Na dziś
Brak aktywnych spotkań do pokazania.
Barcelona nie znalazła następcy Lewandowskiego. Gabriel Jesus nie zamyka problemu

Source: mrogowski_photography / depositphotos.com

Breaking News

Barcelona nie znalazła następcy Lewandowskiego. Gabriel Jesus nie zamyka problemu

MK

Odejście Roberta Lewandowskiego zmieniło strukturę ofensywy Barcelony. Klub sprowadził Gabriela Jesusa, ale ten ruch nie rozwiązuje najważniejszego problemu: kto przejmie regularną produkcję bramek po polskim napastniku?

Po transferze do Chicago Fire polski napastnik szybko stał się ważną postacią nowego zespołu, ale jego odejście nadal wpływa na planowanie ofensywy Barcelony.

Lewandowski zostawił po sobie konkretną lukę

Przez cztery sezony Robert Lewandowski był centralną postacią ataku Barcelony. Nie chodziło wyłącznie o gole. Napastnik dawał drużynie punkt odniesienia, potrafił utrzymać się przy piłce i wymuszał reakcję obrońców.

Po jego odejściu Barcelona straciła zawodnika, który gwarantował obecność w polu karnym. Raphinha, Lamine Yamal, Fermín López oraz Dani Olmo mogą poprawić swoje liczby, lecz żaden z nich nie pełni dokładnie tej samej funkcji.

Gabriel Jesus jest rozwiązaniem doraźnym

Transfer Gabriela Jesusa daje Hansiemu Flickowi większą elastyczność. Brazylijczyk może grać jako napastnik, ale potrafi również zejść do boku i uczestniczyć w pressingu.

To profil pasujący do szybszego i bardziej intensywnego futbolu. Jednocześnie Jesus nie jest zawodnikiem, którego można automatycznie uznać za następcę Lewandowskiego. Jego największym zadaniem będzie odbudowanie regularności po okresie problemów zdrowotnych i sportowych.

Dlaczego Barcelona nie sprowadziła klasycznej „dziewiątki”?

Barcelona musiała wybierać między dużym transferem a rozwiązaniem, które nie obciąży nadmiernie budżetu. Julián Álvarez nie był dostępny, a klub nie chciał podejmować pochopnej decyzji tylko po to, by uzupełnić miejsce w kadrze.

To ryzykowna strategia. Jeśli Jesus nie zacznie regularnie zdobywać bramek, odpowiedzialność spadnie na skrzydłowych i pomocników. W długim sezonie może to oznaczać większą zależność od indywidualnych błysków Yamala oraz Raphinhi.

Najważniejsze pytanie dla Flicka

Barcelona nie musi znaleźć kopii Lewandowskiego. Musi jednak stworzyć system, który zastąpi jego wpływ na grę. Jeśli gole zostaną rozłożone między kilku zawodników, brak jednego dominującego napastnika może być do udźwignięcia.

Jeżeli tak się nie stanie, temat następcy Lewandowskiego powróci już zimą. Tym razem Barcelona może nie mieć komfortu czekania na idealne rozwiązanie.

Źródła: Diario AS, Chicago Fire FC.

More News