fbpx

KS Gwoździany. Smutne wyznanie prezesa: Każdy mecz to liczenie czy będzie jedenastka do gry

Od ostatniej publikacji na łamach Galaktycznego Futbolu o tym co się dzieje w KS-ie Gwoździany minęły już cztery tygodnie. Krzysztof Bigas, prezes klubu, jest bardzo zabieganym człowiekiem i brak czasu nie pozwolił mu na przesyłanie aktualnych informacji. Dziś postarał się nadrobić zaległości. Posłuchajmy zatem co ma do powiedzenia szef klubu z Gwoździan.

Krzysztof Bigas, prezes KS Gwoździany (Klasa B Lubliniec)

Relacja z czterech ostatnich spotkań

28.08, Pokój Sadów – KS Gwoździany 9:2

Już w 4’ Paweł Zyzik strzela swoją pierwszą bramkę w barwach KS Gwoździany. Kilka minut później Paweł umieszcza piłkę w siatce, ale sędziowie w tej sytuacji dopatrzyli się spalonego. W 15’ gospodarze wyrównują. W 23’ Łukasz Błaszczyk zostaje sfaulowany i upada w polu karnym od razu wstaje i dalej walczy o piłkę, sędzia gwiździe i pokazuje Łukaszowi żółtą kartkę za „symulkę”. Od 39’ do 44’ tracimy 3 bramki. Po rozpoczęciu przez Sadowian drugiej połowy przejmujemy piłkę, a Łukasz strzela bramkę po 10 sekundach od wznowienia meczu. Nasze próby zdobycia kolejnych bramek spełzają na niczym i od 68’ strzelają już tylko zawodnicy Pokoju, strzelają skutecznie 5 razy.

W meczu zadebiutowali Mateusz Naczyński, Marcin Ryndała i Kamil Skorupa.

4.09, Unia Lubecko – KS Gwoździany 7:0

Bardzo słaby mecz. Do 31’ bronimy się dzielnie, ale wtedy popełniam „szkolny” błąd. Gospodarze wychodzą na prowadzenie, przed przerwą tracimy jeszcze bramkę z rzutu karnego. Po zmianie stron zawodnicy Unii aplikują nam jeszcze 5 goli. I co gorsza mecz „okraszamy” dwoma groźnymi kontuzjami.

Dawid Kurda i Mateusz Ortman zadebiutowali w tym spotkaniu.

Niestety, na mecz, który miał się odbyć 11 września nie zebraliśmy składu i został zweryfikowany jako walkower na korzyść Małejpanwi Kuczów.

18.09, KS Gwoździany – Dragon Rusinowice 4:5

Pierwszy raz od równo roku nie uczestniczyłem w meczu, więc tutaj mogę napisać naprawdę mało. Szybko, bo już w 4’ tracimy bramkę, ale po chwili Łukasz Błaszczyk zdobywa gola, kolejnego dokłada w 17’, a w 30’ schodzi z boiska, niestety przeziębienie pozwoliło tylko na tyle. Goście wyrównują w 34’. W 44’ na 3:2 bramkę strzela Marcin Błaszczyk, ale jeszcze przed przerwą Dragon doprowadza do remisu. W drugiej połowie znowu tracimy dwie bramki w bardzo małym odstępie czasu (56’ i 60’). Swoją pierwszą bramkę w Gwoździanch notuje jeszcze Mateusz Faj, w 84’.

Po raz pierwszy zagrał Mateusz Zawada, a Artur Mrugala wrócił do gry po kilkumiesięcznej przerwie.

Przed meczem z Płomieniem Łagiewniki Wielkie

W tych trzech meczach w KS Gwoździany zadebiutowało sześciu zawodników, ale nasza kadra ciągle liczy tylko 20 nazwisk. Niestety kontuzje i inne zdarzenia powodują, że na 4 spotkania raz graliśmy bez zmiany, a trzy razy z jedną roszadą. Tracimy bardzo dużo bramek, bo na każdy mecz wychodzi w eksperymentalnym ustawieniu, szczególnie w obronie. Jeżeli uda się nam zebrać w końcu w przynajmniej 14 osób na zbiórkę, to będziemy mogli zaprezentować swój prawdziwy potencjał. Może wydarzy się to już w niedzielę w Łagiewnikach Wielkich, gdzie zagramy derbowe spotkanie z miejscowym Płomieniem. W naszej jedynej ligowej konfrontacji – 22.09.2019 – wtedy na wyjeździe wygraliśmy 7:2, ale z naszego podstawowego składu z tamtego meczu pozostał jeden zawodnik – Krystian Andraczek.

W poprzednim sezonie drużyna z Łagiewnik do ostatniej kolejki walczyła o awans do A klasy, a finalnie do sukcesu zabrakło punktu. Dziś w ligowej tabeli zajmują 11 miejsce, w 6 meczach gromadząc 7 punktów.

Kilka zdań smutnej prawdy o rzeczywistości B-klasowego klubu

No i najważniejsze, czemu tak mało rzeczy związanych z KS Gwoździany pojawia się, zarówno tutaj – na Galaktycznym Futbolu, jak i na naszych social mediach.

Niestety dziś klub jest w bardzo złej sytuacji kadrowej, co widać wyżej. W sumie każdy mecz to liczenie czy będzie jedenastka do gry. Co jest ogromnie frustrujące dla wszystkich w klubie. jako żywo i emocjonalnie związanemu z klubem po prostu ciężko jest napisać choć kilka zdań, gdy irytuje choćby to, że grają zawodnicy z drobnymi urazami, które się pogłębiają i ktoś musi zmienić swoje plany albo ląduje na L4.

Z klubu przez 3 lata i 2 miesiące funkcjonowania odeszło 45 graczy i coraz trudniej znaleźć dla nich zastępstwo.

Dziś, aby czerpać radość z projektu „KS Gwoździany” potrzebujemy nowych zawodników, którzy po kilku tygodniach ponownie nie znudzą się piłką. Z przytaczanych już wcześniej 45 zawodników, którzy zrezygnowali z gry, 21 zagrało poniżej 450 minut (5 spotkań) to pokazuje jak dużą cześć stanowią zawodnicy, którzy są w klubie de facto na chwilę.

Mimo wszystko liczę, że w niedzielę trener KS Gwoździany i ilościowo, i jakościowo wystawi skład bliski optymalnego, a derby rządzą się swoimi prawami.

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.