębia.

Czy są cechy, którymi musi wyróżniać się bramkarz Beach Soccera w porównaniu do goalkeepera z trawy?

Musi więcej rzeczy przewidzieć i wykazywać się dużym refleksem. Piłka na tym podłożu jest często nieobliczalna.

Czy masz jeszcze jakieś piłkarskie marzenia?

Na dziś, to wyjść na boisko po raz 61 i zaśpiewać Mazurka.

I tego Ci szczerze życzę! Dziękuje za świetną rozmowę.

Jestem do usług, gdybyś chciał zajrzeć na trening na piasku czy cokolwiek innego śmiało. Na nikogo się nie zamykam.

A takie zaproszenie to coś świetnego, być może kiedyś by się udało. Jest jakiś klub na Dolnym Śląsku?

Na Dolnym, to nie, ale na Górnym Śląsku są dwa. Tonio Sosnowiec i Milenium Gliwice, tym drugim warto się przyjrzeć z racji tego, że są jedynym klubem w Polsce, który ma możliwość trenowania pod balonem cały rok.

Kto wie być może kiedyś uda się Ciebie odwiedzić. Jeszcze raz dziękuję za rozmowę i powodzenia!

Dziękuje wszystkim czytelnikom, i życzę wam wytrwałości w dążeniu do postawionych celów. Serdecznie zapraszam również do zapoznania się z tą piękną dyscypliną, jaką jest Beach Soccer.

Foto: portal ŁączyNasPiłka.pl, twitter: Łączy nas Beach Soccer.

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.

Najnowszewpisy

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.