fbpx

Franciszek Smuda wreszcie przemówił po zwolnieniu z Wieczystej. „My często w świecie piłki jesteśmy w gorącej wodzie kąpani”

Franciszek Smuda skomentował swoje zwolnienie z Wieczystej Kraków w wywiadzie dla portalu sport.pl. 74-letni szkoleniowiec myśli o zakończeniu kariery i rozważa przejście na emeryturę.

Smuda objął Wieczystą Kraków prawie półtora roku temu, jeszcze w IV lidze. Po awansie, uważany za wielkiego faworyta rozgrywek dream team zawodził na trzecioligowych boiskach. Właściciel klubu po porażce ze Stalą Stalowa Wola stracił cierpliwość do byłego selekcjonera reprezentacji Polski i rozwiązał z nim umowę. Franciszek Smuda milczał przez kilka tygodni od zwolnienia, teraz przemówił w wywiadzie z serwisem Sport.pl. 74-latek nie szczędził gorzkich słów.

– Nie wiem, być może, ale to trzeba pytać władz klubu. Ja wiem tylko, że to była nasza pierwsza porażka od wielu miesięcy. Na dodatek w momencie, kiedy w zespole mieliśmy sporo kontuzji. No ludzie złoci… Poza tym początki zawsze są trudne – czy to po letniej, czy zimowej przerwie. Pamiętam, że kiedyś w ekstraklasie z Widzewem też słabo zaczęliśmy sezon, nie wygraliśmy kilku pierwszych meczów, a na koniec zdobyliśmy mistrzostwo – odpowiedział Smuda na pytanie czy o jego zwolnieniu zadecydowały dwa ostatnie mecze: porażka 1:3 z Orlętami Radzyń Podlaski i remis 1:1 ze Stalową Wolą,

– – My często w świecie piłki jesteśmy w gorącej wodzie kąpani. Chcemy wszystko na już. Tak się nie da. Choć to jest niestety w futbolu normą, że nigdy nie masz tyle czasu, ile byś chciał. Zawsze go brakuje. Ale nie chcę już teraz się tłumaczyć. Życie toczy się dalej. I kręci się nie tylko wokół piłki – zaznaczył 74-latek.

–  Ja już trochę w tym zawodzie przeżyłem. Uodporniłem się przez te wszystkie lata, mam grubą skórę. Poza tym czasem – a nawet dość często – dzieje się tak, że klub po pewnym czasie ma inny plan. Widocznie teraz też miał. W pełni to akceptuję – podkreślił.

Franciszek Smuda zastanawia się nad swoją przyszłością. Być może Wieczysta była ostatnim klubem w jego bogatej trenerskiej karierze.

– Czy wybieram się na emeryturę? Nie wiem. Na razie odpoczywam, oglądam mecze, staram się chodzić na Wisłę. Z drugiej strony sam już nagrałem się w życiu tych meczów. Kiedy półtora roku temu obejmowałem Wieczystą, zgodziłem się tylko dlatego, że to był zespół z Krakowa. Nie musiałem się nigdzie ruszać, znowu żyć na walizkach. Jeśli teraz znowu miałbym do tego wrócić, by tylko poprowadzić jakiś zespół z niższych lig – jak Wieczystą – to już chyba bym się na to nie zdecydował – mówi Smuda. – oznajmił.

Trenerem Wieczystej został Dariusz Marzec, były szkoleniowiec m.in. Stali Mielec i Arki Gdynia.

Zmiana trenera na razie wiele nie zmieniła, jeżeli chodzi o miejsce w tabeli. Wieczysta wciąż traci pięć punktów do lidera, którym jest ŁKS Łagów. Czyli tyle samo, ile traciła, kiedy pod koniec sierpnia odchodził z klubu Franciszek Smuda.

– Pięć punktów to wcale nie jest dużo do odrobienia. Jestem przekonany – a nawet mogę założyć się o wszystko – że w tym sezonie Wieczysta awansuje do drugiej ligi. Życzę jej tego z całego serca – zakończył 74-letni szkoleniowiec.


Źródło: Sport.pl

Czesław Michniewicz (126) Fortuna 1 Liga (297) Jagiellonia Białystok (154) Lech Poznań (158) Legia Warszawa (371) niższe ligi (138) PKO BP Ekstraklasa (520) PZPN (216) ranking popularności (136) reprezentacja Polski (446) transfery (240) Wieczysta Kraków (202)

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.