Robert Lewandowski: Nie ma się czego bać, strach to pierwszy krok do porażki

Robert Lewandowski, kapitan reprezentacji Polski, odpowiadał na pytania podczas konferencji prasowej.

– Mamy trenera i w ogóle nie zastanawiamy się, co może się zdarzyć, nie interesują nas żadne spekulacje, chcemy kontynuować pracę pomimo braku czasu. Wierzę w nasz zespół i sztab, czekam aż na boisku zaczniemy działać tak, jak potrafimy. Kiedy patrzyłem, w jaki sposób traciliśmy bramki podczas EURO, zastanawiałem się, jak to możliwe. Czas pracuje na naszą korzyść, wszystko zmierza w dobrym kierunku. Poprawiliśmy poruszanie się bez piłki, stwarzamy sporo sytuacji, w każdym meczu strzelamy gole, kreujemy szanse. Na boisku czuć pomysł, znamy kierunek, w którym zmierzamy. Na razie w teorii wygląda to lepiej niż w praktyce, ale wierzę, że razem będziemy się rozwijali jako zespół i każdy z nas z osobna. Mamy wysokie umiejętności, b y wykonywać plan nakreślony przez selekcjonera i pokazywać to, co w klubach. Czekam aż przyjdzie moment, w którym wszystko zacznie funkcjonować, jak należy – mówił Robert Lewandowski.

– Mamy sporo problemów kadrowych, ale staramy się o nich nie myśleć. W czwartek spodziewam się trudnego spotkania. Albania gra dobrze w defensywie, nieźle się przesuwa, obrońcy mają wsparcie defensywnych pomocników i tylko czekają na kontry. Jesteśmy gotowi na trudne spotkania, ale na Narodowym zawsze jesteśmy silniejsi niż gdziekolwiek indziej – podkreślił kapitan reprezentacji Polski.

– Przed meczem z Anglią najważniejsze będzie, byśmy przystępowali do niego z sześcioma punktami i nadziejami na korzystny wynik. Postaramy się zagrać dobre spotkanie i zobaczymy, co będziemy w stanie zdziałać. Zwycięstwa z Albanią i San Marino ułatwią nam sprawę. Grając u siebie już wiele razy przekonaliśmy się, że jesteśmy w stanie z powodzeniem rywalizować z zespołami silniejszymi od nas, że możemy walczyć, strzelać im gole i wygrywać. Liczę, że mimo problemów kadrowych uda się odpowiednio zmobilizować. Zresztą, w eliminacjach styl się nie liczy, najważniejsza jest liczba punktów – zaznaczył snajper Bayernu Monachium.

– Brak jednych to okazja dla drugich, liczę, że zastępcy wyjdą na boisko i wezmą odpowiedzialność za zespół, pokażą, że nadszedł czas i miejsce zaprezentować swoje umiejętności. Dalej mamy zawodników, którzy mogą odgrywać ważną rolę na boisku. Nie ma się czego bać, strach to pierwszy krok do porażki – stwierdził Lewandowski.

– Nie miałbym problemu, by zagrać w opasce koloru tęczy. Każdy z nas jest człowiekiem, każdy ma swoje emocje, każdą osobę warto i trzeba wspierać – zakończył 33-latek.

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.