fbpx

Maciej Mateńko, nowy wiceprezes PZPN ds. szkolenia: Dziś w Polsce jest tysiąc treningów, a na każdym co innego. Mamy jakiś system?

Maciej Mateńko, nowy wiceprezes PZPN ds. szkolenia, w rozmowie z Przemysławem Iwańczykiem, dziennikarzem Polsat Sport zastanawiał się czy w Polsce mamy w ogóle jakiś system szkolenia.

– Jestem trenerem, a przede wszystkim uczciwym człowiekiem. Dlatego tak bardzo cenię sobie to, co spotkało mnie przed kilkoma dniami. Ci, którzy mnie znają, mówią, że na to zasłużyłem. Dlaczego? Bo ciężko na to pracowałem. Nawet spodziewam się, że któregoś ranka ktoś mnie obudzi i powie: wstawiaj, jest 6.55, za pięć minut zaczynamy trening, bo tak wyglądało moje życie przez 20 ostatnich lat. Zaczynałem o 7, ostatni trening kończyłem o 20. Jestem człowiekiem pracy – powiedział Mateńko.

Przede mną było na tym stanowisku dwóch wybitnych reprezentantów Polski – Roman Kosecki i Marek Koźmiński. Jeśli wprowadzę znaczące zmiany, zrobię coś dobrego dla polskiej piłki, będzie miało znaczenie, że nie grałem w reprezentacji Polski? Powiedzieć panu szczerze: w ogóle nie stresuje mnie ta sytuacja. Jestem pewny siebie, bo wiem, ile jestem w stanie zrobić – podkreślił wiceprezes PZPN ds. szkolenia.

Mecz reprezentacji do lat 17 Polska – Niemcy i przegrana naszych 1:10, to nie był przypadek. Gdyby to był przypadek, nie szukałbym rewolucyjnych zmian w polskim systemie szkolenia. O ile w ogóle możemy mówić, że mamy system szkolenia. Wie pan, dlaczego w ogóle rozmawiamy? Kilkanaście lat temu robiłem kurs UEFA A w Warszawie. Nie miałem dużych osiągnięć, po prostu solidnie szkoliłem dzieci. Siedząc na wykładzie, mając przed sobą wybitnych trenerów jako wykładowców, usłyszałem o polskim systemie szkolenia. Podniosłem wtedy rękę i zapytałem, o jakim polskim systemie szkolenia mówimy. Dziś w Polsce jest tysiąc treningów, a na każdym co innego. Mamy jakiś system? Czy my wiemy, jak chcą grać nasze reprezentacje młodzieżowe? Czy my wiemy, jak ma grać po latach pierwsza drużyna narodowa? – pytał Mateńko.

Nie chcę wzorować na jednej federacji, będziemy obserwować i analizować różne ośrodki. Od każdego można wyciągnąć coś dobrego, ale na pewno będziemy wdrażać swoje pomysły. Przecież nie będziemy nigdy Portugalczykami, żeby od nich wszystko kopiować. Każdy ma inną specyfikę i mentalność. Do mentalności chcę dotrzeć przede wszystkim. Żeby nie było tak, że każdy wszystko wie najlepiej. Powinno być jak w Niemczech, gdzie wprowadzone przez federację zmiany są obowiązujące dla wszystkich i nikt z nimi nie dyskutuje. Najpierw musimy określić, jak mają wyglądać polscy piłkarze, reprezentacje młodzieżowe, a w konsekwencji i ta pierwsza. Musimy sobie określić, jak mają wyglądać piłkarze, jak mają grać i dopiero po tej analizie określić model i go realizować – podsumował Maciej Mateńko.

Źródło: Polsat Sport

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.