fbpx

Aleksandar Vuković po spotkaniu Legii z Jagiellonią: Drużyna zdołała dwa razy odpowiedzieć, co nie jest łatwe

Legia Warszawa zremisowała w Białymstoku 2:2 z Jagiellonią w meczu 33. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. Po końcowym gwizdku Szymona Marciniaka na pytania dziennikarzy odpowiadał Aleksandar Vuković, szkoleniowiec stołecznej ekipy.

Czytaj dalej „Aleksandar Vuković po spotkaniu Legii z Jagiellonią: Drużyna zdołała dwa razy odpowiedzieć, co nie jest łatwe”

Aleksandar Vuković po porażce Legii z Pogonią. „Stało się kilka niewytłumaczalnych rzeczy”

Legia Warszawa przegrała 1:3 z Pogonią Szczecin w meczu 30. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. Po zakończeniu spotkania na pytania dziennikarzy odpowiadał Aleksandar Vuković, szkoleniowiec stołecznej ekipy. Starcie w Szczecinie skomentował też Richard Strebinger, bramkarz warszawskiego zespołu.

Czytaj dalej „Aleksandar Vuković po porażce Legii z Pogonią. „Stało się kilka niewytłumaczalnych rzeczy””

Wygrana Legii w ostatnim meczu przed startem rundy wiosennej. „Mamy zarys i pomysł tego, jak chcemy, żeby wyglądał skład”

Legia Warszawa wygrała 4:0 z Radomiakiem Radom w meczu kontrolnym, który został rozegrany w Legia Training Center. Gole dla gospodarzy strzelili Filip Mladenović, Ernest Muci (2) oraz Szymon Włodarczyk.

Czytaj dalej „Wygrana Legii w ostatnim meczu przed startem rundy wiosennej. „Mamy zarys i pomysł tego, jak chcemy, żeby wyglądał skład””

Artur Boruc zostanie w Legii Warszawa na jeszcze jeden sezon?

Artur Boruc po powrocie do Legii stał się jej najlepszym zawodnikiem. 41-latek imponuje formą, a bez niego w bramce zespół nie zdobywa punktów. Kontrakt golkipera jest ważny tylko do końca obecnego sezonu. Wszystko wskazywało na to, że umowa nie zostanie przedłużona, a Boruc opuści klub z Łazienkowskiej. Obecnie jednak sytuacja uległa diametralnej zmianie.

Czytaj dalej „Artur Boruc zostanie w Legii Warszawa na jeszcze jeden sezon?”

Aleksandar Vuković chce w Legii więcej polskich zawodników

Aleksandar Vuković w poniedziałek był gościem twitterowego pokoju #LegiaTalk. Odpowiadając na pytania kibiców zapewnił, że chciałby, aby w warszawskim zespole występowało więcej polskich piłkarzy.

Serbski szkoleniowiec podkreślił, że chciałby mieć wpływ na transferowy podczas zimowego okna. Stołeczna drużyna potrzebuje wzmocnień na kilku kluczowych pozycjach.

– Jedną z pozycji do wzmocnienia jest prawe skrzydło, lub jak kto woli, wahadło. Myślę, że będzie też potrzebny zawodnik ze środka pola i doświadczony bramkarz. W tej chwili nie możemy polegać tylko na formie i zdrowiu Artura Boruca. To by było bardzo ryzykowne. Czy jest coś w pogłoskach o tym, że do Legii przyjdzie Bartosz Białkowski? Nic o tym nie wiem. Jeśli chodzi o Pawła Wszołka, to bardzo cenię go jako piłkarza. Dał mi bardzo dużo podczas naszej współpracy w Legii. Zawsze będzie miał u mnie wysokie notowania – przyznał szkoleniowiec Legii.

– Nigdy nie skreślam piłkarzy bez powodu, zawsze staram się wydobywać jak najwięcej z tych, których mam. Drużynie potrzebne są teraz wzmocnienia, to jasne. Chcę uczestniczyć w procesie transferowym. Nie miałem jeszcze takiej sytuacji, by trafiali do mnie zawodnicy, o których nic nie wiedziałem. Jest pozycja, na którą chcemy piłkarza, pojawia się kandydatura, omawiamy ją. To minimum, na które mogę się zgodzić. Muszę wiedzieć, jakiego zawodnika pozyskujemy i dlaczego – powiedział Vuković.

Piłkarze Legii do rundy wiosennej będą po raz kolejny przygotowywać się w Dubaju.

– Przed obozem nie będzie zbyt wielu decyzji personalnych. Spędziłem z drużyną zbyt mało czasu. Zgrupowanie nie będzie dla nikogo wakacjami. Każdy będzie miał wtedy możliwość udowodnienia, że chce być w Legii i ciężko pracować. Tylko tacy zawodnicy zostaną w klubie. Mam już pewne przemyślenia, ale nie chcę nikogo łatwo skreślać. Większość decyzji zapadnie podczas okresu przygotowawczego – dodał Vuko.

– Czy w kontekście wzmocnień wolę Polaków czy obcokrajowców? Czasem nie da się tego zaplanować. Chociaż nie ukrywam, że chciałbym więcej zawodników z Polski, żeby zachować odpowiednią równowagę w drużynie. Piłkarzy z zagranicy jest już wielu – zapewnił Aleksandar Vuković.

Źródło: #LegiaTalk

Fot. Mateusz Kostrzewa

Aleksandar Vuković po zwycięstwie Legii z Zagłębiem Lubin. „Pewnych rzeczy nie wypada cytować”

Nowy-stary szkoleniowiec Legii Warszawa Aleksandar Vuković odpowiadał na pytania dziennikarzy po środowym zwycięstwie z Zagłębiem Lubin 4:0.

Trener Aleksandar Vuković: 

– Bardzo ważne zwycięstwo. Wiemy w jakiej sytuacji jest drużyna. Dzisiaj po prostu musieliśmy wygrać, niezależnie w jakim stylu. Myślę, że zapracowaliśmy sobie na ten wynik. W niektórych momentach mieliśmy też trochę szczęścia. Pamiętam, że ta drużyna wcześniej tego szczęścia nie miała. Dzisiaj sobie na to zasłużyliśmy. 

– Miałem czas tak naprawdę tylko na rozmowę. Wspólnie przeprowadziliśmy tylko jeden trening. Rozmawiałem tak, jak uważałem, że należy rozmawiać z dorosłymi ludźmi. Nie będę teraz tego przytaczał. Mam swój sposób rozmowy z zespołem. Próbuję to robić jak najbardziej szczerze. Drużyna dobrze na to zareagowała i dała z siebie wszystko. Dzisiaj nie jest łatwo znaleźć się w jedenastce Legii, a następnie zagrać mecz. Sportowiec znajdujący się w takiej sytuacji musi mieć w sobie trochę więcej charakteru, żeby podołać temu wszystkiemu, co jest dookoła. Dziś gratuluję za to mojej drużynie. Na pewno od zespołu można wymagać jeszcze więcej niż wszyscy widzieliśmy dzisiaj. To jednak przyjdzie z czasem. 

– Zawodników nieobecnych jest więcej niż Mahir Emreli i Luquinhas. Do tego dochodzą oczywiście piłkarze kontuzjowani. Byłem w klubie, gdy sprowadzano Rafaela Lopesa. Bardzo ceniłem tego piłkarza i widziałem go w tym klubie. Dzisiaj byłem pod wrażeniem jego gry, Nie chodzi tylko o zdobyte bramki, ale również o serce, energię i dużo jakości. To jest przykład tego, jak powinien zachowywać się zawodnik w takiej sytuacji.

– Najbardziej jestem zadowolony ze zwycięstwa i trzech punktów. Jestem jednak stonowany, bo widzę, że znajdujemy się na niskim procencie naszych możliwości. Następny mecz może być jeszcze trudniejszy, bo drużyna Radomiaka znajduje się na mocniejszej pozycji. Taki sam przekaz będę miał dla drużyny – spokojnie, robimy swoje. 

– Nie będę ukrywał, że cieszę się ze zwycięstwa. Wiedziałem w co się w cudzysłowie „pakuje”. Nie robiłem nadziei tego rodzaju, że dzisiaj będzie nam dane wygrać tak wysoko. Oczywiste uczucie radości jest pewne, ale to wszystko jest stonowane. Zdaje sobie sprawę, że między tym wszystkim jest cienka granica, a do pełnego zadowolenia brakuje jeszcze wiele.

– Radość wyglądała zupełnie inaczej, niż w momencie wygrywania seryjnie meczów. Każdy zdaje sobie sprawę z tego, gdzie jesteśmy. Nie ma miejsca na to, żeby się zbytnio cieszyć, nie ma mowy o żadnej euforii. 

– Wszyscy zawodnicy powiedzieli, że są w stanie grać w Legii. Nikt o tym nawet nie pomyślał. 

– Przy wyborze składu opierałem się też na znajomości niektórych zawodników, z którymi miałem przyjemność pracować. Miałem nadzieję, że Ci gracze pozytywnie zareagują na moją obecność. Oglądając większość meczów Legii w ostatnim czasie pomyślałem właśnie o takim, a nie innym ustawieniu. Dużą rolę odegrało też oczekiwane przez nas ustawienie Zagłębia Lubin. 

– Jako trener jestem od tego, żeby z każdego zawodnika wyciągnąć to, co najlepsze. Nikogo nie skreślam z góry. Każdy kto chce, kto jest gotowy na ciężką pracę dla tego klubu, dostanie swoją szansę. Nie ma mowy o skreślaniu. Nie będą grać ci, o których wszyscy mówią, że są świetni. Ja będę podejmował wybory. 

– To są zdecydowanie najtrudniejsze chwile dla piłkarza. Kibice potrafią wywrzeć presję na własny zespół. Takie zachowania są często autodestrukcyjne. Dla mnie istotą kibicowania jest wsparcie praktycznie zawsze. Jako kibic nie mam innego podejścia. Niezadowolenie jest, to jest zupełnie normalne. Jeżeli kochamy ten klub, to mamy wybór – czy chcemy wspierać nasz klub, czy sprowadzić go na pozycję, na której taki zespół po prostu nie może się znaleźć. 

– Błędy się zdarzają, nawet przy wsparciu kibiców. Widziałem dużą nerwowość przez pierwsze 10, czy 15 minut. To jest normalne. Drużyna przegrała 12 z 16 meczów. Taka jest natura ludzi. Liczyłem na to, że w tym okresie nie popełnimy żadnych błędów. Przy wyniku 1:0, Artur Boruc świetnie wybronił jedną sytuację i tym samym pomógł drużynie. Legii mogą pomagać tylko zwycięstwa. Dzisiaj naprawdę można było polec, ale moi zawodnicy pokazali charakter. Chwała za to całemu zespołowi. 

– Mam swoją narrację i swój sposób rozmowy z piłkarzami. Pewnych rzeczy nie wypada cytować. Jesteśmy teraz przed meczem z Radomiakiem i na tym się skupiamy- na tym, co jest przed nami. Musimy zebrać wszystkie siły na ten mecz. Wiem, że po zimowym obozie ta drużyna będzie wyglądała zupełnie inaczej. W niedzielę musimy wycisnąć z siebie wszystko, co tylko się da. 

– Teraz się cieszymy z tego, że jutro będziemy możliwość zrobić dobry trening. Jedne czy dwa zajęcia to za mało, ale tutaj liczy się też pewność. To zwycięstwo jest dla nas fajnym sygnałem, że ten rok nie jest stracony. 

Fot. Mateusz Kostrzewa / Legia.com

Pierwsza konferencja prasowa nowego – starego szkoleniowca Legii. „Wiem, że mogę się poparzyć, ale to jest mój dom” (WIDEO)

Trener Aleksandar Vuković odpowiedział na pytania przed meczem Legii Warszawa z Zagłębiem Lubin. 

Aleksandar Vuković:

– Na pewno to co powiedziałem w tamtym momencie było bardzo hipotetyczne. Dla mnie w tym momencie było to bardzo abstrakcyjne pytanie. W tamtym momencie nie sądziłem, że do czegoś takiego może dojść. Nie spodziewałem się takiej propozycji. Pomyślałem jednak tak – nie wracam tutaj ani dla prezesa, ani dla dyrektora klubu. Wracam tutaj na podstawie umowy, którą miałem już wcześniej podpisaną i która cały czas trwa. Legia ukształtowała mnie jako piłkarza i trenera. Od 2001 roku praktycznie cały czas związany jestem z tą drużyną. Gdy pojawiło się takie zapytanie i taka opcja – jakby tego nie nazwać – wyjścia z pożaru, zdecydowałem się z tego wyjść. Wiem, że mogę się poparzyć, ale to jest mój dom i chcę razem z Legią wyjść z tej sytuacji.

– Sytuacja w tabeli wskazuje na to, że jest naprawdę źle. Nikt nas nie pamięta Legii w tym miejscu, w takim momencie sezonu. Teraz trzeba jednak skupić się nad tym co zrobić i jak działać, żeby z tego wyjść. Nie chcę analizować. Przede wszystkim myślę nad jutrzejszym meczem z Zagłębiem Lubin. Musimy w końcu zapunktować. To nasze zadanie i na tym się teraz koncentruje. 

– Wszyscy jako społeczeństwo powinniśmy kierować pretensje do kogoś innego. Coś takiego nigdy nie powinno się wydarzyć. Koncentruje się na tym, aby jak najszybciej dotrzeć do piłkarzy i przekonać ich, że w nowej zaistniałej sytuacji musimy stawić czoła i podejść do wszystkiego odważnie. Chcemy pokazać na boisku, na co nas stać.

– To jest moment, w którym potrzebujemy mniej piłkarza, a więcej człowieka. Ktoś może nie być wychowanym na miłości do Legii, ale jeżeli ma w sobie charakter, który pozwoli mu stawić czoła trudnym sytuacjo, wtedy będzie nam potrzebny.

PKO Ekstraklasa. Vuković zdiagnozował problemy Legii w Magazynie Sportowym  RDC: to kwestia dwóch transferów (sport.tvp.pl)

– Spore grono piłkarzy, których znam, cały czas jest w klubie. Resztę zawodników będę dopiero poznawał. Wierzę, że wśród nowych piłkarzy jest grupa ludzi, która będzie nadawała na podobnych falach co cała grupa. Zawodnicy muszą zrobić wszystko, żeby z tej sytuacji jak najszybciej wyjść. 

– Te roszady w składzie nie świadczą o stabilizacji w drużynie. Zmiany związane są z potrzebą czasu, aby zespół na nowo zaczął funkcjonować. Nie dziwię się oceną ludzi, mówiącym o braku zgrania i jedności na boisku. Pamiętajmy jednak, że drużyna też nie miała na to dużo czasu ze względu dużo obłożenie w kolejne mecze. Przed nami sporo pracy. Tylko dobrze funkcjonująca może wyjść z takiego kryzysu. 

– Drużyna jest na ostatnim miejscu w tabeli i tego nie da się ukryć. Wszystkim się wydaje, że ten zespół jest słabszy, niż ma to faktycznie miejsce. Zrobimy wszystko, żeby tę tendencję odwrócić. 

– Z Dariuszem Mioduskim mam relację bardzo profesjonalne. Jestem tutaj przede wszystkim dla klubu. Prezesowi zależy również na dobrze drużyny. Jedziemy jednym wózkiem i chcę, żeby cały czas tak było. Decydując się na powrót do Legii powiedziałem, że pewne rzeczy zostawiam za sobą. Nie zamierzam się z tej decyzji wycofywać. Nikt z klubu nie będzie miał problemów w pracy ze mną. 

– Kontrakt z Legią kończy się w czerwcu przyszłego roku. Nie wybiegam jednak dalej w przyszłość. Najważniejszy jest mecz z Zagłębiem Lubin. Przychodzę z pełną świadomością, że po zakończeniu kontraktu mnie tutaj nie będzie.

Legia potwierdziła. Vuković wraca na Łazienkowską 3. I nie tylko on! |  Futbol - Piłka nożna

– Moja rozmowa z zawodnikami dopiero nastąpi. Będę chciał z nimi na temat ostatnich dni porozmawiać. Piłkarze są świadomi sytuacji, w której są i pozycji, w której się znajdują. Dodatkowym problemem jest oczywiście ten aspekt z niedzieli. Muszę wiedzieć, którzy piłkarze poradzą sobie z konsekwencjami ostatnich dni. Dzisiaj o godzinie 15:00 zawodnicy stawią się w LTC. Tutaj pozostaniemy aż do czasu meczu z Zagłębiem Lubin. Razem sobie z tym poradzimy. Dla nas najważniejsze są trzy punkty. Musimy wrócić na zwycięską ścieżkę. 

– Każdy człowiek jest inny i każdy reaguje inaczej na to, co widzi. Reakcje piłkarzy są różne, ale mogę zapewnić, że dzisiaj wszyscy będą do mojej dyspozycji, prócz kontuzjowanych graczy. Potrzebujemy czasu. Ja też byłem w takiej sytuacji w 2017 roku. Jedyny plus tamtego wydarzenia był taki, że kolejny mecz był za dwa tygodnie. Mieliśmy więcej czasu, aby te wydarzenia przetrawić i kontynuować bezproblemowo naszą pracę. Potrzebujemy piłkarzy z czystą głową. Ale na ile ta głowa może być czysta przy takiej presji wyniku? Myślę jednak, że będziemy w stanie z tym sobie poradzić. 

– Nie będę nikogo na nic namawiał. Jestem osobą, która nie uważa się w tym momencie za autorytet. Nie byłem tutaj obecny i sam nie wiem, co tak naprawdę się stało. Z każdym piłkarzem będę chciał się spotkać i pogadać. Wtedy będę wiedział kto i jak się czuje. 

– Moim celem jest pierwszy najbliższy mecz. Ja wiem, że ta drużyna zafunkcjonuje. Poukładam ją. Potrzebuje narzędzi w postaci czasu i treningów, a wtedy jestem spokojny. Teraz liczy się najbliższy mecz z Zagłębiem Lubin. Nie wybiegamy w dalszą przyszłość. Musimy zrobić wszystko, żeby być jedną drużyną i zdobyć trzy punkty na swoim stadionie.

– Pamiętam sens ostatniej rozmowy. Zadzwonił do mnie Radosław Kucharski. Sam ten telefon był dla mnie zaskoczony. Odebrałem, a sama rozmowa była bardzo długa. Jestem świadomy tego, co się teraz dzieje. To jest Legia. Zawdzięczam temu miejscu bardzo dużo – zarówno jako człowiek, ale też jako sportowiec. Jeżeli w takiej sytuacji powiedziałbym „nie”, to miałbym do siebie bardzo duże pretensje. „Nie pytaj co klub może zrobić dla Ciebie. Zapytaj, co ty możesz zrobić dla klubu”. Jedno wsparcie, gdy jesteś na dnie, jest warte więcej niż tysiące pochwał, gdy jesteś na szczycie. To jest moment dużego alarmu. Wszystkim, którym zależy na tym klubie, muszą odłożyć wszystko na bok i wesprzeć drużynę.

Aleksandar Vuković wróci do pracy? Klub z Ekstraklasy zabiega o byłego  trenera Legii Warszawa - Polsat Sport

– Na pewno pozostanę przy uczuciu zaskoczenia. Legia zawsze jest klubem, w którym chciałoby pracować wielu trenerów. Sztuką nie jest wskazanie diagnozy, ale wyjście z tego. Musimy dotrzeć do zawodników, aby mentalnie ich podbudować. W naszym gronie będziemy podkreślać, co nam teraz jest potrzebne.

– Wszystko inne nie jest ważne. Liczy się ta chwila – to, co mamy tu i teraz. W okresie przygotowawczym w Dubaju będę prowadził drużynę. Na razie nastawiam się jednak na ten moment. To jest teraz najważniejsze. 

– Okienko transferowe zaraz się zaczyna, ale w tym momencie nie chcę o tym myśleć. Jeżeli układałbym sobie teraz, kto w tej drużynie byłby wzmocnieniem, wówczas nie miałbym koncentracji nad tym, co teraz jest najważniejsze. Najbliższą przyszłością są dwa mecze. W przeszłości uczestniczyłem w sprawach transferowych razem z ludźmi odpowiedzialnymi za to w klubie i myślę, że teraz będzie podobnie.

– W tym momencie zrobiłem krok wstecz. Dałem do zrozumienia, że jestem gotowy na rożne kalkulacje. Planuję swoją pracę jako trener Legii. Nie wiadomo w jakim miejscu będę za jakiś czas.

– Telefony do zawodników nie były uzależnione od tego, kogo już znam. Z niecierpliwością czekam na spotkanie z drużyną i wspólnie spędzony czas. 

Niesamowita przemiana trenera Legii, Aleksandara Vukovicia - Piłka nożna

– Sytuacja alarmowa istnieje już od dawna. Legia to drużyna, która musi być przygotowana na presję. Inne zespoły mogą na taki aspekt różnie reagować. Legia awansowała do Ligi Europy. Zagrała kilka bardzo dobrych spotkań, nawet tych przegranych. Nie można powiedzieć, że zespół jest zły. Musimy znaleźć złoty środek, aby złapać dobrą, powtarzalną formę. Atmosfera jest jednak zupełnie inna od tej, gdy odchodziłem z klubu.

– Nie było czasu na rozmowy z trenerem Markiem Gołębiewskim. Dopiero od dzisiaj spotykam się z ludźmi pracującymi w klubie. Sam wiedziałem, że przy niektórych zawodnikach pojawiają się znaki zapytania. Taka sytuacja dotyczy Mateusza Wieteski, Mattiasa Johanssona, czy Lirima Kastratiego. Inni piłkarze są kontuzjowani: Joel Abu Hanna, Lindsay Rose, Bartosz Kapustka czy Artur Jędrzejczyk. Czekam na spotkanie z piłkarzami o 15:00. Wtedy będę wiedział więcej.

– Wsparcie drużynie będzie bardzo potrzebne. Obrażanie się na siebie niczego nie przynosi. Każdy z nas chce widzieć ten klub w innym miejscu. Wszyscy możemy do tego dołożyć swoją cegiełkę. Kibice niejednokrotnie udowadniali, że stać ich na to. Bardzo chcemy, żeby teraz kibice przekazali nam wsparcie. 

– Żona ucieszyła się, że wróciłem do pracy. Ludzie, którzy mniej rozumieją sytuację klubu, wysyłają mi gratulacje. Osoby, które znają sobie sprawę z aktualnego stanu rzeczy życzą mi powodzenia. 

Źródło: Biuro Prasowe Legii Warszawa

Zmiany w sztabie szkoleniowym Legii Warszawa

Marek Gołębiewski po meczu 18. kolejki z Wisłą Płock złożył dymisję z funkcji pierwszego trenera Legii Warszawa, która została przyjęta przez zarząd klubu.

Do końca obecnego sezonu zespół poprowadzi Aleksandar Vuković.

– Podjąłem decyzję, że w obecnej, trudnej dla nas wszystkich sytuacji, najlepszą możliwością będzie powierzenie drużyny Aleksandarowi Vukoviciowi, który dobrze zna zawodników i sposób funkcjonowania klubu. Jutro poinformujemy o kolejnych zmianach, które zajdą w sztabie szkoleniowym do końca sezonu – mówi dyrektor sportowy Legii Warszawa Radosław Kucharski.

Konferencja prasowa z udziałem trenera Aleksandara Vukovicia odbędzie się we wtorek, 14 grudnia, o godz. 13:00, w sali konferencyjnej na stadionie Legii Warszawa.

Źródło: Biuro Prasowe Legii Warszawa

Sensacyjna decyzja! Znamy nazwisko nowego trenera Legii Warszawa

Nie milkną echa rezygnacji Marka Gołębiowskiego z funkcji szkoleniowca Legii Warszawa. Oliwy do ognia dodały też wydarzenia pod centrum treningowym klubu. W poniedziałek wybrano nowego trenera. Portal WP SportoweFakty ustalił, kto nim został.

Jak informuje Piotr Koźmiński nowym szkoleniowcem pierwszej drużyny warszawskiej Legii został… Aleksandar Vuković.

– Vuković będzie do końca sezonu trenerem Legii. Taka decyzja zapadła w poniedziałek po południu. Jak słyszymy, stoi za nią Radosław Kucharski. Vuko ma odbudować mental piłkarzy, którzy po niedzielnym incydencie są rozbici psychicznie – pisze Koźmiński.

Według doniesień dziennikarza WP SportoweFakty, Serb pierwszy trening z zespołem poprowadzi już we wtorek.

– Wydaje się, że w sytuacji, w której znalazł się klub, jest zrozumiała. Nie ma czasu, aby nowy trener uczył się zespołu, a Vuković pracował z 13 piłkarzami, którzy są obecnie w kadrze. Jak słyszymy, chodziło też o to, aby był to też bardziej motywator niż człowiek, który jeszcze mocniej przykręci mentalną śrubę piłkarzom, i tak już załamanym niedzielnymi wydarzeniami – twierdzi Piotr Koźmiński.

Źródło: WP SportoweFakty

Aleksandar Vuković po porażce Legii: Górnik niczym nas nie zaskoczył, bo nie było żadnej sytuacji, która nie była przez nas omawiana (Wideo) (Foto)

Legia Warszawa przegrała na własnym stadionie 1:3 z Górnikiem Zabrze. Po meczu szkoleniowiec mistrza Polski powiedział, że o porażce jego zespołu zadecydowała dyspozycja dnia.

Czytaj dalej „Aleksandar Vuković po porażce Legii: Górnik niczym nas nie zaskoczył, bo nie było żadnej sytuacji, która nie była przez nas omawiana (Wideo) (Foto)”

Dariusz Dziekanowski o szkoleniowcu Legii Warszawa: Nie po to kibice przychodzą na mecze i płacą bilety, żeby ktoś ich ignorował w taki sposób

Dariusz Dziekanowski w swoim felietonie na łamach „Przeglądu Sportowego” skomentował zachowanie Aleksandara Vukovicia, szkoleniowca Legii Warszawa, na „konferencji prasowej” po przegranym meczu z Jagiellonią Białystok.

Czytaj dalej „Dariusz Dziekanowski o szkoleniowcu Legii Warszawa: Nie po to kibice przychodzą na mecze i płacą bilety, żeby ktoś ich ignorował w taki sposób”

Kuriozalna konferencja prasowa po porażce Legii Warszawa z Jagiellonią Białystok trwała …. minutę i 11 sekund (Wideo)

Po porażce Legii Warszawa z Jagiellonią Białystok odbyła się kuriozalna konferencja prasowa z udziałem szkoleniowca druzyny aktualnego mistrza Polski Aleksandara Vukovicia. Trwała ona zaledwie 1 minutę i 11 sekund, a trener Legii odniósł się tylko do słów Roberta Lewandowskiego, który kilka dni temu w wywiadzie powiedział co może być głównym powodem fatalnych występów polskich klubów w europejskich pucharach.

Czytaj dalej „Kuriozalna konferencja prasowa po porażce Legii Warszawa z Jagiellonią Białystok trwała …. minutę i 11 sekund (Wideo)”