fbpx

Piłkarz Legii opowiedział o ataku pseudokibiców w autokarze. „Poczułem się jak zakładnik”

12 grudnia po powrocie Legii po meczu w Płocku do autokaru weszła grupa pseudokibiców warszawskiego klubu. Chuligani pobili dwójkę zawodników: Mahira Emrelego i Luquinhasa. Wydarzenia komentowały media na całym świecie. Po kilku tygodniach cały incydent ze szczegółami opisał Igor Charatin, który był gościem programu „Kopnij i biegnij”.

Czytaj dalej „Piłkarz Legii opowiedział o ataku pseudokibiców w autokarze. „Poczułem się jak zakładnik””

Plan przygotowań piłkarzy Warty Poznań

Pięć meczów kontrolnych ma zaplanowanych na styczeń Warta Poznań, a trzy z nich zostaną rozegrane podczas obozu w Turcji. Jak wygląda plan przygotowań piłkarzy „Zielonych” do drugiej części sezonu PKO Bank Polski Ekstraklasy?

Drużyna trenera Dawida Szulczka ma wolne od 18 grudnia, kiedy wróciła z wyjazdowego pojedynku z Pogonią Szczecin. Kolejny mecz o punkty w PKO Bank Polski Ekstraklasie poznaniacy rozegrają w niedzielę, 6 lutego. Do Grodziska Wlkp. przyjedzie wówczas Górnik Łęczna. Do wznowienia rozgrywek zostało więc niewiele ponad 5 tygodni.

Od środy, 29 grudnia piłkarze ćwiczą już indywidualnie. We własnym zakresie realizują plan przygotowany przez Tomasza Olszewskiego, trenera przygotowania motorycznego Warty Poznań. Zespół wróci do wspólnych zajęć we wtorek, 4 stycznia. Nazajutrz piłkarze przejdą badania wydolnościowe.

Po dwóch mikrocyklach treningowych „Zieloni” rozegrają dwa sparingi – 14 stycznia zmierzą się we Wrocławiu ze Śląskiem, a dzień później w Bydgoszczy zagrają z Arką Gdynia, siódmym zespołem w tabeli Fortuna 1 Ligi.

Następnie Warta Poznań uda się na zgrupowanie w Turcji. W miejscowości Side, na południu kraju będzie trenowała od 17 do 29 stycznia. W trakcie obozu są zaplanowane kolejne trzy mecze kontrolne, a rywalami „Warciarzy” będą kolejno: Slovan Liberec z Czech, mistrz Macedonii Północnej, Shkendija Tetowo oraz Metalist Charków z Ukrainy.

Plan przygotowań Warty Poznań – zima 2022

4 stycznia – pierwszy trening

5 stycznia – badania wydolnościowe w Centrum PLEK oraz w Hali CityZen

14 stycznia – sparing ze Śląskiem Wrocław (we Wrocławiu)

15 stycznia – sparing z Arką Gdynia (w Bydgoszczy)

17 stycznia – wylot na obóz do Side (Turcja)

21 stycznia – sparing ze Slovanem Liberec

23 stycznia – sparing ze Shkendiją Tetowo

27 stycznia – sparing z Metalistem Charków

29 stycznia – powrót ze zgrupowania

Źródło: Biuro Prasowe Warty Poznań

fot. Klaudia Berda

***

Nadzwyczajne posiedzenie PZPN w związku z rezygnacją Paulo Sousy. „Wspólnie wymyślimy plan działania”

Już o godz. 14 w środę zbierze się zarząd PZPN-u na nadzwyczajnym posiedzeniu, w związku z kryzysem reprezentacji Polski wywołanym przez Paulo Sousę po jego rezygnacji ze stanowiska selekcjonera.

– Każdy dostanie szanse zabrania głosu. Wspólnie wymyślimy plan działania – powiedział Interii prezes PZPN-u Cezary Kulesza.

Prezes podkreślił, że musi działać ostrożnie, w razie sporu prawnego z Paulo Sousą i jego agentem.

– Dopóki nie będzie porozumienia w sprawie rozwiązania kontraktu, Paulo Sousa jest trenerem. Na razie nie szukam nowego, bo obowiązuje kontrakt Sousy. Dopiero gdy będzie on rozwiązany, mogę szukać następcy – dodał Kulesza.

Brazylijskie media twierdzą, że już w środę Flamengo ogłosi Paulo Sousę nowym trenerem. Sytuacja jednak się skomplikowała, ponieważ do wzięcia jest Jorge Jesus, który odchodzi z Benfiki Lizbona, a był numerem jeden na liście życzeń brazylijskiego klubu. Co zatem w przypadku, gdy Paulo Sousa zostanie na lodzie, a formalnie jego kontrakt z PZPN nie jest przecież rozwiązany?

– Nie chciałabym dywagować na ten temat, bo nie znam zapisów jego kontraktu. Natomiast, co jest bardzo ważne i na co musi zwrócić uwagę Paulo Sousa, jego agenci i prawnicy, to że Portugalczyk wykonał formalny ruch, niezależnie od tego, czy to było pisemnie, mailowo czy telefonicznie, to wystąpił do reprezentanta organu, czyli do prezesa PZPN-u, o to, żeby rozwiązać ten kontrakt za porozumieniem stron. Czyli miał wolę rozwiązania kontraktu. Dowodowo to bardzo ważne w przypadku dalszych działań, gdyby nagle Paulo Sousa stwierdził, że on jednak dalej chce być selekcjonerem. Takie zachowanie ma wpływ na ocenę ewentualnego rozwiązania tego kontraktu i późniejszy spór – tłumaczy mecenas Amelia Szukowska, partner zarządzający Innteo Legal.

Źródło: Interia

***

Zmiany w Jagiellonii Białystok! Znamy nazwisko nowego szkoleniowca. Będzie również zmiana na stanowisku prezesa

Jagiellonia Białystok pozostaje bez trenera od 23 grudnia. Media podają nazwiska potencjalnych kandydatów, karuzela się kręci. W końcu jednak w stolicy Podlasia wybrano nowego szkoleniowca. Do zmiany dojdzie również na stanowisku prezesa.

Czytaj dalej „Zmiany w Jagiellonii Białystok! Znamy nazwisko nowego szkoleniowca. Będzie również zmiana na stanowisku prezesa”

Były kierownik reprezentacji Polski: „Jestem bardzo wkur***ny, gdy mówię o kłamstwach Bońka. Podobnie działa jego marionetka Roman Kołtoń”

Jan de Zeeuw, kierownik reprezentacji Polski za czasów Leo Beenhakkera, zaatakował Zbigniew Bońka w wywiadzie udzielonym portalowi „WP SPortoweFakty”.

Czytaj dalej „Były kierownik reprezentacji Polski: „Jestem bardzo wkur***ny, gdy mówię o kłamstwach Bońka. Podobnie działa jego marionetka Roman Kołtoń””

Nowy, sensacyjny kandydat na następcę Paulo Sousy

Paulo Sousa pożegna się z pracą w reprezentacji Polski. Jak się okazuje, na horyzoncie pojawiło się kolejne nazwisko kandydata do zastąpienia Portugalczyka. Roman Kołtoń przekazał w poniedziałek, że zainteresowany objęciem polskiej kadry jest Juergen Klinsmann!

Wśród najczęściej wymienianych szkoleniowców, którzy mogliby poprowadzić reprezentację Polski znajdują się Adam Nawałka, Piotr Nowak, Czesław Michniewicz, Marek Papszun i Michał Probierz.

Według informacji podawanych przez czołowych polskich dziennikarzy, do PZPN wciąż spływają kolejne zgłoszenia. W poniedziałek prawdziwą bombę odpalił Roman Kołtoń, który podczas programu „Prawda Futbolu” zdradził, że pracą z reprezentacją Polski zainteresowany jest Juergen Klinsmann.

– Mogę zdradzić, że zainteresowany pracą z reprezentacją Polski jest Juergen Klinsmann. Na miejscu Kuleszy szukałbym właśnie takich kandydatów, którzy mają ogromne doświadczenie w roli selekcjonera – przyznał Kołtoń.

Klinsmann w przeszłości z powodzeniem prowadził reprezentację Niemiec, z którą sięgnął po brązowy medal mistrzostw świata w 2006 roku. Po zakończeniu turnieju podał się do dymisji.

Przez pięć lat (2011-2016) był też selekcjonerem reprezentacji USA, którą poprowadził w 98 meczach. Największym sukcesem był awans do 1/8 na mistrzostwach świata w Brazylii w 2014 roku.

Źródło: Prawda Futbolu

***

Paulo Sousa odejdzie i nie musi płacić PZPN-owi żadnej kary umownej. Kontrakt z selekcjonerem był błędnie skonstruowany

– Bardzo szanuję Zbigniewa Bońka za różne osiągnięcia, ale zapisy o karze umownej wręcz powinny znaleźć się w umowie z Paulo Sousą oraz z każdym innym trenerem – mówi w rozmowie z Onetem adw. Jan Łukomski, specjalista prawa sportowego, który reprezentuje piłkarzy, trenerów i kluby w trakcie podpisywania kontraktów oraz w sporach przed FIFA.

Czytaj dalej „Paulo Sousa odejdzie i nie musi płacić PZPN-owi żadnej kary umownej. Kontrakt z selekcjonerem był błędnie skonstruowany”

Marek Papszun jednak nie zostanie szkoleniowcem Legii Warszawa? „Widzę też ryzyko związane z jego zatrudnieniem”

Nowym dyrektorem sportowym Legii Warszawa został Jacek Zieliński. Do jego kompetencji ma należeć wybór trenera stołecznego zespołu. Niewykluczone, że klub z Łazienkowskiej wycofa się z pomysłu zatrudnienia Marka Papszuna jako szkoleniowca.

Czytaj dalej „Marek Papszun jednak nie zostanie szkoleniowcem Legii Warszawa? „Widzę też ryzyko związane z jego zatrudnieniem””

Adam Nawałka selekcjonerem reprezentacji Polski? Jest faworytem bukmacherów

Piłkarska Polska żyje rezygnacją Paulo Sousy z funkcji selekcjonera reprezentacji. Dymisja nie została przyjęta przez prezesa PZPN Cezarego Kuleszę, ale mimo to rozpoczęła się wielka, medialna giełda nazwisk. Bukmacherzy przyjmują zakłady, kto poprowadzi kadrę w barażach o mundial w Katarze, a faworytem jest Adam Nawałka.

Czytaj dalej „Adam Nawałka selekcjonerem reprezentacji Polski? Jest faworytem bukmacherów”

Były selekcjoner reprezentacji Polski jest jednym z kandydatów do objęcia Jagiellonii Białystok. Ma dwóch rywali

Jerzy Brzęczek może wkrótce wrócić do pracy w PKO BP Ekstraklasie. Były selekcjoner reprezentacji Polski jest jednym z kandydatów do objęcia Jagiellonii Białystok. Ale ma dwóch rywali – informuje portal WP Sportowe Fakty.

Czytaj dalej „Były selekcjoner reprezentacji Polski jest jednym z kandydatów do objęcia Jagiellonii Białystok. Ma dwóch rywali”

Były wiceprezes PZPN: „Mnie też ten siwy bajerant zbajerował”

Marek Koźmiński był wiceprezesem PZPN, gdy Zbigniew Boniek zatrudniał Paulo Sousę w roli selekcjonera reprezentacji Polski. Teraz działacz żałuje, że do tego doszło.

Paulo Sousa wystawił polski futbol do wiatru. W niedzielę poinformował prezesa PZPN, że chce rozwiązać kontrakt. Portugalczyk podpisał lub podpisze umowę z brazylijskim Flamengo, według której będzie inkasował 100 tysięcy euro miesięcznie, czyli o 30 więcej niż w polskim związku.

W piłkarskim środowisku wrze, Sousa jest mieszany z błotem, a ludzie, którzy popierali Portugalczyka, czują się oszukani. Jednym z nich jest Marek Koźmiński, były wiceprezes PZPN.

– Gdzieś widziałem tytuł: „Siwy bajerant”. Dosadny i trafny i niestety też mnie ten siwy bajerant zbajerował. Wstyd mój kolego. Mężczyznę poznaje się po tym jak kończy! – napisał Koźmiński na Twitterze.

***

„Sousa. Chłopie oszukałeś 40 milionów Polaków! Niech cię Czarek Kulesza ciśnie w sądach” (WIDEO)

Mateusz Borek zaatakował na antenie „Kanału Sportowego” Paulo Sousę. Oberwało się też byłemu prezesowi PZPN Zbigniewowi Bońkowi.

– Powiedzieć, że jestem zaskoczony, czy powiedzieć, że jestem zły, to nic nie powiedzieć. Jestem zdegustowany i zniesmaczony, zmiażdżony decyzją selekcjonera. Nie przypominam sobie takiego przypadku w historii polskiego futbolu – zaczął Borek.

– To jest trener, który dostał od Bońka za darmo turniej. Euro 2020. Dwa mecze przegrał, jeden zremisował i to najgorszy wynik na turnieju od lat. Potem doszło do meczu z Węgrami, który odpuszczono. To oznaczało brak rozstawienia w barażach. Potem Sousa opowiadał w wywiadach, że jest gotowy, ma pomysł, wiarę, opowiadał, jak rozpracowuje Rosję i mówi o przekonaniu, że Polska awansuje do MŚ 2022 – podkreślił Borek, atakując przy okazji Zbigniewa Bońka.

– Jaki to świetny trener. Jakie on miał wyniki. Jaki „top”. Co on w życiu wygrał. Nigdzie nie zagrzał miejsca. Nie ma w sztabie polskiego trenera. Spycha na margines Huberta Małowiejskiego – grzmiał dziennikarz.

– Dzisiaj zostaje spalona ziemia. Bo pan Sousa wyjeżdża do Rio de Janeiro, będzie siedział na plaży, opowiadał te kity we Flamengo i w gazetach, i telewizji brazylijskiej. Te same, których my słuchaliśmy. Siwy bajerant – kontynuował wściekły Borek.

– Chłopie, ty się zastanów. Ty okłamałeś 40 milionów Polaków, ludzi, którzy przychodzili na stadion i wydawali ostatnie pieniądze, żeby kupić bilet na mecz reprezentacji Polski. Ty nas oszukałeś. Chłopie, niech cię Czarek Kulesza ciśnie w sądach, w FIFIE, UEFIE, niech wydębi od ciebie jak najwięcej kasy. Gdybyś miał trochę charakteru, to połowę tych pieniędzy byś oddał, żeby w Polsce wybudować boiska. Oddaj, jak masz trochę jaj. Ale nie oddasz, bo wy, Portugalczycy, jesteście kupcami – podsumował Mateusz Borek.

Źródło: Kanał Sportowy

***

Stanisław Czerczesow chce wyrwać Legii Warszawa jednego z piłkarzy pobitych po meczu w Płocku

Stanisław Czerczesow który objął niedawno zespół węgierskiego Ferencvarosu, chce sprowadzić Mahira Emrelego. Według azerskich mediów, napastnik już przy najbliższej okazji może się pożegnać z Legią Warszawa.

Stanisław Czerczesow, który przez ostatnie kilka miesięcy był wymieniany jako kandydat na selekcjonera reprezentacji Polski czy szkoleniowca Legii Warszawa, kilka dni temu objął zespół węgierskiego Ferencvarosu. Rosyjski trener, znany z twardej ręki, rozpoczyna swoje rządy. Chce dokonać roszad personalnych w zespole, a jednym z piłkarzy, których chce sprowadzić do stolicy Węgier jest azerski napastnik Legii Warszawa, Mahir Emreli.

Według azerisport.com., 24-latek nosi się z zamiarem odejścia ze stołecznego klubu. Emreli był jednym z piłkarzy, którzy najmocniej ucierpieli podczas utarczki kibolami po meczu z Wisłą Płock. Obecnie zawodnik przebywa w Azerbejdżanie i pomimo tego, że na Łazienkowskiej mają nadzieję, że jednak pojedzie z drużyną na zgrupowanie do Dubaju, to coraz więcej wskazuje na to, że Emreli zimą opuści Legię. 

Zainteresowanie 24-latkiem, oprócz Ferencvarosu, wykazuje jeszcze jeden węgierski klub – Fehrevar FC. 

Mahir Emreli dołączył do Legii latem tego roku. Jego kontrakt obowiązuje do 30 czerwca 2024 roku. Azerski napastnik do tej pory rozegrał w barwach warszawskiego klubu 33 spotkania, w których zdobył 11 bramek i zaliczył dwie asysty.

Źródło: azerisport.com.

***

Jest reakcja PZPN na informacje o odejściu Paulo Sousy. Będzie skarga do FIFA i wniosek o kilka milionów odszkodowania

W piątek brazylijskie media podały, że Paulo Sousa ma w najbliższych dniach podpisać dwuletni kontrakt z brazylijskim Internacionalem Porto Alegre. Według informacji podanych przez portal Sport.pl, PZPN nie otrzymał żadnej informacji od Portugalczyka, jakoby ten chciał zrezygnować z pracy z reprezentacją Polski.

Z informacji brazylijskiego dziennikarza Vagnera Martinsa wynika, że trener biało–czerwonych już w poniedziałek podpisze dwuletni kontrakt z Internacionalem Porto Alegre. To oznacza, że zostawi naszą kadrę przed marcowymi barażami.

Doniesienia potwierdzają pozostałe tamtejsze media. Przedstawiciele klubu z Porto Alegre w niedzielę mają się zjawić w Portugalii. Sousa dzień później podpisze kontrakt z Internacionalem – twierdzi Rodrigo Oliveira z Radio Gaucha.

Hugo Cajuda, agent Sousy miał już otrzymać dokładne warunki kontraktu dla Portugalczyka. Sam zaprzecza tym doniesieniom brazylijskiej prasy. Tomasz Włodarczyk, dziennikarz portalu meczyki.pl, skontaktował się z Cajudą.

– Rozmawiałem chwilę z agentem Paulo Sousy. Hugo Cajuda mówi: „Brazylijska prasa jest szalona. Nic się nie dzieje. Są Święta. Nie możemy komentować każdej plotki łączącej trenera z jakimś klubem – napisał Włodarczyk na Twitterze.

Na pogłoski o odejściu portugalskiego szkoleniowca zareagował już Polski Związek Piłki Nożnej.

– W PZPN zaznacza się, że związek wywiązywał się ze wszystkich zobowiązań wobec selekcjonera, który otrzymywał wszystko, czego potrzebował do osiągania jak najlepszych wyników z reprezentacją. Nie ukrywa się też, że dogadanie się na boku z Brazylijczykami byłoby zachowaniem niezwykle nieeleganckim i niepoważnym ze strony Sousy i jego sztabu. Otoczenie prezesa Kuleszy trzyma rękę na pulsie. Jeśli jednak Portugalczyk miał wszystkich zwieść i za plecami prezesa oraz PZPN dogadać się ws. pracy w Internacionalu (lub innym klubie), związek zamierza ostro zareagować i skierować sprawę do FIFA, domagając się ogromnego odszkodowania w wysokości kilku milionów złotych za zerwanie kontraktu i narażenie PZPN na dodatkowe koszty przez konieczność zatrudnienia nowego selekcjonera – informuje portal Sport.pl, któremu udało się porozmawiać z przedstawicielami polskiej federacji.

Sousa nabrał wody w usta, jego agent zaprzecza pogłoskom, czyli znając realia futbolu, należy spodziewać się, że w poniedziałek reprezentacja Polski pozostanie bez selekcjonera.

Źródło: Sport.pl, Twitter

***

Prezes Polonii Wrocław ma dość. ” Nie jestem przyspawany do fotela”

W Wigilię Świąt Bożego Narodzenia, prezes Polonii Wrocław opublikował emocjonalne oświadczenie. Tomasz Malec rezygnuje z pełnionej funkcji i oddaje się do dyspozycji zarządu klubu.

Oświadczenie Tomasza Malca, prezesa KKS Polonia Wrocław

„W związku z zapoznaniem się z wynikami konkursu Footballlmania 2022 podjąłem decyzję o złożeniu rezygnacji z funkcji prezesa KKS Polonia Wrocław i oddaję się w ręce Zarządu. Kwota, która została nam przyznana, nie zaspakaja nawet kosztów wynajmu obiektów, które w tym roku wzrosły o 100%.

Próbowaliśmy bez podwyżek składek zapiąć tegoroczny budżet, lecz i tak jesteśmy na minusie. Serce boli, bo przez ostatnie 14 lat próbowałem obronić klub przed upadkiem i odbudować go na tyle, na ile jest to możliwe. Obniżenie dotacji jest ciosem, który nie pozwala na rozwój klubu, a nawet nie zabezpiecza podstawowych czynności klubu, takich jak wynajem boisk, który w tym roku wahał się miesięcznie w kwotach 5000-7000 zł .

A gdzie pozostałe koszty utrzymanie trenerów, opłaty sędziowskie, sprzęt sportowy, transport itp.? Pewnie można przenieść koszty na rodziców, bo to najłatwiej, ale czasy mamy takie, że w każdym gospodarstwie domowym się nie przelewa. Nie jestem przyspawany do fotela prezesa, więc może są ludzie, którzy lepiej wypełnią tę funkcje. Był to dla mnie zaszczyt prowadzić drugi najstarszy klub we Wrocławiu. Ile mogłem to zrobiłem, mogę walczyć za Polonię, ale muszę widzieć sens i szansę na rozwój. Mam dość egzystowania i liczenia na przetrwanie.

Dziękuję wszystkim moim współpracownikom i całemu sztabowi szkoleniowemu. Oddaje się do dyspozycji Zarządu.

Prezes KKS Polonia Wrocław – Tomasz Malec”

***

Pierwszy zespół Polonii występuje w trzeciej grupie wrocławskiej Klasy A. Po rundzie jesiennej plasuje się, z dorobkiem 24 punktów, na siódmym miejscu w ligowej tabeli.

***

Reprezentacja Polski bez selekcjonera? Paulo Sousa w poniedziałek podpisze kontrakt z brazylijskim klubem

Zdaniem brazylijskich mediów selekcjoner reprezentacji Polski Paulo Sousa w poniedziałek podpisze kontrakt z Internacionalem Porto Alegre.

Z informacji brazylijskiego dziennikarza Vagnera Martinsa wynika, że trener biało–czerwonych już w poniedziałek podpisze dwuletni kontrakt z Internacionalem Porto Alegre. To oznacza, że zostawi naszą kadrę przed marcowymi barażami.

Informacje potwierdzają pozostałe tamtejsze media. Przedstawiciele klubu z Porto Alegre w niedzielę mają się zjawić w Portugalii. Sousa dzień później podpisze kontrakt z Internacionalem – twierdzi Rodrigo Oliveira z Radio Gaucha.

Hugo Cajuda, agent Sousy otrzymał już dokładne warunki kontraktu dla Portugalczyka.

Wszystko na to wskazuje, że tym razem informacje brazylijskich mediów się potwierdzą i reprezentacja Polski od poniedziałku pozostanie bez trenera.

Kamil Grosicki podpowiada Kacprowi Kozłowskiemu w jaki sposób powinien pokierować swoją karierą

Kacper Kozłowski prawdopodobnie podczas najbliższego okna transferowego opuści Pogoń Szczecin i trafi do Premier League. Rozmowy z jednym z angielskich klubów potwierdził dyrektor sportowy „Portowców” Dariusz Adamczuk.

Kacper Kozłowski jest łączony z Manchesterem City, Liverpoolem oraz Brighton.

Na temat ewentualnego transferu 18-latak wypowiedział się Kamil Grosicki. Skrzydłowy Pogoni podpowiada młodemu piłkarzowi w jaki sposób powinien on pokierować swoją dalszą karierą.

Kamil Grosicki

„Grosik” bardzo pochlebnie wypowiada się o umiejętnościach 18-letniego reprezentanta Polski.

– Jest silny na nogach, dobrze drybluje. Chciałbym i pewnie wszyscy kibice też by chcieli, aby został w Pogoni do końca sezonu – powiedział Grosicki w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”.

– Gdyby faktycznie wyjechał do Anglii, to życzyłbym mu, aby liczył się w walce o skład, by był pierwszym wchodzącym, aby dostawał szanse na grę. Nie chciałbym, aby podpisał kontrakt z klubem, który od razu wypożyczy go do Belgii lub Holandii. W Anglii uważają, że polska ekstraklasa jest słaba? Gdybym miał mu podpowiadać, to życzyłbym mu, aby podpisał kontrakt z klauzulą wypożyczenia na rundę wiosenną do Pogoni – dodał „Grosik”.

Kacper Kozłowski

Kacper Kozłowski w obecnym sezonie PKO BP Ekstraklasy wystąpił w 19 meczach Pogoni Szczecin. Strzelił w nich trzy gole i zanotował cztery asysty.

Źródło: Przegląd Sportowy

Mahir Emreli chce odejść z Legii, a na Łazienkowską trafi jego dobry znajomy?

Patrick Andrade znalazł się na liście życzeń Legii Warszawa.

Według azerskich mediów, na celowniku stołecznego klubu znalazł się zawodnik Qarabagu Agdam Patrick Andrade. 28-letni pomocnik to 9-krotny reprezentant Republiki Zielonego Przylądka.

Andrade jest wychowankiem Sportingu Praia. W 2014 roku trafił do portugalskiego Moirerense.

Zawodnik występował także w FC Famalicao i SC Salgueiros. W 2018 roku został graczem bułgarskiego Czerno More Warna. Latem 2020 roku zamienił ten klub na azerski Qarabag Agdam.

Patrick Andrade występował w tym zespole obok Mahira Emreliego, który obecnie nosi się z zamiarem opuszczenia Legii Warszawa.

Andrade wyceniany jest na 400 tysięcy euro.

Źródło: azerisport.com

Legia Warszawa zapłaci milion euro za dwóch zawodników ligowego rywala

Legia Warszawa w zimowym oknie transferowym sprowadzi dwóch zawodników Zagłębia Lubin. Za Patryka Szysza i Łukasza Porębę, stołeczny klub zapłaci razem milion euro – poinformował portal sport.interia.pl.

Legia Warszawa zamierza dokonać wzmocnień podczas zimowej przerwy w rozgrywkach. O planowanym transferze dwóch graczy Zagłębia Lubin poinformował Sebastian Staszewski z Interii.

„Według naszych ustaleń legioniści pracują nad pozyskaniem zawodników Zagłębia Lubin: Patryka Szysza oraz Łukasza Porębę. Pierwszy to jedno z odkryć poprzedniego sezonu. 23-letni napastnik – dzięki ośmiu zdobytym golom – stał się łakomym kąskiem na wewnętrznym rynku transferowym. Latem walczyła o niego nie tylko Legia, ale także Lech Poznań. Wtedy jednak oczekiwania lubinian były zbyt wysokie nawet jak dla czołowych polskich klubów. W rundzie jesiennej trwającego sezonu Szysz zdobył cztery bramki i zanotował asystę, będąc jednym z najjaśniejszych punktów Zagłębia” – poinformował serwis sport.interia.pl.

„W tym sezonie wyróżnia się także Poręba. 21-latek ma nie tylko solidne liczby (gol i trzy asysty w 18 meczach), ale dodatkowo – mimo młodego wieku – jest liderem środka pola swojego klubu” – czytamy dalej.

Stołeczny klub musiałaby zapłacić po 500 tysięcy euro za każdego z zawodników. Obu wygasają kontrakty z Zagłębiem w czerwcu 2022 roku, więc jest to ostatnia szansa dla klubu, aby coś na nich zarobić.

Źródło: Interia

***

Klub Łukasza Piszczka sprowadził zawodnika z Górnika Zabrze

Krzysztof Kiklaisz przeszedł na zasadzie transferu definitywnego z Górnika Zabrze do trzecioligowego LKS-u Goczałkowice Zdrój.

23-letni napastnik w obecnym sezonie znajdował się w kadrze pierwszego zespołu Górnika Zabrze. Kiklaisz nie zaprezentował jednak swoich umiejętności na boiskach PKO BP Ekstraklasy. Nie zaliczył na murawie nawet minuty w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Nowy zawodnik LKS-u Goczałkowice Zdrój podczas rundy jesiennej występował w trzecioligowych rezerwach Górnika Zabrze. Zanotował 16 występów, w których strzelił trzy gole i zaliczył dwie asysty.

Krzysztof Kiklaisz był zawodnikiem młodzieżowych zespołów KS-u Siedlce, MKS-u Gogolin oraz Górnika Zabrze. Rundę jesienną sezonu 2019/2020 spędził na wypożyczeniu w Warcie Poznań. Napastnik ma na swoim koncie trzy występy w PKO BP Ekstraklasie.

Może być zdjęciem przedstawiającym 2 osoby i tekst „Krzysztof Kiklaisz ZABRZE LKS LKS ZAŁKOW WITAMY WITAMY nexx DEVELOPER www.nexx.pl GATNER nexx DEVELOPER " BLACHDOM PLUS BMG PAT.NER MANAGEMENT YAKUDO ITEO TECHNOLOGY CMC SPEC-BRUK® TOMECO Pulp Systems”

23-latek będzie kontynuował karierę w zespole lidera trzeciej grupy trzeciej ligi. LKS Goczałkowice Zdrój prowadzi w ligowej tabeli z dorobkiem 41 punktów.

Źródło i foto: LKS Goczałkowice Zdrój

***

26-latek nowym szkoleniowcem trzecioligowej Broni Radom

Mikołaj Łuczak został nowym trenerem trzecioligowej Broni Radom. Zastąpił na tym stanowisku Tomasza Jasika.

Po zakończeniu rundy jesiennej, Tomasz Jasik odszedł z Broni, przenosząc się do Cracovii, gdzie został asystentem trenera Jacka Zielińskiego. Radomski klub poszukiwał nowego trenera i ostatecznie powierzył prowadzenie zespołu 26-letniemu Mikołajowi Łuczakowi.

Nowy trener Bron związany był z projektami młodzieżowymi Legii Warszawa. Następnie pracował jako asystent w III-ligowej Lechii Tomaszów Mazowiecki. W poprzednim sezonie był zatrudniony w Akademii Stali Rzeszów. Jesienią w Broni Radom pełnił funkcję asystenta u boku pierwszego trenera Tomasza Jasika. 26-latek posiada licencję UEFA A.

Może być zdjęciem przedstawiającym 1 osoba, w budynku i tekst
Mikołaj Łuczak fot. Broń Radom/Facebook

– Bardzo dziękuję za zaufanie władzom klubu. Nie jestem tu nowy, więc znam specyfikę zespołu, jego wady i zalety. Wspólną pracę rozpoczynamy 12 stycznia. Jeżeli chodzi o gry sparingowe, to harmonogram opracowywany był jeszcze za kadencji trenera Tomasza Jasika. Jeśli chodzi o zmiany kadrowe, to trójkę zawodników pożegnaliśmy tuż po zakończeniu jesiennej. Na ich miejsce szukamy wzmocnień. Mocno już w tej kwestii pracujemy, ale na konkrety jeszcze za wcześnie – powiedział Mikołaj Łuczak.\

– To młody, ale chłonny wiedzy szkoleniowiec i jedyne do czego można się przyczepić to właśnie młody wiek i niewielkie doświadczenie w seniorskim futbolu na tym szczeblu. Ja jednak obserwuję tego trenera, mnie się podoba jego warsztat, wizja pracy. Wiem, że ma duże wsparcie u drużyny i trenera Mirka Peresady. Uważam, że zasługuje na tą szansę i wierzę, że ją wykorzysta. Trzymam kciuki – podkreślił prezes Broni Radom Robert Wicik.

Radomski zespół zajmuje 9. miejsce w tabeli rozgrywek pierwszej grupy III ligi.

Źródło: Broń Radom, własne

Fot. Broń Radom

***

Mariusz Pawełek zakończył karierę piłkarską. Trzykrotny mistrz Polski nie zrywa jednak z futbolem

Trzykrotny mistrz kraju Mariusz Pawełek podjął decyzję o zakończeniu kariery piłkarskiej. Teraz będzie pełnił funkcję trenera bramkarzy w GKS-ie Jastrzębie.

Mariusz Pawełek na najwyższym szczeblu rozgrywek ligowych w Polsce rozegrał 258 meczów w barwach pięciu klubów. Największe sukcesy osiągnął z Wisłą Kraków. W barwach tego zespołu trzykrotnie zdobył mistrzostwo Polski i grał w europejskich pucharach.

Ponadto, występował w Odrze Wodzisław, Polonii Warszawa, Śląsku Wrocław i Jagiellonii Białystok. Był też zawodnikiem klubów z Turcji, takich jak Konyaspor, Rizespor i Adana.

Od 2019 roku Pawełek był zawodnikiem GKS-u Jastrzębie. W rundzie jesiennej sezonu 2021/2022 pierwszej ligi sześć razy zagrał w pierwszym składzie. 40-latek tuż przed świętami Bożego Narodzenia podjął decyzję o zakończeniu piłkarskiej kariery. Zostaje jednak przy futbolu i będzie trenerem bramkarzy jastrzębskiego klubu.

– Była to dla mnie na pewno trudna do podjęcia decyzja. Jednak po rozmowach z trenerem Kurdzielem, prezesem Ćwikłą oraz znajomymi, z którymi się konsultowałem, dałem sobie po zakończonej rundzie jesiennej dwa tygodnie na podjęcie decyzji i uznałem, że to będzie dobry krok – powiedział Pawełek w rozmowie z klubowymi mediami GKS-u.

Fot. GKS Jastrzębie

Kolejny polski klub znika z piłkarskiej mapy! Tym razem upadłość ogłosił trzecioligowiec

23 grudnia Elana Toruń za pośrednictwem mediów społecznościowych ogłosiła upadłość.

Toruński klub już od dłuższego czasu zmagał się z problemami finansowymi. Władze Elany szukały wszelkich sposobów, aby poprawić sytuację. Zdołano nawiązać współpracę z kilkudziesięcioma lokalnymi firmami, które wspierały klub na zasadach sponsoringu. Prowadzono działania w kierunku restrukturyzacji, podejmowano próby obniżenia kosztów. Niestety, bez rezultatu.

W czwartek, 23 grudnia władze Elany Toruń zamieściły oficjalny komunikat.

„Z ogromnym smutkiem, zawiadamiamy, że mimo ogromnego zaangażowania naszych zawodników, trenerów, kibiców, właścicieli, pracowników i sympatyków w akcję „Ratujmy Elanę”! , poszukiwania strategicznego inwestora dla Toruńskiego Klubu Sportowego zakończyły się niepowodzeniem. Mimo ogromnego wysiłku wielu osób nie udało nam się znaleźć osoby czy firmy, która chciałaby nabyć pakiet właścicielski.

Ratując Elanę, przeprowadziliśmy szereg działań naprawczych takich jak redukcja kosztów działalności czy restrukturyzacja. Pozyskaliśmy 46 lokalnych firm, które stały się sponsorami klubu. Jednak mimo tych działań oraz stałego wsparcia ze strony właścicieli, nie jesteśmy w stanie zapewnić Elanie Toruń płynności finansowej. Dlatego z wielkim bólem, kierując się odpowiedzialnością, by nie pogłębiać i tak trudnej sytuacji finansowej klubu, informujemy o zaprzestaniu kontynuowania uproszczonego postępowania o zatwierdzenie układu.

Wszystkim osobom, które zaangażowały się w akcję #Ratujmy Elanę! Właścicielom, sponsorom, pracownikom i kibicom, bardzo dziękuję za Wasz czas, zaangażowanie, wysiłek i wielkie serce do walki. To był wielki zaszczyt grać z Wami w jednej drużynie.”

Elana Toruń w obecnym sezonie występowała w rozgrywkach drugiej grupy III ligi. Po rozegraniu 18 spotkań zespół zajmował 12. miejsce w tabeli.

Fot. Elana Toruń

Sensacyjne doniesienia z Białegostoku! Ireneusz Mamrot zwolniony z Jagiellonii

Ireneusz Mamrot został zwolniony z funkcji trenera Jagiellonii Białystok – podaje Przegląd Sportowy. Jego druga kadencja w tym klubie dobiegła końca po niespełna siedmiu miesiącach.

 Jagiellonia zakończyła rundę jesienną dopiero na jedenastym miejscu. Za kiepską postawę zespołu zapłacił Ireneusz Mamrot, którego dymisji już od kilku tygodni domagali się kibice „Jagi”.

Ligowy bilans Mamrota to sześć zwycięstw, tyle samo remisów i siedem porażek (bramki 24-31). Trener pożegnał się porażką 0:5 z Rakowem Częstochowa na wyjeździe.

Jagiellonia Białystok jest siódmym klubem PKO BP Ekstraklasy, w którym w tym sezonie doszło do zmiany szkoleniowca. Wcześniej pracę tracili Piotr Stokowiec (Lechia Gdańsk), Czesław Michniewicz i Marek Gołębiewski (Legia Warszawa), Piotr Tworek (Warta Poznań), Michał Probierz (Cracovia), Mariusz Lewandowski (Bruk-Bet Termalica Nieciecza) i Dariusz Żuraw (KGHM Zagłębie Lubin).

Jeszcze przed końcem roku Jagiellonia ogłosi nazwisko następcy Mamrota. Według Przeglądu Sportowego w grę wchodzi nawet kilka kandydatur.

Źródło: PS

Polonii Lidzbark Warmiński kibicuje kabaret Neo-Nówka i fani z… Zanzibaru (WIDEO)

Polonia Lidzbark Warmiński obchodzić będzie 65-lecie istnienia. Z okazji jubileuszu odbędzie się gala zaplanowana na 22 lutego 2022 roku, którą poprowadzi Radosław Bielecki ze słynnego kabaretu Neo-Nówka.

Radosław Bielecki, który pochodzi z Lidzbarku Warmińskiego, jest wiernym kibicem Polonii. Członek kabaretu Neo Nówka przesłał świąteczne życzenia wszystkim osobom związanym z klubem. Na nagraniu wideo możemy przekonać się, że Polonii kibicują również fani z Zanzibaru.

Gala z okazji 65-lecia Polonii Lidzbark Warmiński, którą poprowadzi Radosław Bielecki, odbędzie się w Hotelu Krasicki.

***

Polonia po rundzie jesiennej rozgrywek 4 Ligi warmińsko-mazurskiej zajmuje 6. miejsce w tabeli z dorobkiem 28 punktów. Zespół z Lidzbarku Warmińskiego odniósł 8 zwycięstw, czterokrotnie zanotował remis i cztery razy schodził z boiska pokonany. Należy dodać, że Polonia nie poniosła porażki na własnym stadionie. Na osiem rozegranych meczów, w sześciu zdobyła komplet punktów, dwa pozostałe zremisowała.

***

Foto na licencji Creative Commons. Autor zdjęcia Ralf Lotys.

Jak wygląda telewizyjny rozkład jazdy na najbliższe świąteczne dni?

Przed nami świąteczny weekend! Jak wygląda rozkład jazdy na najbliższe dni?

CZWARTEK 23.12

18.45 PSV Eindhoven – Go Ahead Eagles Eredivisie, Polsat Sport Premium 1


NIEDZIELA 26.12

13.25, Liverpool FC – Leeds United Premier League, Canal+ Sport
13.25, Wolverhampton Wanderers – Watford FC Premier League, Canal+ Sport 2
15.55, Multi Premier League Premier League, Canal+ Sport
15.55, Manchester City – Leicester City Premier League, Canal+ Sport 2
15.55, Barnsley FC – Stoke City Championship, Eleven Sports 1
15.55, Luton Town – Bristol City Championship, Eleven Sports 2
18.25, Aston Villa – Chelsea FC Premier League, Canal+ Sport
20.55, Brighton & Hove Albion – Brentford FC Premier League, Canal+ Sport

***

Idzie nowe w Białymstoku. Legenda Legii Warszawa dyrektorem Jagi?

Władze Jagiellonii Białystok postanowiły zatrudnić dyrektora sportowego. Jednym z kandydatów na to stanowisko jest Jacek Zieliński, były kapitan i legenda Legii Warszawa.

Piotr Wołosik poinformował w „Przeglądzie Sportowym”, że Jagiellonia Białystok poszukuje dyrektora sportowego. Trwają rozmowy z kandydatami. Władze klubu spotkały się już z Arturem Płatkiemi Łukaszem Masłowskim. Największe szanse na objęcie tej funkcji ma jednak Jacek Zieliński.

Przez większość swojej kariery był on związany z warszawską Legią. Trzynaście lat był zawodnikiem stołecznego klubu. Następnie pracował przy Łazienkowskiej jako samodzielny trener, czy też asystent za kadencji Dariusza Wdowczyka.

Obecnie Zieliński, który przez wielu kibiców jest uważany za legendę Legii, pracuje w klubowej akademii.

„W teorii odpowiada on za rozwój graczy wypożyczonych i wprowadzenie młodych graczy do pierwszego zespołu. Ta funkcja sprowadza się do organizacji zajęć i spotkań z młodymi zawodnikami i rozmów z nimi” – pisze Legia.net.

Według serwisu, Zieliński chciałby pełnić w futbolu ważniejszą rolę, na taką jednak nie ma zbyt większych w Legii. Stąd zainteresowanie ze strony Jagiellonii, której władze chcą powierzyć byłemu reprezentantowi Polski stanowisko dyrektora sportowego.


Źródło: legia.net, Przegląd Sportowy

Fot. legia.net

***

Sportowe święta z Viaplay

Święta nie muszą być nudne! Choć w okresie świąteczno-noworocznym w większości lig trwa przerwa w rozgrywkach, na platformie streamingowej Viaplay fani sportowych emocji znajdą coś dla siebie. Najlepsza hokejowa liga świata NHL i Bundesliga w piłce ręcznej to najciekawsze propozycje dla tych, którzy od sportu nie chcą odpoczywać.

Rozgrzewkę z niemiecką ekstraklasą w piłce ręcznej można oglądać już 23 grudnia (czwartek) o 19.05. Mecz SC Magdeburg – HSV Hamburg na platformie Viaplay do obejrzenia z polskim komentarzem Tomasza Górskiego. SC Magdeburg, lider tabeli i trzecia drużyna poprzednich rozgrywek, podejmować będzie beniaminka, czyli HSV Hamburg.

Maraton z piłką ręczną i hokejem

Z kolei 26 grudnia, w drugi dzień świąt, lider zagra na wyjeździe z wicemistrzem kraju. SG Flensburg-Handewitt aktualnie jest czwartym zespołem ligowej klasyfikacji. Niedzielna transmisja z polskim komentarzem na żywo w Viaplay. Także w niedzielę, o 20.00, do akcji wkroczy mistrz Handball-Bundesligi THW Kiel w domowym starciu z TBV Lemgo Lippe.

THW Kiel, fot. Scanpix/Viaplay

Na tych fanów piłki ręcznej, którym mało będzie sportowych emocji, 27 grudnia (poniedziałek) czeka rywalizacja wicemistrza kraju Fuesche Berlin z szóstą obecnie ekipą ligi – MT Melsungen.

A zanim wejdziemy w nowy rok, 30 i 31 grudnia o 1.00 nad ranem w Viaplay można będzie oglądać na żywo najlepsza hokejową ligę świata NHL, jeśli dynamiczna sytuacja covidowa w NHL nie zmieni tych planów. Mecze Florida Panthers – New York Rangers i Columbus Blue Jackets – Nashville Predators transmitowane będą z polskim komentarzem Piotra Chłystka i Andrzeja Kulaska.

Leo Komarow NY Islanders, fot. Scanpix/Viaplay

Bundesliga wraca 7 stycznia

W ofercie Viaplay fani sportu znajdą w okresie świąteczno-noworocznym również mecze Szwedzkiej Hokejowej Ligi SHL i Premiership Rugby, czyli angielskiej ekstraklasy rugby union. Na powrót „wielkiego sportu” i piłki nożnej w najlepszym wydaniu poczekamy do 7 stycznia (piątek), gdy o 20.00 w Viaplay wystartuje studio Bundesligi przed meczem Bayernu Monachium z Borussią Moenchengladbach.

Świąteczno-noworoczne transmisje sportowe na żywo na platformie Viaplay:

CZWARTEK, 23 grudnia:

19.05 SC Magdeburg – HSV Hamburg, komentuje Tomasz Górski (piłka ręczna, Bundesliga)

NIEDZIELA, 26 grudnia:

14.00 SG Flensburg-Handewitt – SC Madgeburg, komentuje Tomasz Górski (piłka ręczna, Bundesliga)

16.00 FRISCH AUF! Goppingen – TVB Stuttgart, komentuje Tomasz Górski (piłka ręczna, Bundesliga)

20.00 THW Kiel – TBV Lemgo Lippe (piłka ręczna, Bundesliga)

PONIEDZIAŁEK, 27 grudnia:

19.05 Fuesche Berlin – MT Melsungen (piłka ręczna, Bundesliga)

CZWARTEK, 30 grudnia:

01.00 Florida Panthers – New York Rangers, komentują Piotr Chłystek i Andrzej Kulasek (hokej, NHL)

PIĄTEK, 31 grudnia:

01.00 Columbus Blue Jackets – Nashville Predators, komentują Piotr Chłystek i Andrzej Kulasek (hokej, NHL)

SOBOTA, 1 stycznia:

20.00 New York Islanders – Edmonton Oilers (hokej, NHL)

NIEDZIELA, 2 stycznia:

1.00 Minnesota Wild – St. Louis Blues (hokej, NHL)

19.00 Detroit Red Wings – Boston Bruins (hokej, NHL)

fot. Scanpix/Viaplay

***

Dyrektor Pogoni Szczecin: „Nie chcę oszukiwać kibiców”. Kacper Kozłowski coraz bliżej Premier League

Kacper Kozłowski zimą opuści Pogoń Szczecin. Dyrektor sportowy klubu Dariusz Adamczuk potwierdził zaawansowane negocjacje transferowe.

Adamczuk powiedział, że nie chce oszukiwać kibiców w sprawie Kacpra Kozłowskiego. Pomocnik reprezentacji Polski jest bliski przenosin do Premier League.

– Nie chcę oszukiwać kibiców, prowadzimy rozmowy z klubem z Anglii i jest tam taki przepis, że dany piłkarz musi uzbierać odpowiednią liczbę punktów do pozwolenia na pracę. Nasza liga nie jest tak mocna, aby pozwolić odpowiednią liczbę punktów uzbierać. Zrobimy wszystko, aby Kacper mógł zostać z nami na wiosnę, ale będzie to bardzo trudne – powiedział Adamczuk na antenie „Radia Szczecin”.

– To klub z ligi angielskiej i Kacper, dokonując wyboru, postanowił, aby to nie był klub z topu, aby mieć szansę grania – dodał działacz, w zasadzie potwierdzając, że chodzi o Brighton.

– Negocjacje nie są jeszcze zakończone, ale z pewnością będzie to kwota ponad dwa razy wyższa niż za Adama Buksę czy Sebastiana Walukiewicza – zapewnił Dariusz Adamczuk.

Kacper Kozłowski jest łączony z takim klubami jak Liverpool, Manchester City czy Brighton.

Źródło: Radio Szczecin

***

Zawodnik drugoligowego klubu spowodował wypadek samochodowy. Był pod wpływem alkoholu

20-letni piłkarz Wisły Puławy spowodował wypadek samochodowy. Był pod wpływem alkoholu.

Do zdarzenia doszło jeszcze w listopadzie, a dziś poinformował o nim portal podkarpacielive.pl.

Do wypadku doszło w miejscowości Świerzowa Polska (gmina Chorkówka). Kierowca jadący volkswagenem najprawdopodobniej stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w betonowy mostek. 

Jak informuje wspomniany wyżej serwis, sprawcą wypadku był 20-letni mieszkaniec gminy Chorkówka, były piłkarz Karpat Krosno, a ostatnio drugoligowej Wisły Puławy. Gdy doszło do zdarzenia był pod wpływem alkoholu. 

Samochód, który prowadził 20-latek doszczętnie spłonął. Mężczyzna miał 2 promile alkoholu w organiźmie (fot. krosno112.pl)

– Badanie stanu trzeźwości wykazało około 2 promile alkoholu w jego organizmie. Policjanci zatrzymali prawo jazdy 20-latkowi. Mężczyźnie grozi do dwóch lat pozbawienia wolności. W chwili zdarzenia mężczyzna podróżował sam – powiedział asp. szt Paweł Buczyński z KMP w Krośnie w rozmowie z portalem krosno112.pl

Jak się okazuje się, zawodnik od dnia wypadku już nie zagrał w swoim klubie. Umowa z piłkarzem została rozwiązana. 

Źródło: podkarpacielive.pl

Fot. krosno112.pl

Fot. główne: Oldiefan z Pixabay

***

4 Liga. Niezdobyte twierdze w rundzie jesiennej sezonu 2021/2022

Zimowa przerwa w rozgrywkach sprzyja tworzeniu różnego rodzaju statystyk. W poniższej publikacji przedstawiam listę zespołów, które nie poniosły porażki na własnym boisku podczas rundy jesiennej w rozgrywkach 4 Ligi.

Rywalizacja na piątym szczeblu rozgrywek w Polsce toczy się w 21 grupach. Po rundzie jesiennej 27 zespołów może pochwalić się statusem niepokonanych na własnym stadionie. Osiem z nich zanotowało komplet zwycięstw: Wieczysta Kraków, Bruk-Bet II Termalica Nieciecza, Stilon Gorzów Wielkopolski, Raków II Częstochowa, Lechia Dzierżoniów, Ząbkovia Ząbki, Vineta Wolin oraz Concordia Elbląg.

Poniżej zestawienie drużyn, które nie doznały porażki na własnym stadionie w rundzie jesiennej rozgrywek 4 Ligi.

Zespoły bez porażki na własnym boisku w rozgrywkach 4 Ligi (21.12.2021)

Wieczysta Kraków (4 Liga małopolska gr. zachodnia) – 10-0, br. 55-1

Bruk-Bet II Termalica Nieciecza (4 Liga małopolska gr. wschodnia) – 10-0, br. 41-3

Stilon Gorzów Wielkopolski (4 Liga lubuska) – 9-0, br. 30-5

Raków II Częstochowa (4 liga śląska I) – 8-0, br. 33-5

Lechia Dzierżoniów (4 Liga dolnośląska gr. wschodnia) – 8-0, br. 32-5

Ząbkovia Ząbki (4 Liga mazowiecka I) – 8-0, br. 26-3

Vineta Wolin (4 Liga zachodniopomorska) – 8-0, br. 22-1

Concordia Elbląg (4 Liga warmińsko-mazurska) – 7-0, br. 25-4

MKS Piaseczno (4 Liga mazowiecka II) – 8-1, br. 39-4

Flota Świnoujście (4 Liga zachodniopomorska) – 8-1, br. 33-3

Warta Sieradz (4 Liga łódzka) – 8-1, br. 32-5

Mławianka Mława (4 Liga mazowiecka I) – 8-2, br. 22-11

Polonia Nysa (4 Liga opolska) – 7-1, br. 27-4

Wisła II Płock (4 Liga mazowiecka I) – 7-2, br. 30-7

Ruch Zdzieszowice (4 Liga opolska) – 7-2, br. 30-7

Świdniczanka Świdnik (4 Liga lubelska gr. II) – 7-2, br. 24-6

Olimpia Zambrów (4 Liga podlaska) – 6-1, br. 28-3

Rozwój Katowice (4 Liga śląska I) – 6-1, br. 16-3

KS Michałowo (4 Liga podlaska) – 6-2, br. 28-8

Jaguar Gdańsk (4 Liga pomorska) – 6-2, br. 24-10

Polonia-Stal Świdnica (4 Liga dolnośląska gr. wschodnia) – 6-2, br. 20-7

Polonia Lidzbark Warmiński (4 Liga warmińsko-mazurska) – 6-2, br. 18-8

Gwardia Koszalin (4 Liga zachodniopomorska) – 6-3, br. 21-4

Głogovia Głogów Małopolski (4 Liga podkarpacka) – 6-3, br. 23-9

Gedania Gdańsk (4 Liga pomorska) – 5-2, br. 29-12

Bytovia Bytów (4 Liga pomorska) – 5-2, br. 16-8

LKS Czaniec (4 Liga śląska II) – 5-4, br. 17-9

***

Prezes Legii Warszawa w obawie o własne bezpieczeństwo wynajął osobistych ochroniarzy

Prezes Legii Dariusz Mioduski nie zamierza rezygnować z zajmowanej przez siebie funkcji, mimo fatalnych wyników zespołu w ekstraklasie.

Jak podał we wtorek serwis meczyki.pl Dariusz Mioduski pojawił się w niedzielę na trybunach przy Łazienkowskiej z wynajętymi ochroniarzami.

Ostatnie dni i tygodnie to wielka fala krytyki adresowana przez kibiców Legii w stronę właściciela warszawskiej drużyny. Do podjęcia decyzji dotyczącej wynajęcia ochrony miało skłonić Mioduskiego zdarzenie z 12 grudnia, gdy piłkarze Legii zostali pobici przez chuliganów w klubowych barwach.

Po przegranym niedzielnym spotkaniu Legii, do prezesa Dariusza Mioduskiego zwrócił się z apelem były współwłaściciel warszawskiej drużyny Maciej Wandzel.

„Darek. Odpuść. Przez wzgląd na klub, społeczność i własną inwestycję. Twój mandat się wyczerpał. Nie wyszło. Nie podniesiesz już tego. Tak bywa w życiu. Za jakiś czas o tym zapomnimy. Miej odwagę odejść” – napisał Wandzel.

Z informacji dochodzących z Łazienkowskiej można wywnioskować, że właściciel Legii nie zamierza zrezygnować z funkcji prezesa. Nie ma też mowy o sprzedaży klubu.

Źródło: meczyki.pl

***

Plan pierwszej wiosennej kolejki PKO BP Ekstraklasy

We wtorek, 21 grudnia Ekstraklasa SA ustaliła dokładny plan 20. kolejki piłkarskiej PKO BP Ekstraklasy sezonu 2021/2022. Będzie to pierwsza seria spotkań rundy wiosennej.

W 20. kolejce piłkarskiej PKO BP Ekstraklasy sezonu 2021/2022, lider tabeli zespół Lecha Poznań zagra na wyjeździe z Cracovią. Zajmująca drugie miejsce Pogoń Szczecin spotka się z Piastem w Gliwicach. Natomiast plasująca się na trzeciej pozycji drużyna Rakowa podejmie krakowską Wisłę.

Runda wiosenna rozpocznie się w piątek, 4 lutego w Niecieczy. Ligowe rozgrywki sezonu 2021/2022 potrwają do 21-22 maja.

Terminarz 20. kolejki PKO Ekstraklasy 2021/2022:

Piątek, 4 lutego

Bruk – Bet Termalica Nieciecza – Jagiellonia Białystok (18:00)
Zagłębie Lubin – Legia Warszawa (20:30)

Sobota, 5 lutego

Stal Mielec – Górnik Zabrze (15:00)
Piast Gliwice – Pogoń Szczecin (17:30)
Lechia Gdańsk – Śląsk Wrocław (20:00)

Niedziela, 6 lutego

Warta Poznań – Górnik Łęczna (12:30)
Raków Częstochowa – Wisła Kraków (15:00)
Cracovia Kraków – Lech Poznań (17:30)

Poniedziałek, 7 lutego

Radomiak Radom – Wisła Płock (18:00)

Zaległy mecz 5. kolejki PKO Ekstraklasy 2021/2022:

Wtorek, 8 lutego

Legia Warszawa – Termalica Nieciecza (20:30)

***

Były zawodnik Górnika Zabrze asystentem trenera GKS-u Jastrzębie

Nowym członkiem sztabu szkoleniowego GKS-u Jastrzębie został 39-letni Ołeksandr Szeweliuchin, który objął funkcję pierwszego asystenta trenera Grzegorza Kurdziela.

Ołeksandr Szeweliuchin jest wychowankiem Dynama Kijów, a przez pierwsze kilkanaście lat kariery piłkarskiej występował w klubach ukraińskich, rozgrywając 95 spotkań na najwyższym szczeblu rozgrywkowym. W 2012 roku trafił do Górnika Zabrze, którego był zawodnikiem do 2018 roku. W tym czasie rozegrał w polskiej Ekstraklasie 104 mecze i zdobył 6 goli.

– Cieszymy się, że do naszego sztabu szkoleniowego dołącza trener o tak bogatym doświadczeniu boiskowym. Trener Szeweliuchin w trakcie kariery piłkarskiej pracował z tak uznanymi szkoleniowcami, jak m.in. Walery Łobanowski w Dynamie Kijów czy Adam Nawałka w Górniku Zabrze, od których z pewnością mógł się wiele nauczyć, a zdobytą wiedzę będzie mógł wykorzystać w pracy trenerskiej. Zależało nam, aby trener, którego poszukiwaliśmy na stanowisko pierwszego asystenta, cechował się zarówno dużym doświadczeniem boiskowym, jak i sukcesami na ławce trenerskiej, a trener Szeweliuchin, pomimo iż jest na początku drogi, ma już na koncie awans z 4 do 3 ligi z Karkonoszami Jelenia Góra jako pierwszy szkoleniowiec. Wierzymy, że wniesie do sztabu GKS-u dużo jakości i doświadczenia – mówi prezes zarządu GKS-u Jastrzębie, Marcin Ćwikła.

Po rundzie jesiennej Fortuna 1 Ligi GKS Jastrzębie zajmuje ostatnie miejsce w tabeli.

Źródło: Biuro Prasowe GKS-u Jastrzębie

***

Aleksandar Vuković chce w Legii więcej polskich zawodników

Aleksandar Vuković w poniedziałek był gościem twitterowego pokoju #LegiaTalk. Odpowiadając na pytania kibiców zapewnił, że chciałby, aby w warszawskim zespole występowało więcej polskich piłkarzy.

Serbski szkoleniowiec podkreślił, że chciałby mieć wpływ na transferowy podczas zimowego okna. Stołeczna drużyna potrzebuje wzmocnień na kilku kluczowych pozycjach.

– Jedną z pozycji do wzmocnienia jest prawe skrzydło, lub jak kto woli, wahadło. Myślę, że będzie też potrzebny zawodnik ze środka pola i doświadczony bramkarz. W tej chwili nie możemy polegać tylko na formie i zdrowiu Artura Boruca. To by było bardzo ryzykowne. Czy jest coś w pogłoskach o tym, że do Legii przyjdzie Bartosz Białkowski? Nic o tym nie wiem. Jeśli chodzi o Pawła Wszołka, to bardzo cenię go jako piłkarza. Dał mi bardzo dużo podczas naszej współpracy w Legii. Zawsze będzie miał u mnie wysokie notowania – przyznał szkoleniowiec Legii.

– Nigdy nie skreślam piłkarzy bez powodu, zawsze staram się wydobywać jak najwięcej z tych, których mam. Drużynie potrzebne są teraz wzmocnienia, to jasne. Chcę uczestniczyć w procesie transferowym. Nie miałem jeszcze takiej sytuacji, by trafiali do mnie zawodnicy, o których nic nie wiedziałem. Jest pozycja, na którą chcemy piłkarza, pojawia się kandydatura, omawiamy ją. To minimum, na które mogę się zgodzić. Muszę wiedzieć, jakiego zawodnika pozyskujemy i dlaczego – powiedział Vuković.

Piłkarze Legii do rundy wiosennej będą po raz kolejny przygotowywać się w Dubaju.

– Przed obozem nie będzie zbyt wielu decyzji personalnych. Spędziłem z drużyną zbyt mało czasu. Zgrupowanie nie będzie dla nikogo wakacjami. Każdy będzie miał wtedy możliwość udowodnienia, że chce być w Legii i ciężko pracować. Tylko tacy zawodnicy zostaną w klubie. Mam już pewne przemyślenia, ale nie chcę nikogo łatwo skreślać. Większość decyzji zapadnie podczas okresu przygotowawczego – dodał Vuko.

– Czy w kontekście wzmocnień wolę Polaków czy obcokrajowców? Czasem nie da się tego zaplanować. Chociaż nie ukrywam, że chciałbym więcej zawodników z Polski, żeby zachować odpowiednią równowagę w drużynie. Piłkarzy z zagranicy jest już wielu – zapewnił Aleksandar Vuković.

Źródło: #LegiaTalk

Fot. Mateusz Kostrzewa

Polish Soccer Skills. „Ze Szkoły do Reprezentacji”

Systemowe i darmowe szkolenie motoryczne podczas lekcji WF-u w szkołach podstawowych, szkolenia dla nauczycieli, a także selekcja i nagradzanie utalentowanych dzieci – to najważniejsze założenia projektu społecznego realizowanego przez Fundację Polish Soccer Skills. Stawką są obozy szkoleniowe, powołania do Reprezentacji PSS i wyjazdy do najlepszych europejskich akademii. Udział w projekcie jest bezpłatny. Termin zgłoszeń szkół do pierwszej edycji mija 12 stycznia 2022 roku.

Ideą projektu społecznego „Ze Szkoły do Reprezentacji” jest popularyzacja piłki nożnej oraz powszechne, masowe, usystematyzowane i darmowe szkolenie podczas lekcji WF-u w szkołach podstawowych, a w efekcie nagradzanie utalentowanych dzieci.

Szkolenie skupia się na doskonaleniu koordynacyjnych zdolności motorycznych. Szkolenie realizowane w ramach treningu piłki nożnej, którą uprawia największy odsetek dzieci w wieku szkolnym – mówi Marek Gołembowski – koordynator szkolenia Polish Soccer Skills. Poprawa zdolności łączenia i różnicowania ruchów, zdolności szybkiej reakcji czy orientacji czasowo-przestrzennej, potrzebna jest wszystkim dzieciom i młodzieży, aby kształtować zdrową postawę i ruchomość, niezależnie od tego, czy grają na co dzień w drużynach piłkarskich, uprawiają inne sporty czy nie – dodaje.

Celem projektu jest też wyszukiwanie utalentowanych dziewczynek i chłopców spośród uczniów szkół podstawowych i motywowanie ich do dalszej pracy oraz rozwijania swoich umiejętności. Motywacją mają być nagrody w postaci obozu treningowego Polish Soccer Skills, który otwiera im drzwi do kolejnych etapów rywalizacji, czyli do powołania do Reprezentacji Polish Soccer Skills i do wygrania darmowych wyjazdów na sparingi z najlepszymi europejskimi drużynami takimi jak Bayern Monachium, Liverpool, Sporting Lizbona czy Manchester City.

Selekcja talentów odbywa się na podstawie Potencjometru stworzonego przez fundację. Potencjometr Polish Soccer Skills to narzędzie posiadające zaawansowane algorytmy, pozwalające na podstawie analizy testów wyłonić dziewczynki i chłopców z największym potencjałem.

Na czym polega projekt?

  • Do Projektu wybranych zostanie 16 szkół podstawowych, po jednej z każdego województwa, z których wszyscy uczniowie klas czwartych zostaną objęci programem szkolenia techniki piłkarskiej i doskonalenia koordynacyjnych zdolności motorycznych.
  • Nauczyciele WF-u, zostaną przeszkoleni, wyposażeni w stroje sportowe i otrzymają szczegółowy program treningowy obejmujący 1 godzinę WF-u tygodniowo.
  • Dzieci w ramach Projektu przejdą testy początkowe i testy końcowe, dzięki temu będzie możliwe zbadanie progresu i wyselekcjonowanie najbardziej utalentowanego zawodnika lub zawodniczkę z każdej szkoły.
  • Każdy uczeń/uczennica otrzyma informację zwrotną o postępach i umiejętnościach wraz z dopasowanym do ucznia indywidualnym planem treningowym do samodzielnego treningu.
  • Uczniowie, którzy wybrani zostaną w każdej szkole (po 1 reprezentancie z każdej szkoły) na podstawie wyników testów, w nagrodę wyjadą na obóz Polish Soccer Skills, gdzie poza profesjonalnym programem szkolenia piłkarskiego, otrzymają też szansę zawalczenia o powołanie do Reprezentacji PSS i darmowe wyjazdy na sparingi zagraniczne z mocnymi europejskimi drużynami.
  • Szkoły mają szansę uzyskać sprzęt sportowy, o który rywalizować będą – podczas Inauguracji Reprezentacji Polish Soccer Skills.

Termin zgłoszeń szkół upływa 12 stycznia. Zgłoszenia dokonuje dyrektor szkoły lub za zgodą dyrektora upoważniona przez niego osoba. Zgłoszenie odbywa się poprzez wypełnienie formularza rejestracyjnego dostępnego na stronie – https://soccerskills.pl/pl/ze-szkoly-do-reprezentacji

Korzyści z udziału w projekcie „Ze Szkoły do Reprezentacji” są nie tylko dla uczniów, ale również dla nauczycieli, szkół, rodziców a także klubów sportowych, w których niektórzy uczniowie trenują na co dzień. Dla nauczycieli jest to szansa na dodatkowy rozwój i wyjazdy zagraniczne, dla rodziców informacja zwrotna o umiejętnościach dzieci i szansa na zauważenie talentu, a dla klubów wparcie w szkoleniu podstawowych umiejętności dzieci, dzięki czemu będą one lepiej przygotowane do treningu realizowanego przez klub. Szkoła natomiast otrzymuje wsparcie w unowocześnieniu i profesjonalizacji lekcji WF-u.

Cieszymy się, że udało nam się wystartować z pierwszą edycją projektu „Ze szkoły do Reprezentacji”. Wychowanie fizyczne w szkołach podstawowych wymaga systemowego wsparcia – przygotowanie nauczycieli, program kształtujący zdrową sylwetkę i kondycję uczniów oraz uatrakcyjnienie zajęć. W obliczu wyzwań wywołanych pandemią, takich jak zajęcia zdalne, ograniczone treningi – stało się to wręcz obowiązkiem. Mamy nadzieję, że z czasem z udziałem partnerów, będziemy w stanie rozszerzyć program o pozostałe klasy szkoły podstawowej i pozostałe szkoły ze wszystkich województw, tak aby wszystkie dzieci w wieku szkolnym miały dostęp do profesjonalnego, bezpłatnego szkolenia i oceny umiejętności – mówi Ewelina Stępień-Kunik prezes Fundacji Polish Soccer Skills.

O Fundacji

Organizatorem projektu Ze Szkoły do Reprezentacji jest Fundacja Polish Soccer Skills, organizacja pozarządowa, która od kilkunastu lat realizuje projekty społeczne i zajmuje się profesjonalnym szkoleniem piłkarskim dzieci i młodzieży oraz promocją talentów piłkarskich. Fundacja organizuje profesjonalne, szkoleniowe obozy piłkarskie, na które każdego roku przyjeżdża 5000 zawodników i zawodniczek z całej Polski i kilkunastu krajów całego świata. Jest to platforma integrująca całe środowisko piłkarskie, gdzie są zawodnicy o różnych umiejętnościach i reprezentujących różne drużyny, kluby i klasy szkolne. Fundacja selekcjonuje utalentowanych zawodników i zawodniczki i umożliwia im otwarcie drogi do profesjonalnej kariery poprzez Reprezentacje PSS. Wielu zawodników, którzy wyróżnili się na obozach Polish Soccer Skills, dziś gra w profesjonalnej piłce na najwyższym poziomie.

***

Marek Papszun na Mikołajki dostał od swego zespołu… sweter Legii

Dariusz Mioduski, właściciel Legii Warszawa chce, by od nowego sezonu trenerem stołecznej drużyny został Marek Papszun. Szkoleniowiec Rakowa Częstochowa zapewnia, że jeszcze nie podjął decyzji w sprawie swojej przyszłości.

Zdaniem Papszuna, media wyolbrzymiły wywiad udzielony przez Mioduskiego. Powiedział w nim otwarcie, że chce zatrudnić szkoleniowca Rakowa. Deklaracja wywołała burzę, gdyż bardzo rzadko zdarza się, by właściciel klubu tak wprost mówił o chęci zatrudnienia trenera ligowego rywala.

– Od razu zareagowałem i przekazałem piłkarzom, jak wygląda sytuacja. Powiedziałem im, że nic się nie zmienia, walczymy o swoje cele i na tym się skupiamy. Dalej była już głównie „szydera” i żarty. Na Mikołajki dostałem od zespołu… sweter Legii – powiedział Papszun w rozmowie z TVP Sport.

Kontrakt Marka Papszuna z Rakowem obowiązuje do końca czerwca 2022 roku. Wkrótce szkoleniowiec ma podjąć decyzję w sprawie swojej przyszłości.

– Nic się nie zmieniło, decyzji należy spodziewać się na koniec grudnia. Chcę usiąść i poważnie się nad wszystkim zastanowić, porozmawiać o tym z rodziną – przyznał trener.

– Jestem zbyt doświadczony, by obawiać się pracy w jakimkolwiek klubie. Uważam się za osobę kompetentną, o czym zresztą świadczy to, co udało się osiągnąć w Rakowie. W piłce przeżyłem już sporo, dlatego nie czuję strachu – podsumował Papszun.

Źródło: tvpsport.pl

Młode talenty ze Świątnik Górnych

Miniony rok był dla klubu TS Sparta Świątniki Górne bardzo intensywny pod względem szkoleniowym. Pierwsze w historii młodego klubu piłkarskie półkolonie, obóz sportowy, regularne treningi i mecze z silnymi rywalami. Te wszystkie elementy zrodziły liderów w młodzieżowych drużynach i pozwoliły poszczególnym zawodnikom wspiąć się o poziom wyżej, bo przecież właśnie taka jest filozofia TS Sparta. 

Najbardziej utalentowanych zawodników ze swojej szkółki, przedstawił Łukasz Szymański, jeden ze współzałożycieli TS Sparta Świątniki Górne.

Artur Cholewa to zawodnik, który w 2021 roku zrobił zdecydowanie największy postęp sportowy. Dzisiaj zawodnik ten urodzony w 2009 roku „przesiąkł” metodami szkoleniowymi i filozofią spartańskiego klubu. Ofensywnie usposobiony gracz lubiący grać po lewej stronie boiska, aby za chwilę zejść do środka i uderzyć z prawej nogi. Śmiało można powiedzieć, że Artur „ma w nodze klej”. Bardzo krótkie i dynamiczne prowadzenie piłki, niekonwencjonalne zwody i odwaga w grze 1×1 były u tego zawodnika widoczne praktycznie we wszyskich w meczach, gdzie pokazywał się z rewelacyjnej strony. Artur w tym roku zagrał również w barwach Cracovii Kraków podczas meczu kontrolnego w ramach test – treningu. 

Wojtek Pietrzyk urodzony w 2013 roku, to również odkrycie tego roku. Młody zawodnik wystrzelił z formą poprzez intensywną pracę na treningach drużynowych, a także treningach indywidualnych będąc wyróżniającą się postacią w meczach TS Sparta. Wojtek ma dużą łatwość w nauce nowych elementów, z tygodnia na tydzień staje się coraz lepszy technicznie. Już teraz góruje nad rówieśnikami pod względem rozumienia gry. W połączeniu z jego wrodzoną dobrą wydolnością mieszanka ta może okazać się receptą na bardzo dobrego zawodnika w przyszłości. 

Maks Konieczny to kolejna perełka TS Sparta urodzona w 2013 roku. Maks uwielbia strzelać bramki i nie ma się co temu dziwić, ponieważ jego predyspozycje są do tego stworzone. Młody zawodnik dysponuje bardzo dobrym i silnym uderzeniem, jest szybki i bardzo dobrze gra w pojedynkach 1×1. Maks z powodzeniem trenuje z dużo starszymi od siebie zawodnikami, a w tym roku miał okazję sprawdzić się na test – treningu w Wiśle Kraków.

Oliwia Rogala urodzona w 2006 roku to zawodniczka wypożyczona do Football Success Academy Kraków, ale wciąż regularnie trenująca w TS Sparta. Duża liczba jednostek treningowych z pewnością przyspiesza rozwój młodej piłkarki. Oliwia już na wiosnę może zadebiutować w żeńskich rozgrywkach seniorskich. Obdarzona siłą fizyczną, mocą i szybkością zawodniczka stale podnosi swoje umiejętności techniczne, a w meczach TS Sparta zawsze jest wyróżniająca się postacią i filarem drużyny. Oliwia w tym roku wraz z inna zawodniczką TS Sparta Nikolą Stryszowską uczestniczyła również w testach w Legii Warszawa.

Za końcówkę roku należy wyróżnić również Maksa Olbrycha, Franka Matogę, Klaudiusza Miodka i Maksa Bilskiego, a pamiętajmy również, że dobra forma pozwoliła w 2021 roku wypożyczyć bramkarkę Nikolę Stryszowską do Respektu Myślenice.

***

Nie samą piłką… Tydzień w NHL na żywo w Viaplay: Grają szczęśliwcy, pozostali pauzują przez COVID

Koronawirus torpeduje rozgrywki hokejowej ligi NHL. Decyzją ligi i związku zawodników, gra za oceanem będzie kontynuowana. Sześć klubów z największą liczbą zakażeń do świąt już jednak nie zagra. W najbliższych dniach nie będzie też meczów z udziałem drużyn kanadyjskich. Pozostałe spotkania NHL do samej wigilii można oglądać na żywo na platformie streamingowej Viaplay.

Za kilka dni liga NHL odniesie się do udziału gwiazd najlepszych hokejowych rozgrywek świata w lutowych Zimowych Igrzyskach Olimpijskich Pekin 2022. Na razie, w NHL przełożono około 30 meczów. Łącznie wykryto już ponad 70 zakażeń wśród graczy i trenerów, co oznacza 10% całej ligi. Rozgrywki jednak trwają, bo zwykle nie są to przypadki poważne i raczej bezobjawowe.

Do 26 grudnia nie zagrają już na pewno: Detroit Red Wings, Boston Bruins, Nashville Predators, Calgary Flames, Colorado Avalanche i Florida Panthers.

Seria Pingwinów, półfinalista gra z mistrzem

Spośród tych, którzy wciąż grają, na uwagę zasługuję postawa Pittsburgh Penguins. Uczestnicy ubiegłorocznych playoffów wygrali już siedem meczów z rzędu, ostatnio 3:2 na wyjeździe z New Jersey Devils. Rewanż już w nocy z wtorku na środę o 01:05 polskiego czasu, transmisja w Viaplay.

W tym tygodniu ciekawie zapowiada się też środowe starcie półfinalistów poprzednich rozgrywek Vegas Knights z ostatnimi zdobywcami Pucharu Stanleya, czyli Tampa Bay Lightning. Transmisja w nocy z wtorku na środę o 04:05 na platformie streamingowej Viaplay.

Najbliższe transmisje NHL na żywo na platformie Viaplay (20-26 grudnia):

WTOREK, 21 grudnia (w nocy z poniedziałku na wtorek):

01:05 Buffalo Sabres – Columbus Blue Jackets, komentarz w języku angielskim

03:35 Dallas Stars – Minnesota Wild, komentarz w języku angielskim

ŚRODA, 22 grudnia (w nocy z wtorku na środę):

01:05 Pittsburgh Penguins – New Jersey Devils, komentarz w języku angielskim

01:05 Philadelphia Flyers – Washington Capitals, komentarz w języku angielskim

04:05 Vegas Knights – Tampa Bay Lightning, komentarz w języku angielskim

04:05 Seatlle Kraken – Arizona Coyotes, komentarz w języku angielskim

CZWARTEK, 23 grudnia (w nocy ze środy na czwartek):

01:05 Buffalo Sabres – Colorado Avalanche, komentarz w języku angielskim

PIĄTEK, 24 grudnia (w nocy z czwartku na piątek):

01:05 Columbus Blue Jackets – Buffalo Sabres, komentarz w języku angielskim

01:05 Pittsburgh Penguins – Philadelphia Flyers, komentarz w języku angielskim

01:05 New Jersey Devils – Montreal Canadiens, komentarz w języku angielskim

01:35 New York Islanders – Washington Capitals, komentarz w języku angielskim

02:35 Chicago Blackhawks – Dallas Stars, komentarz w języku angielskim

03:05 Arizona Coyotes – Tampa Bay Lightning, komentarz w języku angielskim

04:05 Vegas Knights – Los Angeles Kings, komentarz w języku angielskim

Fot. Scanpix/Viaplay

***

Kolejny klub wycofał zespół seniorów z rozgrywek. Tym razem z 4 ligi opolskiej

Wiosną w rozgrywkach 4 ligi opolskiej będziemy mieć o jeden zespół mniej. Nie zobaczymy już w akcji piłkarzy Agroplonu Głuszyna.

Informację o wycofaniu się Agroplonu z rozgrywek zamieścił Opolski Związek Piłki Nożnej na oficjalnej stronie internetowej.

Wydział Gier informuje, iż decyzją zarządu klubu z rozgrywek 4 ligi opolskiej wycofana została drużyna LZS Agroplon Głuszyna. W związku z powyższym zgodnie z regulaminem rozgrywek wyniki uzyskane w rundzie jesiennej sezonu 2021/2022 zostają anulowane z uwagi na brak rozegrania minimum 50% spotkań. Jednocześnie informujemy, iż w związku z zaistniałą sytuacją, Wydział Gier zmodyfikuje terminarz 4 ligi opolskiej na rundę wiosenną w taki sposób, aby uniknąć podwójnej pauzy z uwzględnieniem parytetów gospodarze-goście.”

Agroplon Głuszyna po rozegraniu 17 spotkań uplasował się na 5. pozycji w tabeli. Zespół zgromadził na koncie 30 punktów.

Próżno szukać bardziej szczegółowych informacji w mediach społecznościowych klubu, oprócz jakże wymownego słowa: Koniec.

Opolska 4 liga wiosną będzie liczyć 18 zespołów.

Jeśli pokonamy w barażu Rosję, finału w Warszawie raczej nie zagramy

W marcu reprezentacja Polski weźmie udział w barażach o awans na piłkarskie mistrzostwa świata w Katarze. Nasz zespół, by pojechać na mundial, musi wygrać z Rosją na wyjeździe, a potem pokonać lepszego z pary Szwecja – Czechy.

W półfinałowym meczu baraży przyjdzie nam się mierzyć z reprezentacją Rosji (24 marca 2022). To spotkanie rozegrane zostanie na wyjeździe, najprawdopodobniej na stadionie Łużniki w Moskwie.

W przypadku zwycięstwa reprezentacja Polski mecz finałowy rozegra na własnym stadionie. Na jakim? Jeszcze nie podano informacji na ten temat.  Wszystko przez trwającą pandemię i utworzenie szpitala tymczasowego na PGE Narodowym w Warszawie, który nazywany jest „domem reprezentacji Polski”.

PZPN nie może zbyt długo czekać z decyzją o miejscu zorganizowania ewentualnego spotkania ze Szwecją lub Czechami. Cezary Kulesza sonduje już możliwość rozegrania meczu w Gdańsku lub we Wrocławiu. Niektóre media donoszą również, że Stadion Śląski również z chęcią przyjąłby reprezentację.

W barażach nie ma rewanżów. Jeśli po 90 minutach będzie remis, to sędzia zarządzi dogrywkę, a jeśli i ona nie przyniesie rozstrzygnięcia, o wszystkim zadecyduje konkurs rzutów karnych.

Klasyfikacja asyst w PKO BP Ekstraklasie po 19. kolejce. Piłkarz Piast Gliwice liderem

Damian Kądzior zakończył rok jako najlepszy asystent PKO BP Ekstraklasy. Zawodnik Piasta Gliwice zanotował siedem ostatnich podań w osiemnastu występach.

Wiceliderami klasyfikacji są Flavio Paixao z Lechii Gdańsk oraz Ivi Lopez. Zawodnik Rakowa Częstochowa w meczu z Jagiellonią Białystok (5:0) zapisał dwie asysty.

W 19. kolejce po czwartej asyście zapisali Matej Hanousek z Wisły Kraków, Bartosz Nowak z Górnika Zabrze, Joel Pereiera z Lecha Poznań oraz Piotr Tomasik z Wisły Płock.

Klasyfikacja asyst w PKO Ekstraklasie po 19. kolejce:

  • 7 ASYST: Damian Kądzior (Piast Gliwice)
  • 6: Ivi Lopez (Raków Częstochowa), Flavio Paixao (Lechia Gdańsk).
  • 5: Joao Amaral (Lech Poznań), Krystian Getinger (Stal Mielec), Josue (Legia Warszawa).
  • 4: Kamil Grosicki (Pogoń Szczecin), Matej Hanousek (Wisła Kraków), Dor Hugi (Wisła Kraków), Jesus Jimenez (Górnik Zabrze), Luis Mata (Pogoń Szczecin), Bartosz Nowak (Górnik Zabrze), Joel Pereira (Lech Poznań), Martin Pospisil (Jagiellonia Białystok), Michal Skvarka (Wisła Kraków), Dino Stiglec (Śląsk Wrocław), Piotr Tomasik (Wisła Plock), Fran Tudor (Raków Częstochowa), Rafał Wolski (Wisła Płock).
  • 3: Robert Dadok (Górnik Zabrze), Damian Gąska (Górnik Łęczna), Vladislavs Gutkovskis (Raków Częstochowa), Sergiu Hanca (Cracovia), Jakub Kamiński (Lech Poznań), Patryk Kun (Raków Częstochowa), Patryk Lipski (Piast Gliwice), Mateusz Mak (Stal Mielec), Damian Michalski (Wisła Płock), Filipe Nascimento (Radomiak Radom), Bojan Nastić (Jagiellonia Białystok), Kamil Pestka (Cracovia), Fabian Piasecki (Stal Mielec), Mateusz Praszelik (Śląsk Wrocław), Michal Siplak (Cracovia), Kristian Vallo (Wisła Płock), Luka Zahović (Pogoń Szczecin).
  • 2: Marcos Alvarez (Cracovia), Joseph Ceesay (Lechia Gdańsk), Fedor Cernych (Jagiellonia Białystok), Michał Chrapek (Piast Gliwice), Conrado (Lechia Gdańsk), Szymon Czyż (Warta Poznań), Erik Daniel (Zagłębie Lubin), Barry Dogulas (Lech Poznań), Erik Exposito (Śląsk Wrocław), Wojciech Golla (Śląsk Wrocław), Mateusz Grzybek (Bruk-Bet Termalica Nieciecza), Robert Ivanov (Warta Poznań), Damian Jakubik (Radomiak Radom), Jesus Imaz (Jagiellonia Białystok), Mikael Ishak (Lech Poznań), Erik Janża (Górnik Zabrze), Meik Karwot (Radomiak Radom), Marko Kolar (Wisła Płock), Sebastian Kowalczyk (Pogoń Szczecin), Miłosz Kozak (Radomiak Radom), Kacper Kozłowski (Pogoń Szczecin), Krzysztof Kubica (Górnik Zabrze), Bartłomiej Kukułowicz (Bruk-Bet Termalica Nieciecza), Leandro (Radomiak Radom), Ben Lederman (Raków Częstochowa), Jason Lokilo (Górnik Łęczna), Rafael Lopes (Legia Warszawa), Aleks Ławniczak (Warta Poznań), Tomasz Makowski (Lechia Gdańsk), Krzysztof Mączyński (Śląsk Wrocław), Antonio Milić (Lech Poznań), Alasana Manneh (Górnik Zabrze), Giannis Papanikolaou (Raków Częstochowa), Bartłomiej Pawłowski (Śląsk Wrocław), Tomas Prikryl (Jagiellonia Białystok), Karol Podliński (Zagłębie Lubin), Łukasz Poręba (Zagłębie Lubin), Arkadiusz Pyrka (Piast Gliwice), Dani Ramirez (Lech Poznań), Pedro Rebocho (Lech Poznań), Maksymilian Sitek (Stal Mielec), Filip Starzyński (Zagłębie Lubin), Samuel Stefanik (Bruk-Bet Termalica Nieciecza), Mateusz Szwoch (Wisła Płock), Maciej Urbańczyk (Stal Mielec).
  • 1: Dawid Abramowicz (Radomiak Radom), Karol Angielski (Radomiak Radom), Adriel Ba Loua (Lech Poznań), Filip Balaj (Cracovia), Przemysław Banaszak (Górnik Łęczna), Jakub Bartkowski (Pogoń Szczecin), Jewhen Baszkirow (Zagłębie Lubin), Milan Corryn (Warta Poznań), Ilkay Durmus (Lechia Gdańsk), Mahir Emreli (Legia Warszawa), Mariusz Fornalczyk (Pogoń Szczecin), Dominik Furman (Wisła Płock), Maciej Gajos (Lechia Gdańsk), Victor Garcia (Śląsk Wrocław), Roman Gergel (Bruk-Bet Termalica Nieciecza), Konrad Gruszkowski (Wisła Kraków), Jan Grzesik (Warta Poznań), Alexandre Guedes (Raków Częstochowa), Koki Hinokio (Stal Mielec), Adam Hlousek (Bruk-Bet Termalica Nieciecza), Jakub Holubek (Piast Gliwice), Mateusz Hołownia (Legia Warszawa), Michal Hubinek (Bruk-Bet Termalica Nieciecza), Michał Kaput (Radomiak Radom), Alexandros Katranis (Piast Gliwice), Karol Knap (Cracovia), Martin Konczkowski (Piast Gliwice), Bartosz Kopacz (Lechia Gdańsk), Dawid Kort (Stal Mielec), Piotr Krawczyk (Górnik Zabrze), Serhij Krykun (Górnik Łęczna), Anton Krywociuk (Wisła Płock), Jarosław Kubicki (Lechia Gdańsk), Rafał Kurzawa (Pogoń Szczecin), Nika Kwekweskiri (Lech Poznań), Leandro (Górnik Łęczna), Florian Loshaj (Cracovia), Luquinhas (Legia Warszawa), Luis Machado (Radomiak Radom), Michał Mak (Górnik Łęczna), Rafał Makowski (Śląsk Wrocław), Mario Maloca (Lechia Gdańsk), Maurides (Radomiak Radom), Tomasz Midzierski (Górnik Łęczna), Filip Mladenović (Legia Warszawa), Mykoła Musolitin (Lechia Gdańsk), Jakub Myszor (Cracovia), Maik Nawrocki (Legia Warszawa), Maciej Orłowski (Górnik Łęczna), Rafał Pietrzak (Lechia Gdańsk), Lukas Podolski (Górnik Zabrze), Marko Poletanović (Raków Częstochowa), Israel Puerto (Jagiellonia Białystok), Artem Putiwcew (Bruk-Bet Termalica Nieciecza), Mateusz Radecki (Radomiak Radom), Adam Radwański (Bruk-Bet Termalica Nieciecza), Cornel Rapa (Cracovia), Damian Rasak (Wisła Płock), Yuri Ribeiro (Legia Warszawa), Luis Rocha (Cracovia), Milan Rundić (Raków Częstochowa), Bartosz Rymaniak (Górnik Łęczna), Lubomir Satka (Lech Poznań), Stefan Savić (Wisła Kraków), Łukasz Sekulski (Wisła Płock), Alex Serrano (Górnik Łęczna), Kacper Sezonienko (Lechia Gdańsk), Jean Carlos Silva (Pogoń Szczecin), Kacper Skibicki (Legia Warszawa), Bartosz Slisz (Legia Warszawa), Kacper Smoliński (Pogoń Szczecin), Waldemar Sobota (Śląsk Wrocław), Ian Soler (Zagłębie Lubin), Paweł Stolarski (Pogoń Szczecin), Karol Struski (Jagiellonia Białystok), Fabio Sturgeon (Raków Częstochowa), Patryk Szysz (Zagłębie Lubin), Grzegorz Tomasiewicz (Stal Mielec), Alberto Toril (Piast Gliwice), Diogo Verdasca (Śląsk Wrocław), Kristopher Vida (Piast Gliwice), Yaw Yeboah (Wisła Kraków), Damian Warchoł (Wisła Płock), Mateusz Wdowiak (Raków Częstochowa), Marcel Wędrychowski (Górnik Łęczna), Mateusz Wieteska (Legia Warszawa), Przemysław Wiśniewski (Górnik Zabrze), Tomas Zajic (Zagłębie Lubin), Martin Zeman (Bruk-Bet Termalica Nieciecza), Adam Zrelak (Warta Poznań), Marcel Zylla (Śląsk Wrocław), Jakub Żubrowski (Zagłębie Lubin), Mateusz Żukowski (Lechia Gdańsk), Ilja Żygulow (Zagłębie Lubin), Michał Żyro (Jagiellonia Białystok).

Źródło: gol24

***

Były bramkarz Liverpoolu: Nadal to Boniek w dużej mierze odpowiada za obecne wyniki kadry

Jerzy Dudek, były bramkarz reprezentacji Polski i takich zespołów jak Liverpool czy Rela Madryt, w swoim najnowszym felietonie na łamach „Przeglądu Sportowego” zajął się m.in. pogłoskami na temat ewentualnego objęcia przez Paulo Sousę brazylijskiego Flamengo.

Jerzy Dudek uważa, że rozpowszechnianie w mediach plotek o negocjacjach Portugalczyka z przedstawicielami brazylijskiego klubu jest celowe. Agenci Sousy takim działaniem zwiększają zainteresowaniem szkoleniowcem wśród klubów, które mogą zainteresować się portugalskim trenerem. Były bramkarz twierdzi, że selekcjoner nie zrezygnuje na obecnym etapie z pracy z reprezentacją Polski.

– W ostatnich dniach głośno zrobiło się o Paulo Sousie i jego ewentualnym objęciu brazylijskiego Flamengo Rio de Janeiro. Portugalczyk nie ukrywa, że pojawiają się dla niego oferty z różnych miejsc, ale te spekulacje uważam za dziwne. Nie sądzę, żeby Sousa miał opuścić naszą kadrę jeszcze przed barażami. Takie rozwiązanie nie jest na rękę ani jemu, ani naszej kadrze. Wydaje mi się jednak, że to bardziej „klikbajtowe newsy” – pisze Dudek.

– Oczywiście nie dziwi mnie fakt, że aktywnie działają jego menadżerowie, podkreślając, że jest na rynku taki trener, który niedługo może być wolny. Wysłanie do przestrzeni publicznej informacji czy plotki, że Sousa może opuścić naszą reprezentację w tak trudnym momencie, jest świetną reklamą. Istnieje duża szansa, że dzięki takiemu zamieszaniu, więcej osób dowie się o istnieniu Portugalczyka – podkreśla.

Jerzy Dudek uważa też, że Cezary Kulesza nie pozwoli na odejście Paulo Sousy przed meczami barażowymi. Były bramkarz foruje też tezę, że za obecne wyniki naszej drużyny narodowej wciąż w dużej mierze odpowiada były prezes PZPN Zbigniew Boniek.

– Myślę, że prezes Cezary Kulesza na to nie pozwoli, zresztą byłby to lekki strzał w kolano. Przerabiał to niedawno Zbyszek Boniek, gdy zaryzykował i zwolnił Jerzego Brzęczka po wywalczonym awansie. Dobrze wiemy, jak potoczyła się nasza przygoda na Euro 2020. Mówiąc wprost, totalnie nam nie wyszło, a cała odpowiedzialność spadła na Bońka. Nie brakowało słów krytyki, że to jakiś ewenement, nie tylko w Polsce. Sam również sobie nie przypominam sytuacji, w której zmienia się selekcjonera po wywalczonym awansie. Kuleszy podobne działanie też by nie pomogło, a ewentualne niepowodzenie w barażach, szłoby na jego konto. Jednak z Sousą ma nad sobą pewien parasol ochronny, bo dostał go w spadku po poprzedniku. Nadal to Boniek w dużej mierze odpowiada za obecne wyniki kadry – podsumował były golkiper reprezentacji Polski.

Źródło: Przegląd Sportowy

Orły na szczycie! Polonijny klub rządzi w angielskiej lidze

Koniec roku przyniósł niezwykle elektryzujące starcie w Cambridgeshire County League Kershaw 3B. Liderująca drużyna The Eagle FC podejmowała wicelidera, Histon Hornets.

Gospodarze sobotniej konfrontacji przystąpili do rywalizacji niezwykle zmotywowani. Za wszelką cenę chcieli zrewanżować się Orłom, za porażkę, jakiej doznali w rąk polskiej drużyny na wcześniejszym etapie bieżącego sezonu (3:0). Popularne „Szerszenie” z dużą werwą ruszyły do ataku, ale dobrze dysponowana tego dnia linia defensywna The Eagle FC skutecznie odpierała ich ataki.

Może być zdjęciem przedstawiającym 5 osób, ludzie stoją i trawa

Po dwóch kwadransach optycznej przewagi Histon, mecz się wyrównał, a sytuacje zaczęli kreować również goście. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Z dośrodkowaną z rzutu rożnego piłką minął się Paweł Oziemczuk. Ta jednak szczęśliwie spadła pod nogi Filipe Silvy, który otworzył wynik meczu. Jeszcze przed przerwą Orły zdołały podwoić prowadzenie. Kolejny stały fragment gry, kolejne dośrodkowanie i kolejny raz piłka zatrzepotała w siatce. Autorem trafienia był niezawodny Sławomir Pękała, dla którego było to już 19 trafienie w bieżącej kampanii!

Może być zdjęciem przedstawiającym 3 osoby, ludzie grający w futbol amerykański i trawa

Nie mająca nic do stracenia drużyna Histon, od gwizdka rozpoczynającego drugą połowę, z jeszcze większym impetem ruszyła do ataku, w nadziei na odrobienie dwubramkowej straty. Ich zapędy szybko zostały ostudzone. W zamieszaniu podbramkowym piłka spadła pod nogi Mateusza Gretkowskiego. Skrzydłowy Orłów skorzystał z piekielnej siły drzemiącej w jego lewej stopie, huknął jak z armaty, a golkiperowi gospodarzy nie pozostało nic innego, jak odprowadzić futbolówkę wzrokiem do siatki! Trzy do zera. Histon na deskach. Emocje w meczu na szczycie w zasadzie w tym momencie się skończyły.

Może być zdjęciem przedstawiającym 5 osób, ludzie grający w futbol amerykański, ludzie stoją i trawa

Iskierka nadziei na korzystny wynik w gospodarzach zgasła, a The Eagle FC spokojnie kontrolowali boiskowe wydarzenia. Efektem supremacji była jeszcze jedna bramka. Ponownie ze stałego fragmentu gry. Jej autorem był Paweł Oziemczuk.

Orły odniosły niezwykle okazałe zwycięstwo z drużyną, która zgłasza swoje aspiracje do walki o awans! Ten cenny skalp sprawia, że The Eagle FC kończą rok na pozycji lidera! Do upragnionego celu wciąż jednak daleka droga. Sporo meczów do rozegrania. Sporo punktów do zdobycia.

Zawodnicy The Eagle FC z poczuciem dobrze wykonanego zadania mogą udać się na zasłużone, świąteczne urlopy. Przerwa nie potrwa jednak długo, bo już 8 stycznia Orły wracają do gry. Oby nowy rok zaczęli tak jak zakończyli stary, efektownym zwycięstwem i kolejnym krokiem w kierunku wyższej dywizji! Trzymamy kciuki!

Histon Hornets – The Eagle FC 0:4 (0:2)

Bramki: Filipe Silva, Sławomir Pękała, Mateusz Gretkowski, Paweł Oziemczuk,

THE EAGLE FC: Radosław Kalata – Mateusz Kupka, Paweł Oziemczuk, Kristaps Janens, Łukasz Kruczek – Mariusz Kożuchowski, Filipe Silva, Kacper Brzozowiec, Dawid Wojtowicz, Mateusz Gretkowski – Sławomir Pękała.

Rezerwowi: Filip Tasior, Mircea-Iacob Baciu

Relacja przygotowana przez dział kontaktów z mediami The Eagle FC. Polonijny klub współpracuje z Galaktycznym i jest objęty przez portal patronatem medialnym.

Foto: The Eagle FC/Facebook

***

Zespół The Eagle FC w dwunastu spotkaniach odniósł 10 zwycięstw, zanotował jedną porażkę i tylko raz schodził z boiska pokonany. Podopieczni Arkadiusza Reputały mają na koncie 31 punktów i prowadzą w tabeli z przewagą czterech „oczek” nad Girton United.

Tabela Cambridgeshire County League Kershaw 3B dostępna TUTAJ

***

Wściekły Artur Boruc rzucił piłką w Wieteskę (WIDEO)

Legia Warszawa przegrała w niedzielnym meczu PKO BP Ekstraklasy z Radomiakiem Radom. Beniaminek triumfował w stolicy 3:0, a sieć obiegł filmik, na którym widzimy jak wściekły Artur Boruc rzuca z całej siły piłką w kolegę z drużyny.

Radomiak prowadził już do przerwy po samobójczym trafieniu Mateusza Wieteski w doliczonym czasie gry. Pod bramką Artura Boruca miało miejsce spore zamieszanie, bramkarz Legii fantastycznie interweniował po strzale Karola Angielskiego z bliskiej odległości. Cóż z tego, gdy „napatoczył się” Mateusz Wieteska i niefortunną interwencją wyręczył zawodnika gości. Artur Boruc zareagował z wściekłością i rzucił futbolówką w defensora Legii.

Legia Warszawa spędzi zimową przerwą w rozgrywkach w strefie spadkowej PKO BP Ekstraklasy, na miejscu siedemnastym.

***

Aleksandar Vuković mówi otwartym tekstem: Znaleźliśmy drużynę „leżącą na podłodze” i z tej podłogi musieliśmy ją podnosić

Szkoleniowiec Legii Warszawa, Aleksandar Vuković zabrał głos po przegranym 0:3 meczu z Radomiakiem.

Serbski trener nie gryzł się w język i stwierdził, że obecnie zespół Legii „leży na podłodze” i dopiero trzeba go z tej podłogi podnosić. Vuković podkreślił też, że w takiej atmosferze jaka panuje obecnie wokół warszawskiego klubu, żaden zespół nie jest w stanie normalnie funkcjonować.

Trener Aleksandar Vuković: 

– Mecz do pierwszej bramki z naszej strony można było odbierać pozytywnie. To my mieliśmy inicjatywę, oprócz pierwszych 2-3 minut. Kontrolowaliśmy grę. Mieliśmy bardzo dobrą sytuację Rafaela Lopesa i kilka innych niezłych szans. Do momentu straty pierwszej bramki kilka pozytywów była. Reakcja po straconej bramce była taka, jaka nie powinna być. Na ten moment zespół właśnie tak reaguje na tego typu wydarzenia. Będziemy pracować nad tym, żeby jak najszybciej to zmienić. W życiu jest tak, że nie zawsze wszystko się układa tak jak chcesz. Liczy się twoja reakcja i to, jak wrócisz do gry. Z tym mamy na ten moment problem. Dzisiaj możemy myśleć tylko o tym, co jest przed nami. Ostatni czas jest dla nas bardzo trudny. Każdy się cieszy, że to koniec tego roku. Wiem, że tą drużynę i ten klub stać na dużo więcej. Tak będzie po nowym roku. 

Źle reagujemy na straconego gola. Przeciwnik po strzeleniu gola tworzy sobie kolejne sytuacje. Coś się musi dziać, że rywal w ciągu trzech minut tworzy sytuacje, a wcześniej – przez 30 minut – nie jest w stanie tego zrobić. Momentami w dzisiejszym meczu było widać, że to drużyna bez wiary i pewności siebie. W takiej atmosferze żaden zespół nie jest w stanie dobrze funkcjonować.

Potrzebujemy też więcej jakości i to jest jasne. Na pewnych pozycjach trochę tej jakości nam brakuje. Na taki obraz nakłada się kilka czynników, nie tylko aspekt mentalny. On jest na tę chwilę najbardziej widoczny i nad tym mogliśmy pracować. Znaleźliśmy drużynę w cudzysłowie „leżącą na podłodze” i z tej podłogi musieliśmy ją podnosić. Grupa ludzi z jakością była dzisiaj poza składem. Ta drużyna potrzebuje też na nowo przygotować się na odpowiedni poziom, jeśli chodzi o fizyczność. 

– Mamy zarys planu i wiemy, co chcemy robić. Pojawi się okres, w którym będziemy musieli poszukać wzmocnień do tej drużyny. Będę pracował nad tym, aby 5 stycznia mieć domknięte wszystkie plany i dzień później udać się na zgrupowanie.

– Brak piłkarzy z jakością zawsze jest istotny, ale nie możemy tylko na to zrzucać winę. Rafael Lopes miał dzisiaj problemy zdrowotne, ale ten piłkarz jest ambitny i bardzo chciał wystąpić. Cieszymy się, że właśnie kończy się rok. Musimy zbudować wszystko na nowo. 

Legia Warszawa – Radomiak Radom 0:3 (0:1)

Gole: Wieteska (sam. 45’ +1), Maurides (65’), Angielski (87′)

***

Źródło: Biuro Prasowe Legii Warszawa

fot. Mateusz Kostrzewa / Legia.com

Były prezes PZPN specjalnie dla Galaktycznego. „Zobojętnieliśmy na chamstwo”

Podczas rundy jesiennej szerokim echem odbiły się wydarzenia na boiskach Niższych Lig, podczas których doszło do naruszenia nietykalności cielesnej arbitrów. Dziś na Galaktycznym przedstawiam stanowisko jakie w tej kwestii zajmuje Michał Listkiewicz, były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, który znalazł czas, aby udzielić mi wypowiedzi.

Runda jesienna rozgrywek Niższych Lig obecnego sezonu pozostawiła duży niesmak wśród wielu sympatyków, którym leży na sercu pozytywny wizerunek rywalizacji na niższych szczeblach rozgrywkowych. Nie było praktycznie weekendu, podczas którego nie słyszeliśmy o wydarzeniach mających niewiele wspólnego ze sportem, delikatnie rzecz biorąc.

Sędziowie spotykali się z niesłychaną agresją, niespotykaną wcześniej. Pobicia, popchnięcia, oplucia, o tym informowały lokalne portale. Z czasem sprawą zajęły się również „duże media” i znów poszedł w świat przekaz o patologii w Niższych Ligach. Były arbiter międzynarodowy, Rafał Rostkowski przesłał petycję do Senatu RP, w której domaga się wprowadzenia ochrony prawnej dla sędziów sportowych

– Zgadzam się w pełni i popieram Rafała, mego wychowanka, że sędziowie sportowi, nie tylko piłkarscy, powinni być traktowani jako funkcjonariusze publiczni. Tak jak policjanci, strażacy, prokuratorzy czy przedstawiciele innych zawodów mających ochronę państwa. Naruszenie nietykalności cielesnej takiej osoby jest traktowane jako ciężkie przestępstwo. Nie jest to sytuacja, gdzie dwóch chłopaków pobiło się w parku. Powinno to być ścigane z urzędu i karane bardzo surowo. Nie ma tych incydentów aż tak dużo, jest to promil wszystkich wydarzeń boiskowych. Ale każde takie zajście zasługuje na bardzo surowe ukaranie – mówi w rozmowie z Galaktycznym Michał Listkiewicz.

Wiele kontrowersji wywołała sytuacja, gdy na posiedzenie Wydziału Dyscypliny Lubuskiego Związku Piłki Nożnej wezwany został arbiter opluty przez zawodnika. Miał on tłumaczyć się z tego co opisał w protokole i co zostało potwierdzone już przez świadków.

Lubuski ZPN właśnie daje pokaz, jak zniechęcać ludzi do sędziowania piłki nożnej i jak najmocniej zachęcać sędziów do strajkowania. Arbiter publicznie opluty prosto w twarz z najbliższej odległości przez piłkarza, który chwilę wcześniej zobaczył czerwoną kartkę, został wezwany na Wydział Dyscypliny. Ma odwołać albo potwierdzić, co już dokładnie napisał w protokole i załączniku, a co potwierdzają też świadkowie oplucia sędziego. Trudno o coś bardziej upokarzającego dla sędziego, dla sędziów… Trudno o coś bardziej przerażającego w sędziowaniu i zarazem bardziej zniechęcającego do sędziowania niż postępowanie Wydziału Dyscypliny Lubuskiego Związku Piłki Nożnej w sprawie oplutego sędziego meczu klasy A Cuprum Czciradz – Piast Parkovia Trzebiechów – pisał wówczas Rafał Rostkowski.

Zawodnik, który napluł sędziemu w twarz, został ukarany 3-letnią dyskwalifikacją. Decyzję skomentował w sposób skandaliczny przewodniczący Wydziału Dyscypliny Lubuskiego ZPN.

„Trzy lata dla zawodnika, który kocha to, co robi jest bardzo dotkliwą karą. (…) na wizerunek i szacunek sędziowie sami muszą sobie zapracować.”

– Myślę, że tutaj organa sportowe powinny się bardziej wykazać, bo wypowiedź tego pana z Lubuskiego Związku Piłki Nożnej to hańba. Ostatnią osobą, która miałaby prawo się tak wypowiedzieć jest szef organu, który ma chronić sędziów, a nie ich pouczać. Generalnie sprawę załatwiłaby zmiana przepisów, tak jak ten o korupcji w sporcie, która nie była naruszeniem w sensie prawnym, a obecnie już jest. Tak samo krokiem kolejnym powinno być wprowadzenie ochrony sędziów sportowych w majestacie prawa – podkreśla Michał Listkiewicz.

Michał Listkiewicz - Twój Bohater
Michał Listkiewicz

Środowisko piłkarskie Niższych Lig jest podzielone, jeśli chodzi o ocenę opisywanych wydarzeń. Spotkałem się z opiniami, które szczerze mówiąc, wprawiły mnie osobiście w osłupienie. Wiele osób związanych z amatorskim futbolem twierdzi, że sami sędziowie wywołują agresję wśród zawodników, trenerów czy kibiców. Niektórzy wręcz usprawiedliwiają patologiczne zachowania boiskowych bandytów, mówiąc, że: „ch… się należało, bo kręcił lody.” Szkoda, że większość tych odważnych działa z tzw. fejkowych kont lub nie chce podać swoich danych personalnych.

Przytoczę tutaj wypowiedź jednego z zawodników biegających po boiskach klasy okręgowej, który powiedział, że sędziowie brakiem umiejętności prowokują nawet największą patologię i w sumie on się nie dziwi, że dostają po mordzie.

– Nie, to w ogóle jest nie do przyjęcia. To tak samo, jakby zawodnik nie strzelił do pustej bramki i sprowokował kibiców, którzy go za to pobili. Błąd ludzki… mylą się zawodnicy, trenerzy, mylą się też sędziowie. Rozumiem fanów piłkarskich, oni mają prawo do wyrażania różnych opinii, jak to kibice. Ale jeżeli takie zadanie wygłasza zawodnik, działacz czy trener, to powinno to być karalne. Niech ten piłkarz z okręgówki przyłoży sobie lodu na głowę. Przecież on prezentuje swój lokalny klub, jakąś społeczność. Mam do niego pytanie: Czy jeżeli nie strzelisz w ostatniej minucie gola w stuprocentowej sytuacji przy wyniku remisowym, to jest powód do agresji kibiców w stosunku do ciebie? – mówi Michał Listkiewicz.

Zdjęcie

Były prezes PZPN sam nie doświadczył fizycznej agresji podczas swojej długoletniej kariery jako sędzia. Michał Listkiewicz podkreśla również na koniec rozmowy, że do wielu niechlubnych zdarzeń podczas meczów piłkarskich, nie tylko Niższych Lig, dochodzi, gdyż zobojętnieliśmy jako społeczeństwo na przejawy agresji.

– Przemocy fizycznej nie doświadczyłem, ale groźby karalne czy próby wdarcia się do szatni, oczywiście się zdarzały. Ale przecież sędziowałem w czasach, kiedy tej przemocy było mniej w naszym życiu. Generalnie było bezpieczniej czy na ulicy, czy na stadionie. Wiadomo, z trybun słyszało się wulgarne okrzyki. Kiedyś symbolem przejawu niechęci do arbitra był okrzyk: Sędzia kalosz. Dziś śmiejemy się z takiego określenia. Obecnie jest o wiele mniej bezpiecznie, a patologiczne zachowania spowodowane są też ogólnodostępnymi używkami, którymi wspomaga się część „fanów” – twierdzi były prezes PZPN.

– Na koniec nawiążę do spotkania Legii ze Spartakiem. Słychać głosy: A co tam, nic się nie stało, że zrobiono kartoniadę, która obrażała w chamski sposób rywali. Przecież takie nastawienie narusza postrzeganie Polski w świecie. O czym my mówimy? Zamiast potępić, odciąć się od tego, to próbuje się relatywizować, że to tylko kartony, że przeciwko Rosjanom…. Co to ma do rzeczy? Niemcy, Francuzi, Litwini… to jest bardzo niepokojące zjawisko. Kibice warszawskiego zespołu mówią, że na Legię w Polsce też krzyczą. I bardzo źle, że krzyczą, gdyż od agresji słownej jest bardzo blisko do fizycznej. Zaczyna się od słów i tolerowania transparentów, napisów, zbiorowych chamskich okrzyków. Zobojętnieliśmy na chamstwo… – zakończył Michał Listkiewicz.

Zdjęcie
Michał Listkiewicz i Robert Pires fot. Twitter

***

Do petycji, która trafiła do Senatu RP, pozytywnie odniósł się Minister Sportu Kamil Bortniczuk.

– Myślę, że warto się nad tym pochylić. Ja też mam doświadczenia z niższych lig piłkarskich. Tam to nie tylko do wyzwisk, ale i do rękoczynów potrafi dochodzić. (…) Ja jestem otwarty na te sugestie i jestem otwarty, żeby z PZPN, czyli organem prowadzącym wszystkie oficjalne rozgrywki w Polsce, bo nie ukrywajmy, że dotyczy to głównie rozgrywek piłkarskich, o tym rozmawiać. Jeżeli będzie taka wola PZPN, OZPN-ów czy ZPN-ów regionalnych, to ja nie widzę specjalnie powodów, żeby tego nie zrobić – powiedział podczas zebrania sejmowej Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki.

Czyszczenie szatni w Jagiellonii Białystok

Jagiellonia Białystok w ostatnim meczu poniosła kompromitującą porażkę 0:5 z Rakowem Częstochowa. Jak informuje Piotr Wołosik, dziennikarz „Przeglądu Sportowego”, w klubie ze stolicy Podlasia dojdzie do trzęsienia ziemi.

Jagiellonia już w najbliższych dniach pożegna się z Błażejem Augustynem, Przemysławem Mystkowskim, Bartoszem Kwietniem oraz Michałem Żyro. Ten ostatni miał być kluczowym graczem „Jagi”, ale kompletnie zawiódł pokładane w nim nadzieje i po raz kolejny będzie musiał szukać nowego klubu.

Wielu kibiców białostockiego zespołu uważa, że władze Jagiellonii powinny rozstać się również z Ireneuszem Mamrotem i zatrudnić nowego szkoleniowca. Wpis pani prezes Agnieszki Syczewskiej na Twitterze sugeruje, że „Duma Podlasia” będzie przygotowywać się do rundy wiosennej pod wodzą obecnego trenera. Jednak w polskiej lidze nigdy nic nie jest do końca pewne i za kilka dni możemy usłyszeć o nowym opiekunie „Jagi”.

– Ten rok nie był dobry w naszym wykonaniu, dzisiejszy nokaut bardzo boli. Przed nami pracowita przerwa. Klucz to wyciągnąć wnioski z błędów i porażek – napisała szefowa Jagiellonii.

Jagiellonia zajmuje 11. miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy. W 19 spotkaniach podopieczni Ireneusza Mamrota zdobyli 24 punkty.

Źródło: Piotr Wołosik/Przegląd Sportowy

Stanisław Czerczesow skomentował pogłoski o swoim powrocie do Legii. „Jesteśmy w kontakcie…”

Stanisław Czerczesow w ostatnich tygodniach był łączony z powrotem do Legii Warszawa. Były szkoleniowiec „Wojskowych” zdradził, czy faktycznie otrzymał ofertę ze stołecznego klubu.

58-letni szkoleniowiec pozostaje bez pracy, odkąd został zwolniony z reprezentacji Rosji po nieudanym Euro 2020.

Czerczesow nie narzeka na brak ofert, a w ostatnich dniach węgierskie media przekonywały, że Rosjanin obejmie Ferencvaros. Trener powiedział jednak, że jeszcze nie podjął decyzji w kwestii swojej przyszłości.

Prowadzę negocjacje z kilkoma klubami, które są zainteresowane moją osobą. W tym gronie są także Węgrzy. Zgłosiły się do mnie także dwa zespoły z Turcji, a także z kilku innych krajów. Cały czas myślę o tym, co mam zrobić. Decyzję podejmę w przyszłym tygodniu – powiedział w rozmowie z portalem Interia.

Polscy dziennikarze łączą Czerczesowa z Legią Warszawa. Wiele spekulacji pojawiło się w ostatnich dniach pracy Czesława Michniewicza na Łazienkowskiej. Rosjanin był nawet obecny na trybunach przy okazji meczu „Wojskowych” z Leicester City.

Wciąż mam z Legią świetne relacje. Jesteśmy w kontakcie z prezesem Dariuszem Mioduskim, życzę mu dużych sukcesów. Ale prawda jest taka, że propozycji powrotu do Warszawy od niego nie usłyszałem – podkreślił Stanisław Czerczesow.

Rosjanin był trenerem Legii Warszawa w sezonie 2015/2016. Zdobył wówczas z zespołem mistrzostwo oraz Puchar Polski.

Źródło: Interia

Składy na mecz Legia Warszawa – Radomiak

Poznaliśmy jedenastki, które rozpoczną niedzielny mecz PKO BP Ekstraklasy pomiędzy Legią Warszawa i Radomiakiem.

Na Łazienkowskiej gospodarze rozpoczną spotkanie w następującym składzie:

Boruc – Nawrocki, Wieteska, Hołownia – Johansson, Josue, Slisz, Mladenović – Kastrati, Lopes, Muci

Ławka rezerwowych: Tobiasz, Martins, Charatin, Ribeiro, Włodarczyk, Nawotka, Skwierczyński, Ciepiela, Celhaka

Zespół Radomiaka wybiegnie na boisko w takim zestawieniu:

Początek meczu o godzinie 17.30.

Piłkarz Piasta Gliwice: Jesteśmy ambitną drużyną i chcieliśmy zajmować wyższe miejsce w tabeli

Michał Chrapek, strzelec ostatniego gola w 2021 roku dla Piasta Gliwice, udzielił wywiadu klubowym mediom. Zawodnik podsumował występy zespołu w rundzie jesiennej.

Piast w ostatnim meczu zremisował ze Stalą Mielec. Wynik wywołał mieszane odczucia wśród kibiców gliwickiego zespołu. Również Michał Chrapek nie jest do końca zadowolony z rezultatu.

– Mecz był dosyć wyrównany. Szkoda, bo prowadziliśmy 1-0 i wydawało się, że po tej bramce będziemy mieć więcej przestrzeni i miejsca na boisku. Niestety tak do końca nie było. To była dla nas ciężka runda. Było dużo meczów, w których graliśmy dobrze, ale zdarzały się też takie, gdzie traciliśmy głupio bramki w końcówkach. Mimo wszystko powinniśmy mieć trochę więcej punktów. Bardzo szkoda tego, ale teraz to już jest historia i musimy skupić się na tym, co przed nami. Teraz jest czas, żeby wrócić do rodzin i najbliższych, spędzić z nimi czas i zresetować głowę. Po tym okresie chcemy wrócić i bardzo ciężko pracować w przygotowaniach do nowej rundy – powiedział zawodnik.

Chrapek podkreślił, że miejsce w tabeli, które zajmuje Piast Gliwice, nie satysfakcjonuje zawodników. Piłkarz dodał, że żałuje punktów straconych w doliczonym czasie gry w kilku meczach.

– No tak, musimy sobie jasno powiedzieć, że mieliśmy po tej rundzie większe oczekiwania, bo jesteśmy ambitną drużyną i chcieliśmy zajmować wyższe miejsce w tabeli. Tak jak wcześniej wspominałem, najbardziej szkoda tych punktów straconych po dziewięćdziesiątej minucie. W tym momencie mielibyśmy o 5-6 oczek w tabeli więcej i obraz tego wszystkiego byłby na pewno inny. Teraz jest czas na odpoczynek, ale chcemy wrócić, żeby bardzo ciężko pracować. Jestem przekonany, że wiosna w naszym wykonaniu będzie o wiele lepsza – podkreślił.

– Żyjemy w naprawdę dziwnych czasach, dlatego życzę kibicom przede wszystkim zdrowia, żeby spędzili te święta w rodzinnym gronie. Po powrocie chciałbym życzyć wszystkim sympatykom, żeby byli z nami na dobre i na złe. Wiemy, w jakim jesteśmy miejscu, ale chcemy grać o jak najwyższe cele. Staramy się na tyle, ile możemy, ale wiem, że będzie lepiej. Chciałbym, żeby nasi kibice zawsze z nami byli, bo dostarczymy im jeszcze wiele radości – zakończył Michał Chrapek.

Przed niedzielnymi meczami Piast Gliwice zajmuje 12. miejsce w tabeli rozgrywek PKO BP Ekstraklasy.

Źródło: Biuro Prasowe Piast Gliwice

Fot. Twitter/Piast

Kto zastąpi Artura Boruca w Legii? Na celowniku bramkarz z Championship

41-letni Artur Boruc jest najlepszym zawodnikiem Legii Warszawa w obecnym sezonie. Jego kariera jednak już dobiega końca i czas zacząć szukać bramkarz, który godnie zastąpi byłego reprezentanta Polski. Klub z Łazienkowskiej poszukuje doświadczonego zmiennika dla „Króla Artura”, a w dalszej perspektywie jego następcy.

Jak ćwierkają wróble, obecny sezon jest ostatnim Artura Boruca w warszawskiej Legii. Bramkarz prawdopodobnie zakończy występy w klubie z Łazienkowskiej i wraz z rodziną przeniesie się do USA. Czy za oceanem będzie kontynuował karierę? O tym jeszcze sam zainteresowany nie poinformował.

Kto zatem zastąpi Boruca? Legia rozpoczęła intensywne sondowanie rynku. Mówi się o ladanie Kovačeviciu z Rakowa Częstochowa oraz Dante Stipicy z Pogoni Szczecin. Obydwaj jednak są, jak na polskie warunki, bardzo drogimi zawodnikami. Transfermarkt wycenia ich tak samo – na 1,5 mln euro. Dla pogrążonej w długach Legii, wydaje się kwotą zbyt wysoką.

Całkiem realną opcją jest sprowadzenie 34-letniego Bartosza Białkowskiego z angielskiego Millwall. Rozmowy transferowe były prowadzone już dwa lata temu, ale temat upadł, gdyż na Łazienkowską powrócił… Boruc.

Władze Legii myśląc o przyszłości będą starały się o transfer 22-letniego Rafała Strączka, bramkarza Stali Mielec. W tym sezonie w 15 spotkaniach golkiper czterokrotnie zachował czyste konto, a w meczu z Bruk-Bet Termalicą obronił dwa rzuty karne. Strączek po zakończeniu obecnych rozgrywek będzie wolnym zawodnikiem.

Zimowe okno transferowe zapowiada się bardzo ciekawie na Łazienkowskiej.

Źródło: własne, Twitter

Przyczyny porażki? Sobota, 10 rano, ciężko… (WIDEO)

Znany dobrze czytelnikom Galaktycznego zespół LZS-u Krynki wziął udział w halowym turnieju „Piłkawka Cup”. Niestety, uważana za jednego z faworytów drużyna z podlaskiej okręgówki, odpadła już po fazie grupowej. Przyczyny słabszej postawy zdradził w krótkiej rozmowie przed kamerami Rafał Dołęgowski, golkiper teamu z Krynek.

Jak wielokrotnie słyszeliśmy, zawodnikom występującym w polskiej lidze, szumnie zwanej ekstraklasą, przeszkadza praktycznie wszystko. Trawa, słońce, deszcz, śnieg, zima, lato… a najbardziej sama piłka.

Cóż zatem na swoje usprawiedliwienie mogą rzec piłkarze – amatorzy, którzy często po pracy udają się na mecze czy turnieje halowe, takiej jak wspomniany wyżej „Piłkawka Cup”?

Rafał Dołęgowski, bramkarz LZS Krynki, wziął problem na tzw. klatę i nie bawiąc się w konwenanse, z uśmiechem na twarzy, wskazał przyczynę odpadnięcia z turnieju.

– Myślę, że zdecydowanie przeszkodziła godzina. Sobota, 10 rano, u chłopaków… Było ciężko – powiedział 21- latek.

Jak najbardziej zgadzam się z Rafałem. Nie należy organizować turniejów dla amatorskich drużyn w sobotę lub niedzielę o godzinie 10, gdy znużony organizm dopada stan potocznie zwany kacem. Rywalizacja powinna rozpoczynać się w weekend o 4 nad ranem, wtedy można dokonać cudów z futbolówką, znajdując się wciąż w baśniowym stanie.

Klasa B. Zespoły z kompletem punktów po rundzie jesiennej sezonu 2021/2022

Rywalizacja w rundzie jesiennej na ósmym poziomie rozgrywkowym w Polsce została zakończona. Ile drużyn wciąż ma na koncie komplet zwycięstw? Odpowiedź poniżej.

Na ósmym szczeblu rozgrywkowym w Polsce w obecnym sezonie zespoły rywalizują podzielone na 148 grup – 139 Klasy B oraz 9 Klasy A w województwie wielkopolskim.

Po rundzie jesiennej z kompletem punktów pozostało jeszcze 27 zespołów. Są one oczywiście liderami w swoich grupach.

Zespoły z kompletem zwycięstw na ósmym szczeblu rozgrywek w Polsce po rundzie jesiennej sezonu 2021/22 (19.12.2021)


Dolnośląski ZPN

Jelenia Góra II: Stella Lubomierz – 12 zwycięstw, 36 punktów, bramki 66-12

Legnica IV: Odra Malczyce – 14, 42 pkt, 81-5

Wałbrzych I: KP MCK Mieroszów – 11, 33 pkt, 37-8

Wałbrzych IV: Ślęża Ciepłowody – 10, 30 pkt, 57-11

Wrocław I: Rokita 1946 Brzeg Dolny – 12, 36 pkt, 79-8

Wrocław V: Skra Wojnowice – 12, 36 pkt, 89-15


Kujawsko – Pomorski ZPN

Toruń: Piast Łasin – 12, 36 pkt, 71-18


Lubelski ZPN

Zamość I – Relax Księżpol – 8, 24 pkt, 21:3

Zamość II: Delta Nielisz – 9, 27 pkt, 33:6


Lubuski ZPN

Gorzów Wielkopolski II: Dąb Górki Noteckie – 11, 33 pkt, 61-10


Małopolski ZPN

Kraków III: Dragoons Kraków – 12, 36 pkt, 47-12

Tarnów II: Wiślanie Wola Przemykowska – 10, 30 pkt, 42-11


Mazowiecki ZPN

Płock: Wisła III Płock – 8, 24 pkt, 62-9

Warszawa V: Milan II Milanówek – 12, 36 pkt, 58-10


Opolski ZPN

Grupa X: Polonia Pogórze – 11, 33 pkt, 35-12

Grupa XII: Żądło Sucha Psina – 12, 36 pkt, 75-8


Podkarpacki ZPN

Jarosław: Tęcza Jankowice – 10, 30 pkt, 39-5

Krosno II: Victoria Niebocko – 12, 36 pkt, 47-4

Krosno IV: Guzikówka Krosno – 12, 36 pkt, 51-7

Lubaczów: Roztocze Narol – 10, 30 pkt, 54-12

Rzeszów I: Mrowlanka Mrowla – 12, 36 pkt, 53-6


Śląski ZPN

Bytom: Nadzieja Bytom – 13, 39 pkt, 46-9

Częstochowa I: Płomień Lgota Mała – 9, 27 pkt, 51-3

Tychy: Fortuna Wyry – 12, 36 pkt, 52-5


Warmińsko – Mazurski ZPN

Grupa II: Dąb Kadyny – 9, 27 pkt, 77-12


Zachodniopomorski ZPN

Grupa I: Vineta II Wolin – 9, 27 pkt, 53-2

Grupa III: Gwiazda Żalęcino – 7, 21 pkt, 37-7

***

Klasa A. Zespoły z kompletem wygranych w rundzie jesiennej sezonu 2021/2022

Runda jesienna na siódmym poziomie rozgrywek w Polsce dobiegła końca. Ile zespołów ma na koncie komplet zwycięstw? Odpowiedź poniżej.

Na siódmym szczeblu futbolowych rozgrywek w naszym kraju rywalizacja toczy się w 125 grupach Klasy A i sześciu Klasy Okręgowej w województwie wielkopolskim.

Tylko osiem zespołów zanotowało na swoim koncie komplet zwycięstw i śmiało możemy nazwać je elitą siódmego szczebla rozgrywek w Polsce. Wszystkie oczywiście zajmują pierwsze miejsca w swoich grupach.

Drużyny z kompletem zwycięstw na siódmym poziomie rozgrywek w Polsce. Stan na 18.12.2021


Dolnośląski ZPN

Jelenia Góra I: KS Łomnica – 15 zwycięstw, 45 punktów, bramki 84-15


Lubuski ZPN

Zielona Góra IV: Delta Sieniawa Żarska – 12, 36 pkt, 69-11

Łódzki ZPN

Łódź III: Sazan Pęczniew – 11, 33 pkt, 54-11

Łódź IV: KS II Kutno – 11, 33 pkt, 58-7


Małopolski ZPN

Kraków III: Wieczysta II Kraków – 13, 39 pkt, 89-10


Mazowiecki ZPN

Warszawa I: Talent Warszawa – 13, 39 pkt, 78-7

Talent Warszawa po zdobyciu jednego z 78 goli w rundzie jesiennej


Pomorski ZPN

Gdańsk II: Stoczniowiec Gdańsk – 13, 39 pkt, 91-11

Zawodnicy Stoczniowca Gdańsk w niebieskich strojach


Wielkopolski ZPN

Klasa okręgowa grupa I: Orkan Śmiłowo – 15, 45 pkt, 62-7

***

Selekcjoner reprezentacji Senegalu: Szanuję Liverpool, ale nie Juergena Kloppa, tego aroganta

Puchar Narodów Afryki ma się odbyć na przełomie stycznia i lutego w Kamerunie. Turniej wywołuje wiele kontrowersji z powodu pandemii koronawirusa. Teraz oliwy do ognia dolał jeszcze Aliou Cisse, selekcjoner reprezentacji Senegalu, który w ostrych słowach skrytykował Juergena Kloppa, szkoleniowca Liverpoolu.

Puchar Narodów Afryki w Kamerunie miał się odbyć w tym roku, ale został przełożony na 2022 ze względu na pandemię, która storpedowała eliminacje. Nie jest również do końca pewne czy turniej odbędzie się w nowym terminie. Europejskie Stowarzyszenie Klubów (ECA) zagroziło, że piłkarze reprezentacji mogą nie zostać zwolnieni przez swoich pracodawców na Puchar Narodów Afryki z powodu braku odpowiedniego protokołu sanitarnego.

„Według naszej wiedzy Afrykańska Konfederacja Piłkarska nie przedstawiła jeszcze do publicznej wiadomości odpowiedniego protokołu medycznego i operacyjnego, bez którego kluby nie będą mogły zwolnić na turniej swoich zawodników” – napisano w oświadczeniu ECA adresowanym do FIFA.

Trenerzy klubowi w czołowych europejskich ligach traktują PNA jako zło konieczne. W terminie w jakim odbywa się turniej trwają rozgrywki w wielu krajach. Część zespołów musi radzić sobie wówczas bez swoich czołowych graczy. Szczególnie mówimy tu o Premier League.

Wielkim krytykiem Pucharu Narodów Afryki jest Juergen Klopp, szkoleniowiec Liverpoolu, który niejednokrotnie dawał wyraz swojej frustracji przy okazji tych rozgrywek. Niemiec umniejsza rangę PNA i często zadaje pytanie o to, dlaczego musi zwalniać zawodników na turniej o małym, według niego, ciężarze gatunkowym.

Do wypowiedzi Kloppa odniósł się Aliou Cisse, szkoleniowiec reprezentacji Senegalu.

– Prowadzę Senegal i mój zawodnik gra dla Kloppa w Liverpoolu. Szanuję ten klub, ale nie Kloppa, który bagatelizuje afrykańskie imprezy piłkarskie. Nie byłby w tym miejscu, w którym jest bez afrykańskich zawodników. Bez nich przegrywałby każdy finał. Salah, Mane, Matip, Keita dali mu pierwszy ważny europejski finał – powiedział.

– Dziś ma czelność nazywać PNA małym turniejem. Puchar Narodów Afryki ma tylu uczestników co mistrzostwa Europy. Za kogo on się uważa? PNA ma dokładnie te same gwiazdy, które pomagają błyszczeć jego Liverpoolowi. Puchar Narodów Afryki ma taką samą jakość jak Euro. Cieszę się, że Mane nadal jest pokorną osobą, pomimo gry pod takim arogantem – podkreślił Cisse.

GKS Katowice daje zawodnikom wolną rękę w poszukiwaniu nowych klubów

Zmiany w kadrze pierwszej drużyny GKS-u Katowice.

Po zakończeniu rundy jesiennej sezonu 2021/2022 Fortuna 1 ligi, w GKS-ie Katowice zostały podjęte pierwsze decyzje dotyczące kadry zespołu.

Wolną rękę w poszukiwaniu nowych klubów otrzymali pomocnik Szymon Kiebzak oraz obrońca Paweł Gierach.

Natomiast w przypadku pomocnika Piotra Samca-Talara skrócone zostało wypożyczenie z drużyny Śląska Wrocław. Zawodnik dołączył do GieKSy na początku tego sezonu. Rozegrał 13 meczów i strzelił jedną bramkę. 

Źródło: Biuro Prasowe GKS Katowice

Lista transferowa i ruchy kadrowe w GKS-ie Jastrzębie

Podjęte zostały pierwsze decyzje personalne dotyczące zespołu GKS-u Jastrzębie. Ustalona została lista transferowa uwzględniająca zawodników, którzy dostali wolną rękę w poszukiwaniu nowych klubów.

Z GKS-u Jastrzębie odchodzą Wojciech Mazurowski oraz Jakub Niewiadomski.

Umowa z 23-letnim obrońcą Wojciechem Mazurowskim została rozwiązana za porozumieniem stron. Zawodnik tym sezonie rozegrał w zielono-czarno-żółtych barwach dwa spotkania, przebywając na boisku w sumie przez 62 minuty

Jeśli chodzi o Jakuba Niewiadomskiego, GKS doszedł do porozumienia z Lechem Poznań i wypożyczenie 19-letniego zawodnika zostało skrócone. Jakub Niewiadomski w zespole z Jastrzębia rozegrał przez 1,5 sezonu 26 spotkań, w których zdobył trzy gole.

Na liście transferowej umieszczonych zostało trzech zawodników – 28-letni obrońca Michał Bojdys, 33-letni pomocnik Daniel Feruga oraz 29-letni pomocnik Łukasz Zejdler.


Źródło: Biuro Prasowe GKS Jastrzębie

Wzmocnienie struktury zarządczej Rakowa

Z początkiem 2022 roku nastąpią ważne zmiany w strukturze zarządczej Rakowa Częstochowa. Dotychczasowy Prezes Zarządu Wojciech Cygan zostanie Przewodniczącym Rady Nadzorczej. Funkcję Prezesa obejmie Adam Krawczak.

Wojciech Cygan swoją dotychczasową funkcję sprawował od 2018 roku. W tym okresie Raków wywalczył awans do PKO BP Ekstraklasy oraz osiągnął historyczne sukcesy: wicemistrzostwo Polski oraz wygrane w Pucharze i Superpucharze Polski. Od 1 stycznia 2022 roku będzie pełnił funkcję Przewodniczącego Rady Nadzorczej klubu, gdzie będzie odpowiedzialny za kwestie sportowe, a także za relacje zewnętrzne z organami samorządu terytorialnego i władzy publicznej oraz środowiskiem piłkarskim, gdzie pozostaje reprezentantem Rakowa jako Wiceprzewodniczący Rady Nadzorczej Ekstraklasy S.A. a także pełniąc funkcję Wiceprezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej ds. Piłkarstwa Profesjonalnego.

– W ostatnich kilku latach przeszliśmy niesamowitą drogę, Raków rozwijał się w tempie niespotykanym w jego historii – mówi Wojciech Cygan.

– Awansowaliśmy do najwyższej klasy rozgrywkowej, zdobyliśmy pierwsze w historii klubu trofea i medale, zadebiutowaliśmy w rozgrywkach europejskich pucharów UEFA. To wszystko przełożyło się na lawinowo rosnącą liczbę zadań, zarówno w klubie, jak i w PZPN oraz Ekstraklasie. Chcemy, żeby Raków kontynuował tę ścieżkę rozwoju, dlatego zdecydowaliśmy się wzmocnić jego strukturę zarządczą, tak aby móc sprostać wszystkim wyzwaniom, które możemy napotkać w przyszłości – dodaje.

Nowym Prezesem Zarządu zostanie Adam Krawczak, który w przeszłości pełnił funkcje zarządcze w Polsce i za granicą w takich przedsiębiorstwach jak Costa Coffee, Q-Bev czy Van Pur. 

– Jestem przekonany, że moje wszechstronne doświadczenie biznesowe oraz umiejętności managerskie pomogą wzmocnić pion wykonawczy klubu – mówi Adam Krawczak.

– Dotychczasowe osiągnięcia Rakowa są imponujące, ale wszyscy jesteśmy przekonani, że to nie jest jeszcze szczyt naszych marzeń i możliwości. Moim celem jest ugruntowanie kultury rozwoju w klubie i wzmacnianie pozycji Rakowa na arenie polskiej i europejskiej.  Jako ambitni ludzie, dzielący te same wartości, wraz z Michałem Świerczewskim i Wojciechem Cyganem, tworzymy ciekawą grupę osób o uzupełniających się kompetencjach biznesowych, organizacyjnych i sportowych. Wierzę, że efekt synergii naszych wspólnych możliwości wyniesie klub na kolejne szczeble jego rozwoju – podkreśla.

Zmiany w strukturze zarządczej podyktowane są dynamicznym rozwojem Rakowa Częstochowa oraz wynikającą z niego potrzebą nowego podziału obowiązków.

– Wrzucamy kolejny, wyższy bieg – zapewnia właściciel klubu, Michał Świerczewski.

– Reorganizacja pomoże nam zmierzyć się z zadaniami czekającymi na nas w bliższej i dalszej przyszłości. Sukcesy sportowe stawiają przed nami nowe wyzwania, jednocześnie rośnie pozycja i znaczenie Rakowa w środowisku polskiego futbolu. Chcemy dalej korzystać z wiedzy, pasji i doświadczenia Wojtka Cygana i jednocześnie umożliwić mu efektywne łączenie obowiązków klubowych z pracą na rzecz PZPN czy Ekstraklasy. Jestem mu niezmiernie wdzięczny za wszystko, co do tej pory zrobił dla naszego klubu i mam pewność, że w nowej roli przyczyni się do osiągania przez Raków jeszcze większych sukcesów – zaznacza właściciel Rakowa.

Uważnie śledzimy różne modele zarządzania w europejskiej i polskiej piłce – znajdujemy w nich takie wzorce, w których członkowie organów nadzorczych bardzo mocno angażują się w bieżące funkcjonowanie klubu. Właśnie taki model chcemy zastosować w Rakowie. Kluczem do jego powodzenia będą przede wszystkim jasny podział kompetencji, zadań i odpowiedzialności pomiędzy poszczególne osoby tworzące pion wykonawczy i nadzorczy. Długo przygotowywaliśmy się do tej zmiany – jesteśmy gotowi zrobić kolejny krok naprzód – podsumowuje Świerczewski.

Nowa struktura zarządcza Rakowa Częstochowa zacznie funkcjonować od 1 stycznia 2022 roku.

Źródło i foto: Biuro Prasowe Rakowa Częstochowa/Jakub Ziemanin

Maciej Bartoszek, szkoleniowiec Wisły Płock: Pokora, praca, krok po kroku i trzeba piąć się w górę tabeli

Trenerzy zabrali głos po meczu 19. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy, w którym Wisła Płock pokonała Lechię Gdańsk 1:0 (1:0). Bramkę na wagę trzech punktów dla Nafciarzy w 4. minucie zdobył Damian Rasak.

Tomasz Kaczmarek (Lechia Gdańsk):

– Na pewno po naszej stronie dzisiaj jesteśmy niezadowoleni, że nie udało nam się ani zrobić dobrego wyniku, ani zagrać dobrego meczu. Źle zaczęliśmy ten mecz. Dużo pierwszych pojedynków na początku przegraliśmy. W czwartej minucie ze stałego fragmentu gry bramka, która dodaje skrzydeł przeciwnikowi, a nam utrudnia. W ostatnich tygodniach zawsze pierwsza bramka dla przeciwnika. Dzisiaj nie udało nam się nigdy opanować tego meczu. Nie udało nam się zdobyć kontroli nad tym meczem. Przeciwnik nie pozwolił skontrolować tego meczu. Nam się to nie udało. Mieliśmy dwie, trzy, cztery sytuacje, kilka stałych fragmentów gry, ale dzisiaj nie zasłużyliśmy na to, żeby tutaj wygrać. Naprawdę przykro jest nam, że tak słabym meczem zakończyliśmy rundę. Teraz trzeba ten wolny czas wykorzystać do mocnej analizy, żeby wyciągnąć właściwe wnioski jako zespół i co do rozwoju pójść we właściwym kierunku.


Maciej Bartoszek (Wisła Płock):

– Spodziewaliśmy się trudnego meczu. Zakładaliśmy, że może być to mecz trudniejszy, niż wcześniejszy mecz z Legią. Tak, jak mówiłem przed meczem, mieliśmy pewne rachunki do wyrównania. Z dużym niedosytem wracaliśmy z Gdańska. Udało się zrealizować te założenia. Pokora, praca, krok po kroku i trzeba piąć się w górę tabeli. Tak dzisiaj zrobiliśmy. Byliśmy konsekwentnym zespołem, drużyną na boisku i to w dużej mierze zadecydowało o korzystnym rezultacie.

Fot. Mateusz Ludwiczak / Wisła Płock S.A

Paulo Sousa po losowaniu Ligi Narodów. „Dostaliśmy rywali z najwyższej półki”

Selekcjoner reprezentacji Polski Paulo Sousa ocenił losowanie Ligi Narodów.

Belgia, Holandia oraz Walia będą rywalami biało-czerwonych w kolejnej edycji Ligi Narodów. Paulo Sousa oceniając wyniki losowania podkreślił, że chciał trafić na drużyny prezentujące podobny poziom jak reprezentacja Polski.

– Zależało mi na tym, aby zmierzyć się z kim z naszego poziomu, a dostaliśmy rywali z najwyższej półki – przyznał Sousa.

– Trzeba dobrze przygotować się mentalnie do tego maratonu. Całym sztabem będziemy musieli pracować, żeby jak najlepiej spożytkować ten czas. O wszystkim zadecyduje odpowiednia mentalność, a nie przygotowanie fizyczne – dodał.

– Zarówno Belgia, jak Holandia to bardzo wymagający rywale, którzy dominują nad rywalem. Taki mają styl gry. Belgia w ostatnich latach wiele zmieniła w sposobie szkolenia, wyszkolili bardzo jakościowych zawodników. Już ostatnie duże turnieje pokazały, że są świetnie przygotowani piłkarsko i mentalnie. Holandia zawsze jest mocna, istnieje tam narodowy model gry. Mierzyć się z przeciwnikami prezentującymi taką klasę będzie dla nas wyzwaniem – podkreślił selekcjoner.

– Z Walią też nie będzie łatwo, to bardzo waleczny zespół, wielu zawodników gra w Premier League, są mocni psychicznie. Być może wydaje się, że nie mają takiej siły jak Belgowie i Holendrzy, niemniej z nimi czeka nas równie ciężkie spotkanie, w którym trzeba nastawić się na walkę – podsumował Paulo Sousa.

„Solna Piłka” dla Roberta Lewandowskiego przyznana przez Federację Regionalnych Związków Gmin i Powiatów RP

Wieliczka przekaże Robertowi Lewandowskiemu certyfikat „Solnej Piłki”, a także dyplom dla Człowieka Roku 2021. Taki tytuł przyznała kapitanowi reprezentacji Polski Federacja Regionalnych Związków Gmin i Powiatów RP.

Prezentacja „Solnej Piłki” odbyła się w Wielickiej Mediatece. Podczas spotkania podpisano także specjalny certyfikat.

„Po oficjalnym opublikowaniu wyników „Złotej Piłki” polscy kibice, w tym mieszkańcy Wieliczki, są niezmiennie przekonani, iż nagroda ta powinna trafić w Pańskie ręce. Wieliczanie dali temu wyraz w wymiarze symbolicznym, ogłaszając publicznie, iż to Pan jest dla nas najlepszym piłkarzem świata w 2021 roku. (…). Bezdyskusyjnie uważamy, że Pana sportowe dokonania zasługują na docenienie poprzez najważniejsze indywidualne trofeum w historii piłki nożnej” – to fragment tego dokumentu.

Robert Lewandowski Najlepszy Piłkarza Świata – głosi napis na „Solnej Piłce”. Nagroda, która trafi do napastnika reprezentacji Polski i Bayernu Monachium została wykonana z soli szarej i białej, a całość umieszczono na drewnianej podstawie.

Projekt uchwały w sprawie nieuznania wyników tegorocznego plebiscytu magazynu „France Football”, Kamil Jastrzębski złożył do biura wielickiej RM 30 listopada 2021. Radny zamieścił dokument także na Twitterze.

– Doszło do olbrzymiej niesprawiedliwości, a jej ofiarą stał się Robert Lewandowski. W związku z tym – jako radny Wieliczki – proponuję, by miasto symbolicznie ogłosiło, że to Lewy jest najlepszym piłkarzem świata – napisał Jastrzębski.

Projekt radnego stał się głośny w całej Polsce. Wieliczka postanowiła uhonorować Roberta Lewandowskiego „Solną Piłką” oraz uznać go symbolicznie za piłkarza numer jeden na świecie.

– Zapraszam Roberta Lewandowskiego do Wieliczki. Zapraszam, żeby odwiedził Szkołę Mistrzostwa Sportowego, zobaczył wspaniałych, młodych piłkarzy, którzy kształcą się tak, aby mu dorównać. To jest cel naszego zaproszenia i dzisiejszego spotkania. Panie Robercie serdecznie zapraszam do naszego miasta – mówił podczas prezentacji burmistrz Wieliczki Artur Kozioł.

Oficjalne zaproszenie zostanie przesłane do Roberta Lewandowskiego w najbliższych dniach. 

Poniżej pełna treść dokumentu:

„Po oficjalnym opublikowaniu wyników „Złotej Piłki” polscy kibice, w tym mieszkańcy Wieliczki, są niezmiennie przekonani, iż nagroda ta powinna trafić w Pańskie ręce. Wieliczanie dali temu wyraz w wymiarze symbolicznym, ogłaszając publicznie, iż to Pan jest dla nas najlepszym piłkarzem świata w 2021 roku. Inicjatywa, którą podjęło nasze miasto, odbiła się szerokim echem i została odnotowana przez środowisko dziennikarskie oraz globalne media.

Bezdyskusyjnie uważamy, że Pana sportowe dokonania zasługują na docenienie poprzez najważniejsze indywidualne trofeum w historii piłki nożnej.

W ramach naszego pomysłu, za aprobatą społeczności, podjęliśmy decyzję o wręczeniu Panu Wielickiej Nagrody – „SOLNEJ PIŁKI”.

Gest ten to wyraz szacunku za godne reprezentowanie oraz budowanie wizerunku naszego kraju. Sól – niegdyś słusznie nazywana „białym złotem” – jest skarbem, który od ponad 700 lat kształtuje historię Królewskiego Górniczego Wolnego Miasta Wieliczka.

Łączymy wyrazy szacunku i życzymy sukcesów w kolejnych latach. Jesteśmy szczęśliwi, że możemy obserwować grę tak wybitnego sportowca.”

Certyfikat podpisali burmistrz Wieliczki Artur Kozioł wraz z zastępcami Agnieszką Szczepaniak i Piotrem Krupą oraz przewodniczący Rady Miejskiej w Wieliczce Tadeusz Luraniec i radny Kamil Jastrzębski.

fot. UMiG Wieliczka

KS Prawobrzeże Świnoujście zaszczepił sportowego bakcyla kolejnym osobom

Dzięki uprzejmości i przychylności Gminy Miasto Świnoujście, Klub Sportowy Prawobrzeże Świnoujście przeprowadził serię zajęć na bieżni lekkoatletycznej.

Odbyła się też kolejna edycja treningów i meczów dla dzieci niezrzeszonych w KS Prawobrzeże Świnoujście.

Zajęcia sportowe prowadzone były na boisku i bieżni lekkoatletycznej przy ul. Białoruskiej 4 w Świnoujściu. Całość cieszyła się dużym zainteresowaniem, a celem była zachęta do zdrowego stylu życia. Dzięki zaangażowaniu uczestników i klubu, zaszczepiliśmy sportowego bakcyla kolejnym osobom. Dodajmy, że treningi prowadzone były w przyjaznej atmosferze, pod nadzorem doświadczonej kadry trenerskiej – poinformował współpracujący z Galaktycznym klub ze Świnoujścia.

Kapitan Wieczystej Kraków błyskawicznie wraca do zdrowia po naderwaniu więzadła

Sławomir Peszko przechodzi rehabilitację po kontuzji kolana, którą odniósł w pucharowym meczu z Garbarnią Kraków. Na Instagramie pokazał, że rehabilitacja przebiega prawidłowo, a on sam czuje się świetnie.

Sławomir Peszko od kilku tygodni pracuje intensywnie pod okiem fizjoterapeuty Wieczystej Norberta Piszczka. Dziś „Peszkin” pokazał na Insta Stories, jak żongluje już małą piłką półtora miesiąca po odniesieniu urazu.

Potwierdza tym samym niedawne informacje przekazane przez trenera Wieczystej Franciszka Smudę.

– Sławek czuje się już bardzo dobrze. Podejrzewam, że w styczniu rozpocznie z nami przygotowania. Zaczynamy 10-11 stycznia, Sławek chce wtedy rozpocząć przygotowania z drużyną – mówił szkoleniowiec Wieczystej.

Przypomnę, że Sławomir Peszko naderwał więzadło poboczne przyśrodkowe 2 listopada. Diagnoza wykazała, że nie będzie konieczny zabieg.

Peszko jesienią był najlepszym strzelcem zachodniej grupy małopolskiej IV ligi – w 16 meczach zdobył 23 bramki. 

Źródło: własne, Gazeta Krakowska

Losowanie Ligi Narodów. Polacy zagrają z potęgami

W piątek 16 grudnia odbyło się losowanie trzeciej edycji Ligi Narodów. Na jakie drużyny trafili podopieczni Paulo Sousy?

Reprezentacja Polski po raz trzeci zagra w najwyższej Dywizji A.

Dywizja D

Grupa 1

Liechtenstein

Andora

Kazachstan/Mołdawia

Łotwa

Grupa 2

San Marino

Cypr/Estonia

Malta

***

Dywizja C

Grupa 1

Turcja

Luksemburg

Litwa

Wyspy Owcze

Grupa 2

Irlandia Płn.

Grecja

Kosowo

Cypr/Estonia

Grupa 3

Słowacja

Białoruś

Azerbejdżan

Kazachstan/Mołdawia

Grupa 4

Bułgaria

Macedonia Płn.

Gruzja

Gibraltar

***

Dywizja B

Grupa 1

Ukraina

Szkocja

Irlandia

Armenia

Grupa 2

Islandia

Rosja

Izrael

Albania

Grupa 3

Bośnia i Hercegowina

Finlandia

Rumunia

Czarnogóra

Grupa 4

Szwecja

Norwegia

Serbia

Słowenia

***

Dywizja A

Grupa 1

Francja

Dania

Chorwacja

Austria

Grupa 2

Hiszpania

Portugalia

Szwajcaria

Czechy

Grupa 3

Wlochy

Niemcy

Anglia

Węgry

Grupa 4

Belgia

Holandia

Polska

Walia

Zdjęcie

Bundesliga: Lewandowski bije rekordy, Piątek na wylocie?

Robert Lewandowski we wtorek strzelił kolejne dwa gole, zaliczył asystę i pomógł Bayernowi Monachium rozgromić na wyjeździe VfB Stuttgart 5:0. A już w piątek w domowym meczu z VfL Wolfsburg może pobić rekord Gerda Muellera w liczbie bramek w roku kalendarzowym w Bundeslidze. Transmisja spotkania Bayern – Wolfsburg w piątek o 20.30 na żywo na platformie streamingowej Viaplay.

Robert Lewandowski utrzymuje przewagę nad rywalami w wyścigu o koronę króla strzelców Bundesligi. Mimo że zarówno Patrik Schick z Bayeru Leverkusen, jak i Erling Haaland z Borussii Dortmund w rozgrywanej w środku tygodnia kolejce zdobyli po dwie bramki, Lewandowski zrobił dokładnie to samo i z 18 golami pozostaje samodzielnym liderem: przed Schickiem (16) i Haalandem (13). Pierwszy z dwóch ostatnich goli Polaka był zarazem tysięczną bramką zdobytą w Bundeslidze przez polskiego zawodnika.

Lewandowski z rekordem

Bayern Monachium już przed półmetkiem zapewnił sobie tytuł mistrza jesieni, aktualnie z sześcioma punktami przewagi nad Borussią Dortmund i dwunastoma nad Bayerem Leverkusen. W piątek o 20.30, 17. kolejkę Bundesligi otworzy domowe starcie mistrzów Niemiec z VfL Wolfsburg, czyli w ubiegłym sezonie pierwszej i czwartej siły ligi niemieckiej. Teraz Wolfsburg jest 11. w tabeli i do liderującego Bayernu traci aż dwadzieścia punktów. Jeśli Robert Lewandowski choć raz pokona bramkarza gości, pobije rekord Gerda Muellera w liczbie goli w roku kalendarzowym w Bundeslidze (42). Transmisja ze spotkania Bayern – Wolfsburg w piątek o 20.30 na żywo w Viaplay.

W zupełnie innym nastroju niż Lewandowski jest Krzysztof Piątek. Napastnik Herthy Berlin zdobył w tym sezonie tylko jedną bramkę, zaliczył jedną asystę i jest już rezerwowym. Właśnie znalazł się na liście graczy, którzy mają opuścić klub. Dwa lata temu Hertha zapłaciła za niego AC Milan 24 miliony euro, teraz wart jest około 15, pozostając jednym z najlepiej opłacanych zawodników ekipy z Berlina. Ostatnio Hertha uległa 0:4 na wyjeździe FSV Mainz, a Piątek wszedł do gry z ławki rezerwowych. O rehabilitację w sobotę o 18.30, w domowym starciu z wiceliderem Borussią Dortmund, może być trudno. Mecz można oglądać na żywo w Viaplay.

RB Lipsk pójdzie za ciosem?

Ciekawie zapowiada się rywalizacja SC Freiburg z Bayerem Leverkusen (niedziela, 15.30, transmisja w Viaplay). Piąta drużyna tabeli podejmuje trzecią, Freiburg traci do Bayeru dwa punkty. Oba zespoły ostatnio remisowały: Bayer u siebie z Hoffenheim 2:2 ratując remis w doliczonym czasie gry, a Freiburg 0:0 na wyjeździe z Unionem Berlin. Z kolei zwycięski debiut na ławce trenerskiej RB Lipsk zanotował Domenico Tedesco, wicemistrz Niemiec wygrał 4:1 u siebie z Borussią Moenchengladbach. Czy w sobotę w meczu z Arminią Bielefeld jego drużyna pójdzie za ciosem? Transmisja od 15.30 w Viaplay.

Mecze 17. kolejki Bundesligi – transmisje na żywo na platformie Viaplay:

PIĄTEK, 17 grudnia:

20.30 Bayern Monachium – VfL Wolfsburg, komentują Piotr Domagała i Michał Zachodny

SOBOTA, 18 grudnia:

15.30 VfL Bochum – Union Berlin, komentuje Kamil Kania

15.30 Eintracht Frankfurt – FSV Mainz, komentują Piotr Majchrzak i Dominik Wardzichowski

15.30 TSG 1899 Hoffenheim – Borussia Moenchengladbach, komentują Mateusz Juza i Tomasz Urban

15.30 SpVgg Greuther Fürth – FC Augsburg, komentuje Dawid Król

15.30 RB Lipsk – Arminia Bielefeld, komentują Marcin Borzęcki i Michał Trela

18.30 Hertha Berlin – Borussia Dortmund, komentują Szymon Ratajczak i Michał Trela

NIEDZIELA, 19 grudnia:

15.30 SC Freiburg – Bayer Leverkusen, komentują Szymon Ratajczak i Michał Zachodny

17.30 FC Koeln – VfB Stuttgart, komentują Mateusz Borek i Marcin Borzęcki

fot. Scanpix/Viaplay

Szósty poziom rozgrywek w Polsce – klasa okręgowa i 5 liga. Zespoły bez porażki w sezonie 2021/2022

Runda jesienna na szóstym poziomie rozgrywek w Polsce została zakończona. Ile zespołów zachowało status niepokonanych? Odpowiedź poniżej.

Klasa okręgowa jest szóstym poziomem rozgrywkowym w Polsce. W województwie wielkopolskim ten szczebel funkcjonuje pod nazwą V liga. Ogółem rywalizacja toczy się w 57 grupach.

Tylko dwa zespoły zachowały na koncie komplet zwycięstw. Są nimi Barciczanka Barcice oraz Mechanik Bobolice.

W poniższym zestawieniu przedstawiam listę 16 drużyn, które nie poniosły porażki w rundzie jesiennej sezonu 2021/2022 na szóstym poziomie rozgrywek w Polsce (stan na 16 grudnia 2021).

Drużyny bez porażki na szóstym poziomie ligowym w Polsce (16.12.2021)


Dolnośląski ZPN

Jelenia Góra: BKS Bolesławiec (13-1), 1. miejsce w tabeli

Legnica: Iskra Kochlice (14-1), 1. miejsce


Kujawsko-Pomorski ZPN

Grupa I: Polonia Bydgoszcz (9-6), 2. miejsce

Grupa II: Tłuchowia Tłuchowo (13-2), 1. miejsce


Lubelski ZPN

Biała Podlaska: Grom Kąkolewnica (14-1), 1. miejsce

Zamość: Omega Stary Zamość (12-3), 1. miejsce


Małopolski ZPN

Nowy Sącz I: Barciczanka Barcice (15-0), 1. miejsce

Tarnów I: Błyskawica Proszówki (13-2), 1. miejsce


Opolski ZPN

Grupa I: Start Jełowa (16-1), 1. miejsce


Podkarpacki ZPN

Jarosław: LKS Skołoszów (13-4), 1. miejsce


Pomorski ZPN

Gdańsk II: Pomezania Malbork (16-1), 1. miejsce


Śląski ZPN

Grupa I: Orzeł Miedary (12-3), 2. miejsce

Grupa V: GLKS Wilkowice (12-3), 1. miejsce, MKS Lędziny (12-3), 2. miejsce


Wielkopolski ZPN

5 Liga grupa I: Noteć Czarnków (13-2), 1. miejsce


Zachodniopomorski ZPN

Grupa III: Mechanik Bobolice (15-0), 1. miejsce

*(w nawiasie liczba zwycięstw i remisów)

Delegacja GKS-u Katowice oddała hołd dla poległych górników z kopalni „Wujek”

W dzień obchodów 40. rocznicy pacyfikacji kopalni „Wujek”, oficjalna delegacja GKS-u Katowice złożyła wieniec pod Pomnikiem Dziewięciu z Wujka.

Oddano hołd poległym górnikom – Janowi Stawisińskiemu, Joachimowi Gnidzie, Józefowi Czekalskiemu, Józefowi Krzysztofowi Gizie, Ryszardowi Józefowi Gzikowi, Bogusławowi Kopczakowi, Andrzejowi Pełce, Zbigniewowi Wilkowi i Zenonowi Zającowi.

GKS Katowice we współpracy ze Śląskim Centrum Wolności i Solidarności włączył się w obchody 40. rocznicy pacyfikacji kopalni „Wujek” i przez ostatni miesiąc w ramach kampanii informacyjnej przypominał o tragicznych wydarzeniach z grudnia 1981 roku. Okazją do uczczenia pamięci zmarłych górników były także domowe mecze piłkarzy przeciwko Miedzi Legnica oraz siatkarzy przeciwko Projektowi Warszawa, które poprzedzone były minutą ciszy.

Natomiast drużyna hokejowa wystąpi w turnieju finałowym Pucharu Polski (27-28 grudnia w Bytomiu) w specjalnych strojach, które przypomną o tragicznej rocznicy. Szczególna oprawa towarzyszyć będzie też meczowi Polskiej Hokej Ligi GKS Katowice – TAURON Podhale Nowy Targ (30 grudnia).

Źródło i foto: Biuro Prasowe GKS-u Katowice

Program certyfikacji szkółek piłkarskich będzie kontynuowany. Rekordowa kwota na wsparcie szkolenia!

Ministerstwo Sportu i Turystyki oraz Polski Związek Piłki Nożnej informują, że program „Certyfikacja Szkółek Piłkarskich” będzie kontynuowany.

W 2022 roku ruszy 3. edycja programu, na którą przeznaczona zostanie rekordowa kwota blisko 50 milionów złotych.

Minister Sportu i Turystyki Kamil Bortniczuk oraz Prezes PZPN Cezary Kulesza zdecydowali, że środki trafią do znacznie szerszej grupy odbiorców, ze szczególnym uwzględnieniem małych, lokalnych szkółek. Celem jest wsparcie lokalnych społeczności piłkarskich.

Zmiany przewidują:

1) otwarcie programu na małe, lokalne szkółki, które dotychczas nie były w stanie spełnić nadmiernie restrykcyjnych kryteriów;

2) dużo mniej formalności i biurokracji, które zniechęcały do udziału w programie;

3) większy nacisk na szkolenie trenerów, szczególnie poprzez edukację praktyczną.

Oprócz dotychczasowych gwiazdek (złota, srebrna, brązowa), powstanie nowa kategoria – „zielona gwiazdka”, przeznaczona dla małych, lokalnych szkółek.

Wsparcie w ramach „zielonej gwiazdki” obejmie:

1) dofinansowanie wynagrodzeń trenerów;

2) dofinansowanie szkoleń i kursów dla trenerów;

3) organizację wizyt edukacyjnych na terenie szkółek.

Nabór na „zieloną gwiazdkę” ruszy w drugim kwartale 2022 roku.

Źródło: Łączy nas piłka

Kolejny trener wypadł z karuzeli w PKO BP Ekstraklasie

Dariusz Żuraw nie jest już trenerem Zagłębia Lubin. 49-letni szkoleniowiec stracił pracę po wysokiej porażce z Legią Warszawa. 

Klub poinformował w oficjalnym komunikacie, że Żuraw przestaje pełnić funkcję pierwszego trenera. Na tym stanowisku do końca rundy zastąpi go Paweł Karmelita. 

Zagłębie Lubin S.A. informuje, że trener pierwszego zespołu KGHM Zagłębia Dariusz Żuraw przestał dziś pełnić swoją funkcję. Umowa ze szkoleniowcem oraz członkami sztabu została rozwiązana. Do końca rundy obowiązki pierwszego trenera Miedziowych będzie pełnił Paweł Karmelita, który poprowadzi zespół w najbliższym spotkaniu z Górnikiem Łęczna. Dziękujemy trenerowi Dariuszowi Żurawiowi oraz jego współpracownikom za pracę dla KGHM Zagłębia i życzymy powodzenia w dalszej karierze – czytamy na oficjalnej stronie klubu.

Dariusz Żuraw przejął Zagłębie w połowie lipca. W ostatnim czasie zespół notował bardzo słabe wyniki. W dziesięciu ostatnich kolejkach Zagłębie Lubin zanotowało zaledwie jedno zwycięstwo w lidze.

Faworytem do objęcia zespołu z Lubina jest Piotr Stokowiec.

Źródło: Zagłębie Lubin

Ranking bramkarzy z największą liczbą obronionych rzutów karnych w Premier League. Polacy wysoko w klasyfikacji

Oficjalna strona Premier League od sezonu 2006/2007 prowadzi ranking bramkarzy z największą liczbą obronionych rzutów karnych. W TOP 25 znajduje się trzech Polaków.

Na czele rankingu znajduje się trójka golkiperów: Heurelho Gomes, Ben Foster oraz Robert Green z dziewięcioma obronionymi jedenastkami na koncie. Tuż za nimi plasuje się Łukasz Fabiański, który w meczach Premier League „wyłapał” już osiem rzutów karnych.

Wysoko w klasyfikacji znajdują się również Artur Boruc i Wojciech Szczęsny.

MiejsceZawodnikObecny klubNarodowośćLiczba obronionych rzutów karnych
1.Heurelho GomesWatfordBrazylia9
1.Ben FosterWatfordAnglia 9
1.Robert GreenChelseaAnglia9
4.Lukasz FabianskiWest Ham United Polska8
4.Simon MignoletClub BruggeBelgia8
6.Joe HartCelticAnglia7
6.Tim HowardColorado Rapids USA7
6.Jussi JääskeläinenWigan Athletic Finlandia7
9.Manuel AlmuniaWatfordHiszpania6
9.Brad FriedelTottenham HotspurUSA6
9.Ali Al HabsiWest Bromwich Albion Oman6
9.David JamesAnglia6
13.Artur BorucLegia Warszawa Polska5
13.Shay Given Irlandia5
13.Hugo LlorisTottenham Hotspur Francja5
13.AdriánLiverpoolHiszpania5
13.Kasper SchmeichelLeicester City Dania5
13.Thomas SørensenMelbourne City FC Dania5
19.Scott CarsonManchester CityAnglia4
19.Petr CechArsenalCzechy 4
19.David De Gea Manchester UnitedHiszpania4
19.Wojciech Szczęsny Juventus TurynPolska4
19.Tim KrulNorwich CityHolandia4
19.Jordan PickfordEvertonAnglia4
19.Pepe ReinaLazioHiszpania4
19.Mark SchwarzerAustralia4

Źródło: Premier League

Tomas Pekhart po środowym zwycięstwie Legii. „Ulga jest ogromna” (WIDEO)

Tomas Pekhart, napastnik warszawskiej Legii, nie krył zadowolenia po zwycięstwie nad Zagłębiem Lubin.

Tomas Pekhart:

–  Ulga jest ogromna. Nie czuliśmy się tak od dawna, a dziś na boisku pokazaliśmy, że jesteśmy dużo lepszą drużyną, niż nasi przeciwnicy. Zasłużyliśmy by wygrać, to niezwykle ważne trzy punkty zdobyte tuż przed końcem roku 

– Myślę, że kluczem była dzisiaj energia w zespole, dziś wyglądaliśmy jak zupełnie inna drużyna. Mam nadzieję, że to dopiero początek naszej drogi do góry. Oczywiście mamy do poprawy jeszcze wiele rzeczy, ale po przybyciu nowego trenera widać, że te rzeczy się zmieniają. Jesteśmy zadowoleni, że dziś udało się wygrać i mamy nadzieję zrobić to ponownie przed Świętami.

– Nie może być gorzej, jeśli jesteś ostatni w tabeli, więc mamy nadzieję, że od teraz będzie tylko lepiej. Nie chodzi tylko o ten mecz, czy nawet najbliższe spotkanie. Przed nami przygotowania do drugiej części sezonu i głęboko wierzę w to, że wciąż możemy powalczyć o wysoką pozycję w tabeli.

fot. Mateusz Kostrzewa / Legia.com

Aleksandar Vuković po zwycięstwie Legii z Zagłębiem Lubin. „Pewnych rzeczy nie wypada cytować”

Nowy-stary szkoleniowiec Legii Warszawa Aleksandar Vuković odpowiadał na pytania dziennikarzy po środowym zwycięstwie z Zagłębiem Lubin 4:0.

Trener Aleksandar Vuković: 

– Bardzo ważne zwycięstwo. Wiemy w jakiej sytuacji jest drużyna. Dzisiaj po prostu musieliśmy wygrać, niezależnie w jakim stylu. Myślę, że zapracowaliśmy sobie na ten wynik. W niektórych momentach mieliśmy też trochę szczęścia. Pamiętam, że ta drużyna wcześniej tego szczęścia nie miała. Dzisiaj sobie na to zasłużyliśmy. 

– Miałem czas tak naprawdę tylko na rozmowę. Wspólnie przeprowadziliśmy tylko jeden trening. Rozmawiałem tak, jak uważałem, że należy rozmawiać z dorosłymi ludźmi. Nie będę teraz tego przytaczał. Mam swój sposób rozmowy z zespołem. Próbuję to robić jak najbardziej szczerze. Drużyna dobrze na to zareagowała i dała z siebie wszystko. Dzisiaj nie jest łatwo znaleźć się w jedenastce Legii, a następnie zagrać mecz. Sportowiec znajdujący się w takiej sytuacji musi mieć w sobie trochę więcej charakteru, żeby podołać temu wszystkiemu, co jest dookoła. Dziś gratuluję za to mojej drużynie. Na pewno od zespołu można wymagać jeszcze więcej niż wszyscy widzieliśmy dzisiaj. To jednak przyjdzie z czasem. 

– Zawodników nieobecnych jest więcej niż Mahir Emreli i Luquinhas. Do tego dochodzą oczywiście piłkarze kontuzjowani. Byłem w klubie, gdy sprowadzano Rafaela Lopesa. Bardzo ceniłem tego piłkarza i widziałem go w tym klubie. Dzisiaj byłem pod wrażeniem jego gry, Nie chodzi tylko o zdobyte bramki, ale również o serce, energię i dużo jakości. To jest przykład tego, jak powinien zachowywać się zawodnik w takiej sytuacji.

– Najbardziej jestem zadowolony ze zwycięstwa i trzech punktów. Jestem jednak stonowany, bo widzę, że znajdujemy się na niskim procencie naszych możliwości. Następny mecz może być jeszcze trudniejszy, bo drużyna Radomiaka znajduje się na mocniejszej pozycji. Taki sam przekaz będę miał dla drużyny – spokojnie, robimy swoje. 

– Nie będę ukrywał, że cieszę się ze zwycięstwa. Wiedziałem w co się w cudzysłowie „pakuje”. Nie robiłem nadziei tego rodzaju, że dzisiaj będzie nam dane wygrać tak wysoko. Oczywiste uczucie radości jest pewne, ale to wszystko jest stonowane. Zdaje sobie sprawę, że między tym wszystkim jest cienka granica, a do pełnego zadowolenia brakuje jeszcze wiele.

– Radość wyglądała zupełnie inaczej, niż w momencie wygrywania seryjnie meczów. Każdy zdaje sobie sprawę z tego, gdzie jesteśmy. Nie ma miejsca na to, żeby się zbytnio cieszyć, nie ma mowy o żadnej euforii. 

– Wszyscy zawodnicy powiedzieli, że są w stanie grać w Legii. Nikt o tym nawet nie pomyślał. 

– Przy wyborze składu opierałem się też na znajomości niektórych zawodników, z którymi miałem przyjemność pracować. Miałem nadzieję, że Ci gracze pozytywnie zareagują na moją obecność. Oglądając większość meczów Legii w ostatnim czasie pomyślałem właśnie o takim, a nie innym ustawieniu. Dużą rolę odegrało też oczekiwane przez nas ustawienie Zagłębia Lubin. 

– Jako trener jestem od tego, żeby z każdego zawodnika wyciągnąć to, co najlepsze. Nikogo nie skreślam z góry. Każdy kto chce, kto jest gotowy na ciężką pracę dla tego klubu, dostanie swoją szansę. Nie ma mowy o skreślaniu. Nie będą grać ci, o których wszyscy mówią, że są świetni. Ja będę podejmował wybory. 

– To są zdecydowanie najtrudniejsze chwile dla piłkarza. Kibice potrafią wywrzeć presję na własny zespół. Takie zachowania są często autodestrukcyjne. Dla mnie istotą kibicowania jest wsparcie praktycznie zawsze. Jako kibic nie mam innego podejścia. Niezadowolenie jest, to jest zupełnie normalne. Jeżeli kochamy ten klub, to mamy wybór – czy chcemy wspierać nasz klub, czy sprowadzić go na pozycję, na której taki zespół po prostu nie może się znaleźć. 

– Błędy się zdarzają, nawet przy wsparciu kibiców. Widziałem dużą nerwowość przez pierwsze 10, czy 15 minut. To jest normalne. Drużyna przegrała 12 z 16 meczów. Taka jest natura ludzi. Liczyłem na to, że w tym okresie nie popełnimy żadnych błędów. Przy wyniku 1:0, Artur Boruc świetnie wybronił jedną sytuację i tym samym pomógł drużynie. Legii mogą pomagać tylko zwycięstwa. Dzisiaj naprawdę można było polec, ale moi zawodnicy pokazali charakter. Chwała za to całemu zespołowi. 

– Mam swoją narrację i swój sposób rozmowy z piłkarzami. Pewnych rzeczy nie wypada cytować. Jesteśmy teraz przed meczem z Radomiakiem i na tym się skupiamy- na tym, co jest przed nami. Musimy zebrać wszystkie siły na ten mecz. Wiem, że po zimowym obozie ta drużyna będzie wyglądała zupełnie inaczej. W niedzielę musimy wycisnąć z siebie wszystko, co tylko się da. 

– Teraz się cieszymy z tego, że jutro będziemy możliwość zrobić dobry trening. Jedne czy dwa zajęcia to za mało, ale tutaj liczy się też pewność. To zwycięstwo jest dla nas fajnym sygnałem, że ten rok nie jest stracony. 

Fot. Mateusz Kostrzewa / Legia.com

GKS Tychy. Plan przygotowań do rundy wiosennej

Piłkarze GKS Tychy pierwszą, jesienną część sezonu 2021/22 zakończyli na szóstym miejscu w tabeli Fortuna 1 Ligi. Podczas zimowych przygotowań do rundy wiosennej podopieczni Artura Derbina rozegrają 7 meczów kontrolnych i udadzą się na kilkudniowe zgrupowanie do Ustronia.

Przerwa zimowa u tyskich piłkarzy potrwa do 11 stycznia, kiedy to ponownie spotkają się na wspólnych zajęciach.

W trakcie przygotowań do rundy wiosennej tyszanie rozegrają 7 meczów sparingowych, m.in. z przedstawicielami czeskiej II ligi – SFC Opava i Fotbal Trzyniec. Pięć spotkań kontrolnych odbędzie się na sztucznym boisku przy Stadionie Miejskim w Tychach.

Trójkolorowi formę do wiosennych spotkań będą szlifować na własnych obiektach, a także – już po raz trzeci – w pobliskim Ustroniu. Zimowy obóz w Beskidzie Śląskim potrwa od 30 stycznia do 4 lutego.

Plan przygotowań GKS Tychy do rundy wiosennej Fortuna 1 Ligi:

  • 11 stycznia – pierwszy trening po urlopach
  • 22 stycznia, godz. 12:00 – sparing z LKS Goczałkowice-Zdrój (Tychy)
  • 29 stycznia – sparing (wolny termin)
  • 30 stycznia – 4 lutego – zgrupowanie w Ustroniu
  • 2 lutego, godz. 11:00 – sparing z GKS Jastrzębie (Ustroń)
  • 5 lutego – sparing z Puszczą Niepołomice (Tychy)
  • 12 lutego, godz. 12:00 – sparing z SFC Opava (Czechy, II liga, Opava)
  • 18 lutego – sparingi z Hutnikiem Kraków i Fotbal Trzyniec (Czechy, II liga) – Tychy
  • 26-27 lutego – mecz 21. kolejki Fortuna 1 Ligi z Podbeskidziem Bielsko-Biała

Źródło: Biuro Prasowe GKS Tychy

Reprezentant Estonii zagra w Podbeskidziu Bielsko-Biała

Bramkarz reprezentacji Estonii od 1 stycznia 2022 roku zasili szeregi Podbeskidzia Bielsko-Biała!

Matvei Igonen podpisał kontrakt z klubem obowiązujący przez najbliższe półtora roku z opcją przedłużenia o kolejne dwa lata.

Golkiper w swojej dotychczasowej karierze występował głównie w lidze estońskiej, gdzie na najwyższym szczeblu rozgrywkowym uzbierał 184 występy, w których aż 71 razy zachowywał czyste konto. We właśnie zakończonym sezonie (mecze w Premium Liiga rozgrywane są w systemie wiosna-jesień) Matvei Igonen w 28 rozegranych meczach 16-krotnie nie puścił żadnej bramki.

W obecnym sezonie w barwach Flory Tallinn wystąpił w 14 spotkaniach w europejskich pucharach. W rozgrywkach Ligi Konferencji Europy ma na swoim koncie 26 obronionych strzałów – najwięcej spośród wszystkich bramkarzy.

Poza występami w Lidze Konferencji Europy i Premium Liiga, nowy bramkarz Podbeskidzia regularnie powoływany jest do reprezentacji Estonii, w której do tej pory zaliczył 10 meczów.

Źródło i foto: Biuro Prasowe Podbeskidzia Bielsko-Biała

Pobicie piłkarzy przez kiboli przynosi pozytywne skutki? To jedna z większych bzdur

Legia Warszawa wygrała w środę 4:0 z Zagłębiem Lubin. Po zakończeniu spotkania, a także w jego trakcie, media społecznościowe zalała fala komentarzy, w których można przeczytać, jaki to wspaniały skutek odniosło pobicie piłkarzy stołecznego zespołu przez chuliganów w kominiarkach, mieniących się kibicami.

Po raz kolejny wyrażę swoją opinię, że takie postrzeganie patologii, jaką jest „motywowanie liściem” jest totalną bzdurą. Z drugiej strony nie powinna dziwić pochwała siłowych rozwiązań, gdy obserwuje się w naszym kraju wszechobecną nienawiść do wszystkiego i wszystkich.

Tym wszystkim, którzy twierdzą, że pobicie piłkarzy warszawskiej Legii jest chwalebnym czynem, zadam jedno pytanie. Jak byście się czuli, gdyby w Waszych zakładach pracy szefostwo wynajęło bojówki, które obiją Wam twarze, gdy nie wykonacie normy? Odpowiecie: Ale przecież „piłkarz” to zawód z innej półki. Trzeba oddawać serce za klub, którego koszulkę się zakłada itd., itd.

Otóż nie. Czasy romantycznego futbolu już minęły i dziś jest to po prostu normalna profesja, a wielu zawodników piłką nożną nawet się nie interesuje. Problem tkwi w tym jak zawodnicy są opłacani. Szczególnie w tak pszenno – buraczanej lidze, jaką jest nasza rodzima, że tak się wyrażę, EXTRAklasa. Kosmiczne zarobki za wątpliwej jakości wykonywane usługi – tym należy się zająć. I tutaj można zrozumieć frustrację kibiców. „Tyle zarabiacie, a żadnej ambicji nie macie„.

Ktoś jednak decyduje się, aby płacić tym najemnikom, ogromne jak na polskie warunki, apanaże. Dopóki to się nie zmieni, jak misie do miodu ściągać będą do Polski, różnego rodzaju, pożal się Boże, kopacze gały.

Kiedyś słyszałem wypowiedź jednego ze znanych dziennikarzy, który zaproponował, aby ustalić w polskiej lidze limity płacowe. 5-7 tysięcy złotych miesięcznie i zobaczymy wówczas, ilu graczy zostanie na zielonej murawie w 28 lidze Europy. Marzenia ściętej głowy…

***

O tym jak piłkarze traktują te „kibicowskie pogadanki” świadczy wypowiedzi zawodników, którzy doświadczyli tych niesamowitych doznań. Oto wypowiedź jednego z nich, którą zamieścił niedawno na Twitterze Szymon Jadczak.

Zdjęcie

W podobnym tonie wypowiadał się również ostatnio Radosław Kałużny, były reprezentant Polski. Był on „dyscyplinowany” przez kibiców podczas swojej kariery. Ile sobie z tego robił?

Odbyłem parę rozmów w życiu, tłumacząc się pod sektorem kibiców. Mówisz, to co chcą usłyszeć, posłuchasz jobów, pragnąc jak najszybciej mieć z głowy spotkanie. A potem i tak wszystko zostaje po staremu. Nigdy mi się nie dostało od kibiców, choć czasem mieli ochotę. Z Wisłą przyjechałem na mecz z Zagłębiem Lubin. Pół stadionu darło się: 'Kałużny! Co?! Ty k…!’. Środkowy paluszek od razu poszedł w górę – powiedział Kałużny.

Sokół Hucisko bierze udział w lokalnym konkursie „Drużyna Roku 2021” w województwie podkarpackim

Klub Sportowy Sokół Hucisko cieszy swoich kibiców obecnością na piłkarskiej mapie Polski od 1998 roku, będąc jednocześnie zespołem z najmniejszej miejscowości w Gminie Leżajsk, która może poszczycić się posiadaniem własnej drużyny.

O historii Sokoła i jego dniu dzisiejszym, opowiedział Galaktycznemu, wiceprezes klubu z Huciska Damian Zygmunt.

Pierwsze poważne sukcesy Sokół odnosił już na początku XXI wieku jak burza przechodząc przez rozgrywki C klasy, przez B klasę aż do A klasy! Splot nieszczęśliwych zdarzeń sprawił, że ekipa z Huciska chwilowo musiała zapomnieć o osiąganiu kolejnych sukcesów na trawiastych boiskach. Przełomowy okazał się rok 2014. Jeszcze w czerwcu, na zakończenie rozgrywek 2013/2014 trudno było znaleźć chociaż jedno pozytywne słowo.

Miesiąc później złe chwile poszły w zapomnienie, a Sokół rozpoczął budowę czegoś zupełnie nowego.

Po zajęciu 3. miejsca w rozgrywkach B klasy kolejno w sezonach 2014/2015 oraz 2015/2016, rozgrywki 2016/2017 przyniosły upragniony awans do A klasy (trzeci w historii klubu). Kolejne miesiące nadal przynosiły sukcesy. Już w lipcu 2017 roku Sokół wygrał rozgrywki Pucharu Wójta Gminy Leżajsk, zwyciężając w finale z gospodarzem zawodów – Azalią Brzóza Królewska 4:0.

Ponowny triumf w tych rozgrywkach miał miejsce w Przychojcu – latem 2019 roku. Tym razem po bardzo emocjonującym finale ze Staromieszczanką Stare Miasto o ostatecznym triumfie przesądziła seria rzutów karnych. Mimo iż kolejne edycje tego jakże ciekawego turnieju się nie odbyły, Sokół nadal potwierdzał swoją wyższość na tle innych ekip z Gminy Leżajsk. Do sezonu 2019/2020 seniorzy Sokoła przystąpili mocno skoncentrowani, przegrywając walkę o Mistrzostwo Jesieni A klasy w samej końcówce 2019 roku. Rundy wiosennej nie rozegrano ze względu na pandemię koronawirusa, a wyjazdowa porażka 1:2 z Azalią Wola Zarczycka w ostatniej serii gier, 10.11.2019 r. przesądziła o awansie przeciwników Sokoła do klasy okręgowej. Zwycięstwo Huciska w tym meczu dałoby awans jednym i drugim…

Kolejna szansa na sukces ekipy Sokoła nadarzyła się w sezonie 2020/2021. Runda jesienna w wykonaniu pomarańczowo-czarnych była niemal koncertowa i zakończyła się pierwszym w historii Mistrzostwem Jesieni A klasy. Rok 2021 nie był już tak bardzo udany, po raz kolejny nie udało się awansować, a drużyna z Huciska musiała zmagać się z plagą kontuzji, która w głównej mierze przyczyniła się do delikatnej obniżki formy. Wśród klubów Gminy Leżajsk, Sokół ciągle jest jednak siłą napędową.

Tabela drużyn Gminy Leżajsk na koniec rundy jesiennej 2021/2022

POZ.NAZWA DRUŻYNYROZGRYWKIPUNKTY
1Sokół HuciskoA klasa18
2Staromieszczanka Stare MiastoA klasa11
3San WierzawiceB klasa32
4Azalia Brzóza KrólewskaB klasa26
5Victoria GiedlarowaB klasa25
6Orzeł BiedaczówB klasa15
7Jodła PrzychojecB klasa12

Ekipa z Huciska pozyskuje dużą liczbę sponsorów oraz ściśle współpracuje z Gminą Leżajsk, dzięki czemu już niemal od 10 lat z każdym rokiem robi krok do przodu w rozwoju futbolu. Ciągle młody zespół seniorów, w którym średnia wieku nie przekracza 27 lat, a także działania partnerskie z Unią Nowa Sarzyna sprawiają, że Sokół budzi coraz większe zainteresowanie w okolicznych miejscowościach.

Ponadto trenerem Sokoła od ponad 6 lat jest Krzysztof Indycki. Ciągłość pracy szkoleniowca, sprawia, że dużo dokładniej można dopracować szczegóły taktyczne. Runda jesienna 2021 pokazała prawdziwy charakter zespołu, który mimo wielu problemów ciągle ma realne szanse by walczyć wiosną o czołowe lokaty. Na półmetku sezonu najlepszym strzelcem zespołu jest Dominik Płachciak (6 bramek), a za jego plecami z 4. golami na koncie plasuje się Karol Dec.

W tym miejscu wypadałoby wyróżnić pozyskanych w lecie Marka Klocka oraz Dawida Siwca, którzy szybko musieli nauczyć się gry nowego zespołu i niemal z marszu wejść w miejsce zawodników, którzy od lat byli jednymi z wyróżniających się graczy Klasy A.

Sokół Hucisko to nie tylko drużyna seniorów. Od kilku lat dużą rolę w funkcjonowaniu klubu odgrywają zespoły dziecięce. Obecnie w miejscowości funkcjonują kategorie wiekowe 2011-2013 a także 2014 i młodsi. Dzięki nowej płycie boiska i Sali Gimnastycznej, które zostały oddane do użytku w latach 2018 oraz 2019 dzięki staraniom Gminy Leżajsk oraz Wójta – Krzysztofa Sobejko, dzieci o każdej porze roku mogą trenować pod okiem wykwalifikowanych trenerów. Obecnie w barwach Sokoła trenuje 38 dzieci (18 w zespole 2011-2013 oraz 20 w ekipie 2014 i młodsi). Warto też zwrócić uwagę, że na treningi bardzo chętnie przyjeżdżają dzieci z innych miejscowości. Wśród graczy najmłodszych kategorii wiekowych Sokoła występują dzieci z pięciokrotnie większych wiosek, takich jak chociażby Giedlarowa czy Brzóza Królewska.

Klub Sportowy Sokół Hucisko jak co roku bierze udział w lokalnym konkursie „Drużyna Roku 2021”, w którym wybierany jest najlepszy zespół ostatnich dwunastu miesięcy w województwie podkarpackim.

Jeśli także chcesz przyczynić się do rozwoju futbolu w Klubie Sportowym Sokół Hucisko, nie czekaj i oddaj swój głos już teraz klikając TUTAJ lub skontaktuj się z klubem i dołącz do grona sponsorów oraz partnerów.

***

Sokół Hucisko współpracuje z Galaktycznym Futbolem i jest objęty patronatem medialnym przez portal.

Piłkarz Pogoni Szczecin skazany za ustawianie meczów. Sąd apelacyjny uznał go winnym wzięcia łapówki

Paweł Cibicki uznany za winnego. Zawieszony piłkarz, będący wciąż na kontrakcie w Pogoni Szczecin, został skazany za przestępstwa związane z ustawianiem meczów.

Szwedzki sąd apelacyjny uznał Cibickiego winnym, po tym, jak uchylone zostało wcześniejsze orzeczenie pierwszej instancji wydane przez sąd okręgowy w Malmoe.

Były zawodnik reprezentacji młodzieżowych Szwecji oraz Polski został zawieszony na cztery lata przez skandynawską federację, lecz zakres obowiązywania kary został rozszerzony na cały świat poprzez orzeczenie organów dyscyplinarnych FIFA.

Stało się to w lutym 2021 roku w związku z toczącym się wobec niego postępowaniem dotyczącym dopuszczenia się przez niego przewinienia match-fixingu. Miało ono polegać na przyjęciu 300 tysięcy koron szwedzkich za zobaczenie kartki w meczu ligi szwedzkiej Kalmar FF z IF Elfsborg, ówczesną drużyną Cibickiego w maju 2019 roku.

Cibickiego ukarano żółtą kartką w 60. minucie spotkania. Przyniosło to wymierny zysk jemu oraz dwóm innym osobom. Przed meczem otworzyli oni aż 27 kont w firmach bukmacherskich w celu obstawienia wspomnianego zdarzenia.

Zawodnik w wywiadzie dla Interii przyznał się do tego, że jest uzależniony od hazardu i poddał się terapii.

To narkotyk zagrażający życiu. Wiele osób ma z tym problem, ale ja dziś siedzę tu z dumą i mogę się do tego przyznać. Straciłem miliony, ale czy jestem z tego powodu złym człowiekiem? Wszyscy popełniamy błędy. Wstydzę się tego, co zrobiłem moim rodzicom. Zawiodłem wielu ludzi, bardzo wielu. Jednocześnie wszystko skończyło się między mną a moją dziewczyną. Byliśmy razem przez osiem lat. Czułem się najgorzej, jak to możliwe. Dziś już nie gram. Zbliżam się do granicy 10-12 miesięcy bez grania. Być może będę dumny w wieku 50 lat i wtedy może powiem, że już nie gram 25 lat. Wtedy byłbym dumny, ale teraz jest to wciąż dla mnie proces. Codziennie z tym walczę – powiedział piłkarz.

Źródło: Interia, TVP Sport

Prokuratura wszczęła śledztwo w PZPN. Zbigniew Boniek miał nadużywać uprawnień

Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie wyrządzenia PZPN znacznej szkody majątkowej wynoszącej ponad 350 tys. zł. Chodzi o opłaty związane z procesem wytoczonym przez byłego prezesa polskiej federacji Zbigniewa Bońka dziennikarzowi Piotrowi Nisztorowi.

Postępowanie dotyczy „nadużycia udzielonych uprawnień i wyrządzenia przez to Polskiemu Związkowi Piłki Nożnej znacznej szkody majątkowej przekraczającej kwotę 350 tys. złotych z tytułu kosztów m.in. usług i konsultacji prawnych”.

Według Onetu chodzi o proces wytoczony przez byłego prezesa PZPN Zbigniewa Bońka dziennikarzowi Piotrowi Nisztorowi. O zawiadomieniu do prokuratury złożonym przez osobę prywatną media informowały w listopadzie tego roku. Jak podawano, w procesie z Nisztorem Boniek miał bronić się nie z własnych pieniędzy, a z pieniędzy PZPN, uszczuplającym tym samym majątek związku.

Boniek pozwał wydawcę „Gazety Polskiej Codziennie” spółkę Forum oraz dziennikarza tego tytułu za serię artykułów sugerujących m.in. konflikt interesów związany ze sprawowaną przez niego wówczas funkcją oraz powiązania z SB.

W lipcu tego roku Sąd Okręgowy w Warszawie zobowiązał zarówno spółkę, jak i Nisztora zostali do zapłaty 10 tys. zł na cel społeczny oraz opublikowania przeprosin. Wyrok nie jest prawomocny.

Źródło: Onet

Najlepszy afrykański futbol w Viaplay

Viaplay i Afrykańska Konfederacja Piłkarska CAF nawiązały wieloletnie partnerstwo. Współpraca dotyczy transmisji piłkarskich rozgrywek Pucharu Narodów Afryki, w tym w kobiecym wydaniu, a także Afrykańskiej Ligi Mistrzów, w Polsce i ośmiu innych krajach. Rozgrywany co dwa lata Puchar Narodów Afryki to największe wydarzenie w afrykańskim futbolu. Od 9 stycznia kibice w Polsce będą mogli oglądać w akcji największe gwiazdy, takie jak Mohamed Salah i Sadio Mane z Liverpool FC, czy Pierre-Emerick Aubameyang z Arsenalu.

Viaplay pokaże na żywo wszystkie 52 mecze Pucharu Narodów Afryki. Po raz pierwszy na rynkach Viaplay będzie można oglądać również kobiecy Puchar Narodów Afryki i Afrykańską Ligę Mistrzów. Rozgrywany w Kamerunie od stycznia CAF Puchar Narodów Afryki to prawie miesiąc piłkarskich emocji na najwyższym międzynarodowym poziomie, z udziałem 24 najlepszych drużyn Afryki. Z broniącą mistrzowskiego tytułu Algierią na czele, prowadzoną przez Riyada Mahreza z Manchesteru City.

Z kolei 12. edycja TotalEnergies Pucharu Narodów Afryki w piłce nożnej kobiet odbędzie się w Maroku w dniach 2-23 lipca. 11 reprezentacji narodowych spróbuje przerwać dominację Nigerii. Turniej ten będzie jednocześnie kwalifikacjami do Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej Kobiet 2023, które Viaplay będzie transmitować w Polsce, Szwecji, Norwegii i Danii.

Afrykańska Liga Mistrzów również w Viaplay

W Viaplay kibice obejrzą też co najmniej dwa najbliższe sezony Afrykańskiej Ligi Mistrzów, najbardziej prestiżowych klubowych rozgrywek w Afryce. Faza grupowa potrwa od 11 lutego do 29 maja. Wystąpią w niej czołowe drużyny kontynentu, jak egipskie Al-Ahly i Zamalek, tunezyjskie Espérance de Tunis, czy marokańskie Wydad i Raja Casablanca, a także południowoafrykańska ekipa Mamelodi Sundowns i gwinejska Horoya.

Peter Nørrelund, Szef Sportu NENT Group: „Co tydzień gwiazdy afrykańskiej piłki grają w najlepszych europejskich ligach. Puchar Narodów Afryki to mieszanka wielkich gwiazd i nowych talentów. Jesteśmy dumni, że zostaliśmy też pierwszym partnerem na naszych rynkach, który pokaże Afrykańską Ligę Mistrzów i Puchar Narodów Afryki w kobiecym wydaniu. Nasi widzowie w Polsce i ośmiu innych krajach mogą od teraz zanurzyć się w afrykańską scenerię piłkarską, od Kairu, aż po Kapsztad.”

Afrykańska piłka na nowych rynkach

Veron Mosengo-Omba, Sekretarz Generalny Konfederacji CAF: „Witamy Viaplay na pokładzie i mamy nadzieję na dobrą współpracę już od stycznia, przy okazji Pucharu Narodów Afryki w Kamerunie. Partnerstwo obejmujące też najlepsze kobiece rozgrywki w Afryce i najlepszy męski turniej klubowy to dla nas szansa na dotarcie do jeszcze szerszego grona piłkarskich kibiców.”

Umowa obejmuje Polskę, Łotwę, Litwę, Estonię, Szwecję, Norwegię, Danię, Finlandię i Islandię. Viaplay pokaże także TotalEnergies Afrykański Puchar Konfederacji 2021/22 i 2022/23, czyli drugie najlepsze międzynarodowe rozgrywki klubowe w Afryce, jak również TotalEnergies Afrykański Super Puchar 2022, w którym zagrają zwycięzcy Afrykańskiej Ligi Mistrzów i Afrykańskiego Pucharu Konfederacji. Afrykańskie eliminacje Mistrzostw Świata 2022, oglądane w 130 krajach, już wcześniej były przez Viaplay transmitowane w Polsce, krajach bałtyckich i nordyckich.

fot. Scanpix/Viaplay.

Zagłębie Lubin wykupiło Stadion Górniczy

We wtorek o godzinie 11:00 rozpoczęła się konferencja prasowa z udziałem z udziałem Prezesa Zarządu Zagłębia Lubin S.A. Michała Kielana oraz Starosty Powiatu Lubińskiego Adama Myrdy, podczas której poinformowano o zakupie Stadionu Górniczego przez klub.

Modernizacja historycznego obiektu, który w przyszłym roku obchodzi 50-lecie swojego istnienia, jest kolejnym etapem inwestycji zaplanowanych na nadchodzące miesiące.  

– Bardzo dziękuję wszystkim za przybycie. Chcielibyśmy wspólnie z Panem Starostą przekazać Państwu informację, iż proces zakupu Stadionu Górniczego dobiegł końca. Od dziś klub Zagłębie Lubin S.A. jest prawowitym właścicielem stadionu. Serce Zagłębia wróciło do domu. Jest to dla nas bardzo ważna inwestycja, dzięki której rozwój Akademii Piłkarskiej KGHM Zagłębie będzie cały czas kontynuowany. Jest to kolejny etap budowania tożsamości naszego klubu. Bardzo chciałbym panu staroście podziękować, że udało nam się zakończyć ten temat i przejść do kolejnego etapu – powiedział Michał Kielan.

– W pierwszej kolejności chcemy tam utworzyć dwa boiska piłkarskie. W następnym roku ten historyczny obiekt obchodzi swoje 50-lecie, więc chcielibyśmy godnie ten stadion zmodernizować, aby jak najlepiej służył Akademii oraz pierwszemu zespołowi. Od dzisiaj możemy też ruszyć z kolejnym etapem, czyli składaniem wniosków. Wiemy, gdzie zgłosić się po pomoc i wystąpić z wnioskiem, aczkolwiek uważam, że jest jeszcze za wcześnie na mówienie, jak to się skończy. Najważniejsze jest to, że z jednego boiska chcemy zrobić dwa, aby jak najlepiej zagospodarować cały teren – podkreślił.

– To był bardzo skomplikowany proces, ale dziś najważniejszą informacją jest to, że on się zakończył i możemy przejść dalej. Cieszymy się, że w końcu obiekt należy do nas i możemy rozpocząć wszelkie działania, mające na celu przywrócenie mu dawnej świetność, dzięki czemu będzie jak najlepiej spełniał swoje funkcje – zakończył Prezes Zarządu Zagłębia Lubin S.A. Michał Kielan.

Źródło i foto: Biuro Prasowe Zagłębia Lubin

Pierwsza konferencja prasowa nowego – starego szkoleniowca Legii. „Wiem, że mogę się poparzyć, ale to jest mój dom” (WIDEO)

Trener Aleksandar Vuković odpowiedział na pytania przed meczem Legii Warszawa z Zagłębiem Lubin. 

Aleksandar Vuković:

– Na pewno to co powiedziałem w tamtym momencie było bardzo hipotetyczne. Dla mnie w tym momencie było to bardzo abstrakcyjne pytanie. W tamtym momencie nie sądziłem, że do czegoś takiego może dojść. Nie spodziewałem się takiej propozycji. Pomyślałem jednak tak – nie wracam tutaj ani dla prezesa, ani dla dyrektora klubu. Wracam tutaj na podstawie umowy, którą miałem już wcześniej podpisaną i która cały czas trwa. Legia ukształtowała mnie jako piłkarza i trenera. Od 2001 roku praktycznie cały czas związany jestem z tą drużyną. Gdy pojawiło się takie zapytanie i taka opcja – jakby tego nie nazwać – wyjścia z pożaru, zdecydowałem się z tego wyjść. Wiem, że mogę się poparzyć, ale to jest mój dom i chcę razem z Legią wyjść z tej sytuacji.

– Sytuacja w tabeli wskazuje na to, że jest naprawdę źle. Nikt nas nie pamięta Legii w tym miejscu, w takim momencie sezonu. Teraz trzeba jednak skupić się nad tym co zrobić i jak działać, żeby z tego wyjść. Nie chcę analizować. Przede wszystkim myślę nad jutrzejszym meczem z Zagłębiem Lubin. Musimy w końcu zapunktować. To nasze zadanie i na tym się teraz koncentruje. 

– Wszyscy jako społeczeństwo powinniśmy kierować pretensje do kogoś innego. Coś takiego nigdy nie powinno się wydarzyć. Koncentruje się na tym, aby jak najszybciej dotrzeć do piłkarzy i przekonać ich, że w nowej zaistniałej sytuacji musimy stawić czoła i podejść do wszystkiego odważnie. Chcemy pokazać na boisku, na co nas stać.

– To jest moment, w którym potrzebujemy mniej piłkarza, a więcej człowieka. Ktoś może nie być wychowanym na miłości do Legii, ale jeżeli ma w sobie charakter, który pozwoli mu stawić czoła trudnym sytuacjo, wtedy będzie nam potrzebny.

PKO Ekstraklasa. Vuković zdiagnozował problemy Legii w Magazynie Sportowym  RDC: to kwestia dwóch transferów (sport.tvp.pl)

– Spore grono piłkarzy, których znam, cały czas jest w klubie. Resztę zawodników będę dopiero poznawał. Wierzę, że wśród nowych piłkarzy jest grupa ludzi, która będzie nadawała na podobnych falach co cała grupa. Zawodnicy muszą zrobić wszystko, żeby z tej sytuacji jak najszybciej wyjść. 

– Te roszady w składzie nie świadczą o stabilizacji w drużynie. Zmiany związane są z potrzebą czasu, aby zespół na nowo zaczął funkcjonować. Nie dziwię się oceną ludzi, mówiącym o braku zgrania i jedności na boisku. Pamiętajmy jednak, że drużyna też nie miała na to dużo czasu ze względu dużo obłożenie w kolejne mecze. Przed nami sporo pracy. Tylko dobrze funkcjonująca może wyjść z takiego kryzysu. 

– Drużyna jest na ostatnim miejscu w tabeli i tego nie da się ukryć. Wszystkim się wydaje, że ten zespół jest słabszy, niż ma to faktycznie miejsce. Zrobimy wszystko, żeby tę tendencję odwrócić. 

– Z Dariuszem Mioduskim mam relację bardzo profesjonalne. Jestem tutaj przede wszystkim dla klubu. Prezesowi zależy również na dobrze drużyny. Jedziemy jednym wózkiem i chcę, żeby cały czas tak było. Decydując się na powrót do Legii powiedziałem, że pewne rzeczy zostawiam za sobą. Nie zamierzam się z tej decyzji wycofywać. Nikt z klubu nie będzie miał problemów w pracy ze mną. 

– Kontrakt z Legią kończy się w czerwcu przyszłego roku. Nie wybiegam jednak dalej w przyszłość. Najważniejszy jest mecz z Zagłębiem Lubin. Przychodzę z pełną świadomością, że po zakończeniu kontraktu mnie tutaj nie będzie.

Legia potwierdziła. Vuković wraca na Łazienkowską 3. I nie tylko on! |  Futbol - Piłka nożna

– Moja rozmowa z zawodnikami dopiero nastąpi. Będę chciał z nimi na temat ostatnich dni porozmawiać. Piłkarze są świadomi sytuacji, w której są i pozycji, w której się znajdują. Dodatkowym problemem jest oczywiście ten aspekt z niedzieli. Muszę wiedzieć, którzy piłkarze poradzą sobie z konsekwencjami ostatnich dni. Dzisiaj o godzinie 15:00 zawodnicy stawią się w LTC. Tutaj pozostaniemy aż do czasu meczu z Zagłębiem Lubin. Razem sobie z tym poradzimy. Dla nas najważniejsze są trzy punkty. Musimy wrócić na zwycięską ścieżkę. 

– Każdy człowiek jest inny i każdy reaguje inaczej na to, co widzi. Reakcje piłkarzy są różne, ale mogę zapewnić, że dzisiaj wszyscy będą do mojej dyspozycji, prócz kontuzjowanych graczy. Potrzebujemy czasu. Ja też byłem w takiej sytuacji w 2017 roku. Jedyny plus tamtego wydarzenia był taki, że kolejny mecz był za dwa tygodnie. Mieliśmy więcej czasu, aby te wydarzenia przetrawić i kontynuować bezproblemowo naszą pracę. Potrzebujemy piłkarzy z czystą głową. Ale na ile ta głowa może być czysta przy takiej presji wyniku? Myślę jednak, że będziemy w stanie z tym sobie poradzić. 

– Nie będę nikogo na nic namawiał. Jestem osobą, która nie uważa się w tym momencie za autorytet. Nie byłem tutaj obecny i sam nie wiem, co tak naprawdę się stało. Z każdym piłkarzem będę chciał się spotkać i pogadać. Wtedy będę wiedział kto i jak się czuje. 

– Moim celem jest pierwszy najbliższy mecz. Ja wiem, że ta drużyna zafunkcjonuje. Poukładam ją. Potrzebuje narzędzi w postaci czasu i treningów, a wtedy jestem spokojny. Teraz liczy się najbliższy mecz z Zagłębiem Lubin. Nie wybiegamy w dalszą przyszłość. Musimy zrobić wszystko, żeby być jedną drużyną i zdobyć trzy punkty na swoim stadionie.

– Pamiętam sens ostatniej rozmowy. Zadzwonił do mnie Radosław Kucharski. Sam ten telefon był dla mnie zaskoczony. Odebrałem, a sama rozmowa była bardzo długa. Jestem świadomy tego, co się teraz dzieje. To jest Legia. Zawdzięczam temu miejscu bardzo dużo – zarówno jako człowiek, ale też jako sportowiec. Jeżeli w takiej sytuacji powiedziałbym „nie”, to miałbym do siebie bardzo duże pretensje. „Nie pytaj co klub może zrobić dla Ciebie. Zapytaj, co ty możesz zrobić dla klubu”. Jedno wsparcie, gdy jesteś na dnie, jest warte więcej niż tysiące pochwał, gdy jesteś na szczycie. To jest moment dużego alarmu. Wszystkim, którym zależy na tym klubie, muszą odłożyć wszystko na bok i wesprzeć drużynę.

Aleksandar Vuković wróci do pracy? Klub z Ekstraklasy zabiega o byłego  trenera Legii Warszawa - Polsat Sport

– Na pewno pozostanę przy uczuciu zaskoczenia. Legia zawsze jest klubem, w którym chciałoby pracować wielu trenerów. Sztuką nie jest wskazanie diagnozy, ale wyjście z tego. Musimy dotrzeć do zawodników, aby mentalnie ich podbudować. W naszym gronie będziemy podkreślać, co nam teraz jest potrzebne.

– Wszystko inne nie jest ważne. Liczy się ta chwila – to, co mamy tu i teraz. W okresie przygotowawczym w Dubaju będę prowadził drużynę. Na razie nastawiam się jednak na ten moment. To jest teraz najważniejsze. 

– Okienko transferowe zaraz się zaczyna, ale w tym momencie nie chcę o tym myśleć. Jeżeli układałbym sobie teraz, kto w tej drużynie byłby wzmocnieniem, wówczas nie miałbym koncentracji nad tym, co teraz jest najważniejsze. Najbliższą przyszłością są dwa mecze. W przeszłości uczestniczyłem w sprawach transferowych razem z ludźmi odpowiedzialnymi za to w klubie i myślę, że teraz będzie podobnie.

– W tym momencie zrobiłem krok wstecz. Dałem do zrozumienia, że jestem gotowy na rożne kalkulacje. Planuję swoją pracę jako trener Legii. Nie wiadomo w jakim miejscu będę za jakiś czas.

– Telefony do zawodników nie były uzależnione od tego, kogo już znam. Z niecierpliwością czekam na spotkanie z drużyną i wspólnie spędzony czas. 

Niesamowita przemiana trenera Legii, Aleksandara Vukovicia - Piłka nożna

– Sytuacja alarmowa istnieje już od dawna. Legia to drużyna, która musi być przygotowana na presję. Inne zespoły mogą na taki aspekt różnie reagować. Legia awansowała do Ligi Europy. Zagrała kilka bardzo dobrych spotkań, nawet tych przegranych. Nie można powiedzieć, że zespół jest zły. Musimy znaleźć złoty środek, aby złapać dobrą, powtarzalną formę. Atmosfera jest jednak zupełnie inna od tej, gdy odchodziłem z klubu.

– Nie było czasu na rozmowy z trenerem Markiem Gołębiewskim. Dopiero od dzisiaj spotykam się z ludźmi pracującymi w klubie. Sam wiedziałem, że przy niektórych zawodnikach pojawiają się znaki zapytania. Taka sytuacja dotyczy Mateusza Wieteski, Mattiasa Johanssona, czy Lirima Kastratiego. Inni piłkarze są kontuzjowani: Joel Abu Hanna, Lindsay Rose, Bartosz Kapustka czy Artur Jędrzejczyk. Czekam na spotkanie z piłkarzami o 15:00. Wtedy będę wiedział więcej.

– Wsparcie drużynie będzie bardzo potrzebne. Obrażanie się na siebie niczego nie przynosi. Każdy z nas chce widzieć ten klub w innym miejscu. Wszyscy możemy do tego dołożyć swoją cegiełkę. Kibice niejednokrotnie udowadniali, że stać ich na to. Bardzo chcemy, żeby teraz kibice przekazali nam wsparcie. 

– Żona ucieszyła się, że wróciłem do pracy. Ludzie, którzy mniej rozumieją sytuację klubu, wysyłają mi gratulacje. Osoby, które znają sobie sprawę z aktualnego stanu rzeczy życzą mi powodzenia. 

Źródło: Biuro Prasowe Legii Warszawa

Mały świadek koronny wsypał lidera bojówki Lecha Poznań!

Jak informują Gazeta Wyborcza i Onet, za sprawą małego świadka koronnego policja zatrzymała lidera poznańskiej bojówki.

Funkcjonariusze policji w lutym tego roku zatrzymali dwóch kibiców z bojówki „Young Freaks”. Wpadli podczas przeładowywania narkotyków z ciężarówki do busa.

Policjanci zatrzymali podejrzanych i przeszukali oba pojazdy. Narkotyki zostały ukryte pod… kilkuset kilogramami ogórków. Łącznie skonfiskowano ponad 250 kilogramów marihuany, której wartość została oszacowana na 10 milionów złotych.

Podejrzanym grozi 12 lat więzienia. Jeden z nich zdecydował się na współpracę z organami ścigania i uzyskał status małego świadka koronnego.

Kibic pseudonimie „Poczwara” opowiedział śledczym o handlu narkotykami na dużą skalę. Dzięki jego zeznaniom policja zatrzymała kilka osób, w tym Mirosława O. znanego szerzej jako „Olaf”. Jest on liderem poznańskiej bojówki „Young Freaks”.

– Potwierdzam jego zatrzymanie, ale w tej chwili nic więcej nie mogę powiedzieć – przekazał prokurator Jacek Szymanowski.

Mirosław O. ma już na koncie jeden wyrok. W lutym został skazany na 2 lata i 8 miesięcy pozbawienia wolności, w związku z handlem narkotykami oraz organizowaniem ustawek, m.in. z kibicami Motoru Lublin, Zawiszy Bydgoszcz czy Lechii Gdańsk.

Sąd odroczył wykonanie kary do marca 2022 roku z powodu problemów zdrowotnych skazanego. „Olaf” przed odbyciem wyroku miał być operowany pod koniec października tego roku, a następnie przejść rehabilitację.

Źródło: Gazeta Wyborcza/Onet

Dofinansowanie zajęć sportowych dla uczniów w 2022 roku

Minister Sportu i Turystyki ogłasza otwarty konkurs na dofinansowanie w 2022 roku organizacji zajęć sportowych dla uczniów finansowanych ze środków Funduszu Zajęć Sportowych dla Uczniów. Łączny budżet na zadania wynosi 25,95 mln zł, a wnioski należy składać do 4 stycznia 2022 roku.

Środki Funduszu Zajęć Sportowych dla Uczniów w wysokości 25,95 mln zł przeznacza się w 2022 roku, na dofinansowanie realizacji trzech zadań:

1. zajęcia sportowe dla uczniów, ukierunkowane na upowszechnianie sportów zimowych – łączna kwota dofinansowania – 2,1 mln zł,

2. zajęcia sportowe dla uczniów organizowane w ramach Programu powszechnej nauki pływania „Umiem pływać” – łączna kwota dofinansowania – 15,85 mln zł,

3. zajęcia sportowe dla uczniów z elementami gimnastyki korekcyjno-kompensacyjnej – łączna kwota dofinansowania – 8 mln zł.

Środki Funduszu przeznacza się wyłącznie na dofinansowanie zajęć sportowych dla uczniów oraz na zadania określone w przepisach o zdrowiu publicznym w zakresie aktywności fizycznej, prowadzonych przez:

1) kluby sportowe działające w formie stowarzyszenia

2) inne organizacje pozarządowe, które w ramach swojej statutowej działalności realizują zadania z zakresu upowszechniania kultury fizycznej wśród dzieci i młodzieży,

3) jednostki samorządu terytorialnego.

Przedsięwzięcia realizowane w ramach przedmiotowego konkursu muszą mieć charakter niekomercyjny – nie mogą zakładać osiągnięcia dochodu. Przy realizacji zadań określonych w konkursie, nie przewiduje się pobierania jakichkolwiek opłat od uczestników zajęć sportowych.

Terminy i warunki realizacji zadania:

1) zadanie nr 1 – zajęcia w zakresie upowszechniania sportów zimowych (m.in. narciarstwo biegowe, narciarstwo zjazdowe, snowboard, łyżwiarstwo, hokej na lodzie) będą realizowane w terminie od 3 stycznia do 8 grudnia 2022 r.

2) zadanie nr 2 – zajęcia sportowe dla uczniów w ramach programu powszechnej nauki pływania „Umiem pływać”, będą realizowane w terminie od 1 lutego do 8 grudnia 2022 roku.

3) zadanie nr 3 – ogólnodostępne zajęcia sportowe dla uczniów z elementami gimnastyki korekcyjno-kompensacyjnej będą realizowane w terminie od 1 lutego do 8 grudnia 2022 roku.

Dofinansowanie w ramach zadań nr 1-3 może być przyznane do wysokości:

a) 80% planowanych kosztów realizacji zajęć – w przypadku zajęć prowadzonych przez kluby sportowe działające w formie stowarzyszenia oraz inne organizacje pozarządowe,

b) 50% planowanych kosztów realizacji zajęć – w przypadku zajęć organizowanych przez jednostki samorządu terytorialnego.

Przyznane w ramach dofinansowania środki mogą być przeznaczone w szczególności na:

– pokrycie kosztów transportu / dojazdu uczestników zajęć,

– wynajem obiektów sportowych, lub zakup biletów wstępu na obiekty,

– pokrycie kosztów obsługi instruktorskiej i wychowawczej,

– ubezpieczenie uczestników zajęć,

– inne koszty bezpośrednie – należy wskazać jakie (do akceptacji Ministra).

W ramach dofinansowania można pokryć koszty obsługi zadania, w łącznej wysokości nie większej niż 5% sumy kosztów bezpośrednich z przeznaczeniem na:

– koszty związane z wynajmem lokalu biurowego,

– zakup niezbędnych materiałów biurowych,

– koszty związane z prowadzeniem korespondencji i utrzymaniem łączności,

– opłaty za nośniki energii,

– koszty niezbędnych podróży służbowych, związanych bezpośrednio z realizacją zadania,

– wynagrodzenia osób obsługujących zadanie, np. obsługi księgowej.

Termin i tryb składania wniosków:

Wniosek musi być sporządzony na formularzach zamieszczonych w systemie elektronicznym AMODIT. Na etapie naboru, wypełniony formularz wniosku wraz z niezbędnymi załącznikami należy przesłać wyłącznie drogą elektroniczną.

Wnioski o dofinansowanie na realizację zadania należy nadsyłać do dnia 4 stycznia 2022 roku.

Termin rozpatrzenia wniosków:

  • dla zadania nr 1 – do 19 lutego 2022 r.,
  • dla zadania nr 2 – do 21 marca 2022 r.,
  • dla zadania nr 3 – do 21 marca 2022 r.   

Źródło: gov.pl

Rankingi popularności klubowych profili na Facebooku. 4 liga opolska

Kolejny odcinek cyklu z rankingami popularności klubowych profili na Facebooku. Poniżej zestawienie opolskiej IV ligi.

Zasady rankingów popularności w sezonie 2021/2022:

  1. O kolejności miejsc decyduje liczba osób obserwujących klubowy fanpage.
  2. Nie są brane pod uwagę drużyny rezerw występujące w danej lidze.
  3. Nie są uwzględniane klubowe profile nieaktywne od co najmniej 6 miesięcy.
  4. Rankingi to tylko forma zabawy i w tej kategorii proszę je traktować.

Rankingi popularności klubowych profili na Facebooku. 4 liga opolska. Stan na 14.12.2021

MiejsceKlubLiczba obserwujących klubowy profil
1.Polonia Nysa6519
2.Chemik Kędzierzyn-Koźle5762
3.Ruch Zdzieszowice2976
4.LSZ Starowice Dolne 2797
5.Unia Krapkowice2271
6.MKS Gogolin2173
7.Małapanew Ozimek1988
8.TOR Dobrzeń Wielki1981
9.Fortuna Głogówek1868
10.OKS Olesno1838
11.Victoria Chróścice1584
12. Piast Strzelce Opolskie1540
13.Polonia Głubczyce1432
14.LZS Skorogoszcz1273
15.Agroplon Głuszyna1198
16.Skalnik Gracze1014
17.Porawie Większyce680
18.LZS Piotrówka103


Zmiany w sztabie szkoleniowym Legii Warszawa

Marek Gołębiewski po meczu 18. kolejki z Wisłą Płock złożył dymisję z funkcji pierwszego trenera Legii Warszawa, która została przyjęta przez zarząd klubu.

Do końca obecnego sezonu zespół poprowadzi Aleksandar Vuković.

– Podjąłem decyzję, że w obecnej, trudnej dla nas wszystkich sytuacji, najlepszą możliwością będzie powierzenie drużyny Aleksandarowi Vukoviciowi, który dobrze zna zawodników i sposób funkcjonowania klubu. Jutro poinformujemy o kolejnych zmianach, które zajdą w sztabie szkoleniowym do końca sezonu – mówi dyrektor sportowy Legii Warszawa Radosław Kucharski.

Konferencja prasowa z udziałem trenera Aleksandara Vukovicia odbędzie się we wtorek, 14 grudnia, o godz. 13:00, w sali konferencyjnej na stadionie Legii Warszawa.

Źródło: Biuro Prasowe Legii Warszawa

Wisła Kraków z Pucharem Polski w BLIND FOOTBALLU 2021

W sobotę 11 grudnia we Wrocławiu odbył się turniej o Puchar Polski Blind Football 2021. W rywalizacji najlepszym zespołem okazała się sekcja Białej Gwiazdy, która obroniła zdobyty w zeszłym roku tytuł.

Głównymi faworytami do końcowego zwycięstwa były Wisły Kraków oraz Śląska Wrocław, a grono uczestników uzupełniły drużyny Fundacji – krakowska Nie Widząc Przeszkód oraz wrocławska Niewidzialna Piłka. Turniej przyjął formułę fazy grupowej, więc każdy musiał zagrać z każdym.

Zespół Wisły Kraków wygrał wszystkie swoje spotkania, a w starciu z bezpośrednim rywalem – Śląskiem Wrocław – zawodnicy odnieśli zwycięstwo 2:0.

„Udało nam się osiągnąć to, co zakładaliśmy. Zdobyliśmy puchar, komplet punktów po dobrej grze i czyste konto w całym turnieju” – powiedział Mateusz Krzyszkowski, jeden z czołowych zawodników Białej Gwiazdy.

Była to czwarta edycja zmagań o Puchar Polski w Blind Football, a trofeum po raz trzeci trafiło pod Wawel.

Komplet wyników:
Wisła Kraków BF – Fundacja Niewidzialna Piłka 4:0
Śląsk Wrocław BF – Fundacja Nie Widząc Przeszkód 2:0
Fundacja Niewidzialna Piłka – Fundacja Nie Widząc Przeszkód 1:0
Wisła Kraków BF – Śląsk Wrocław BF 2:0
Wisła Kraków BF – Fundacja Nie Widząc Przeszkód 2:0
Śląsk Wrocław BF – Fundacja Niewidzialna Piłka 5:0

Klasyfikacja końcowa:
1. Wisła Kraków BF
2. Śląsk Wrocław BF
3. Fundacja Niewidzialna Piłka
4. Fundacja Nie Widząc Przeszkód

Szkoleniowiec Bruk-Bet Termaliki Nieciecza zwolniony

Mariusz Lewandowski nie jest już trenerem zespołu Bruk-Bet Termalica Nieciecza.

Wraz ze szkoleniowcem odchodzi też jego asystent Krzysztof Kawałko.

Mariusz Lewandowski rozpoczął pracę w zespole z Niecieczy w styczniu 2020 roku. W rundzie wiosennej sezonu 2019/2020 doprowadził drużynę do baraży o Ekstraklasę. W kolejnym sezonie 2020/2021 zespół „Słoni” prowadzony przez Mariusza Lewandowskiego wywalczył awans do PKO BP Ekstraklasy.

Po 18. kolejce obecnego sezonu zespół Słoni ma na koncie 12 punktów i zajmuje 16. miejsce (strefa spadkowa) w tabeli PKO BP Ekstraklasy.

Źródło i foto: Bruk-Bet Termalica Nieciecza

Komunikat Legii Warszawa w sprawie wydarzeń po meczu z Wisłą Płock i pobicia piłkarzy przez pseudokibiców

Legia Warszawa opublikowała komunikat w sprawie wydarzeń, które miały miejsce podczas powrotu stołecznego zespołu z meczu w Płocku.

„Legia Warszawa informuje, że w drodze powrotnej po przegranym meczu 18. kolejki Ekstraklasy, doszło do incydentu z udziałem agresywnie zachowującej się grupy osób. Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami i podjętymi środkami ostrożności, autokar z piłkarzami wracał do ośrodka treningowego w eskorcie policji. Mimo tych zabezpieczeń doszło do chwilowego zatrzymania pojazdu, a następnie wejścia kilku osób do autokaru i przejawów agresji wobec piłkarzy. W wyniku interwencji policji grupa została niezwłocznie rozgoniona. Szczegóły zajścia weryfikowane są od wczoraj z policją, która wydała oficjalny komunikat w sprawie. Klub traktuje incydent z najwyższą powagą i dąży do jego pełnego wyjaśnienia. Jednocześnie z całą mocą potępiamy wszelkie formy agresji, na którą nie może być miejsca w sporcie niezależnie od poziomu emocji. Podkreślamy, że uważamy takie działania za nieakceptowalne i szkodliwe. Współpracujemy z policją w celu wyjaśnienia okoliczności tego zajścia i podjęcia kolejnych niezbędnych działań.

Obecnie prowadzimy rozmowy z piłkarzami, po których wspólnie podejmiemy decyzje w kwestii dalszych formalnych kroków. Podjęliśmy także natychmiastowe decyzje mające na celu dodatkowe zwiększenie środków bezpieczeństwa w ramach i wokół klubowych obiektów. Naszym priorytetem jest pełne wyjaśnienie sprawy i zapewnienie wsparcia oraz poczucia bezpieczeństwa wszystkim zawodnikom i pracownikom Klubu.”

Pikanterii sprawie dodaje fakt, że jeszcze wczoraj warszawska policja wydała oświadczenie, w którym podkreśliła, że „nie doszło do użycia siły”.

Źródło: legia.com

Wyniki powtórzonego losowania 1/8 finału Ligi Mistrzów

O godzinie 15 w szwajcarskim Nyonie odbyło się powtórzone losowanie 1/8 finału Ligi Mistrzów.

Więcej informacji na temat przyczyn powtórzenia losowania TUTAJ

Pary 1/8 finału Ligi Mistrzów

Salzburg – Bayern Monachium

Sporting CP – Manchester City

Benfica Lizbona – Ajax Amsterdam

Chelsea – LOSC Lille

Atletico Madryt – Manchester United

Villareal – Juventus Turyn

Inter Mediolan – Liverpool

Paris Saint Germain – Real Madryt

Cyrk na kółkach. Losowanie 1/8 finału Ligi Mistrzów zostanie powtórzone

Losowanie 1/8 finału Ligi Mistrzów zostanie powtórzone. Losującym zaginęła kulka z napisem „Manchester United”, co miało wpływ na dalszy przebieg zdarzeń.

Przedstawiciele klubów domagali się powtórzenia całej procedury, a UEFA przystała na ich prośbę.

Problemy się pojawiły, gdy przyszło do losowania przeciwnika dla Atletico Madryt. Hiszpański zespół miał mieć rywala z grona: Manchester United, OSC Lille, Ajax Amsterdam i Bayern Monachium.

Kulka z napisem „Manchester United” została wcześniej błędnie wylosowana przez Andrija Arszawina, gdy trzeba wyłonić przeciwnika dla Villarreal FC. Obie drużyny nie mogły się spotkać w 1/8 finału, gdyż grały ze sobą w fazie grupowej. Niewłaściwie wykorzystana kulka nie wróciła już do puli, co miało poważny wpływ na resztę losowania.

Atletico trafiło na Bayern Monachium, a Manchester United na samym końcu został dolosowany do Paris Saint-Germain. Klub z Madrytu domagał się powtórzenia losowania i UEFA przystała na tę prośbę.

Powtórne losowanie zaplanowano na 15:00.

Sensacyjna decyzja! Znamy nazwisko nowego trenera Legii Warszawa

Nie milkną echa rezygnacji Marka Gołębiowskiego z funkcji szkoleniowca Legii Warszawa. Oliwy do ognia dodały też wydarzenia pod centrum treningowym klubu. W poniedziałek wybrano nowego trenera. Portal WP SportoweFakty ustalił, kto nim został.

Jak informuje Piotr Koźmiński nowym szkoleniowcem pierwszej drużyny warszawskiej Legii został… Aleksandar Vuković.

– Vuković będzie do końca sezonu trenerem Legii. Taka decyzja zapadła w poniedziałek po południu. Jak słyszymy, stoi za nią Radosław Kucharski. Vuko ma odbudować mental piłkarzy, którzy po niedzielnym incydencie są rozbici psychicznie – pisze Koźmiński.

Według doniesień dziennikarza WP SportoweFakty, Serb pierwszy trening z zespołem poprowadzi już we wtorek.

– Wydaje się, że w sytuacji, w której znalazł się klub, jest zrozumiała. Nie ma czasu, aby nowy trener uczył się zespołu, a Vuković pracował z 13 piłkarzami, którzy są obecnie w kadrze. Jak słyszymy, chodziło też o to, aby był to też bardziej motywator niż człowiek, który jeszcze mocniej przykręci mentalną śrubę piłkarzom, i tak już załamanym niedzielnymi wydarzeniami – twierdzi Piotr Koźmiński.

Źródło: WP SportoweFakty

Jak pandemia wpłynęła na odpowiedzialność społeczną klubów Fortuny 1 Ligi?

Fundacja Institute for Sport Governance przeprowadziła analizę odpowiedzialności społecznej klubów Fortuny 1 Ligi za sezon 2020/21. Badanie dotyczyło okresu pandemii a celem było w nim zrozumienie, jak zmieniła się odpowiedzialność klubów w tym specyficznym okresie.

Analiza dotyczyła trzech obszarów odpowiedzialności: społeczeństwa, środowiska i rządzenia. W obszarze społeczeństwa pozytywnie wyróżniały się Chrobry Głogów (z flagowym projektem Trener Osiedlowy), Arka Gdynia i oraz GKS Bełchatów. W obszarze środowiska najlepsze oceny otrzymały Chrobry Głogów, GKS Bełchatów i Resovia Rzeszów. W obszarze rządzenia wyróżniającą ocenę uzyskała Miedź Legnica, jak również GKS Bełchatów i Zagłębie Sosnowiec.

Niektóre z klubów Fortuny 1 Ligi (szczególnie w pierwszej fazie) wyrosły na lokalne centra wsparcia tych na pierwszej linii walki z pandemią, co wynikało z: a) wcześniejszej współpracy ze znaczą grupą lokalnych interesariuszy (firm, organizacji pozarządowych czy jednostek samorządu terytorialnego), dla których klub jest naturalnym partnerem do działań z zakresu CSR, komunikacji czy marketingu; b) energii kibiców, spontanicznie podejmujących działania, również we współpracy z klubem.

Pandemia wymogła też na klubach intensywniejsze zaangażowanie w relacje z kibicami, poza bezpośrednim kontaktem. Większa część interakcji z klubami odbywa się w sieci. Kluby wzmocniły swoją obecność w Internecie, co wiąże się z potencjalnym naciskiem na ich transparentność czy ogólniejszą – jakość komunikacji. Większa obecność w sieci to również większy zasięg klubów w mediach i ewentualny wpływ społeczny ich działań.

Cały raport dostępny jest TUTAJ

Źródło: Biuro Prasowe Fortuna 1 Ligi

Znamy wyniki losowania 1/8 finału Ligi Mistrzów

W poniedziałek o godzinie 12 odbyło się losowanie 1/8 finału Ligi Mistrzów. Poniżej pary tej fazy rozgrywek.

1/8 finału Ligi Mistrzów

Benfica Lizbona – Real Madryt

Villareal – Manchester City

Atletico Madryt – Bayern Monachium

Salzburg – Liverpool

Inter Mediolan – Ajax Amsterdam

Sporting CP – Juventus Turyn

Chelsea – Lille

Paris Saint Germain – Manchester United

Pierwsze mecze zaplanowano na 15-16 lutego oraz 22-23 lutego. Rewanże z kolei odbędą się w terminach 8-9 i 15-16 marca.

Marek Gołębiewski zrezygnował z funkcji trenera Legii Warszawa

Jak donosi Maciej Wąsowski, Marek Gołębiewski zrezygnował z pełnienia funkcji trenera Legii Warszawa.

Stołeczny zespół po porażce z Wisłą Płock w 18. kolejce PKO BP Ekstraklasy zajmuje ostatnie miejsce w tabeli.

Gołębiewski na konferencji prasowej po meczu w Płocku powiedział tylko jedno zdanie: Gratuluję Wiśle wygranej i może tylko tyle bym dzisiaj powiedział, bo nie chcę mówić za dużo.

Maciej Wąsowski, dziennikarz „Przeglądu Sportowego” donosi, że po niedzielnej porażce Gołębiewski zrezygnował z dalszego prowadzenia Legii Warszawa.

Marek Gołębiewski objął Legię po odejściu Czesława Michniewicza. Prowadził „Wojskowych” w 11 meczach. Tylko trzy z nich zakończyły się zwycięstwem wciąż aktualnych mistrzów Polski. Legia wygrała ze Świtem Skolwin i Motorem Lublin w Fortuna Pucharze Polski oraz z Jagiellonią Białystok w rozgrywkach PKO BP Ekstraklasy.

– Na razie nie wiadomo, kto zastąpi go w roli trenera Legii. W gronie kandydatów od dłuższego czasu wymienia się m.in. Leszka Ojrzyńskiego. Miałby on poprowadzić ekipę z Łazienkowskiej tylko do końca obecnego sezonu. Od 1 lipca nowym trenerem Legii będzie prawdopodobnie Marek Papszun, o ile szkoleniowiec Rakowa przyjmie propozycję z Warszawy. Ma też ofertę przedłużenia umowy w częstochowskim klubie. Decyzję, co do swojej przyszłości ma podjąć do końca grudnia – informuje Wąsowski.

Źródło: Twitter/Maciej Wąsowski

Fot. Mateusz Kostrzewa

Szkoleniowiec Legii po porażce w Płocku: Gratuluję Wiśle wygranej i może tylko tyle bym dzisiaj powiedział

W meczu 18. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy Wisła Płock pokonała Legię Warszawa w 1:0 (1:0) i tym samym w sezonie 2021/22 pozostaje u siebie niepokonana. Zwycięską bramkę dla Nafciarzy w 36. minucie zdobył Mateusz Szwoch.

Po zakończeniu spotkania niewiele do powiedzenia miał szkoleniowiec Legii Marek Gołębiewski.

– Gratuluję Wiśle wygranej i może tylko tyle bym dzisiaj powiedział, bo nie chcę mówić za dużo – takim zdaniem szkoleniowiec stołecznego zespołu podsumował niedzielny mecz.

Zadowolenia nie krył natomiast trener Wisły Płock Maciej Bartoszek.

Jeżeli chodzi o dzisiejsze spotkanie, to na konferencji przedmeczowej mówiłem, że będziemy mieli swój plan na ten mecz, ale nie możemy przeciwnika zlekceważyć. Mimo tego, że jest pod formą, to w składzie ma dużo jakości i to było dzisiaj widać. Ale to, co jest najważniejsze, to to, że skrzętnie realizowaliśmy plan. Mieliśmy w tym meczu wystarczająco dużo okazji, żeby wynik podwyższyć i zamknąć mecz zdecydowanie wcześniej. Nie musielibyśmy przez ostatnie minuty spotkanie walczyć o utrzymanie wyniku – powiedział.

To, co najważniejsze, graliśmy konsekwentnie. Dośrodkowania Legii kończyły się na obrońcach lub w rękach bramkarza. To bardzo ważne, cieszymy się. Wyniki to praca nie tylko jednej osoby, a sztabu ludzi. Wykonaliśmy pracę, odnieśliśmy zwycięstwo na swoim terenie. Mogło być bardziej okazałe, ale nie o to w tym chodzi. Były sytuacje, chociażby brak zrozumienia Kamińskiego i Vallo, gdy Włodarczyk mógł strzelić bramkę. Ale co najważniejsze, zachowaliśmy czyste konto – podkreślił.

Fot. Mateusz Ludwiczak / Wisła Płock S.A

KS Prawobrzeże Świnoujście zaprasza na mecz futsalu w Pucharze Polski

Zarząd KS Prawobrzeże Świnoujście serdecznie zapraszamy wszystkich kibiców piłki nożnej na bezprecedensowe wydarzenie sportowe w historii klubu, które odbędzie się w sobotę 11 grudnia.

Seniorska drużyna Klubu Sportowego Prawobrzeże Świnoujście, po wygraniu Pucharu Polski na poziomie województwa zachodniopomorskiego, reprezentować będzie region na poziomie rozgrywek krajowych. Jest to niebywały sukces klubu ze Świnoujścia.

Przeciwnikiem Prawobrzeża w 1/32 Pucharu Polski będzie drugoligowa drużyna KKF Konin. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 17.00. Ze względu na spodziewane duże zainteresowanie wydarzeniem, organizatorzy apelują o wcześniejsze przybycie na obiekt sportowy przy ulicy Białoruskiej.

KS Prawobrzeże Świnoujście potrzebuje jutro gorącego dopingu i wsparcia ze strony swoich kibiców.

Superbet przekaże kibicom 194 800 złotych z okazji urodzin zasłużonego klubu! (WIDEO)

Zakłady bukmacherskie Superbet inicjują kolejną akcję dla Górnika Zabrze i jego kibiców. 14 grudnia klub będzie obchodził rocznicę powstania. Z tej okazji sponsor Trójkolorowych przygotował wsparcie na niespotykaną dotąd w Polsce skalę. Kwotą 100 złotych zostanie dofinansowanych aż 1948 kibiców, którzy zdecydują się na zakup koszulki meczowej w klubowym sklepie stacjonarnym.

Akcji towarzyszyć będzie rozwieszenie na fasadzie stadionu ogromnej repliki koszulki meczowej Górnika, która przypominać będzie o kampanii wszystkim przy Roosevelta 81. Zaangażowani w promowanie urodzinowej niespodzianki zostali także Jerzy DudekSławomir Peszko oraz zawodnicy z Zabrza, którzy wystąpili w humorystycznym filmie skierowanym do kibiców:

Jakie warunki trzeba spełnić, żeby kupić koszulkę meczową Górnika aż o 100 złotych taniej?

– należy być osobą pełnoletnią;

– przyjść do stacjonarnego sklepu Górnika Zabrze;

– okazać personelowi aplikację mobilną Superbet po zalogowaniu się do swojego konta.

Adam Lamentowicz

„Jesteśmy firmą, która działa w fajny, przyjazny, a przede wszystkim niestandardowy sposób. Inwestowanie w Klientów i Partnerów leży u podstaw naszej misji na rynkach, na których działamy. Dajemy temu wyraz każdego dnia oferując między innymi nietuzinkowe nagrody w grach typu free to play, dając nieograniczony dostęp do transmisji meczowych w aplikacji Superbet, ale także w działaniach podejmowanych jako sponsor główny Górnika. Klub z Zabrza jest dla nas największym partnerem ze świata piłki nożnej, więc właśnie tutaj startujemy z naszym najciekawszym dotychczas projektem dla kibiców w Polsce. Mamy nadzieję, że dzięki temu wsparciu wiele nowych koszulek meczowych znajdzie się w domach kibiców Górnika jeszcze przed świętami i będą widoczne na trybunach w trakcie kolejnych meczów naszego Klubu.” – mówi Adam Lamentowicz, Prezes Zarządu Superbet w Polsce.

Skorzystać z okazji na zakup koszulki w cenie 159 złotych zamiast standardowych 259 złotych będzie można najpóźniej do 31 marca 2022 r. Po tym terminie cena wróci do standardowej. Trzeba się więc spieszyć, ponieważ znając umiejętność mobilizacji kibiców Górnika, 1948 koszulek może się rozejść bardzo szybko!

***

Galaktyczne Dziewczyny z Paniówek. „Moim marzeniem jest stworzenie małej szkółki”

Tempo Paniówki jest klubem znanym najwierniejszym czytelnikom Galaktycznego Futbolu. Seniorzy występują w zabrzańskiej Klasie A i po rundzie jesiennej plasują się na siódmej pozycji. Dziś jednak nie o nich będziemy mówić. Po cichu i bez większego rozgłosu wyrasta bowiem w Paniówkach żeńska sekcja futbolu.

Pomysł na drużynę kobiecej piłki nożnej został wdrożony w życie w lipcu 2019 roku. Jego autorką była pochodząca z Paniówek Magda Konopka, która w tej małej miejscowości zaczynała przygodę z futbolem, kopiąc z chłopakami, jak sama mówi. Z Paniówek trafiła do kobiecego klubu KKS Zabrze.

Magda przechodziła przez różne szczeble rozgrywkowe, od drugiej do Ekstraligi. Występowała również w Niemczech, na poziomie 2. Bundesligi w zespole SC 13 Bad Neuenahr. Następnie kontynuowała grę w AZS PWSZ Wałbrzych i AZS UJ Kraków. Zdobyła również kilka tytułów mistrza Polski w futsalu. Łącznie jej przygoda z piłką w roli zawodniczki trwała prawie 18 lat. Karierę zakończyła po sezonie 2018/2019 w barwach ekstraligowego AZS UJ Kraków.

Magda Konopka nie wzięła rozwodu z futbolem i postanowiła spełniać się już w innej roli.

Skąd taki pomysł, aby w Paniówkach stworzyć piłkarską drużynę dziewczyn?

Po podjęciu decyzji o zakończeniu swojej przygody, wiedziałam, że całkowity rozbrat z piłką jest niemożliwy, na dłuższą metę się nie da. Po rozmowie z zarządem LKS Tempo Paniówki, dostałam zielone światło na otwarcie sekcji w tym klubie. Teraz mogę swoją wiedzę i doświadczenie przekazywać młodemu pokoleniu.

Czy jest zainteresowanie zajęciami w kobiecej sekcji?

Ruszyliśmy w lipcu 2019 roku, początkowo było pięć osób, później tych dziewczyn przybywało. Jedne przychodziły i odchodziły, inne zostawały nieco dłużej, a niektóre są z nami do dziś. Przez ten czas przez klub przewinęło się ponad 30 zawodniczek, na dziś ekipa liczy 17 osób.

Dziewczyny trenują z podziałem na grupy wiekowe?

Póki co mamy jedną grupę tzw. „mieszankę wybuchową”. Są to dziewczyny z roczników 2009 i młodsze. Wszystkie trenują razem.

Treningi to jedno, ale wiadomo, że wisienką na torcie są mecze i rozgrywki ligowe.

Tak. Aktualnie dziewczyny rozgrywają swoje mecze ligowe w Śląskiej Lidze Młodziczek. Rywalki są bardzo silne, mierzymy się z takimi drużynami jak GKS Katowice, UKKS Katowice, SKRA Częstochowa, Polonia Tychy. Są mecze, gdzie gra jest bardzo wyrównana i udaje się wyciągnąć jakieś punkty albo minimalnie przegrać. Są też takie, gdzie dostajemy „baty” i lekcję, z której wyciągamy wnioski. Cieszy fakt, że dziewczyny są coraz bardziej świadome tego co robią dobrze, co źle. Wszystkim zawodniczkom gra sprawia niezwykłą frajdę i wiele radości.

Jak zatem zostać zawodniczką Tempa Paniówki?

Wystarczy przyjść na trening (śmiech).

Rekrutacja trwa cały czas?

Ciągle prowadzimy nabór dla dziewczyn w rocznikach 2009 i młodszych. Moim marzeniem, byłoby stworzenie takiej małej szkółki, gdzie byłoby kilka kategorii wiekowych. Wiem jednak, że przede mną bardzo ciężkie zadanie. Paniówki to mała wieś, więc już dużym sukcesem jest to co udało się stworzyć. Zebraliśmy taką grupę dziewczyn, które regularnie chodzą na treningi i robią progres.

Czyli pozostaje teraz zaprosić i zachęcić kolejne zawodniczki, które chciałby uczestniczyć w tworzonym przez Ciebie projekcie…

Jak najbardziej. Z tego miejsca serdecznie zapraszam do dołączenia do naszej drużyny. Może czyta to dziewczyna, która chciałaby spróbować, a może ktoś z rodziców, wujków, dziadków… zachęcam do zapisania córki, siostrzenicy czy wnuczki na zajęcia. Piłka to nie tylko sport, daje nam znacznie więcej cech, które przydadzą się w późniejszym życiu codziennym.

Galaktyczny Futbol również zachęca do rozpoczęcia treningów pod okiem Magdy Konopki. Może właśnie w Paniówkach wyrosną nam następczynie Ewy Pajor czy Katarzyny Kiedrzynek.

Reprezentant Polski przyłapany na dopingu i tymczasowo zawieszony

Jakub Świerczok został zawieszony przez Azjatycką Konfederację Piłkarską.

16 października w ramach rozgrywek azjatyckiej Ligi Mistrzów Nagoya Grampus zmierzyła się z koreańskim zespołem Pohang Steelers. Wówczas przeprowadzono testy antydopingowe.

Jak przekazała AFC, próbka A pobrana w ramach badania dała wynik pozytywny. W organizmie Polaka wykryto niedozwoloną substancję. Nie sprecyzowano jednak jeszcze, o jaki środek chodzi.

Napastnik został zawieszony tymczasowo przez Azjatycką Federację Piłkarską, co oznacza, że nie będzie mógł brać udziału w żadnych oficjalnych spotkaniach.

Świerczok trafił do Nagoya Grampus w lipcu 2021 roku po odejściu z Piasta Gliwice. Dotychczas w 21 spotkaniach strzelił 12 goli we wszystkich rozgrywkach. Napastnik ma na koncie sześć występów w reprezentacji Polski, w których zaliczył jedno trafienie.

GKS Jastrzębie. Plan przygotowań do rundy wiosennej

W poniedziałek, 10 stycznia, piłkarze GKS-u Jastrzębie wznowią treningi w ramach przygotowań do rundy wiosennej Fortuna 1 Ligi, której start zaplanowano na ostatni weekend lutego.

Zespół z Jastrzębia w ramach przygotowań do przyszłorocznych występów na pierwszoligowych boiskach rozegra osiem meczów sparingowych. Rywalami będą m.in. GKS Katowice, Ślęza Wrocław, Pniówek Pawłowice, MFK Ružomberok, Ruch Chorzów i LKS Goczałkowice.

Ponadto podopieczni Grzegorza Kurdziela udadzą się także na sześciodniowy obóz przygotowawczy do pobliskiego Kamienia.

Plan przygotowań GKS-u Jastrzębie do rundy wiosennej:
• 10 stycznia: pierwszy trening
• 22 stycznia: GKS Jastrzębie – GKS Katowice
• 24-29 stycznia – obóz w Rybniku-Kamieniu
• 26 stycznia: GKS Jastrzębie – Ślęza Wrocław
• 29 stycznia: GKS Jastrzębie – Pniówek Pawłowice
• 2 lutego: przeciwnik do ustalenia
• 5 lutego: MFK Ružomberok – GKS Jastrzębie
• 9 lutego: przeciwnik do ustalenia
• 12 lutego: GKS Jastrzębie – Ruch Chorzów
• 19 lutego: GKS Jastrzębie – LKS Goczałkowice
• 26/27 lutego: Fortuna 1 Liga, GKS Jastrzębie – ŁKS Łódź

Źródło: Biuro Prasowe GKS Jastrzębie

El. MŚ 2022: Poznaliśmy lokalizację meczu Rosja – Polska

Reprezentacja Rosji zagra z Polską w pierwszej rundzie baraży o awans do piłkarskich mistrzostw świata 2022 na stadionie Łużniki w Moskwie – poinformowała tamtejsza federacja.

Zwycięzca tej rywalizacji zmierzy się w decydującym meczu 29 marca u siebie z lepszym z pary Szwecja – Czechy. Rosjanie potwierdzili, że ich ewentualny występ w finale również miałby miejsce na stadionie Łużniki.

– Z przyjemnością informujemy, że rosyjska reprezentacja wraca na Łużniki, gdzie mamy nadzieję rozegrać dwa najważniejsze mecze pierwszej połowy 2022 roku. Liczymy, że zapełnią się trybuny, a kibice zapewnią drużynie wsparcie, które będzie potrzebne do zwycięstwa – powiedział sekretarz generalny rosyjskiej federacji Aleksander Alajew.

Barażowe spotkanie Rosja – Polska odbędzie się 24 marca 2022 roku o godz. 18 czasu polskiego.

Marek Gołębiewski po odpadnięciu Legii z Ligi Europy. „Bardzo szkoda, że nie udało się przedłużyć tego snu”

Legia Warszawa po porażce 0:1 ze Spartakiem Moskwa pożegnała się z europejskimi pucharami. Po meczu na pytania dziennikarzy odpowiadał Marek Gołębiewski, szkoleniowiec stołecznego zespołu.

Marek Gołębiewski:

– Ciężko cokolwiek powiedzieć. Byliśmy blisko sprawienia miłego prezentu dla naszych kibiców. Mieliśmy swoje sytuacje, które trzeba było wykorzystać.

– Spartak po naszym błędzie cofnął się i mieliśmy problem z zagrywaniem piłki do napastników. W przerwie uczulałem zawodników, żeby jak najwięcej dośrodkowań trafiało w pole karne rywali. Zmieniliśmy także profil piłkarzy, aby wykorzystać te centry.

– Atmosfera była znakomita i dzięki im za to z tego miejsca. Zawsze chodziłem na mecze Legii i właśnie dzięki fanom te spotkania były niesamowite. Awans do ligi Europy to nagroda dla całego klubu. Bardzo szkoda, że nie udało się przedłużyć tego snu. Możemy sobie powiedzieć szczerze, że Spartak był w naszym zasięgu. Tym bardziej szkoda, że nie udało nam się wygrać.

– Nie wiem co będzie w przyszłości. Proszę wszelkie tego typu pytania zadawać władzom klubu. Ja skupiam się na mojej pracy w Legii Warszawa.

– Zdawaliśmy sobie sprawę z kłopotów kadrowych Spartaka. W 95% trafiliśmy ze składem, a nasi piłkarze dostali szczegółową analizę zawodnika.

– Maik do tej pory grał bardzo dobrze, ale teraz przydarzył mu się błąd. Wygrywamy i przegrywamy razem. Nie mogę powiedzieć na temat tego piłkarza niczego złego. Błędy się zdarzają, taka jest piłka. Biorę to na siebie, bo to ja wystawiłem taki skład i posłałem w bój właśnie tych piłkarzy.

 (fot. Mateusz Kostrzewa / Legia.com)​