fbpx

Warszawski klub na skraju przepaści. „To może być nasza ostatnia zima”

Ursus Warszawa znalazł się w katastrofalnej sytuacji. Trzecioligowy klub, aby ratować byt, zdecydował się na internetową zbiórkę funduszy.

Ursus istnieje już od 87 lat. Barwy tego klubu jako juniorzy reprezentowali Roman Kosecki oraz Krzysztof Nowak, którzy stąd ruszyli w piłkarski świat.

Obecnie szkółka „Traktorków” jest uznawana za jedną z czołowych na Mazowszu. Tylko sześć innych klubów w procesie certyfikacji PZPN uzyskało najwyższą złotą gwiazdkę. Klub jednak boryka się z ogromnymi problemami, o których opowiedział w rozmowie z TVP Sport, Krzysztof Kosmalski, wiceprezes Ursusa.

– Długi pojawiły się przez niewystarczające dochody klubu. Przychód Ursusa opiera się na trzech głównych składnikach: stałych składkach od rodziców, podwyższonych już ze 190 do 250 złotych, dotacjach, a także wpływach sponsorskich. Pieniądze z miasta i dzielnicy się nie zwiększały, a jednak koszty rosły. Obiekty wynajmujemy od OSiR-u Ursus, zakładu budżetowego i stawki nie zmieniły się od 2016 roku. Jednocześnie został zmniejszony nasz rabat, co de facto przełożyło się na podwyżkę sięgającą prawie 50 procent. Za wrzesień rachunek od OSiR-u wynosi 52 tysiące złotych, a wynajmujemy też boiska od szkół w dzielnicy. Pozytywny jest tylko fakt, że władze miasta potraktowały nas w tym roku jako organizację pożytku publicznego, a nie jako komercyjny klub – opowiada wiceprezes trzecioligowego klubu.

– Dług narastał, narastał, rolował się. Czekaliśmy na pieniądze z dotacji i wtedy staraliśmy się spłacać zadłużenia. Doszliśmy teraz do punktu, że finansowanie zewnętrzne i sponsoringowe praktycznie odpadło. Sytuacja gospodarcza jest trudna i przedsiębiorcy nie chcą podejmować ryzyka i inwestować w reklamę za pośrednictwem klubu. Nie zmienił tego fakt, przygotowaliśmy szeroką ofertę. Byliśmy w kontakcie z ponad 400 firmami. Nowy zarząd spłacił sporą część długu przekraczającego milion złotych, zapłaciliśmy też zaległe pensje z ostatnich kilku miesięcy. Znów znajdujemy się jednak w sytuacji, w której wpływy ze składek nie starczą na uregulowanie wynagrodzeń, nie mówiąc już o wynajmie boisk, transporcie, podatkach, ubezpieczeniu, prowadzeniu rozgrywek i ZUS-ie – tłumaczy Kosmalski.

– Nie będzie tak, że wycofamy seniorów z trzeciej ligi i to pomoże nam przetrwać. Koszty pierwszego zespołu zostały mocno ograniczone. Chcemy dawać szansę młodzieży i ją rozwijać, ale mamy pewnie najtańszą drużynę na czwartym poziomie rozgrywkowym w całej Polsce. To kwestia 40 tysięcy złotych i sztabu, który kosztuje 13 tysięcy złotych. Chcemy ratować, co tylko się da. Rozważaliśmy scenariusz likwidacji seniorów i gry amatorami, pewnie od niższej ligi. Nie zmienia to faktu, że akademia i pierwszy zespół są dwoma częściami tego całego ciała – podkreśla działacz.

– Musimy o tym głośno mówić, bo to może być ostatnia zima dla Ursusa. Nasze zadłużenie jest największe względem OSiR-u. Może dojść do sytuacji, w której obiekty przestaną nam być udostępniane – podsumowuje Krzysztof Kosmalski.

Aktualnie zespół seniorów Ursusa Warszawa zajmuje 15. miejsce w tabeli pierwszej grupy III ligi.

Wesprzyj klub Ursus Warszawa https://zrzutka.pl/z/500ksursus

Źródło: sport.tvp.pl

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.