fbpx

Fortuna 1 Liga. Wypowiedzi trenerów po meczu Miedź Legnica – Korona Kielce

Wypowiedzi trenerów Leszka Ojrzyńskiego i Wojciecha Łobodzińskiego po meczu Miedzi z Koroną Kielce (1:1).

Gola dla Miedzi po dużym błędzie Jacka Podgórskiego zdobył Chuca w 13. minucie meczu. W 20. minucie Adrian Damek ratuje zespół w spektakularny sposób główkując piłkę z linii bramkowej do rąk Forenca. W 33. minucie po fatalnej interwencji Lenarcika Dawid Błanik strzela wyrównującego gola. Pod koniec pierwszej połowy Korona miała swoje okazje na zdobycie gola, jednak do przerwy wynik pozostał remisowy. W drugiej połowie spotkania niewiele było okazji, aby wynik uległ zmianie i ostatecznie zakończył się podziałem punktów.

Leszek Ojrzyński (Korona): 

Szkoda, bo znowu dwa punkty nam uciekły. Może ktoś powiedzieć, że jest to boisko lidera i powinniśmy to szanować. Trzeba będzie to uszanować, ale trzy a jeden to kolosalna różnica. Tym bardziej w naszym położeniu, gdy musimy gonić. Zobaczymy co ta kolejka nam przyniesie. Początki mieliśmy trudne, bo przed samym rozpoczęciem meczu jeden z zawodników zgłosił kontuzję i musieliśmy zrobić zmianę ad hoc. Chociaż do tej zmiany przygotowywaliśmy się dzień wcześniej, że taka ewentualność może wyjść. Ale na dziesięć minut przed rozpoczęciem wprowadziło to pewne zamieszanie. Na początku meczu daliśmy prezent drużynie gospodarzy, którzy to wykorzystali. Później była jeszcze jedna taka sytuacja, w której się zagubiliśmy. Szkoda, bo potem trzeba było gonić wynik. Co prawda, w pierwszej połowie wyrównaliśmy, poszliśmy po strzale. Tych celnych strzałów w całym meczu mieliśmy sześć, a gospodarze dwa. Gospodarze dostali też siedem żółtych kartek, bo kasowali nasze wyjścia z kontrą. Robili to mądrze. My też dostaliśmy cztery kartki, bo reagowaliśmy. Momentami mecz był twardy, ale bramki w drugiej części spotkania nie padły. Mieliśmy też swoje sytuacje po stałych fragmentach i to cała historia. Bierzemy ten jeden punkt i jesteśmy w tym roku niepokonani tak jak Miedź. Ale Miedź ma passę z trzema punktami o wiele lepszą od nas, a my musimy czekać na następne spotkanie. Też trudne, bo po tym meczu straciliśmy kolejnych zawodników. Jeszcze nie było mi dane w Koronie zagrać optymalną jedenastką. Ale taki jest urok tych kolejek. Teraz na pewno dwóch będzie pauzowało za kartki. Jeszcze zobaczymy co nam to przyniesie. Teraz dłuższa przerwa i całe szczęście, bo pewne rzeczy możemy poprawić. Liczę na to, że tak będzie.  

Wojciech Łobodziński (Miedź):

Był to brzydki mecz, bardzo fizyczny i nieładny. Jeżeli chodzi o naszą grę, to nie mogliśmy rozwinąć naszych skrzydeł i tego co zawsze gramy. Oczywiście to też zasługa przeciwnika, ale wydaje mi się, że pan sędzia trochę się pogubił. Nie mogliśmy grać agresywnie, bo po każdym faulu mieliśmy żółtą kartkę. Schodząc z czterema żółtymi kartkami do przerwy, nie po jakichś ciężkich faulach, musieliśmy kalkulować. Dlatego wydaje mi się, że pan sędzia się trochę pogubił. Nie zarzucam żadnej celowości. Jeżeli był to średni mecz w naszym wykonaniu i mówimy to otwarcie, to pan sędzia niestety również dostosował się do poziomu tego spotkania. Chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na jedną fatalną sytuację w drugiej połowie. Zawodnicy leżeli praktycznie z rozbitą głową, a zawodnik Korony kontynuował grę, a do tego sędzia tego nie przerywał. Takiego czegoś w życiu nie widziałem, a znając przepisy gry, jeżeli jest uraz głowy, to trzeba przerwać. Wszyscy nasi zawodnicy stanęli z obawy o zdrowie piłkarzy, a Korona kontynuowała grę. Było to fatalne. To tyle.

Miedź Legnica – Korona Kielce 1:1 (1:1)

Bramki: Chuca 13′ – Dawid Błanik 33′


Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.