fbpx

Włosi podkręcają plotki o zwolnieniu Michniewicza i rozmowach PZPN ze szkoleniowcem z Italii. Za dużo makaronu weszło, czy jak?

Sensacyjne informacje przekazał dwa dni temu włoski portal „TuttoMercato”. Według tego PZPN ma prowadzić rozmowy z następcą Czesława Michniewicza, który zostanie zwolniony ze stanowiska selekcjonera. Dziś w mediach z Italii pojawiły się kolejne doniesienia na ten temat.

Znany włoski portal „TuttoMercato” poinformował, że… władze PZPN aktualnie rozmawiają z Fabio Cannavaro! Zdaniem tego serwisu Cezary Kulesza chce, aby zdobywca Złotej Piłki z 2006 roku poprowadził reprezentację Polski. Głównym powodem rozmów miało być kompromitujące spotkanie z Belgią w drugiej kolejce Ligi Narodów UEFA.

Redaktor naczelny portalu, Marco Conteiro, napisał na Twitterze dwa dni temu: „Polska wraca do rozmów, aby przekonać Fabio Cannavaro”.

Teraz te plotki podsyca włoski dziennik „La Gazetta dello Sport”.

Według tego serwisu PZPN miało kontaktować się z Cannavaro z pytaniem, czy byłby on zainteresowany przygotowaniem polskiej reprezentacji do tegorocznego mundialu. „La Gazetta dello Sport” podejrzewa, że posada Czesława Michniewicza jest zagrożona.

– Czy rzeczywiście władze PZPN będą chciały zmienić selekcjonera na pięć miesięcy przed mistrzostwami świata w Katarze? W tym przypadku Cannavaro można być na tak. W tym momencie wiele zależy również od wtorkowego meczu, kiedy to Polska będzie miała okazję sprawdzić się w meczu z Belgią, która zmiażdżyła ją kilka dni temu – pisze włoski dziennik.

 – Fabio w międzyczasie nie otrzymał oferty, na którą czekał. Nawet we Włoszech nie znalazł pracy, a powrót w roli trenera na mistrzostwa świata byłby dla niego czymś szczególnie ekscytującym – stwierdzają dziennikarze.

Cannavaro był brany pod uwagę przy wcześniejszym wyborze selekcjonera. Odbył on w styczniu tego roku rozmowę z Cezarym Kuleszą, który był bardzo zadowolony planem zdobywcy Złotej Piłki z 2006 roku. Prezes PZPN miał nawet zaproponować byłemu obrońcy 2,5-letni kontrakt, jednak słynny, były włoski piłkarz wówczas odmówił.

Reasumując: Jeżeli takie firmy jak „La Gazetta dello Sport” czy „TuttoMercato” wypisują podobne brednie, to z kogo mają brać przykład mało znane portale? Rzetelność czy „klikalność”?


Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.

Jedna odpowiedź do “Włosi podkręcają plotki o zwolnieniu Michniewicza i rozmowach PZPN ze szkoleniowcem z Italii. Za dużo makaronu weszło, czy jak?”

Możliwość komentowania została wyłączona.

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.