Kamil Kosowski: Anglia? Naszych zawodników stać na sprawienie im psikusa

Kamil Kosowski, były reprezentant Polski, w swoim felietonie na łamach „Przeglądu Sportowego” stwierdził, że sześć punktów we wrześniowych meczach eliminacji mistrzostw świata, to absolutne minimum.

– Czekają nas trzy mecze, z których sześć punktów to absolutne minimum, siedem to nasz cel, a dziewięć to spełnienie marzeń. Jeśli w spotkaniach z Albanią i San Marino drużyna Paulo Sousy nie zdobędzie kompletu punktów, to będzie to kompromitacja i prezes PZPN Cezary Kulesza będzie musiał się mocno zastanowić, co dalej począć z portugalskim szkoleniowcem. O San Marino nie będę się rozwodził. Każdy, nawet najmniej zorientowany kibic wie, że zespoły tego pokroju są tylko dostarczycielami punktów, praktycznie bez szans na jakąkolwiek wygraną z poważnym zespołem – pisze Kosowski.

–  Anglia? Niedawno z nimi graliśmy i nie taki diabeł straszny, jak go malują. Doszli do finału EURO 2020 i są podrażnieni porażką, ale to nie przekreśla naszych szans na zdobycz punktową. Naszych zawodników stać na sprawienie im psikusa – podkreśla były piłkarz.

– Ciekawi mnie, jak Paulo Sousa zestawi zespół, a szczególnie drugą linię. Portugalczyk nie ma szczęścia, bo przed każdym zgrupowaniem wypada mu kilku piłkarzy. Teraz nie będzie mógł skorzystać z chorego na koronawirusa Mateusza Klicha, kontuzjowanych Kacpra Kozłowskiego, Sebastiana Szymańskiego czy Krystiana Bielika i Jacka Góralskiego. Do tego dochodzi Piotr Zieliński, który też złapał uraz, ale może uda mu się zagrać z Anglią – podsumowuje Kosowski.

Źródło: Przegląd Sportowy

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.