fbpx

Justyna Marciniak, prezes Łokietka Brześć Kujawski: Klub jest moją drugą rodziną

Kilka dni temu informowałem o nawiązaniu współpracy pomiędzy Galaktycznym Futbolem a Łokietkiem Brześć Kujawski. Dziś przyszedł czas na pierwszą publikację. Przepytałem Justynę Marciniak, panią prezes klubu z województwa kujawsko-pomorskiego.

Pierwszy artykuł o Łokietku planowałem w innej formie, ale pani Justyna z taką pasją opowiadała o klubie, któremu prezesuje, że postanowiłem w całości przytoczyć jej wypowiedź. Zapraszam.

Dzień dobry pani Justyno. Na początek nie będę oryginalny i poproszę o kilka słów o sobie.

Od niespełna 4 lat pełnię funkcję Prezesa Gminnego Klubu Sportowego „Łokietek” Brześć Kujawski. Moja „znajomość” z Klubem rozpoczęła się jednak dużo wcześniej – nie pełniąc żadnej funkcji wspierałam działania ówczesnego Zarządu. Zanim objęłam obecne stanowisko, przez krótki okres czasu działałam również jako Sekretarz. Od ubiegłego roku jestem również członkiem Zarządu Kujawsko-Pomorskiego Związku Piłki Nożnej oraz członkiem Komisji PZPN ds. Współpracy z Samorządem Terytorialnym. 

Czytelnicy z innych regionów Polski z pewnością niewiele wiedzą o historii klubu. Czy może pani w telegraficznym skrócie ją przybliżyć?

Historia Klubu w obecnej nazwie rozpoczęła się w 1968 roku. Wcześniej na terenie Brześcia Kujawskiego funkcjonował klub piłkarski „Olimpia”. Od początku istnienia klubowym „Domem” pozostaje Stadion Miejski przy ul. Traugutta, który powstał z inicjatywy i ogromnego zaangażowania lekkoatlety Czesława Wasielewskiego – wybitnego sportowca, który otrzymał powołanie do kadry olimpijskiej, przygotowującej się do Igrzysk w 1940 roku, a któremu wybuch II wojny światowej odebrał możliwość udziału w tych prestiżowych zawodach.

Łokietek to nie tylko piłka nożna, co sprawdziłem przygotowując się do naszej rozmowy.

Tak, historia dyscyplin sportowych, związanych z „Łokietkiem”, jest bardzo bogata – funkcjonowały u nas sekcje piłki siatkowej, koszykówki, podnoszenia ciężarów, lekkoatletyczna, do końca tego roku również bokserska. Z różnych powodów od nowego roku wracamy do początków działalności klubu i będziemy skupiać się tylko na szkoleniu piłkarskim dzieci, młodzieży i dorosłych. A te powody, no cóż… Jest ich tak dużo, że chyba nie zmieściłyby się w tym wywiadzie. 

Jakimi sukcesami może pochwalić się klub, któremu pani szefuje?

Co do sukcesów sportowych to niewątpliwie te największe mamy w sekcji bokserskiej, ale jako, że jest to portal piłkarski to nie poświęcę im niestety za dużo miejsca. Dla nas największym sukcesem jest fakt, że przybywa nam w klubie dzieci i młodzieży – w tej chwili ich liczba jest najwyższa w historii. Ponadto jesteśmy jednym z niewielu klubów, gdzie ponad 90% zawodników drużyn seniorskich to nasi wychowankowie lub ludzie, którzy po kilku latach powrócili do Łokietka, mimo, że inne kluby są w stanie zaoferować dużo większe pieniądze.

Wielokrotnie rozmawiając z działaczami klubów z Niższych Lig słyszałem o ciekawych akcjach promujących działalność czy też projektach marketingowych. Jak wygląda Łokietek w tej kwestii?

GKS Łokietek Brześć Kujawski ma na swoim koncie nie tylko całoroczne szkolenia sportowe i udziały w zawodach. Przez lata mieliśmy przyjemność organizować mnóstwo imprez, zarówno o zasięgu lokalnym, jak i ogólnopolskim, w tym m.in. Memoriał im. Czesława Wasielewskiego (bieg na 10 km, przez wiele lat będący częścią Grand Prix Województwa Kujawsko-Pomorskiego), Turnieje Miast Królewskich w Boksie, a także duże akcje charytatywne.

Jesli chodzi o projekty około sportowe, kilka lat temu powołaliśmy do życia projekt „Łokietek dla młodych”, dzięki któremu dziś z naszym klubem współpracuje fantastyczna i mega zdolna młodzież, odpowiadająca za to, co dzieje się w naszych mediach społecznościowych. 

Jak klub jest postrzegany w mieście i regionie? Czy macie grono wiernych fanów?

Łokietek funkcjonuje od ponad 50 lat i niewątpliwie zdążył wrosnąć w świadomość mieszkańców Brześcia. Jak to w małych miejscowościach bywa, niestety częściej o dobrym funkcjonowaniu klubu słyszymy od osób z zewnątrz, ale myślę, że to już nasz narodowy mankament, że nie do końca umiemy docenić to, co mamy. Nie mówiąc o wsparciu choćby dobrym słowem. Jednak skupiając się na pozytywach cieszy mnie to, że klub posiada wiernych i niezwykle charyzmatycznych kibiców, których powolutku przybywa.

Ile zespołów i w jakich kategoriach trenuje w Łokietku?

Na chwilę obecną w prowadzimy zajęcia piłkarskie dla dzieci od kategorii Skrzat, poprzez Żaków, Orlików, Młodzików, kończąc na Trampkarzach. Młodzież od 15. roku życia rozpoczyna swoją przygodę z piłką seniorską. Do rozgrywek zgłoszone są dwie drużyny seniorów: pierwsza, występująca w klasie okręgowej drugiej grupy kujawsko-pomorskiej oraz drużyna rezerw, grająca w Klasie B.

Pierwszy zespół Łokietka po meczu z Zootechnikiem Kołuda Wielka (8:1)

Pierwszy zespół walczy w Klasie Okręgowej. Czy celem w najbliższym czasie jest awans na wyższy szczebel rozgrywek?

Łokietek zajmuje pierwsze miejsce w grupie. Zespół odniósł 11 zwycięstw, raz zremisował oraz poniósł zaledwie jedną porażkę. Ponadto w okręgowym Pucharze Polski po raz pierwszy w historii awansowaliśmy do 4. rundy rozgrywek. Obecna pierwsza drużyna to młody, bardzo ambitny i pracowity zespół, który zdążył już poznać smak zarówno zwycięstwa, jak i kilku porażek z rzędu, a także dosyć dramatycznego „otarcia się” o IV ligę. To już trzeci sezon, kiedy prezentują wysoki poziom, dlatego myślę, że już czas wypracować awans. Głęboko wierzę, że już w czerwcu będziemy mieli niezwykłą okazję do świętowania.

Muszę tutaj oczywiście wspomnieć o najważniejszej postaci sztabu szkoleniowego. Mam tu na myśli trenera Billy’ego Abbott’a, który od wielu lat odpowiada za cały piłkarski system szkolenia w Łokietku i który wnosi do klubu wartość nieocenioną. Bardzo ważnym elementem naszej układanki są trenerzy przygotowania motorycznego i fizjoterapeuci – Bartek Gralewski i Krystian Andrzejczak, którzy z klubem są związani od dziecka i dziś sprawiają, że jak na klub amatorski, działamy bardzo profesjonalnie.

Jak klub wygląda od strony infrastrukturalnej?

Korzystamy z obiektów Brzeskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, w tym z wyżej wspomnianego Stadionu Miejskiego, na którym odbywają się zarówno treningi, jak i mecze domowe naszych drużyn. Dodatkowo zawodnicy trenują na mniejszym boisku trawiastym, a zimą na Orliku.

Stadion Miejski w Brześciu Kujawskim

Skąd czerpiecie środki na bieżącą działalność? Jak wygląda w tym aspekcie współpraca z lokalnymi władzami?

Ameryki nie odkryję mówiąc, że finansowo czasy mamy trudne. Na chwilę obecną naszym głównym źródłem wsparcia jest dotacja z Urzędu Miejskiego. Wiem, że w Niższych Ligach jest to bardzo sporny temat, kiedyś może będę miała okazję się do niego odnieść. Lokalne władze co roku decydują o wysokości przyznania dotacji, dodatkowo w miarę możliwości starają się zapewniać nam transport na mecze. Powiedzmy, że jest miło, ale bez miłości i fajerwerków. 

Jak kobieta-prezes jest postrzegana w, nie oszukujmy się, szowinistycznym męskim środowisku piłkarskim?

Pamiętam, że kiedy podczas zebrania, na którym wybrano mnie członkiem (lub jak kto woli wersję bardziej poprawną medialnie – członkinią) Zarządu K-PZPN, podszedł do mnie jeden z delegatów i z uśmiechem na ustach, dumny jak paw wypalił, że – „gratuluję, w końcu ten Zarząd będzie ładniejszy”. Kiedy odpowiedziałam, że mam nadzieję, że i przy okazji bardziej merytoryczny, to dyskusja jakoś nam się szybko zakończyła. Umówmy się, że nie wstąpiłam w szeregi tego zacnego grona z uwagi na moje ogromne zasługi, tylko na fakt, że jestem kobietą. Jednak powyższy przypadek to był przykład jeden jedyny – a przynajmniej ten wycelowany bezpośrednio do mnie. Kiedy kilka lat wcześniej, gdy wchodziłam w buty prezesa, byłam kompletnie nieprzygotowana, nie posiadałam żadnej wiedzy na temat funkcjonowania klubu. Może pomógł mi się w tym świecie odnaleźć właśnie fakt, że jestem kobietą, a może to, że po prostu jestem osobą, która nie robi z siebie głupka i pyta, jak czegoś nie wie. W każdym razie spotkałam się z dużą otwartością i życzliwością, przez te lata poznałam wielu fantastycznych i pomocnych ludzi.

Brzmi bardzo miło, ale nie uwierzę, że nie spotyka się pani z krytyką i hejtem?

Z krytyką i hejtem w tych czasach chyba spotyka się każdy, kto próbuje coś robić. Znowu wracając do moich początków (co zresztą słyszę do dziś) dowiedziałam się, że nie mogę być dobrym prezesem, skoro ani minuty nie spędziłam w szatni i na boisku, że za klubowe pieniądze postawiłam sobie dom, że jestem najgorszym, co mogło ten klub spotkać. Usłyszałam naprawdę dużo. Moja przyjaciółka do dziś nie może się nadziwić, dlaczego pracując za darmo (serio, można), chce mi się jeszcze to wszystko znosić. Ale właśnie ludzie związani z klubem, którzy byli ze mną we wszystkich momentach zwątpienia i najtrudniejszym momencie mojego życia, nauczyli mnie odbijać krytykę, która obok merytorycznej nawet nie leżała. Oczywiście, zawsze mogę zrobić inaczej, więcej, lepiej – jednak jak mnie mieszają z błotem to trudno, żebym znalazła w sobie motywację. 

Czy uważa pani, że obecnie funkcjonowanie klubu w Niższych Ligach jest misją dla ludzi, którzy muszą być kompletnie zwariowani na punkcie piłki nożnej? Często jest z tego więcej kłopotów niż satysfakcji…

Mogę mówić tylko na swoim przykładzie. Pracuję zawodowo, mam Rodzinę, dodatkowo prowadzę Klub. I wbrew wielu opiniom, nie dorobiłam się na nim chałupy, tylko siwych włosów i depresji. Jednak, kiedy kilka lat temu wymyśliłam, że zrobię z tego klubu „Rodzinę Łokietka”, nie myślałam, że faktycznie taką się stanie. A stała się.

Rodzina to dla mnie najwyższa wartość. Mimo kłótni, różnic zdań, porażek i sukcesów, dobrych i złych momentów rodzina to skała, której nikt z zewnątrz ruszyć nie może. I mogę z pełną świadomością powiedzieć, że Łokietek to jest dziś moja druga rodzina. I nic mnie bardziej nie wzrusza, kiedy ktoś właśnie tego określenia używa, mówiąc o klubie… I jeśli dane mi będzie dalej go prowadzić, to będę to robić. Bo w ostatecznym rozrachunku – jako rasowa idealistka, w tej pracy wciąż widzę więcej plusów niż minusów.

Bardzo dziękuję za rozmowę pani Justyno.

Fot. Facebook/GKS Łokietek Brześć Kujawski

Fortuna 1 Liga (297) Jagiellonia Białystok (154) Lech Poznań (158) Legia Warszawa (371) PKO BP Ekstraklasa (520) PZPN (216) reprezentacja Polski (443) transfery (240) Wieczysta Kraków (202)

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.