Joan Laporta wrócił do sprawy niedoszłego transferu Juliána Álvareza. Podczas zgromadzenia, którego przebieg relacjonował klub, prezes FC Barcelony skrytykował stanowisko Atlético Madryt.
Barcelona nie dostała zgody na transfer
Laporta przekazał, że władze Atlético tłumaczyły odmowę brakiem gotowego następcy dla argentyńskiego napastnika. Jego zdaniem późniejsza reakcja madryckiego klubu była jednak przesadzona i trudna do uzasadnienia.
Prezes Barcelony uważa, że Atlético było gotowe rozmawiać o sprzedaży Álvareza z innymi zespołami, lecz nie z ekipą z Camp Nou. Transfer nie doszedł do skutku, a argentyński napastnik pozostał w Madrycie. Sprawa dotyczyła letniego okna transferowego i rywalizacji w La Liga.
Laporta zaznaczył, że temat jest już zamknięty. Dodał, że obecna kadra Barcelony jest wystarczająco szeroka, dlatego klub chce skupić się na pracy z zawodnikami pozostającymi do dyspozycji.