KS Gwoździany od remisu rozpoczął sezon lublinieckiej Klasy B. Prezes klubu musiał zagrać z powodu braków kadrowych

KS Gwoździany w pierwszym spotkaniu sezonu lublinieckiej Klasy B zremisował 3:3 z zespołem rezerw Liswarty Lisów.

Relację z pierwszego meczu swego zespołu w obecnym sezonie przekazał Krzysztof Bigas, prezes KS-u Gwoździany:

Tegoroczny sezon rozpoczęliśmy od drugiej kolejki B klasy. Nieparzysta liczba drużyn w lidze spowodowała, że to akurat KS Gwoździany najdłużej czekał na kolejny mecz o stawkę. W okresie przygotowawczym rozegraliśmy tylko dwa sparingi, w których ewidentnie można było zauważyć problemy w obronie, co skutkowało 16 straconymi bramkami. Sparing zaplanowany na 14 sierpnia został odwołany przez nasze problemy kadrowe.

W chwili obecnej uprawionych do gry mamy 17 zawodników, o wiele za mało, żeby mieć jakąkolwiek możliwość w doborze składu. Mecz z rezerwami Liswarty, zagraliśmy w 11, tak samo jak goście. Z trzech naszych nowych zawodników w tym spotkaniu wystąpił tylko Dmytro Stets, który zajął pozycję bramkarza. Dwaj pozostali – Dawid Kurda (kontuzja) i Mateusz Naczyński, na swój debiut w KS Gwoździany będą musieli jeszcze poczekać.

Niestety mecz rozpoczął się dla nas od dobrze nam znanego scenariusza i już w drugiej minucie Mariusz Pietruszka otworzył wynik spotkania. Po chwili wyrównać mógł Łukasz Błaszczyk, lecz piłka po jego strzale odbiła się od słupka. Dla Łukasz to trzeci mecz z rzędu z strzałem w obramowanie bramki. Goście cały czas starali się wykorzystywać nasze błędy w obronie co przyniosła skutek w 12 i 13 minucie, kiedy to bramki zdobywali Sebastian Grzesik i Sebastian Jaworski. Przed przerwą jeszcze jedną sytuację miał Łukasz, ale tym razem dobrze interweniował Paweł Chryc.

Chcąc odmienić wynik spotkania w drugiej połowie zdecydowaliśmy się na zmianę ustawienia.  Zagraliśmy trójką obrońców, Paweł Zyzik z obrony „powędrował” do ataku. Nasz kapitan Darek Sworeń zagrał bliżej linii obrony wspomagając mnie, Denisa i Mateusza oraz wyprowadzając piłkę do zawodników atakujących.

W 57 minucie Łukasz Błaszczyk strzelił pierwszą bramkę dla KS Gwoździany w sezonie 2022/2023, a asystował Denis Tobiszewski. Kolejne minuty przyniosły dość intensywną wymianę ciosów. My staraliśmy się złapać kontakt, a goście próbowali zamknąć mecz z kontry. Na szczecie dla nas przyniosło to skutek w 85 minucie, kiedy w polu karnym sfaulowany został Paweł Zyzik. Do piłki umieszczonej na 11 metrze podszedł Łukasz i pokonał bramkarza gości. 5 minut do końca, wynik 2:3.

Mimo ogromnego zmęczenia nasze ataki nie ustawały i już po tym, gdy sędzia główny wskazał, że dolicza tylko minutę do piłki posłanej wzdłuż linii bramkowej dopadł zamykający akcję na długim słupku Filip Strużek i z kilku metrów uderzył nie do obrony.

Przed nami ligowa potyczka w Sadowie, gdzie w niedzielę o 15:00 zmierzymy się z miejscowym Pokojem. W naszych dwóch dotychczasowych spotkaniach to my dwukrotnie okazywaliśmy się lepsi. W sezonie 2020/2021, w A klasie, jesienią na własnym boisku zwyciężyliśmy 4:0, a wiosną w „delegacji” 4:2. Choć od tego czasu w drużynie pozostało zaledwie kilku zawodników, Martin Mrugala będzie mógł znowu wpisać się na listę strzelców w tej rywalizacji.

Z powodu odbywających się 4 września dożynek sołeckich na naszym boisku, zmianie uległ też terminarz. W IV kolejce zmierzymy się z Unią Lubecko, z którą pierwotnie jesienią mieliśmy rywalizować w Gwoździanach. Mecz odbędzie się w Kochcicach o 11:00, gdzie swoje mecze w roli gospodarza rozgrywa drużyna Unii.

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.