Do końca sezonu Premier League pozostały już tylko dwie serie spotkań. Walka o tytuł trwa

Do końca sezonu Premier League pozostały już tylko dwie serie spotkań, a różnice punktowe na samym szczycie tabeli są minimalne. Lider Arsenal wyprzedza Manchester City zaledwie o jedno oczko. Z mistrzowskiego wyścigu odpadli zawodnicy Liverpoolu, którzy najpewniej będą musieli zadowolić się trzecią lokatą na finiszu rozgrywek. W ten weekend zespoły walczące o mistrzostwo zmierzą się z groźnymi rywalami ze środka tabeli. Kanonierzy zagrają na Old Trafford z Manchesterem United, a The Citizens udadzą się do Londynu na mecz z Fulham.

Premier League

11-13 maja – 37. kolejka

Fulham – Manchester City (sobota / 11.05 / godz. 13:30)

Manchester United – Arsenal (niedziela / 12.05 / godz. 17:30)

Walka o tytuł w Premier League tradycyjnie jest niezwykle zacięta. W zasadzie od początku sezonu różnice punktowe w ścisłej czołówce są minimalne, a rywalizacja o najwyższe laury długo toczyła się pomiędzy trzema drużynami: Arsenalem (83 pkt), Manchesterem City (82 pkt) i Liverpoolem (78 pkt). W ostatnich tygodniach z wyraźną obniżką formy zmagali się zawodnicy Liverpoolu, którzy w kwietniu zanotowali w lidze dwa zwycięstwa, dwa remisy i dwie porażki. Podopieczni Juergena Kloppa zaczęli wyraźnie tracić dystans do prowadzącej dwójki, która z kolei nie zamierza zwalniać tempa. Przed tygodniem Liverpool podejmował na Anfield inną ekipę z szerokiej, ligowej czołówki – Tottenham i zwyciężył 4:2. Teraz The Reds udadzą się do Birmingham, gdzie czeka na nich czwarta siła Premier League, Aston Villa z Matty’m Cashem w składzie. The Villains również mają jednak swoje problemy, bo w nie najlepszym stylu pożegnali się właśnie z Ligą Konferencji Europy (2:4 i 0:2 z Olympiakosem Pireus w półfinale), a byli przecież głównym faworytem całych rozgrywek.

Tymczasem Arsenal czeka trudne, wyjazdowe starcie z Manchesterem United. Czerwone Diabły to jedna z bardziej widowiskowo grających ekip w lidze, ale wyniki drużyny prowadzonej przez Erika Ten Haga są dalekie od oczekiwań fanów jednego z najbardziej utytułowanych angielskich klubów. United zajmują obecnie ósmą lokatę i wciąż walczą o prawo gry w europejskich pucharach. Niestety w barwach Kanonierów możemy nie zobaczyć Jakuba Kiwiora. Od lutego Polak bardzo często otrzymywał szanse gry w pierwszym składzie, ale ostatnio nie pojawiał się już tak regularnie na boisku. Trener Mikel Arteta dosyć odważnie rotuje jednak składem, bardzo chwali też Kiwiora w mediach. Ostateczną decyzję hiszpańskiego szkoleniowca poznamy zapewne dopiero w dniu meczu.

W najlepszej, wyjściowej sytuacji znajdują się obecnie obrońcy tytułu, bo choć The Citizens tracą do lidera jeden punkt, to wciąż mają rozegrany jeden mecz mniej niż najgroźniejsi konkurenci. Zawodnicy Pepa Guardioli zmierzą się w ten weekend z teoretycznie łatwiejszym rywalem niż Kanonierzy, bowiem Fulham jest obecnie sklasyfikowane dopiero na trzynastym miejscu. Jakub Moder długo dochodził do formy po koszmarnej kontuzji (zerwanie więzadeł krzyżowych) odniesionej jeszcze w kwietniu 2022 roku, ale od końca marca ponownie jest zawodnikiem pierwszej jedenastki Brighton. W udzielonym niedawno wywiadzie szkoleniowiec Mew Roberto De Zerbi wypowiadał się o Moderze w samych superlatywach. W sobotę Brighton zagra na wyjeździe z Newcastle.

SZCZEGÓŁOWY HARMONOGRAM TRANSMISJI SPORTOWYCH NA VIAPLAY DOSTĘPNY JEST TUTAJ

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.

Możliwość komentowania została wyłączona.

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.