Osobowości Niższych Lig. „Melon”, pomocnik Sokoła Wyczechy opowiada o swojej pasji do piłki nożnej oraz oddaniu ukochanemu klubowi

Czym jest miłość do barw klubowych? Na to pytanie bez wątpienia może odpowiedzieć nam Paweł Łacko, pomocnik grającego w lidze okręgowej Sokoła Wyczechy. Bo jak inaczej niż miłością nazwać to, że „Melon” od 11 lat na mecze i treningi swojej drużyny dojeżdża aż z Koszalina. Koszalin i Wyczechy dzieli… 100km!

Za co najbardziej lubisz grę w Niższych Ligach?

Grę w niższych ligach najbardziej lubię za to, iż grają tu ludzie pełni pasji i zaangażowania. Nie robią tego dla pieniędzy i sławy, dla nich piłka nożna to coś więcej niż sport. Większość ma swoje rodziny, pracę, czy inne obowiązki, mimo wszystko każdy znajduje czas na trening, mecz oraz pomeczowe piwko.

Jak zaczęła się Twoja przygoda z piłką?

Jestem wychowankiem Sokoła Wyczechy, jako małe dziecko chodziłem już na mecze, aby kibicować swojej drużynie, grającej wtedy w B-klasie. W wieku bodajże 12 lat zagrałem swój pierwszy mecz w juniorach.

Jaki jest Twój największy sukces piłkarski i sukces życiowy?

Sukces piłkarski to, gdy razem z Sokołem Wyczechy w cztery sezony awansowaliśmy z B-klasy do IV ligi. Było to naprawdę mega wydarzenie dla tak małej miejscowości i wszystkich ludzi znających nasz klub.

Twój najlepszy mecz w życiu to…

Każdy mecz sprawia mi wielką przyjemność, ponieważ granie w piłkę to coś co kocham. Ale mam nadzieję, że najlepszy mecz z najlepszych jest jeszcze przede mną.

Na ten moment zajmujecie piąte miejsce w lidze. Powalczycie o awans?

Na rundę wiosenną pozyskaliśmy kilku ciekawych zawodników, myślę, że dzięki tym wzmocnieniom spróbujemy odrobić straty do czołówki i wywalczyć awans do IV ligi.

Jak atmosfera w szatni?

W szatni mamy zawsze wesoło, wszyscy zawodnicy znają się bardzo dobrze przez co często robimy sobie jakieś kawały, psikusy itp. Oczywiście nie brakuje też podpowiedzi, motywacji i wsparcia od kolegów.

Strzelacie bardzo dużo bramek w lidze (75 w 19 meczach), jednak sporo też tracicie (42 bramki ) – pracujecie nad poprawą gry w defensywie?

Na pewno jest sporo do poprawy w defensywie, wydaje mi się jednak, że dużo bramek straconych jest wynikiem naszego bardzo ofensywnego stylu gry. Kibice uwielbiają gole, a my gramy dla nich.

Jaka rola w futbolu po zakończeniu kariery piłkarza będzie tą wymarzoną?

Jeszcze się nad tym głębiej nie zastanawiałem. Wydaje mi się, że chciałbym w przyszłości trenować młodsze grupy wiekowe. Bardzo lubię dzieci i myślę, że odnalazłbym się w takiej roli.

Czym zajmujesz się zawodowo i czy nie koliduje to z graniem w piłkę?

Na co dzień pracuje jako programistą, także spokojnie mogę pogodzić sprawy zawodowe z treningami i meczami.

Najlepszy piłkarz z jakim grałeś?

Było bardzo wielu dobrych piłkarzy z którymi grałem w piłkę, jednak jakbym miał kogoś wyróżnić, to wskazałbym na będącego już na emeryturze piłkarskiej, naszego aktualnego trenera Tomasza Dołgowskiego. Miał wszystko czego potrzebuje profesjonalny zawodnik. Pamiętam jak o jego pozyskanie starał się, będący wtedy na drugim poziomie, rozgrywkowym w Polsce Górnik Konin.

Najlepszy piłkarz przeciwko któremu grałeś?

Myślę, że Mateusz Szwoch, jeszcze jak grał w Arce II Gdynia. Był już wtedy bardzo wyróżniającym się zawodnikiem, ustrzelił nam hattricka. Przegraliśmy ten mecz 0:5, było to w 2011 roku, już w następnej rundzie grał w pierwszej drużynie Arki.

Najwyższe zwycięstwo, najwyższa porażka w Twojej karierze?

Zwycięstwo 15:1 ze Skotawą Budowo, dobrze pamiętam ten sezon, ponieważ wtedy wywalczyliśmy historyczny awans Sokoła Wyczechy do IV ligi. Natomiast porażka, to już właśnie w IV lidze z drużyną Jaguar Gdańsk 8:1.

Ulubiony klub? Sokół na pewno. A komu kibicujesz jak już skończysz swój mecz?

Zdecydowanie Real Madryt, od dzieciaka był to klub, który miałem w sercu! Hala Madrid!

Grasz jako pomocnik, widzisz dużo na boisku. Kto z waszej ligi ma szansę na dużą karierę?

Jest na pewno bardzo dużo zdolnych młodych chłopaków w naszej lidze, lecz trudno powiedzieć czy któremuś uda się zrobić dużą karierę. Wszyscy wiemy jak ciężko się wybić grając w niższych ligach. Ale oczywiście życzę wszystkim powodzenia!

Twój największy atut boiskowy, a co jeszcze musisz poprawić?

Moim atutem jest zdecydowanie szybkość oraz waleczność, do poprawy zdecydowanie technika.

Jakim jesteś człowiekiem poza boiskiem?

Myślę, że piłka nożna w jakimś stopniu ukształtowała mój charakter, jestem człowiekiem spokojnym, wesołym, komunikatywnym, dążącym do wyznaczonych celów. Cieszę się z każdego małego sukcesu, nie tylko swojego ale też najbliższych.

Czego możemy Ci życzyć? Czy jakieś cele już sobie wyznaczyłeś na najbliższe miesiące?

Myślę, że szybkiego powrotu do zdrowia, ponieważ kilka miesięcy temu zerwałem więzadło krzyżowe w kolanie i czeka mnie teraz operacja oraz długa przerwa od piłki..

Dziękuję bardzo za rozmowę, życzę zdrowia i jak najszybszego powrotu na boisko.

Fot. Paweł Łasko / Sokół Wyczechy

******

Czytaj też:

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.

Możliwość komentowania została wyłączona.

Miejsce na twoją reklamę

Chcesz zareklamować się na portalu z ogromną ilością wyświetleń? Bardzo dobrze trafiłeś!!! To jest miejsce gdzie w dobry sposób pokażesz swoją firmę.