fbpx

Skandal podczas meczu CLJ. Zawodnik Jagiellonii Białystok uderzony pięścią w twarz. Klub wydał oświadczenie

Podczas sobotniego spotkania w Centralnej Lidze Juniorów U-17 pomiędzy Polonią Warszawa a Jagiellonią Białystok doszło do skandalu. Jeden z zawodników gości został uderzony pięścią przez osobę, która zeszła z trybun na murawę boiska. Klub z Białegostoku wydał oświadczenie w tej sprawie.

W ostatnich minutach meczu i tuż po zakończeniu spotkania Centralnej Ligi Juniorów pomiędzy MKS Polonią Warszawa, a AP Jagiellonią Białystok doszło do wydarzeń, które na boisku piłkarskim, ani podczas żadnych innych zawodów sportowych nie mają prawa mieć miejsca. Żółto-Czerwoni zostali zaatakowani przez niezidentyfikowanego sprawcę, który nieoczekiwanie pojawił się na placu gry. Napastnik nie brał czynnego udziału w spotkaniu i nie był wpisany do protokołu meczowego. Sprawę opisał w protokole arbiter i ta trafiła do Polskiego Związku Piłki Nożnej.

– Goniliśmy wynik. Szymon Żabiuk był faulowany praktycznie dwukrotnie w trakcie jednej akcji. Sędzia odgwizdał rzut wolny. Szymek chciał wstać i rozpocząć grę. Rywal mu to uniemożliwił i doszło do spięcia. Do naszego zawodnika rzuciła się cała ławka rezerwowych, a także osoba, która w zawodach tego dnia nie uczestniczyła. Ciężko jest mi teraz określić skąd się tam wziął, ale nagle powstało duże zamieszanie. Sędziowie też nie kwapili się do tego, żeby szybko zażegnać całe zamieszanie. Atak na naszego zawodnika był jednak dość agresywny w tym momencie – mówi Tomasz Bernatowicz, trener zespołu z Białegostoku, cytowany przez oficjalną stronę klubu.

– W protokole ostatecznie znalazły się zapisy z obu sytuacji. Po meczu w twarz uderzony został Stasiek Chomaciuk. Szymon Żabiuk natomiast jeszcze w trakcie meczu został odepchnięty, a następnie ten sam napastnik zaczął dusić naszego zawodnika. Sędziowie początkowo niechętnie, ale ostatecznie po moich namowach w protokole umieścili też zapis o tej sytuacji, w której niezidentyfikowany napastnik najpierw odepchnął naszego zawodnika, a następnie zaczął go dusić. Nie wiem dlaczego początkowo wzbraniali się przed tym zapisem – opisuje zajście Bernatowicz.

– Chciałbym to też jeszcze raz zobaczyć na zapisie wideo, bo z mojej perspektywy to niezwykle dziwna sytuacja, że sędzia pokazał tylko trzy żółte kartki. Zamieszanie w końcowych minutach było olbrzymie. Kluczowa sytuacja miała miejsce w końcówce meczu. To był przysłowiowy „zapalnik”, od tego wszystko ruszyło i się nakręciło. Totalnie niepotrzebna sytuacja. Cały mecz był bardzo ostry, to wisiało w powietrzu, a po tych faulach na Żabiuku wszystko „wybuchło”. Niepotrzebny był w tym wszystkim udział osoby z trybun, która jak przyznali trenerzy Polonii nie była wpisana do protokołu meczowego – kontynuuje trener białostockiego zespołu.

– Aktualnie bazujemy jedynie na zapisie z załącznika do protokołu meczowego sporządzonego przez sędziego tego spotkania. Wynika z niego, że w pierwszej z doliczonych do meczu minut z trybun zszedł człowiek, który pięścią w twarz uderzył naszego zawodnika, co jest zarazem karygodne i niedopuszczalne. Takie rzeczy należy piętnować. Pozostaje pytanie, gdzie było zabezpieczenie i gdzie była ochrona skoro takie rzeczy mogły się wydarzyć w trakcie meczu? – mówi Dyrektor Akademii Piłkarskiej Jagiellonii Białystok, Sławomir Kopczewski.

– Wydaje mi się, że wszystkimi karami powinna zająć się Komisja Dyscyplinarna Polskiego Związku Piłki Nożnej. Nigdy w przeszłości nie miałem do czynienia z taką sytuacją. Jestem zszokowany. Pobicie zawodnika jest więcej, niż karygodne – podsumował sprawę Kopczewski.

Źródło: Jagiellonia Białystok

Czytaj też:

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.