Borussia Mönchengladbach przegrała z Mainz 3:4. Po czterech kolejkach Bundesligi ma zero punktów. Mimo tego Jan-Moritz Lichte zostawił przyszłemu trenerowi kilka ważnych wniosków.
Tymczasowy szkoleniowiec zmienił ustawienie. Zamiast czwórki obrońców postawił na trzech defensorów. Wahadłowi grali wyżej, a zespół częściej atakował. Borussia oddała 21 strzałów, a jej xG wyniósł 3,36.
Neuhaus wrócił do podstawowego składu
Najważniejszą decyzją personalną był występ Floriana Neuhausa. Pomocnik wcześniej nie znajdował się w planach, a teraz dostał miejsce w jedenastce. Już w 11. minucie miał udział przy golu na 1:0. Był aktywny również w dalszej części spotkania.
Ważną rolę odegrał też Lukas Ullrich. Grał wysoko na lewej stronie. Brał udział przy pierwszym trafieniu, a później dośrodkował przy golu Isaca Lidberga na 2:2.
Defensywa nadal wymaga pracy
Zmiana systemu nie rozwiązała największego problemu. Borussia ponownie straciła cztery bramki. Mainz wykorzystało błędy przy wyrzucie z autu oraz stałych fragmentach. Przy czwartym golu gospodarze nie byli odpowiednio zorganizowani.
Na plus trzeba zapisać reakcję po niecelnym rzucie karnym Kevina Diksa. Borussia wyrównała dwie minuty później. Do końca meczu próbowała odwrócić wynik, nawet po stracie czwartej bramki.
Jan-Moritz Lichte nie dostał czasu na rozwijanie swoich pomysłów, ale wskazał przyszłemu trenerowi kilka możliwości. Wyższa pozycja Ullricha, obecność Neuhausa i ustawienie z trzema obrońcami zwiększyły siłę ataku. Bez poprawy gry we własnym polu karnym nie wystarczą jednak do zdobywania punktów.