fbpx

Czesław Michniewicz w pierwszym wywiadzie po zakończeniu mundialu: Ja w ogóle nie chciałem tej premii

Czesław Michniewicz, selekcjoner reprezentacji Polski w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim dla Radia ZET zabrał głos ws. swojej przyszłości oraz zamieszania wokół kadry narodowej.

Zdaniem szkoleniowca jego zespół na mundialu osiągnął zakładany cel. W przegranym meczu z Francją (1:3) kluczowa okazała się zmarnowana okazja Piotra Zielińskiego.

– Gdy wsiadaliśmy do samolotu do Polski to czułem ulgę, że to o czym marzyliśmy, czyli spędzenie Barbórki w Katarze, co oznaczało wyjście z grupy, ziściło się. Gdy wylądowaliśmy po siedmiu godzinach, bo lecieliśmy pod wiatr, okazało się, że problemów zaczęło przybywać z różnej strony. Dzisiaj mało się rozmawia o wyniku sportowym, a uważam, że był dobry. Nie jest to wynik ponad stan, nie przykryje wyników trenera Piechniczka czy Górskiego, ale jak zobaczy się na reakcję Roberta Lewandowskiego po golu z Arabią Saudyjską, Wojciecha Szczęsnego, gdzie widać jak polały się łzy, to widać, jakie to były wielkie emocje – stwierdził Czesław Michniewicz.

Selekcjoner zajął się również spekulacjami na temat spodziewanej premii za wyjście z grupy obiecanej przez premiera Mateusza Morawieckiego.

– Spotkanie z panem premierem było w dzień wylotu do Kataru, po treningu regeneracyjnym, na obiedzie. Premier rozmawiał z całą naszą delegacją. To było aż 65 osób, nie licząc nawet członków zarządu. To była luźna rozmowa. Premier przemieszczał się po sali, przy każdym stoliku rozmawiał. Żartów było dużo. Przy niektórych stolikach pytali, w jakich ewentualnie walucie, bo ktoś zarabia w euro, ktoś jeszcze w czym innym. To była luźna, niewiążąca rozmowa. Najważniejsze słowa padły tuż przed pamiątkową fotografią, gdy Robert Lewandowski wręczył mu upominek, co jest pokazane na vlogu. Tam też premier powiedział, że jeśli wyjdziemy z grupy po 36 latach to on pomyśli nad premią. Obiecał też, że jeśli czas i obowiązki pozwolą to przyleci na mecz i będzie czas uściślić szczegóły odnośnie premii. Premier do nas nie doleciał, składał gratulacje po kolejnych meczach, a ja te gratulacje przekazywałem. Przed Francją napisał, że obowiązki nie pozwolą mu przylecieć na mecz, ale w kolejnej rundzie zrobi wszystko, żeby być – podkreślił.

Michniewicz stwierdził, że on i jego asystent Kamil Potrykus w ogóle nie chcieli dostać premii od rządu.

 – Nie czuję się oszukany. Nie jechaliśmy dla pieniędzy, tylko spełnić marzenia. Proszę mi wierzyć, że jeśli na 20 dni przez 5 minut rozmawiasz o premii to świadczy jak najlepiej o nas – że skoncentrowaliśmy się na tym, co najważniejsze – zaznaczył.

– Po meczu z Francją podszedł do mnie Robert Lewandowski. Powiedział, że dziękuje za to, w którym miejscu skończyliśmy turniej. Media zawsze z czegoś będą robić problem. Robert nie musiał do mnie dzwonić z wczasów, a we wtorek to zrobił i długo rozmawialiśmy. Tego jest za dużo, dlatego jestem tutaj, by pewne rzeczy prostować. Nie chciałbym, żeby dyskusje zdominowały tematy poboczne – dodał.

Selekcjoner skomentował również doniesienia o swojej przyszłości i rzekomego konfliktu z prezesem PZPN.

– Co zrobi pan prezes Kulesza to zobaczymy. Nikt nie wie, włącznie ze mną. Mówienie, że jestem z nim w konflikcie to kolejna manipulacja. Cały czas jestem z nim w kontakcie, również po przylocie do Polski. My po przylocie do Kataru mieszkaliśmy wszyscy w jednym hotelu, z delegacją PZPN. Przed pierwszym meczem delegacja przeniosła się do hotelu oddalonego o 40 km. Tam też doleciały cztery drużyny piłkarzy; można było wykupić taką wycieczkę na mecze, za własne pieniądze. Tam mieszkała m.in. żona Kamila Glika, od Matty’ego Casha było dwanaście osób. Po Arabii Saudyjskiej, w niedzielę zrobiliśmy dzień wolny. Część pojechała do miasta, była możliwość pójścia do kościoła, bo był polski ksiądz, a wieczorem zorganizowaliśmy wspólną kolację u nas w hotelu, w formie grilla. To było jedyne spotkanie z rodzinami – kontynuował Michniewicz.

– Wszystkie nasze odprawy, które odbywały się przed meczami były poświęcone stylowi gry naszej reprezentacji i przeciwnikom. Być może ktoś to kiedyś pokaże, ale wszyscy zobaczą, w jakim stylu chcieliśmy grać. Pierwszy mecz determinuje cały turniej, co powiedzieli moi poprzednicy. Tak było za kadencji trenera Janasa, Engela, chociażby Nawałki. Trener Piechniczek i Gmoch nie przegrali, opowiadali mi o tym. Meksykanie od 40 lat wychodzili z grupy, my od 36 lat nie, więc nie byliśmy faworytem w tym grupie, skoro była jeszcze Argentyna. Nasza taktyka na Meksyk była, żeby się zabezpieczyć, ale też wykorzystać swoje szanse, potencjał zawodników. To był mecz jak ze Szwecją w pierwszej połowie: zamknięty. Bramka na 1:0 wiele tam zmieniła. Gdybyśmy wykorzystali karnego to również mogłoby się skończyć 2:0 – stwierdził Michniewicz.

– Nie zamierzam zrezygnować. Do 31 grudnia jestem pracownikiem PZPN. Co będzie dalej to zdecyduje prezes. Nie wywieram żadne presji. Nasza relacja jest bardzo dobra. Prezes Kulesza cały czas pomaga, wspiera, jest po mojej stronie. Może ktoś by chciał, żebyśmy się pokłócili – podsumował selekcjoner.

Źródło: Radio ZET

Fortuna 1 Liga (297) Legia Warszawa (371) PKO BP Ekstraklasa (520) PZPN (217) reprezentacja Polski (452) transfery (240) Wieczysta Kraków (202)

Co z premiami dla reprezentacji Polski? Podziały w kadrze Michniewicza. Robert Lewandowski spotka się z premierem

Premier Mateusz Morawiecki obiecał reprezentacji Polski od 30 do 50 milionów złotych za wyjście z grupy mistrzostw świata. Sposób podziału tych pieniędzy wywołał konflikt między Czesławem Michniewiczem a zawodnikami. Według informacji podanych przez Mateusza Borka, we wtorek Robert Lewandowski spotka się w tej sprawie z szefem rządu.

Czytaj dalej „Co z premiami dla reprezentacji Polski? Podziały w kadrze Michniewicza. Robert Lewandowski spotka się z premierem”

„Grucha”, ochroniarz reprezentacji zatrudniony przez PZPN, był kibolem Jagiellonii. Tak kłócił się z Probierzem (WIDEO)

Dominik G., pseudonim „Grucha”, był zatrudniony przez PZPN w roli ochroniarza Roberta Lewandowskiego. Okazuje się, że w przeszłości należał on do grupy najbardziej zagorzałych sympatyków Jagiellonii Białystok, z tzw. Ultry.

Czytaj dalej „„Grucha”, ochroniarz reprezentacji zatrudniony przez PZPN, był kibolem Jagiellonii. Tak kłócił się z Probierzem (WIDEO)”

Białostocki biznesmen: To ja uratowałem Jagiellonię i sprowadziłem do klubu Cezarego Kuleszę

Wojciech Strzałkowski jest głównym akcjonariuszem Jagiellonii Białystok. Nie jest jednak znany szerszemu gronu kibiców w Polsce, gdyż, jak sam podkreśla, mało udziela się medialnie i nie zależy mu na rozgłosie. „Politykiem nigdy nie byłem i nie będę, moja rozpoznawalność istnieje na poziomie lokalnym, białostockim” – mówi w rozmowie z Izabelą Koprowiak, dziennikarką „Przeglądu Sportowego”.

Czytaj dalej „Białostocki biznesmen: To ja uratowałem Jagiellonię i sprowadziłem do klubu Cezarego Kuleszę”

Dudek chce powrotu Sousy. Jest komentarz Czesława Michniewicza

Kilka dni temu Jerzy Dudek w swoim felietonie dla „Przeglądu Sportowego Onet” wypalił, że Czesław Michniewicz nie powinien prowadzić reprezentacji Polski na mundialu w Katarze. Odklejony od rzeczywistości pomysł emerytowanego bramkarza wywołał wiele komentarzy. Głos postanowił zabrać również selekcjoner.

Czytaj dalej „Dudek chce powrotu Sousy. Jest komentarz Czesława Michniewicza”

Włosi podkręcają plotki o zwolnieniu Michniewicza i rozmowach PZPN ze szkoleniowcem z Italii. Za dużo makaronu weszło, czy jak?

Sensacyjne informacje przekazał dwa dni temu włoski portal „TuttoMercato”. Według tego PZPN ma prowadzić rozmowy z następcą Czesława Michniewicza, który zostanie zwolniony ze stanowiska selekcjonera. Dziś w mediach z Italii pojawiły się kolejne doniesienia na ten temat.

Czytaj dalej „Włosi podkręcają plotki o zwolnieniu Michniewicza i rozmowach PZPN ze szkoleniowcem z Italii. Za dużo makaronu weszło, czy jak?”

Szokująca wypowiedź europosła PiS. „Panie Kulesza, obrzydliwe złodziejstwo i syf. Bawcie się sami”

Tomasz Poręba, europoseł z ramienia Prawa i Sprawiedliwości, w mocnych słowach odniósł się do zamieszania w meczu Lechia Gdańsk – Stal Mielec. W samej końcówce spotkania padła bramka dla gospodarzy, która zdaniem polityka nie powinna zostać uznana.

Czytaj dalej „Szokująca wypowiedź europosła PiS. „Panie Kulesza, obrzydliwe złodziejstwo i syf. Bawcie się sami””

Miliony złotych na polski futbol. PZPN rozpoczyna ścisłą współpracę z resortem edukacji

Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek ogłosił na czwartkowej konferencji prasowej nawiązanie ścisłej współpracy z Polskim Związkiem Piłki Nożnej. Będzie ona polegać na rozbudowie programu „Poznaj Polskę” o program „Poznaj Polskę na sportowo”.

Czytaj dalej „Miliony złotych na polski futbol. PZPN rozpoczyna ścisłą współpracę z resortem edukacji”

Polska piłka dla Ukrainy! Wspieramy naszych wschodnich Przyjaciół

Polski Związek Piłki Nożnej nie pozostaje obojętnym na cierpienie ukraińskiego narodu, który doświadcza brutalnej agresji ze strony Federacji Rosyjskiej. Z inicjatywy prezesa Cezarego Kuleszy została zorganizowana akcja wsparcia „Polska Piłka dla Ukrainy”. PZPN zachęca do wzięcia udziału w zbiórce pieniężnej, nad którą nadzór będzie sprawował Polski Czerwony Krzyż. PZPN i Ekstraklasa S.A. już zadeklarowały wpłaty po 100 tys. złotych.

Czytaj dalej „Polska piłka dla Ukrainy! Wspieramy naszych wschodnich Przyjaciół”

Współwłaściciel Kanału Sportowego atakuje. „Wolę być w kościele Nawałki, niż kościele 'Fryzjera’, jak ty”

Mateusz Borek przebywa na urlopie w Tajlandii. Znalazł jednak czas, aby zamieścić komentarz na temat sytuacji wokół wyboru nowego selekcjonera reprezentacji Polski, którym najpewniej zostanie Czesław Michniewicz.

Czytaj dalej „Współwłaściciel Kanału Sportowego atakuje. „Wolę być w kościele Nawałki, niż kościele 'Fryzjera’, jak ty””

Kulisy wyboru Czesława Michniewicza na nowego selekcjonera. Dlaczego Cezary Kulesza zmienił decyzję?

Czesław Michniewicz zostanie w poniedziałek przedstawiony jako nowy selekcjoner reprezentacji Polski. Dziennikarze „Przeglądu Sportowego” i „Onetu”, Robert Błoński oraz Antoni Bugajski, ujawnili kulisy decyzji Cezarego Kuleszy.

Czytaj dalej „Kulisy wyboru Czesława Michniewicza na nowego selekcjonera. Dlaczego Cezary Kulesza zmienił decyzję?”

Nadzwyczajne posiedzenie PZPN w związku z rezygnacją Paulo Sousy. „Wspólnie wymyślimy plan działania”

Już o godz. 14 w środę zbierze się zarząd PZPN-u na nadzwyczajnym posiedzeniu, w związku z kryzysem reprezentacji Polski wywołanym przez Paulo Sousę po jego rezygnacji ze stanowiska selekcjonera.

– Każdy dostanie szanse zabrania głosu. Wspólnie wymyślimy plan działania – powiedział Interii prezes PZPN-u Cezary Kulesza.

Prezes podkreślił, że musi działać ostrożnie, w razie sporu prawnego z Paulo Sousą i jego agentem.

– Dopóki nie będzie porozumienia w sprawie rozwiązania kontraktu, Paulo Sousa jest trenerem. Na razie nie szukam nowego, bo obowiązuje kontrakt Sousy. Dopiero gdy będzie on rozwiązany, mogę szukać następcy – dodał Kulesza.

Brazylijskie media twierdzą, że już w środę Flamengo ogłosi Paulo Sousę nowym trenerem. Sytuacja jednak się skomplikowała, ponieważ do wzięcia jest Jorge Jesus, który odchodzi z Benfiki Lizbona, a był numerem jeden na liście życzeń brazylijskiego klubu. Co zatem w przypadku, gdy Paulo Sousa zostanie na lodzie, a formalnie jego kontrakt z PZPN nie jest przecież rozwiązany?

– Nie chciałabym dywagować na ten temat, bo nie znam zapisów jego kontraktu. Natomiast, co jest bardzo ważne i na co musi zwrócić uwagę Paulo Sousa, jego agenci i prawnicy, to że Portugalczyk wykonał formalny ruch, niezależnie od tego, czy to było pisemnie, mailowo czy telefonicznie, to wystąpił do reprezentanta organu, czyli do prezesa PZPN-u, o to, żeby rozwiązać ten kontrakt za porozumieniem stron. Czyli miał wolę rozwiązania kontraktu. Dowodowo to bardzo ważne w przypadku dalszych działań, gdyby nagle Paulo Sousa stwierdził, że on jednak dalej chce być selekcjonerem. Takie zachowanie ma wpływ na ocenę ewentualnego rozwiązania tego kontraktu i późniejszy spór – tłumaczy mecenas Amelia Szukowska, partner zarządzający Innteo Legal.

Źródło: Interia

***

Paulo Sousa odejdzie i nie musi płacić PZPN-owi żadnej kary umownej. Kontrakt z selekcjonerem był błędnie skonstruowany

– Bardzo szanuję Zbigniewa Bońka za różne osiągnięcia, ale zapisy o karze umownej wręcz powinny znaleźć się w umowie z Paulo Sousą oraz z każdym innym trenerem – mówi w rozmowie z Onetem adw. Jan Łukomski, specjalista prawa sportowego, który reprezentuje piłkarzy, trenerów i kluby w trakcie podpisywania kontraktów oraz w sporach przed FIFA.

Czytaj dalej „Paulo Sousa odejdzie i nie musi płacić PZPN-owi żadnej kary umownej. Kontrakt z selekcjonerem był błędnie skonstruowany”

Adam Nawałka selekcjonerem reprezentacji Polski? Jest faworytem bukmacherów

Piłkarska Polska żyje rezygnacją Paulo Sousy z funkcji selekcjonera reprezentacji. Dymisja nie została przyjęta przez prezesa PZPN Cezarego Kuleszę, ale mimo to rozpoczęła się wielka, medialna giełda nazwisk. Bukmacherzy przyjmują zakłady, kto poprowadzi kadrę w barażach o mundial w Katarze, a faworytem jest Adam Nawałka.

Czytaj dalej „Adam Nawałka selekcjonerem reprezentacji Polski? Jest faworytem bukmacherów”

Program certyfikacji szkółek piłkarskich będzie kontynuowany. Rekordowa kwota na wsparcie szkolenia!

Ministerstwo Sportu i Turystyki oraz Polski Związek Piłki Nożnej informują, że program „Certyfikacja Szkółek Piłkarskich” będzie kontynuowany.

W 2022 roku ruszy 3. edycja programu, na którą przeznaczona zostanie rekordowa kwota blisko 50 milionów złotych.

Minister Sportu i Turystyki Kamil Bortniczuk oraz Prezes PZPN Cezary Kulesza zdecydowali, że środki trafią do znacznie szerszej grupy odbiorców, ze szczególnym uwzględnieniem małych, lokalnych szkółek. Celem jest wsparcie lokalnych społeczności piłkarskich.

Zmiany przewidują:

1) otwarcie programu na małe, lokalne szkółki, które dotychczas nie były w stanie spełnić nadmiernie restrykcyjnych kryteriów;

2) dużo mniej formalności i biurokracji, które zniechęcały do udziału w programie;

3) większy nacisk na szkolenie trenerów, szczególnie poprzez edukację praktyczną.

Oprócz dotychczasowych gwiazdek (złota, srebrna, brązowa), powstanie nowa kategoria – „zielona gwiazdka”, przeznaczona dla małych, lokalnych szkółek.

Wsparcie w ramach „zielonej gwiazdki” obejmie:

1) dofinansowanie wynagrodzeń trenerów;

2) dofinansowanie szkoleń i kursów dla trenerów;

3) organizację wizyt edukacyjnych na terenie szkółek.

Nabór na „zieloną gwiazdkę” ruszy w drugim kwartale 2022 roku.

Źródło: Łączy nas piłka

Robert Lewandowski i Paulo Sousa krytykują poziom szkolenia w Polsce. „Nie możemy mówić, że jest dobrze. Nie jest”

Paulo Sousa i Robert Lewandowski skrytykowali poziom szkolenia młodych piłkarzy w Polsce. Kapitan reprezentacji bez ogródek wskazuje zaniedbania: „40-milionowy naród, a nie mamy wyboru piłkarzy na każdą pozycję”.

Jeśli jest tak dobrze, jak to jeszcze niedawno przedstawiał Zbigniew Boniek, dlaczego jest tak źle? Były prezes PZPN „nawciskał” naiwnym farmazonów o Narodowym Modelu Gry. A przecież żadna z reprezentacji nawet nie zbliża się swoim stylem do proponowanego w tym projekcie systemu. Boniek na Twitterze wrzucał tanie, populistyczne wpisy o tym, jak to niby, europejskie topowe federacje zazdroszczą nam nowych koncepcji szkoleniowych, które są realizowane w Polsce.

Niestety, ogromne rzesze kibiców wierzyły i dalej wierzą w dyrdymały jakimi karmił nas były „Wszechwładny Polskiej Piłki”. Większość proponowanych przez poprzednie władze PZPN reform bardziej niż jakość szkolenia poprawiała wizerunek samej federacji. Nie postawiono na odpowiednie wykształcenie trenerów i kompletnie zaniedbano dolne szczeble szkoleniowej drabinki.

Król jest nagi, o czym możemy przekonać się obserwując poczynania młodych zawodników, którzy po wyjeździe do zagranicznych klubów często mają problemy nawet ze zrozumieniem taktyki, patrz Tymoteusz Puchacz.

Na ten problem zwrócili uwagę Paulo Sousa i Robert Lewandowski. Obaj najważniejsi ludzie polskiej reprezentacji w ostrych słowach skrytykowali poziom szkolenia młodych zawodników w naszym kraju. Dyskusję sprowokowała sytuacja wahadłowych reprezentacji Polski w swoich klubach. Nasi piłkarze często przesiadują na ławce rezerwowych lub nawet na trybunach.

– Polscy piłkarze zazwyczaj po wyjeździe do mocniejszych lig mają problemy z grą. Potrzebują sporo czasu, żeby się przyzwyczaić do wymagań i zaadaptować. Rzadko od razu wskakują do pierwszego składu. Muszą nadrabiać to, czego nie nauczyli się w Polsce – stwierdził selekcjoner.

– Patrząc na to, co już widziałem, muszę stwierdzić, że polski futbol potrzebuje reformy szkolenia. Wielkiej reformy, reformy strukturalnej. Dopiero później będzie można grać na najwyższym poziomie i myśleć o zdobywaniu tytułów. O tym, żeby polskie kluby wygrywały w międzynarodowych rozgrywkach. W Polsce powinniśmy zmienić mentalność. Nie myśleć o wynikach, ale zastanowić się, jak je osiągnąć. Powinniśmy myśleć o całym procesie szkoleniowym. Wymyślić jego projekt i go stworzyć. Nie chcę mówić o szczegółach i wchodzić w to głębiej, bo muszę skupić się na codziennej pracy z reprezentacją. Ale podkreślam: to może doprowadzić nas do sukcesu i lepszej gry – mówił Portugalczyk.

W podobnym tonie wypowiadał się najlepszy polski piłkarz Robert Lewandowski. Kapitan drużyny narodowej nie przebierał w słowach.

 – W 40-milionowym narodzie nie na każdej pozycji mamy po kilku piłkarzy do wyboru – narzekał na konferencji prasowej.

– Nie możemy mówić, że w szkoleniu jest dobrze i przyszłościowo. Nie jest. Gdyby wszystko funkcjonowało dobrze, bylibyśmy w innym miejscu. Jest bardzo dużo do poprawy. Nie wystarczy wymiana dwóch-trzech elementów. Jeśli szkolenie nie idzie od lat w konkretnym systemie, z jakąś myślą, to nie widać dużych efektów. Nie widać u nas piłkarskiej jakości. Nie wprowadzamy co roku chociażby dwóch nowych piłkarzy do pierwszej kadry lub do reprezentacji młodzieżowych. Od paru lat wypowiadam się na temat szkolenia i moje zdanie się nie zmienia, bo nie widzę, by zmieniało się szkolenie. Na pewno nie na tyle, żebym pomyślał: „O! Widzę światełko w tunelu” – podkreślił Lewandowski.

Nowy prezes PZPN Cezary Kulesza stoi przed wielkim wyzwaniem jakim jest poprawa szkolenia w naszym kraju. Pierwsze decyzje na tym polu już zapadły, dokonane zostały zmiany na stanowiskach czy to dyrektora sportowego federacji czy też szefa szkoły trenerów. To jednak dopiero początek długiej drogi reform. Poprzedni prezes również ruszył z kopyta podczas pierwszej kadencji, ale niestety później zajął się polemiką z kibicami i dziennikarzami na Twitterze. W przypadku Cezarego Kuleszy to nam nie grozi, gdyż nowy szef polskiego futbolu nie przepada za mediami społecznościowymi.

Czekamy więc z nadzieją na jakiekolwiek światełko w tunelu. Oby pojawiło się ono jak najszybciej, gdyż Europa odjeżdża nam coraz dalej.

Zbigniew Boniek: Dzięki pracy zarządu PZPN oraz mojemu zaangażowaniu, wychodzę dumny i szczęśliwy, że zostawiam związek w bardzo dobrej sytuacji

Nowym prezesem PZPN został Cezary Kulesza, a Zbigniew Boniek, ustępujący sternik polskiego futbolu w swoim stylu podsumował dwie kadencje w przemówieniu podczas Walnego Zgromadzenia.

Czytaj dalej „Zbigniew Boniek: Dzięki pracy zarządu PZPN oraz mojemu zaangażowaniu, wychodzę dumny i szczęśliwy, że zostawiam związek w bardzo dobrej sytuacji”

Paulo Sousa: Zmiany w federacji mają wpływ na zespół, ale my nie mamy wpływu na to, co się zdarzy

Paulo Sousa, selekcjoner reprezentacji Polski, w rozmowie z Robertem Błońskim, dziennikarzem „Przeglądu Sportowego” odniósł się m.in do zbliżających się wyborów na stanowisko prezesa PZPN. Podkreślił również, że po EURO nie rozważał decyzji o rezygnacji z prowadzenia drużyny narodowej.

Czytaj dalej „Paulo Sousa: Zmiany w federacji mają wpływ na zespół, ale my nie mamy wpływu na to, co się zdarzy”

Dwie prawdy o prawyborach na stanowisko wiceprezesa PZPN do spraw piłkarstwa amatorskiego

Podczas prawyborów na wiceprezesa PZPN do spraw piłkarstwa amatorskiego obrady opuścili i nie wzięli udziału w głosowaniu – Radosław Michalski (prezes Pomorskiego ZPN) oraz Andrzej Padewski (prezes Dolnośląskiego ZPN). Obaj panowie należą do tzw. „obozu Koźmińskiego”.

Czytaj dalej „Dwie prawdy o prawyborach na stanowisko wiceprezesa PZPN do spraw piłkarstwa amatorskiego”

List kandydata na prezesa PZPN. „Polska piłka nie potrzebuje teraz medialnego show, publicznych kłótni i sporów”

Kandydat na stanowisko prezesa PZPN Cezary Kulesza wysłał w piątek specjalny list do delegatów, którzy będą brali w zaplanowanych na 18 sierpnia wyborach w związku – informuje portal „Sport.pl”.

Czytaj dalej „List kandydata na prezesa PZPN. „Polska piłka nie potrzebuje teraz medialnego show, publicznych kłótni i sporów””