Kibice Wisły Kraków czekali w nocy na piłkarzy. „Wypierd***”, „Co wy ku*** zrobiliście z naszym klubem?” (WIDEO)

Po porażce 2:4 z Radomiakiem „Biała Gwiazda” straciła wszelkie szanse na utrzymanie. Na wracających do Krakowa piłkarzy Wisły czekała spora grupa kibiców. 

Kierowca autokaru, którym Wisła Kraków wracała z Radomia, próbował manewrować tak, aby zgubić grupę kibiców, która czekała, aby „przywitać” zawodników i sztab szkoleniowy. Mimo usilnych starań prowadzącego klubowy autokar, fani nie dali się zwieść i prawie 2 tysiące osób „podziękowało” drużynie za spadek do Fortuna 1. Ligi.

Zdjęcie
Zdjęcie

„Piłkarzyki pajacyki”, „pajace” i inne bardziej niecenzuralne sformułowania padły na stadionowym parkingu. W kierunku graczy poleciały także petardy. Szacunek okazano wyłącznie legendzie klubu, Kazimierzowi Kmiecikowi, który pożegnany został oklaskami.

Kilku zawodników postanowiło wyjść, aby porozmawiać z rozwścieczonymi kibicami. Okrzyki „wypie**alać” oraz kilka petard rzuconych w ich stronę spowodowały, że zdecydowali się oni na odwrót.

Doszło do krótkiej wymiany zdań, ale jak relacjonuje jeden ze świadków, słyszeli ją tylko najbliżej stojący kibice, którzy brali udział w rozmowie.

Część kibiców bardzo chciała porozmawiać z piłkarzami, ale zawodnicy nie kwapili się do opuszczenia siedziby klubu. Nikt z graczy Wisły nie zdecydował się na opuszczenie stadionu do czasu, aż po obiektem znajdowali się kibice. Dopiero po północy, gdy ludzi rozeszli się do domów, zawodnicy zaczęli wyjeżdżać ze stadionu. 


Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.

Jedna odpowiedź do “Kibice Wisły Kraków czekali w nocy na piłkarzy. „Wypierd***”, „Co wy ku*** zrobiliście z naszym klubem?” (WIDEO)”

Możliwość komentowania została wyłączona.

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.