Co słychać u dawnych Galaktycznych? Niezdobyta „Twierdza Krynki”

Stali czytelnicy Galaktycznego Futbolu wiedzą, że zakładałem tę stronę na przełomie 2019/2020 z myślą o promowaniu amatorskiej piłki nożnej i klubów z Niższych Lig. W pewnym momencie aż kilkadziesiąt zespołów od IV ligi do Klasy C było objętych patronatem medialnym Galaktycznego (jak to szumnie brzmi). Z czasem współpraca się rozmyła, z różnych powodów, o których często wspominałem i nie chcę już o tym mówić. Teraz postanowiłem wrócić do korzeni i piłka z niższych szczebli rozgrywkowych znów pojawi się w moich publikacjach. Sprawdzam bowiem jak radzą sobie kluby, z którymi w przeszłości współpracowałem. Ruszam z cyklem „Co słychać u dawnych Galaktycznych?” Na pierwszy ogień, z racji wielkiego sentymentu do tej ekipy, poszedł LZS Krynki.

Klub z małej podlaskiej miejscowości jest znany kibicom nie tylko w swoim regionie. Ekipa z Krynek zasłynęła w środowisku Niższych Lig w Polsce wieloma ciekawymi projektami. Z działaczami LZS-u kontaktowali się wielokrotnie przedstawiciele zespołów występujących na niższych szczeblach rozgrywkowych, aby zasięgnąć rad dotyczących działalności szczególnie na polu marketingowym i szeroko pojętego public relations. Osobiście klub z Krynek kojarzy mi się z piłkarską pasją tamtejszych działaczy.

LZS w obecnym sezonie jest trzecią siłą podlaskiej Klasy Okręgowej. Podopieczni Jana Łotysza plasują się na najniższym stopniu podium. Rundę jesienną zakończyli z dorobkiem 30 punktów zdobytych w piętnastu spotkaniach.

Trzeba zaznaczyć, że drużyna z Krynek jesienią zbudowała niezdobytą twierdzę na własnym boisku. Siedem meczów, 21 „oczek”, bilans bramkowy 32-6. Gdyby, używając magicznego w polskiej piłce nożnej słowa, ekipa Jana Łotysza lepiej radziła sobie na wyjazdach, dziś pisałbym o niekwestionowanym liderze podlaskiej okręgówki. Gdyby…

Wyjazdową niemoc zespołu z Krynek podkreśla również Kamil Jackiewicz, wiceprezes klubu, dobrze znany czytelnikom Galaktycznego Futbolu. Zapytany przeze mnie o kwestię walki o awans do IV ligi, nie chciał rzucać żadnych deklaracji.

– W Krynkach wielkiego ciśnienia na awans nie ma. Zdajemy sobie sprawę z tego co było w ubiegłym sezonie, gdy po rundzie jesiennej byliśmy liderem. Wiosną było już zdecydowanie słabiej – podkreśla Kamil Jackiewicz.

– Dużo wskazuje na to, że ruszy budowa boiska w Krynkach i będziemy grać wszystko poza domem. Jesienią grając w Krynkach zdobyliśmy 21 na 21 punktów możliwych do ugrania, lecz na wyjazdach nie wyglądało to już tak dobrze – dodaje wiceprezes klubu z Krynek

– Stąd też podchodzimy do tematu spokojnie i jedyne czego oczekujemy od zawodników to zaangażowania w każdy mecz i gry w nim o zwycięstwo – zaznacza Kamil, który prowadzi również blog o podlaskiej Klasie Okręgowej – „Wszystko o podlaskiej okręgówce”.

Trzecie miejsce w tabeli jest premiowane grą w barażu o IV ligę.

Jako ciekawostkę statystyczną należy dodać, że zespół z Krynek jest jedną z dwóch bezkompromisowych drużyn występujących w podlaskiej okręgówce. Zawodnicy Jana Łotysza nie zanotowali jesienią ani jednego remisu, podobnie jak Orzeł Kolno, lider tabeli.

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.

Możliwość komentowania została wyłączona.

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.