fbpx

Wypowiedzi po meczu reprezentacji Polski ze Szkocją

Reprezentacja Polski zremisowała w towarzyskim meczu ze Szkocją 1:1. Po zakończeniu spotkania z dziennikarzami rozmawiał selekcjoner Czesław Michniewicz. Czwartkowe starcie skomentowało też kilku piłkarzy.

Czesław Michniewicz (selekcjoner reprezentacji Polski): – Przed każdym meczem zawsze obawiamy się o urazy. Pewnych rzeczy nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Nie planowaliśmy wymiany środkowych obrońców, musiała nastąpić korekta po urazie Bartka Salamona, który ma najprawdopodobniej naderwany mięsień przywodziciel. Planowaliśmy, że w którymś momencie Arka zmienimy, ale nie spodziewaliśmy się, że będzie to jeszcze przed przerwą. Troszeczkę nam to pokrzyżowało plany. Nie udało się przećwiczyć ustawienia 3-5-2, w końcówce przeszliśmy na ustawienie 4-4-2 i przećwiczyliśmy ustawienie, którego wcześniej nie planowaliśmy, ale o którym wcześniej rozmawialiśmy z zawodnikami. To jest uraz, który Arek miał już przed meczem – taki dyskomfort w mięśniu dwugłowym uda. Arek twierdzi na dzisiaj, że nic wielkiego się nie stało, poczuł dyskomfort i poprosił o zmianę. Na szczęście nie grał dłużej, nie zerwał tego mięśnia i będziemy walczyć, by we wtorek był gotowy. Planowaliśmy, żeby dokonać zmian na pozycjach wahadłowych. To jest pozycja, na której trzeba najwięcej energii włożyć. Niestety kontuzje spowodowały, że musieliśmy przetrzymać tych zawodników do końca meczu.

– To jest remis wprawdzie na wyjeździe, który punktów nie daje, ale człowiek inaczej reaguje, jak nie przegrywa meczu na trudnym terenie. Bardzo trudny mecz dla nas, dla Szkotów również. Bardzo podobała mi się gra kontaktowa, bezpośrednia. Sędzia dużo pozwalał na grę kontaktową. To nie była brutalna gra, to była taka gra, którą kibice chcą oglądać.

Krzysztof Piątek: – Szkoci grają bardzo intensywnie i bardzo ostro. Widać po naszych urazach, że nie był to łatwy mecz. Odpowiedzieliśmy na straconego gola, mieliśmy też więcej sytuacji. Fajny remis, ale najważniejszy mecz jest we wtorek. Były starcia z obrońcami bardzo ostre, sędzia z Irlandii puszczał grę. Fajny sprawdzian, ale we wtorek jest najważniejszy mecz. Jak widać, są niespodzianki, więc musimy być gotowi. Szkoda chłopaków, mam nadzieję, że nie są to bardzo poważne urazy.

– To był ostry mecz, ciężko cokolwiek powiedzieć. Brakowało tego spokoju w utrzymywaniu się przy piłce, jak podchodzili szybciej Szkoci, to od razu zagrywaliśmy szybsze piłki. Powiedzieliśmy sobie w przerwie, że też musimy biegać za plecy, bo Szkoci idą bardzo mocno pressingiem jeden na jeden. Parę razy poszedłem za plecy i z tego wyszła jedna okazja. Był to fajny sprawdzian. Nie był to lekki mecz, był intensywny, ostry, też tego wymagaliśmy. Czekamy na ten wtorek z niecierpliwością i chcemy wejść na mistrzostwa świata.

Jakub Moder – Można powiedzieć, że jest to tylko mecz towarzyski. My patrzyliśmy, że jest to mecz, który musi nas bezpośrednio przygotować do najważniejszego meczu, do tego finału. Wynik w każdym meczu jest ważny. Cieszymy się, że pomimo trudności udało się w ostatniej akcji ten remis ugrać. Szkocja to dobra drużyna, ma zawodników grających na wysokim poziomie. Trzeba wziąć pod uwagę, że jest to nasze pierwsze spotkanie pod wodzą trenera Michniewicza i jeszcze nie wszystko gra tak, jak ma grać. Jestem pewny, że w tym spotkaniu finałowym już wszystko będzie tak jak należy. Na pewno Szkocja sprawiła nam dużo trudności i ta gra na pewno nie wyglądała tak, jak byśmy w 100 procentach chcieli. Przeanalizujemy to i przygotujemy się do tego finałowego starcia i będziemy na pewno gotowi i te założenia, które nam trener założy, wykonamy.

Kamil Grosicki: – Bardzo się cieszę z powrotu do reprezentacji, dziękuje kibicom za wspaniałe powitanie. Cieszę się, że koniec końców zdobyliśmy bramkę na 1:1 i to na pewno mentalnie nas podbuduje do tego ważnego meczu, który odbędzie się we wtorek. Cieszę się, że po siedmiu latach jestem tutaj znowu z reprezentacją. Szkocja zagrała dzisiaj bardzo dobre spotkanie. Widać, że są bardzo dobrze przygotowani fizycznie i tą fizycznością w pewnym momencie przeważali nad nami, no ale my mimo wszystko stworzyliśmy sporo sytuacji, po których mogliśmy strzelić bramki. W pierwszej połowie szansę miał Bartek Salamon, w drugiej Krzysiek Piątek miał dwie sytuacje dobre, więc coś tam stworzyliśmy. Rozegraliśmy dzisiaj pierwszy mecz pod wodzą nowego selekcjonera. Wiemy, jak chcemy grać, wydaje mi się, że dzisiaj parę razy to pokazaliśmy. Na pewno trener pokaże nam te pozytywne rzeczy i te, które mu się nie podobały, przeanalizujemy to bardzo dobrze i będziemy gotowi na wtorek. My gramy o awans do mistrzostw świata. Czy to byłaby Szwecja, czy Czesi, to nie byłoby wielkiej różnicy dla nas. Wiem, że zagramy ze Szwecją, ale my musimy się na sobie skupić i swoją jakość pokazać i po prostu awansować. Na pewno jestem gotowy, trener wie, na co mnie stać, wie, w którym momencie może ze mnie skorzystać. Czy będę grał w pierwszym składzie, czy z ławki, to dla reprezentacji oddam serce.

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.