Były prezes PZPN nie przebiera w słowach po finale Pucharu Polski: Terroryści mieniący się kibicami Lecha

Michał Listkiewicz, były prezes PZPN, nie krył swojego oburzenia po wydarzeniach związanych z finałem Pucharu Polski, w którym Lech Poznań zmierzył się z Rakowem Częstochowa. Część fanów „Kolejorza” określił mianem „terrorystów”.

Tegoroczny finał PP zostanie zapamiętany nie tylko ze względu na aspekty sportowe, ale w szczególności na przykre wydarzenia, do jakich doszło pod warszawskim Stadionem Narodowym.

W związku z tym, że pojawił się zakaz wnoszenia na obiekt wielkoformatowych flag i banerów, zorganizowana grupa kibiców poznańskiej drużyny nie weszła na stadion. Doszło też do zamieszek. Musiała interweniować policja. Cała sytuacja wywołała skandal i lawinę komentarzy z różnych stron.

W tej sprawie wypowiedział się m.in. Michał Listkiewicz, były prezes PZPN w swoim felietonie dla „Super Expressu”. Były sędzia określił osoby, które zadecydowały o niewchodzeniu na PGE Narodowy „terrorystami mieniącymi się kibicami Lecha”.

– Bezsensownym uporem pozbawili swoich rzekomych pupili wsparcia z trybun, a tysiącom wielkopolskich rodzin przybyłych do stolicy zepsuli majówkę. Pocieszałem pod stadionem zapłakane dzieci w koszulkach „Kolejorza”. Jak im wytłumaczyć, dlaczego po przejechaniu setek kilometrów stały godzinami pod bramą stadionu, na którym tak bardzo pragnęły być? – napisał w swoim tekście Michał Listkiewicz.

– Dura lex sed lex, można dyskutować o słuszności administracyjnych decyzji, ale trzeba je respektować – podkreślił były prezes PZPN.

Źródło: SE


Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.