Aleksandar Vuković przed meczem Raków Częstochowa – Legia Warszawa: Musimy dalej budować swoją pewność siebie

Trener Legii Warszawa Aleksandar Vuković odpowiadał na pytania dziennikarzy przed meczem 26. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy z Rakowem Częstochowa.

Aleksandar Vuković:

– Niestety, Maik Nawrocki nie będzie z nami przez jakiś czas. Zobaczymy, ile to potrwa. Taka sama sytuacja tyczy się Patryka Sokołowskiego. Nasz pomocnik doznał drobnego urazu i podczas jutrzejszego spotkania będzie poza kadrą. Lirim Kastrati również nie będzie brany pod uwagę ze względu na kontuzję palca. Ten piłkarz nie pojedzie na kadrę i od przyszłego tygodnia będzie trenował razem z drużyną. Reszta zawodników jest do mojej dyspozycji.

– To będzie pierwszy mecz, w którym faworyt będzie po innej stronie. Nie będziemy mieli poczucia, że „musimy”. Raków jest faworytem w tym spotkaniu. Prowadzą w tabeli i zdecydowanie na to zasłużyli. Od kilku lat są prowadzeni w bardzo profesjonalny sposób. Nie ma tam żadnego przypadku. Będziemy chcieli pokazać się z jak najlepszej strony. Nasza sytuacja jest trochę lepsza, ale na pewno nie jest w pełni bezpieczna. Będziemy walczyć o trzy punkty. Z każdym spotkaniem walczymy o byt w lidze, aby uniknąć katastrofy, która jeszcze niedawno była realna. 

– Największą siłą Rakowa jest ich sposób gry. Ten styl nie zmienia się od dłuższego czasu, a zawodnicy są ze sobą świetnie zgrani. Nie ma tam żadnego przypadku. Raków cechuje się dużą zespołowością. Jest bardzo dobrze ułożony. Ma również swoje indywidualności, chociażby w postaci Iviego Lopeza. Gra zespołowa jest jednak ich największą wartością. 

– Zawsze warto obejrzeć rywala na żywo. Możesz zebrać więcej odczuć i zobaczyć, co dzieje się w szeregach przeciwnika. Kamera nie wszystko wyłapie. My również oglądaliśmy ostatnie spotkania Rakowa z Lechem i Stalą Mielec. 

– Nie bawię się w dziennikarstwo. Ja z Tomasa Pekharta jestem zadowolony. Ten piłkarz ma swoją rolę do spełnienia, nawet gdy nie strzela goli. Spoglądam na to nieco inaczej. 

– Pojedynki Tomasa Petraska i Tomasa Pekharta mogą być bardzo ciekawe. Obaj zawodnicy są wysocy silni. Przede wszystkim jednak to będzie pojedynek Legii i Rakowa – dwóch drużyn, które będą walczyły o jak najlepszy wynik dla siebie. 

– Gratuluję powołania Mateuszowi Wietesce. Słowa uznania też dla Patryka Kuna. Przez dłuższy czas był to niedoceniany zawodnik, teraz otrzymał szansę. Najbardziej cieszymy się z powołania dla Mateusza. To długie lata ciężkiej pracy. Właśnie nią zapracował sobie na to miejsce, w którym jest. To nasz kapitan, pewny punkt drużyny. Życzę mu, aby otrzymał jak najwięcej występów w koszulce polskiej reprezentacji. 

– W krótkim odstępie czasu zagramy dwa razy z Rakowem. Ta sytuacja może będzie miała jakieś znaczenie przed drugim spotkaniem. Dziś jest to jednak mniej istotne. Nikt nie myśli oszczędzać się na spotkanie pucharowe. Dla nas to na pewno gorsza sytuacja, że swój mecz zagramy na wyjeździe.

– Ja jeszcze nie zdążyłem podnieść głowy z dołu tabeli. Nie interesuje się aż tak bardzo tym, co tam się dzieje. Każda z trzech drużyn może powalczyć o mistrzostwo, ale tak jak mówiłem na początku – Raków zasłużenie jest na tym miejscu, na którym się znajduje. 

– Drużyna jest w lepszej sytuacji, niż była. Mocno na to pracowała. Wszyscy mocno się zaangażowali, aby wyciągnąć zespół z trudnej sytuacji. Musimy dalej się rozwijać, żeby było coraz lepiej. Na treningach staramy się być coraz lepsi. To jedyna recepta, która istnieje. Każdego dnia musimy nad sobą ciężko pracować, żeby indywidualnie i drużyno robić postępy.

– Nie mogę narzekać na pracę piłkarzy wcześniej. Jak u każdego sportowca – wygrana wpływa na pewność siebie. U nas też jest podobnie i ja to odczuwam. Naszą rolą jest to, aby wykorzystać ten fakt w dobrym kierunku. Musimy dalej budować pewność siebie we właściwym kierunku.

– Benjamin Verbic jest zawodnikiem, który szybko się zaaklimatyzuje. Zna język serbski, ale również język polski nie jest mu daleki. Myślę, że szybko znajdzie wspólny język z szatnią. Papierologia zadecyduje czy będzie uprawniony na mecz z Rakowem. Mogę jednak już teraz powiedzieć, że jeżeli wszystko się uda, to Benjamin zacznie mecz na ławce. 

– Vako Gwilia to piłkarz z jakością i potencjałem na to, żeby grać w Legii. Nie raz już to udowodnił. Bardzo cenię Vako jako piłkarza i człowieka. Mogę nawet powiedzieć, że gdybyśmy mieli Vako, to teraz bylibyśmy spokojniejsi. 


Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.