Kosta Runjaić przed meczem z Miedzią: Dostaliśmy łomot z Rakowem i musimy się teraz podnieść

Trener Kosta Runjaić odpowiedział na pytania dziennikarzy przed meczem 10. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy Legia Warszawa – Miedź Legnica.

Trener Kosta Runjaić: ​

– Ten mecz jest okazją do rehabilitacji i chcemy oraz musimy ją wykorzystać. Wynik 0:4 nie odzwierciedla w pełni przebiegu spotkania, ale nie chcę koloryzować. Dostaliśmy łomot i musimy się po nim podnieść. Jeszcze raz powtórzę, porażka 0:4 to porażka 0:4 i nie możemy szukać wymówek. Raków potwierdził, dlaczego zalicza się do czołówki i ma ambicje, by bić się o najwyższe cele. Byłbym słabym trenerem, gdybym przesadnie dramatyzował. To był jeden mecz i jutro możemy pokonać Miedź, jeśli pokażemy odpowiedni charakter i determinacje. Przerwę reprezentacyjną możemy rozpocząć z 20 punktami na koncie. Jeżeli jutro wygramy to częściowo będziemy mogli wymazać z pamięci tę porażkę. Nie możemy jednak zapomnieć, że musimy wyjść na boisko z pełnym zaangażowaniem. Rywal przed nami nie uklęknie. W Rakowie do momentu jedenastki dla gospodarzy ta gra nie wyglądała tak źle, dopiero później wszystko się posypało. Cztery bramki, które strzelił nam przeciwnik bolą i nie jest przyjemnie pracować z taką myślą z tyłu głowy. Jutro musimy to przemóc. Nie możemy też pozwolić, by emocje wzięły górę. Oczekuję właściwej postawy, cały czas jesteśmy na etapie rozwoju i musimy zmierzać we właściwym kierunku. 

– Miedź Legnica nie zdobył wielu punktów, ale w ośmiu meczach do tej pory pięciokrotnie wychodzili na prowadzenie. Mają mocną drużynę i prezentują ciekawą piłkę. Spodziewam się z ich strony cofnięcia do defensywy, to my będziemy mieli kontrolę. Nie możemy nastawiać się, że przesądzimy o losach spotkania w pierwszej połowie. Musimy mieć cierpliwi, musimy liczyć się, że będą różne fazy spotkania. Już cieszę się na jutrzejsze spotkanie i doping naszych kibiców. Mecze piątkowe były dla nas korzystne i liczę na podtrzymanie passy. Wyprzedzając pytanie o sytuację kadrową. Z wyjątkiem Artura Jędrzejczyka wszyscy są do mojej dyspozycji. Artur przeszedł drobny zabieg chirurgiczny związany z jego dolegliwościami pleców. W przyszłym tygodniu wróci do treningów i będę już mógł z niego skorzystać.

– Jednym z czynników, który wpłynie na formę poszczególnych piłkarzy jest czas. Z wyjątkiem Tobiasza, pozostali zawodnicy nie grają na swoim najwyższym poziomie. Każdy z zawodników może się jeszcze poprawić, są duże rezerwy. Nie powiedziałbym, że jestem niezadowolony. Mam inną perspektywę oceny zawodników. Na temat każdego z graczy mogę opowiedzieć indywidualną historię – wiele czynników wpływa na formę zawodnika. Na pierwszy rzut oka można to traktować jako wymówkę, ale to są suche fakty. Mecz z Rakowem to było pierwsze spotkanie rozegrane w ustawieniu w obronie z Augustyniakiem i Nawrockim. Nawrocki wrócił dopiero do gry po kontuzji. Oni oraz Slisz będą się jeszcze poprawiać i rozwijać. Na wszystko potrzeba jednak czasu. Jeśli znajdujemy się w pewnym procesie to musimy być świadomi, że są fazy, w których się cofamy. Patrzymy jednak do przodu, musimy kroczyć tą drogą, inaczej nie odnotujemy postępu. 

– Jeśli chodzi o Josue, uważam, że spisuje się bardzo dobrze. Nie ma tyle asyst i kluczowych podań jak w zeszłym sezonie, ale już teraz wykonał wiele ważnych zagrań. Strzelił swoje bramki, dużo walczy i w końcu będzie w stanie wykorzystać swoje umiejętności w pełni. W piłce nożnej statystyki są upraszczane, ludzie skupiają się na golach i asystach. Te statystyki są dużo bardziej obszerne. Podam kilka przykładów dotyczących Josue. Przy golu na 2:2 w meczu z Górnikiem podał do Picha, a ten dał asystę. W innym meczu zagrał do Baku, który asystował Filipowi Mladenoviciowi. Nie chodzi tylko o asysty, ale też ustawienie na boisku, które przekłada się na asysty i gole innych zawodników. Zgadzam się natomiast, że wszyscy zawodnicy powinni się poprawić i na pewno się poprawią. 

– Na razie skupiamy się na piątkowym meczu, po nim ogłosimy nasze plany na najbliższe dni. Jeśli chodzi o ambicje Legii, na zgrupowania reprezentacji wyjedzie tylko garstka zawodników, więc będziemy mogli skupić się na treningach i doskonaleniu gry. Takich punktów, nad którymi pracować musimy, nie brakuje. Mamy problemy z ofensywnymi stałymi fragmentami gry. W ciągu sezonu mamy dylemat czy skupiać się od razu na przeciwniku czy kontynuować rozwój poszczególnych elementów. Po meczu z Miedzią będzie dobry moment, by podsumować początek sezonu. Wtedy zastanowimy się nad tym, jak będzie to wyglądało w dalszej części sezonu. 

Fot. Mateusz Kostrzewa

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.