Atlético Madryt pokonało Real Madryt 2:1 w derbach stolicy Hiszpanii. Po spotkaniu Cristian Romero odniósł się do krytyki arbitra płynącej z obozu gości. Jak przekazał Fabrizio Romano, obrońca podkreślił, że zwycięstwo Atlético było więcej niż zasłużone.
Real Madryt miał pretensje do Ortiza Ariasa o dwie decyzje z pierwszej połowy. Klub uważał, że czerwone kartki powinni zobaczyć Cristian Romero oraz Lee Kang-in. W drugiej połowie z boiska usunięty został natomiast Dean Huijsen, a jego przewinienie zostało przeanalizowane przez VAR. Real Madryt w oficjalnym raporcie nazwał pracę sędziego bardzo słabą.
Romero nie skupił się jednak na sporze o poszczególne decyzje. Jego przekaz dotyczył przede wszystkim reakcji zespołu. Stoper wskazał na dumę, wysiłek i zaangażowanie zawodników Atlético, którzy utrzymali prowadzenie po grze rywala w osłabieniu.
To kolejny głos po meczu, w którym wynik zszedł na dalszy plan. Wcześniej pisaliśmy o komunikacie Realu Madryt, w którym klub krytykował sędziowanie i wskazywał na brak dwóch czerwonych kartek dla gospodarzy. Odpowiedź Romero pokazuje, że Atlético patrzy na derby przez pryzmat wywalczonych punktów.
Atlético wygrało pierwszy derbowy test
Zwycięstwo 2:1 daje gospodarzom ważny impuls w La Liga. Real Madryt ma powody, by analizować pracę arbitra, ale z perspektywy tabeli nie zmienia to najważniejszego faktu: trzy punkty zostały na Metropolitano.