Aleksandar Vuković po meczu z Górnikiem Zabrze: W Legii jest gorzej niż się mówi

Legia Warszawa wygrała 5:3 z Górnikiem Zabrze w meczu 32. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. Po zakończeniu spotkania na pytania dziennikarzy odpowiadał Aleksandar Vuković, szkoleniowiec stołecznej ekipy.

Trener Aleksandar Vuković:

– Ważne zwycięstwo za nami. W szatni powiedziałem, że osobiście to najważniejsza wygrana w moim życiu. Dzisiaj nie zapewniliśmy sobie utrzymania w lidze matematycznie, ale wygląda na to, że już nic nam nie grozi. Dla mnie to o wiele ważniejsze niż cokolwiek innego, co przeżyłem już z tym klubem. Nie chciałem katastrofy. Sam się na to pisałem. Jesteśmy bliscy, żeby stwierdzić, że tej katastrofy nie będzie. Jako zawodnicy i sztab trenerski wiemy, co przechodziliśmy przez cały ten czas.

– Mecz mógł podobać się wszystkim. Może niekoniecznie mnie, gdy zbyt dużo działo się pod naszą bramką. Powinniśmy zamknąć ten mecz i trzymać go pod kontrolą. Górnik doskakiwał, ale koniec końców wygraliśmy. Ciężar gatunkowy był bardzo duży. Nie chciałem tego mówić zawodnikom. Chcieliśmy uniknąć nerwowej końcówki. Wielkie gratulacje dla drużyny. Długo nie robiłem zmian z tego powodu, że pierwszy raz praktycznie od meczu z Lechią mogliśmy wystąpić w optymalnym składzie. W bramce pojawił się tylko Cezary Miszta. To też jest wymowne. Zagraliśmy dobrze w defensywie, a straciliśmy trzy bramki. Jeżeli mamy w zespole Pawła Wszołka, Artura Jędrzejczyka i innych zdrowych zawodników, to jakość drużyny jest o wiele większa. 

– Ja jestem twórcą powiedzenia: „W Legii nigdy nie jest tak źle, jak się mówi i nigdy nie jest tak dobrze, jak się mówi”. Uświadomiłem sobie, że jest jeszcze jedno powiedzenie – w Legii jest jeszcze gorzej, niż się mówi. W pewnym momencie doszło do mnie, co nam grozi i jak duże jest niebezpieczeństwo. Do momentu rywalizacji z Wartą Poznań wszystko było bardzo optymistyczne. Drużyna dobrze pracowała na zgrupowaniu. Gdy przyszła porażka zobaczyliśmy, że ciężar gatunku jest zdecydowanie większy, niż w przypadku innych klubów. Nie wiedziałem tez jakie będą okoliczności tego, że trenerem Legii jestem tylko do końca sezonu, o czym wszyscy wiedzieli. Nigdy nie będę żałował decyzji o powrocie do Legii. Ten klub dał mi tyle, co nikt inny. Wiedziałem, że musze mu pomóc. Najbardziej jednak chciałem uniknąć katastrofy. Duże podziękowania dla wszystkich, którzy ciężko tu pracują. Musimy wygrać dwa ostatnie mecze. Uważam, że utrzymanie się z Legią będzie ważniejsze niż mistrzostwo. Sytuacja była bardzo trudna, dlatego to jest cenniejsze. 

– Nie rozluźniałem się w żadnym momencie. Chciałem cały czas grać dalej. Dziś pierwszy raz przed meczem dziennikarz Canal+ pytał, czy walczymy o utrzymanie. Wcześniej każdy brał to za rzecz pewną. Przegraliśmy dwa spotkania w kuriozalny sposób, będąc drużyną lepszą – z Piastem i Pogonią. Ze Stalą zagraliśmy o wiele gorzej, ale przeszkodziły nam kontuzje. Teraz przed nami ostatnie dwa spotkania, które chcemy wygrać. To moja osobista sprawa. Utrzymałem zespół i co dalej? Będziemy chcieli zdobyć jeszcze sześć punktów. Mam nadzieję, że zespół będzie zdrowy i będziemy w stanie powalczyć o dwa zwycięstwa.

– Dziś nie było widać tak dużej presji w drużynie. Ja sam starałem się nie wprowadzać piłkarzy w takie myślenie, że rywalizacja z Górnikiem jest „o wszystko”. To nie pomaga. Na pewno po zwycięstwie jesteśmy dużo spokojniejsi. To czego się obawiam – brak koncentracji. Właśnie to decydowało o utracie punktów w starciu z Pogonią i Piastem. Zobaczymy, jak do tego podejdą zawodnicy. Moją rolą jest to, żeby odpowiednio przygotować piłkarzy pod ostatnie dwa starcia. I to zamierzam zrobić. 

Legia Warszawa – Górnik Zabrze 5:3 (4:2)

Gole: Slisz (1’), Wszołek (6’), Sokołowski (31’, 42’), Josue (56’) – Kubica (16’, 77’), Podolski (37’) 

Żółte kartki: Jędrzejczyk (69’) – Kubica (80’)

Legia Warszawa: Miszta – Johansson, Rose, Wieteska, Jędrzejczyk – Slisz, Sokołowski – Wszołek, Josue, Rosołek (Verbić 78’) – Pekhart

Rezerwowi: Kikolski, Kharatin, Celhaka, Muci,Lopes, Abu Hanna, Grudziński, Kapustka, Verbić

Górnik Zabrze: Sandomierski – Wiśniewski (Ziółkowski 80’), Janicki, Janża – Pawłowski, Kubica, Manneh (Jules Mvondo 60’), Cholewiak, Podolski, Krawczyk, Nowak (Dadok 71’)

Rezerwowi: Bielica, Pacheco, Marin, Jules Mvondo, Dziedzic, Ziółkowski, Szymański, Dadok

(fot. Mateusz Kostrzewa / Legia.com)

Legia zajmuje 9. miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy z dorobkiem 39 punktów.


Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.