fbpx

Sparta Zabrze zimę spędzi w foteli lidera. Trener Mateusz Cieślik zapowiada wielkie emocje w drugiej części sezonu

Sparta Zabrze wygrała ostatni mecz rundy jesiennej Klasy A Zabrze i do drugiej części sezonu przystąpi jako lider rozgrywek.

Podopieczni Mateusza Cieślika w ostatnim meczu jesiennych zmagań pokonali na wyjeździe zespół Sokoła Łany Wielkie (3:0). Sparta Zabrze podtrzymała kapitalną serię i rundę zakończyła na pierwszym miejscu z dorobkiem 35 punktów. W piętnastu meczach Spartanie odnieśli 11 zwycięstw, dwukrotnie zremisowali i ponieśli dwie porażki.

W meczu z Sokołem, zespół Mateusza Cieślika w pierwszej połowie nie mógł odnaleźć właściwego rytmu. Na przerwę drużyny schodziły przy bezbramkowym remisie.

– W pierwszej części spotkania moja drużyna nie zaprezentowała się najlepiej. Zawodnicy gospodarzy mieli więcej z gry, a także stworzyli sobie dogodne sytuacje. Remis do przerwy można uznać za szczęśliwy dla nas – mówił Galaktycznemu Mateusz Cieślik.

W drugiej połowie widzieliśmy jednak odmienioną Spartę, co było efektem rozmowy w szatni.

– W przerwie dokonaliśmy zmiany ustawienia, jak i roszady personalnej. Za Jaskółkę wszedł Hubert Jaromin i wprowadził wiele spokoju do naszej gry. Na efekty nie czekaliśmy zbyt długo. Po sześciu minutach objęliśmy prowadzenie i wówczas powiedziałem, że ten mecz zakończymy z pełną pulą. Tak też się stało i wykonaliśmy kolejny krok do celu, którym jest awans do Klasy Okręgowej – podkreślił szkoleniowiec Sparty Zabrze.

Mateusz Cieślik zapowiada wielkie emocje w rundzie wiosennej. Trzy zespoły powalczą o promocję na wyższy szczebel rozgrywek. Tęcza Wielowieś legitymuje się identycznym dorobkiem punktowym co Sparta, a na trzecim miejscu plasuje się Ruch Kozłów z trzema oczkami mniej.

– Jesteśmy liderem, co wiosną będzie skutkowało tym, że nasi rywale będą przystępowali do spotkań z nami z hasłem „bij mistrza”. A my? My będziemy robić swoje, co do znudzenia powtarzam. Zakładałem, aby jesienią nie stracić kontaktu z czołówką, czyli plan wykonaliśmy z nawiązką – powiedział szkoleniowiec Sparty.

– Może zaszokuję co poniektórych kibiców naszego zespołu, ale fakt, że jesteśmy liderem tabeli wcale nie jest naszym największym sukcesem w aktualnych rozgrywkach. Najbardziej cieszy mnie i Sławka Andrzejaszka fakt jakim kolektywem stała się nasza drużyna. Serce rośnie, gdy obserwujemy z jakim zapałem i pasją młodzi zawodnicy podchodzą do zajęć. To tylko Klasa A, ktoś powie. Oczywiście, ale dla nas nie jest to któryś tam szczebel rozgrywek, gdyż staramy się profesjonalnie traktować piłkę nożną. Po reaktywacji klubu nakreśliliśmy plan działania i konsekwentnie idziemy obraną drogą, czy się to komuś podoba, czy nie – mocno zaakcentował Mateusz Cieślik.

– Mogę zagwarantować, że wiosną wszyscy zobaczą jeszcze lepszą Spartę. Kadra zespołu w obecnym składzie po raz pierwszy przepracuje wspólnie cały okres przygotowawczy. Wierzę, że przyniesie to efekt i do końca będziemy liczyć się w walce o awans – podsumował opiekun Sparty Zabrze.

***

Grafika: Sparta Zabrze

Fot. Zuzanna Flakus Fotografia

Zdjęcie główne z meczu Sparty Zabrze ze Zrywem Radonia

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.