Tomas Prikryl przed meczem Jagiellonii z Lechią Gdańsk: Nie możemy wyjść „na pewniaka”

Tomas Prikryl, zawodnik Jagiellonii Białystok, odpowiadał na pytania dziennikarzy przed meczem z Lechią Gdańsk, który zostanie rozegrany w ramach 10. kolejki PKO BP Ekstraklasy.

– Lechia ma swoje problemy, ale nie możemy wyjść „na pewniaka”. Z pewnością czeka nas trudniejsze spotkanie niż to przeciwko Stali – powiedział przed meczem z Lechią Gdańsk pomocnik Jagiellonii, Tomas Prikryl.

Czech był bardzo chwalony po potyczce ze Stalą. – Nie wiem, czy był to najlepszy mecz w sezonie, ale wysoki wynik sprawił, że na pewno lepiej nam się grało. Czy obecność Tomka Kupisza spowodowała, że zagrałem lepiej? Nie zwracam uwagi na to, z kim rywalizuję, po prostu chcę robić swoje możliwie najlepiej – zapowiada Czech.

W spotkaniu przeciwko Stali Prikryl mógł zaliczyć kilka asyst. – W pewnym momencie byłem zdenerwowany. Brakuje mi liczb i jestem ambitny, chcę pomóc drużynie bramkami i kluczowymi podaniami. W tej chwili najważniejsze, że potrafiliśmy w tym meczu strzelić tyle goli i że w końcu zgarnęliśmy trzy punkty. Jeżeli dalej będziemy tak grali to jestem przekonany, że i moje statystyki indywidualne się poprawią – mówi.

Najbliższy rywal „Żółto-Czerwonych” zajmuje 18. pozycję. – Lechia ma bardzo dobrych zawodników i nikt nie myślał, że będą zamykali tabelę. Największym problemem jest mentalność i musimy to wykorzystać, z drugiej strony nie można nam wyjść na „pewniaka”. To będzie trudniejsze spotkanie niż to ze Stalą. Lechia potrzebuje punktów, ale my chcemy pokazać, że może zagrać dwa takie same mecze jak to przeciwko Stali – podkreśla czeski pomocnik.

Jak wygrana wpłynęła na szatnię? – Kiedy się wygrywa to atmosfera i mentalność są na wysokim poziomie, robi się to, co człowiek umie i potrafi najlepiej. Przy porażce rozpamiętuje się niewykorzystane okazje. Po wygranym meczu szybko się regeneruje i chce się zagrać możliwie najlepiej w kolejnym spotkaniu, ponieważ mentalność i atmosfera są na wysokim poziomie – zaznacza.

Obecnie sytuacja w tabeli jest bardzo wyrównana, a Jagiellonia ma niewielką stratę do czołówki, podobnie jak niewielką przewagę nad dolną strefą. – Gramy w piłkę i chcemy być możliwie najwyżej. Nie jesteśmy ślepi, ani głusi, patrzymy na tabelę. Wiemy, że zespoły są blisko siebie. Tak jest na szczycie, jak i na dole tabeli. Najważniejsze, aby zagrać tak dobrze, jak w ostatnim spotkaniu i abyśmy byli skuteczni jak w ostatnim spotkaniu. Nie pierwszy raz wykreowaliśmy tyle okazji, ale w końcu wykorzystaliśmy nasze okazje – zakończył Tomas Prikryl.

Źródło i foto: Biuro Prasowe Jagiellonii Białystok

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.