fbpx

Mocna opinia Mateusza Rokuszewskiego. „Głównym architektem tego bubla jest Zbigniew Boniek”

Mateusz Rokuszewski, redaktor naczelny portalu „Weszło”, w felietonie po porażce reprezentacji Polski ze Słowacją, „wyjaśnił” Zbigniewa Bońka, prezesa PZPN.

– Zmieniający w styczniu, pięć miesięcy przed turniejem, selekcjonera Zbigniew Boniek niewiele różnił się od Piotra Świerczewskiego, który stał przy linii bocznej i krzyczał do piłkarzy ŁKS-u: “już musimy na chaos”. Czy w związku z tym, możemy się dziś dziwić, że właśnie chaos był głównym rozgrywającym naszej drużyny? Moim zdaniem nie powinniśmy. Tym bardziej, że w miejsce Jerzego Brzęczka nie sięgnęliśmy po kogoś statecznego, wyważonego, kto ze względu na wyjątkowe okoliczności i bardzo ograniczony czas postawiłby na proste środki – stwierdził redaktor naczelny „Weszło”.

– Ja swojego zdania nie zmienię. Głównym architektem tego bubla jest Zbigniew Boniek, którego ego już dawno zdobyło K2. Bez tlenu i w klapkach Kubota. Prezes PZPN-u tak uwierzył w swoją nieomylność po sukcesie ruchu z Adamem Nawałką, że powierzył kadrę trenerowi, który nie miał odpowiednich kompetencji, by ją poprowadzić – napisał Rokuszewski.

– Później duma nie pozwoliła mu przyznać się do błędu wtedy, gdy jeszcze był czas, by coś uratować. Zmarnowaliśmy w ten sposób dwa i pół roku, a jej donośny głos ucichł dopiero w momencie, w którym wypadało zapewnić sobie alibi na wypadek zbliżającego się wielkimi krokami niepowodzenia. Stąd desperacki ruch, który w dodatku bardziej przenosił odpowiedzialność na barki piłkarzy – czytamy w publikacji.

– Powiedzieć, że Sousa nie ułatwił zadania tym, którzy go szybko kupili, to nic powiedzieć. On dolał paliwa do baku tym, którzy twierdzą, że powinien nosić teczkę za kursantami, którzy uczą się fachu w Białej Podlaskiej, a takich głosów pewnie nie zabraknie. Ja szczerze mówiąc, dalej nie wiem, jakim jest trenerem. Intuicja podpowiada, że dobrym i gdyby miał więcej czasu, choćby te osiem meczów na jesieni, to coś mogłoby z tego być. Ale raz, że intuicja to trochę za mało, a dwa, że tu wracamy do punktu pierwszego, czyli do tego, jak sprawę rozegrał prezes PZPN-u – podsumował „Roki”.

Źródło: weszlo.com

Czytaj też:

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.

Najnowszewpisy

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.