Harry Kane nadal liczy się w walce o Złotą Piłkę. TNT Sports przekazało, że napastnik Bayernu Monachium uważa ostatni sezon za najlepszy w swojej karierze. Piłkarz podkreślił jednak, że wynik plebiscytu zależy od głosujących.
🚨 Harry Kane on the Ballon d'Or: “Of course, now it is out of my hands, it is down to the voters and the people who decide it. The season I had was my best season by far, and we'll have to wait and see”.
— Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) September 7, 2026
“I'm happy that I am in contention, so we will have to wait and see”, told… pic.twitter.com/TK93w4EH9j
Kane: decyzja jest poza mną
Reprezentant Anglii przyznał, że cieszy się z obecności w gronie kandydatów. Nie chce jednak ogłaszać się zwycięzcą przed publikacją wyników. Jego zdaniem o nagrodzie rozstrzygną głosy osób odpowiedzialnych za wybór laureata.
Argumentem za Kane’em są liczby. W poprzednim sezonie strzelił 73 gole dla klubu i reprezentacji. W barwach Bayernu Monachium zdobył 61 bramek, a dla Anglii dołożył 12. TNT Sports przypomniało, że lepszy wynik w jednym sezonie miał tylko Lionel Messi, który w rozgrywkach 2011/2012 trafił do siatki 82 razy.
Anglik może przejść do historii
Kane może zostać piątym Anglikiem z najważniejszą indywidualną nagrodą w futbolu. Ostatnim zwycięzcą z tego kraju był Michael Owen w 2001 roku. Napastnik Bayernu Monachium musi więc poczekać na decyzję, choć jego dorobek daje mu mocny argument w dyskusji.
W tej historii nie ma jeszcze rozstrzygnięcia. Kane jest kandydatem, a nie laureatem. Odpowiedź przyniosą dopiero głosy jurorów.