fbpx

17-letni Olaf Siejak z Pogoni Śmigiel: Niektórzy trenerzy unikali mnie, ponieważ zadawałem za dużo pytań

W Niższych Ligach spotyka się ludzi z pasją, oddających swemu klubowi serce, czas, a często również pieniądze. Można też nawiązać przypadkowy kontakt z osobami, których piłkarska zajawka powala z nóg. Tak było z 17-letnim Olafem Siejakiem, zawodnikiem jednego z wielkopolskich klubów. Moja polemika z nim na Facebooku w efekcie doprowadziła do poniższej publikacji.

Olaf jest zawodnikiem IV-ligowej Obry Kościan, który obecnie przebywa na wypożyczeniu w Pogoni Śmigiel. Jego aktualny zespół występuje w rozgrywkach piątej grupy wielkopolskiej klasy okręgowej. 17-latek może tutaj nabywać doświadczenia w seniorskiej piłce i stawiać pierwsze kroki w karierze. Olaf postawił sobie bardzo wysoko poprzeczkę, jeśli chodzi o futbol.

Olaf Siejak, po prawej

Nasz bohater jest wychowankiem Akademii Piłkarskiej Lecha Poznań, w której pobierał piłkarskie nauki w latach 2015-2018. Potem występował w zespole juniorów Polonii Leszno czy też Gromie Czacz, z którego przeszedł do Obry Kościan. W tym klubie przez trzy sezony był zawodnikiem drużyny rywalizującej w wojewódzkiej lidze juniorów. Na rundę jesienną obecnego sezonu Olaf został wypożyczony do Pogoni Śmigiel.

Olaf podczas debiutu w barwach Pogoni Śmigiel

Z Olafem Siejakiem nawiązałem kontakt po naszej polemice na facebookowym profilu Galaktycznego Futbolu. Wymiana zdań miała miejsce w komentarzach pod artykułem o zarobkach zawodników Radomiaka. Link do publikacji TUTAJ

Opinia zwróciła moją uwagę, gdyż w zalewie trolli, chamstwa czy kretyńskiego hejtu, nieczęsto spotykam się z podobnymi wpisami. Olaf nie zgadzał się z moim zdaniem na temat zarobków piłkarzy, ale wyrażając swoje, uczynił to w sposób godny uwagi.

– Uważam, że zarobki są adekwatne. Wszyscy gadają, że jaka słaba liga, a niech sobie zwykły śmiertelnik spróbuje wejść na taki poziom. To jest niesamowicie trudne. Sam widzę to zresztą po sobie. A płaca to i tak jest 1/10 tego co np. w Bundeslidze – napisał wówczas 17-latek.

Kolejny, już dłuższy wpis, był jeszcze bardziej ciekawszy:

– Zacznijmy od tego, że z pozycji kibica zdecydowanie inaczej się ocenia. Analizuję sobie najczęściej mecze La Liga2, La Ligi Smartbank dla własnego rozwoju i tak samo mam czasem wrażenie, że: „ale to jest proste i w ogóle”. Oczywiście w praktyce to poziom wręcz światowy. Klasowi zawodnicy. Sam zresztą pragnę wejść na zawodowy poziom.

– Trochę mogłem poobserwować 3-ligowych klubów. Jeżeli chodzi o 4 ligę to nie tak źle. Wyjazdy w takim wielkopolskim to niekiedy po 200 km, tak jest u mnie niekiedy. Do tego dodajmy 3-4 treningi w tygodniu. Natomiast w III już jest ciekawiej. Mogłem obserwować jak to przykładowo w Warcie Gorzów wygląda i z tego co pamiętam na mecz w jedną stronę trzeba było jechać niekiedy 400 km. Często też wtedy taki zespół normalnie śpi w hotelu. Więc masz już dwa dni z życia wyjęte. Do tego treningi 4 może i 5 tygodniowo?

– Zatem na dobrą sprawę spędzasz kilkanaście godzin albo więcej podczas wyjazdu. Treningi to też dodatkowe 10 godzin. A teraz załóżmy, że normalnie masz rodzinę. Doskonale wiemy, że dzisiaj nie zawsze da się wyżyć z podstawowej pensji. Więc zamiast popracować dodatkowo w taki weekend lub wieczorami, to jednak trenujesz. Te zawodowe kontrakty też zależą od klubu. To wcale nie jest norma z tego co mi udało się zauważyć, ale dodatkowe 1000 – 1300 złotych do pensji wydaje się rozsądne. A wyżej? Widełki rosną, wiadomo.

– Myślę, że równie dobrze, gdybym energię poświęcił na coś innego, to za ładnych parę lat mógłbym tyle zarabiać z czegoś innego – ta słynna pensja ekstraklasowa. Oczywiście teraz już gdybam. Inna sprawa, że niestety widzę, iż ludzie też już tak chętnie na mecze nie przychodzą. Raptem garstka osób w III lidze itp więc nie takie proste każdemu zawodnikowi zapłacić po 1500. Ale to już inna kwestia, w końcu są sponsorzy.

– A z wyszkoleniem młodzieży to jest ok. Z tego co wiem, kiedyś w ogóle nie było w Polsce takich top szkółek, ale do rzeczy. Na pewno, to by bardzo mocno rozwinęło futbol. Sporo jest w tym potencjału. Natomiast wiele klubów i tak już z tym działa. Także cóż, zarobki na pewno w takiej ESA są bardzo duże, ale pomysł, by liga stała się półamatorską skończyłby się tym, że każdy czym prędzej z takiej ligi by wyjeżdżał, jeśli reprezentowałby dobry poziom.

Komentarze Olafa tak mnie zaintrygowały, że postanowiłem dowiedzieć się kim jest ów młody człowiek. Jak się okazało, jego futbolowa pasja nie ma granic. 17-latek jest aż do bólu oddany piłce nożnej.

– Jestem młodym zawodnikiem, ale już od dłuższego czasu próbuję wejść na wysoki poziom. Tutaj jakieś testy w Polonii Warszawa, Warcie Poznań czy Chrobrym Głogów. Niewiele zabrakło… W ostatnim roku zaliczyłem również testy w Polonii Środa Wielkopolska oraz trzecioligowej Warcie Gorzów. O dziwo, tam mnie właśnie chcieli, jednak zdecydowałem się na pozostanie w Obrze Kościan – powiedział Olaf już w rozmowie ze mną.

– Latem tego roku poszedłem na wypożyczenie do Polonii Śmigiel, zespołu z okręgówki, by się ogrywać na poziomie seniorskim. Trenuję jednak i wierzę, że się odbiję i w przyszłości podpiszę zawodowy kontrakt. – stanowczo podkreśla 17-latek.

Olaf Siejak myśli również o zmianie klimatu na bardziej cieplejszy. Ostatnio chodzi mu po głowie myśl wyjazdu na Wyspę Afrodyty śladami wielu polskich piłkarzy.

– Wpadłem na pomysł czy nie spróbować swoich sił przykładowo na Cyprze. Udało mi się nawiązać kontakt z tamtejszymi zawodnikami. Dowiedziałem się więcej na temat tamtejszych rozgrywek – zdradza Olaf.

Mój rozmówca opowiedział również o swoich planach, które związane są oczywiście z piłką nożną. 17-latek widzi siebie w przyszłości nie tylko jako zawodnika.

– Z racji tego, że specjalnego talentu nie odziedziczyłem, to gdy tylko jest okazja, staram się jak najwięcej dopytać poszczególnych działaczy, zawodników, trenerów. Legenda głosi (śmiech), że niektórzy trenerzy celowo mnie unikali, ponieważ zadawałem za dużo pytań. Jak tylko mogę staram się zwiększać wiedzę o zarządzaniu, rozwoju klubów czy szkoleniu zawodników. Mam trochę planów. Za rok kończę szkołę średnią i poważnie myślę o rozpoczęciu studiów na AWF, by rozwijać się zarówno jako piłkarz, ale może też trener czy działacz – kreśli plany Olaf.

Rozmowę z Galaktycznym, młody zawodnik kończy słowami:

– Jestem zbyt młody, by zrobić licencję trenerską. Natomiast nie poddaję się, staram się wyciągać ciekawe wnioski, zaczynając na analizie 2 ligi w Argentynie (!!!), a kończąc na topowych rozgrywkach czy klubach w Europie.

***

Z wielką przyjemnością wysłuchałem wypowiedzi Olafa Siejaka. Serce rośnie, gdy 17-letni człowiek mocno wierzy w powodzenie swoich planów związanych z piłką nożną. Sposób w jaki o niej opowiada i bijąca z tych słów pasja, pozwala mieć nadzieję, że mój dzisiejszy rozmówca za jakiś czas udzieli mi wywiadu jako piłkarz co najmniej pierwszoligowego klubu. Czego mu mocno życzę. Powodzenia Olaf.

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.