Legendarny piłkarz Jagiellonii Białystok zaniepokojony sytuacją w klubie. „Trudno czekać na kolejne rozgrywki z optymizmem”

Jacek Bayer, legendarny piłkarz Jagiellonii Białystok, ocenił miniony sezon w wykonaniu „Dumy Podlasia”. Członek „Galerii Sław” Jagi jest zaniepokojony sytuacją w klubie.

Niedawno zakończony sezon był rozczarowaniem dla białostockich kibiców. Jagiellonia uplasowała się na 12. miejscu, który nie odzwierciedla potencjału drużyny. W pewnym momencie rozgrywek fani „Dumy Podlasia” z niepokojem zaczęli spoglądać na wyniki drużyn z dołu tabeli, gdyż ich ulubieńcom zaczął zaglądać w oczy spadek z ligi.

Jacek Bayer ( w środku)

Jacek Bayer, jeden z najlepszych strzelców w historii Jagiellonii, w rozmowie z portalem Gol24.pl, nie ukrywał rozczarowania postawą zespołu.

– Jak jest moja diagnoza? Przyczyn jest wiele, a zacząć wypada od tych, na które nikt nie ma wpływu, czyli kontuzji. Najlepszym przykładem jest Jesus Imaz. Gdy go brakowało, Jagiellonia miała duże kłopoty ze zdobywaniem bramek. To jeden z najbardziej inteligentnych piłkarzy w lidze, niezwykle trudny do zastąpienia. Ale i w defensywie nie było stabilizacji ze względu na urazy, co i rusz grała ona w innym zestawieniu. Stąd bilans bramkowy wyniósł minus jedenaście – podkreślił Bayer.

– Wysokie miejsce zdobywa się zwycięstwami, a nasz zespół wygrał tylko dziewięć spotkań. Remisami ligi się nie zawojuje, a przyznam szczerze, że w pewnym momencie zacząłem mieć obawy co do utrzyma się. Dobrze, że kilka drużyn, jak Wisła Kraków, nie odpaliło, bo mogło się skończyć różnie – kontynuował były zawodnik.

– Jagiellonia potrzebowała wzmocnień, a nie uzupełnień. Zresztą tak będzie i w tym okienku transferowym. Dobrze, że na zasadzie last minute udało się ściągnąć Marca Guala i Diego Cariokę, którzy pomogli w utrzymaniu się, ale zbyt wielu przewinęło się piłkarzy, którzy niewiele wnieśli. Poza tym, mam wątpliwości co do ich właściwego wykorzystania dla zespołu – dodał.

Od lewej Jacek Bayer, Ryszard Karalus i Cezary Kulesza

Bayer jest również pełen obaw o kolejny sezon.

– Trudno czekać na kolejne rozgrywki z optymizmem. Dużo się mówi o kiepskiej sytuacji finansowej klubu, a to oznacza oszczędności i uszczuplanie kadry. Już mówi się o odejściu Imaza, być może także Struskiego. Tak naprawdę, niewiele wskazuje, by było lepiej. Zawsze jednak trzeba w to wierzyć – zakończył Jacek Bayer.

Źródło: Gol24.pl

Fot. Suwalki24.pl


Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.