fbpx

Szkoleniowiec Maciej Stolarczyk przed meczami Jagiellonii z Lechią Zielona Góra oraz Wartą Poznań

– Taka jest specyfika spotkań pucharowych, gdzie o powodzeniu decyduje jeden mecz, w którym wszystko może się zdarzyć. Do osiągnięcia sukcesu potrzebujemy profesjonalizmu i podejścia do rywalizacji jak do starcia ligowego. Wtedy nie będziemy mieli problemów z przeciwnikiem – powiedział przed meczami z Lechią Zielona Góra i Wartą Poznań trener Jagiellonii Maciej Stolarczyk.

W najbliższych dniach Jagę czekają trzy spotkania na obiektach rywali.

– Przed nami seria trzech meczów wyjazdowych. Po spotkaniu w Zielonej Górze czekają nas potyczki na obiektach Warty Poznań i Śląska Wrocław. Wspólnym mianownikiem pierwszych dwóch starć będzie fakt, że zarówno Lechia jak i Warta grają w podobnym ustawieniu. Nasz środowy przeciwnik – Lechia – jest zespołem z górnej części tabeli III ligi. Traci mało bramek, a najwięcej goli strzelili dla niej napastnik i stoper. Są niebezpieczni przy stałych fragmentach gry, ale zdajemy sobie sprawę, że jesteśmy faworytem. Lechia ma niewiele do stracenia, dlatego czeka nas trudne spotkanie. W naszych szeregach, poza Tomasem, który ze względu na uraz wypadł po starciu z Koroną pozostali zawodnicy są gotowi do gry. Dołączą do nas Mateusz Skrzypczak i Bartek Bida. Chcemy, aby byli z nami. Obaj są zdrowi, a my mamy szerszą kadrę na te potyczki – opisuje Maciej Stolarczyk.

Czy największą pułapką przed meczem w Zielonej Górze będzie nastawienie mentalne drużyny?

– Taka pułapka może się pojawić. Nie traktowałbym jednak meczu w Opolu jako słabszego spotkania w naszym wykonaniu. Po prostu Odra była bardzo dobrze przygotowana do spotkania. Mieliśmy trudności z przełamaniem jej linii obrony. Taka jest specyfika spotkań pucharowych, gdzie o powodzeniu decyduje jedno spotkanie i wszystko może się zdarzyć. Do osiągnięcia sukcesu potrzebujemy naszego profesjonalizmu i podejścia do meczu jak do starcia w lidze. Wtedy nie będziemy mieli problemów z rywalem. Oczywiście w takich konfrontacjach siłą napędową będzie każda udana interwencja zespołu gospodarzy. Sprzymierzeńcem na pewno będą trybuny, zagramy na małym stadionie, a im dłużej będzie utrzymywał się bezbramkowy remis tym będzie trudniej. Mamy jednak doświadczony zespół, nasi zawodnicy przeżywali różne momenty w swojej karierze. Jeżeli chcemy wygrać, musimy dać z siebie wszystko i zagrać na możliwie najwyższym poziomie – mówi szkoleniowiec.

Czy w meczu z Lechią należy spodziewać się wielu zmian w kadrze?

– Wszyscy którzy z nami trenują są graczami, którzy mogą wybiec od początku. Decyzję podejmę na podstawie prezentowanego poziomu sportowego i dyspozycji podczas treningów. Chcę, aby każdy z chłopaków dał mi pretekst, że warto na niego postawić. Bardzo mnie cieszy, że ci chłopcy tak się rozwijają, ale nie tracę chłodnej głowy, bo wiem, ile im jeszcze brakuje, aby stali się wiodącymi postaciami w drużynie i stali się jej ważnym elementem. Przeciwko Lechii, jak i przeciwko Warcie zagrają dwie optymalne jedenastki. Oczywiście, mam z tyłu głowy sytuację po spotkaniu z Odrą Opole, kiedy później przeciwko Zagłębiu nie zagraliśmy dobrze. Mieliśmy problem z regeneracją, ponieważ mieliśmy na nią o dwa dni mniej od lubinian. Teraz między jednym a drugim meczem będą ponad trzy dni wypoczynku i nie będzie takiego zagrożenia – objaśnia Stolarczyk.

W sobotę Jagiellonia zagra na wyjeździe z Wartą Poznań. Co ciekawe, poznaniacy w tym sezonie jeszcze nie wygrali u siebie, podobnie jak Jaga „w delegacji”.

– Oba zespoły zechcą się przełamać. Warta lepiej radzi sobie na wyjazdach. To bardzo dobrze zorganizowany zespół na wyjazdach, szczególnie w defensywie, dobrze asekurujący poszczególne pozycje. Mamy również plan na ten mecz, wiedząc jakie są silne strony poznaniaków, chcemy wykorzystać przestrzenie, które Warta zwalnia grając u siebie – powiedział trener.

Jak drużyna reaguje na serię bez porażek?

– Kiedyś trener Orest Lenczyk mówił, że w piłce nożnej nigdy nie ma dobrego momentu. Kiedy wygrywasz musisz utrzymać się na szczycie, zachować koncentrację, a kiedy przegrywasz musisz zrobić wszystko, aby wrócić na właściwe tory. Z obu tych sytuacji, wolę zdecydowanie mierzyć się z tą pierwszą. Nasza seria pokazuje, że nie ma rywala, z którym nie możemy wygrać, co pokazuje siłę zespołu. Tylko w taki sposób jesteśmy w stanie robić postęp i ta droga jest właściwa. Potrafimy punktować nawet w tych słabszych momentach, chociaż do tej pory było ich niewiele. Ważne, abyśmy kroczyli tą ścieżką – zakończył Maciej Stolarczyk.

Źródło i foto: Biuro Prasowe Jagiellonii Białystok

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.