fbpx

Przyjaciel Kamila Grosickiego ostro o Paulo Sousie. „Nie mamy trenera, zabrakło najlepszego skrzydłowego”

Nie milkną echa porażki reprezentacji Polski w pierwszym meczu na Euro 2020 ze Słowacją. Daniel Kaniewski, przyjaciel Kamila Grosickiego bez ogródek wypowiedział się na temat selekcjonera reprezentacji i znowu wypomniał mu brak powołania „Grosika”.

Reprezentacja Polski przegrała swoje pierwsze spotkanie na Euro 2020. Przed naszym zespołem kolejne dwa, bardzo trudne pojedynki. Najpierw, już 19 czerwca w Sewilli z faworytem grupy Hiszpanią. Bardzo szeroką ofertę zakładów bukmacherskich na ten mecz i nie tylko możecie znaleźć na https://betomania.pl/bukmacherzy/betx/, jeśli lubicie zabawę w typowanie wyników sportowych.

W ostatnim spotkaniu podopieczni Paulo Sousy zmierzą się 23 czerwca z reprezentacją Szwecji na stadionie w Sankt Petersburgu. Oby nie był to pojedynek już tylko o tzw. honor.

Atmosfera wokół drużyny narodowej po słabym występie na inaugurację Euro jest, delikatnie mówiąc, nienajlepsza. Piłkarze i selekcjoner muszą mierzyć się z krytyką zarówno kibiców jak i ekspertów. Po raz kolejny również swoją frustrację brakiem powołania Kamila Grosickiego na mistrzostwa Europy, wyraził przyjaciel zawodnika Daniel Kaniewski.

Brawo Lukas Haraslin, gratulacje dla Was. My nie mamy trenera, a dla Was powodzenia dalej. Zajechany cały zespół – napisał Kaniewski na Instagramie.

Brakowało najlepszego skrzydłowego naszego kraju, który potrafi szarpnąć, dośrodkować, strzelić bramkę. Zmiany z d**y – dodał.

Daniel Kaniewski już wcześniej krytykował Paulo Sousę za jego wybory przy selekcji zawodników na Euro 2020. Zarzucił Portugalczykowi, że ten po prostu nie zna polskich piłkarzy.

Myślę, że Portugalczyk po prostu nie zna polskich piłkarzy. Kamil ciężko trenował z kadrą w marcu. Ciężko trenował też w ostatnich tygodniach w WBA. Przygotowywał się do turnieju tak jak kiedyś Jakub Błaszczykowski przed Euro 2016. Wtedy Kuba mało grał w klubie, a na mistrzostwach był dla mnie najlepszym graczem kadry – stwierdził Kaniewski w rozmowie z portalem Sport.pl.

Nie wie, co oznaczają dla nas ci niepowołani zawodnicy. Nie zna do końca naszych zawodników. Sousa nie ma klucza dla tej reprezentacji. Jest Płacheta, to gdzie ta solidarność? To zawodnik, który nie gra w Championship. A Grosicki to zawodnik, który nie gra w Premier League – nie ukrywał żalu Kaniewski.

Według przyjaciela Grosickiego, skrzydłowy WBA stracił miejsce w składzie klubu ze względu na kwestie finansowe.

Grosicki nie odstępował na treningu. Chodziło o kwestie polityczne. To nie aspekty sportowe spowodowały, że Grosicki nie gra w klubie. Wiemy, ile dał serducha w reprezentacji, że w kadrze – podsumował Kaniewski. 

Sam zawodnik nie zabrał jeszcze głosu na temat braku powołania. „Turbo Grosik” znalazł się na liście rezerwowych i z pewnością po kontuzji Arkadiusza Milika liczył na to, że Paulo Sousa „dowoła” go do kadry na mistrzostwa Europy. Tak się jednak nie stało, co z pewnością spowodowało jeszcze większą irytację w otoczeniu piłkarza, czego nie kryje w swoich wypowiedziach Daniel Kaniewski.

Grosicki w swoich mediach społecznościowych podkreśla, że całym sercem kibicuje reprezentacji Polski i wspiera swoich kolegów.

***

Czytaj też:

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.

Najnowszewpisy

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.