Trener Gołębiewski i Filip Mladenović przed meczem Legia – SSC Napoli. „To będzie święto”

Podczas konferencji prasowej przed meczem 4. kolejki Ligi Europy UEFA Legia Warszawa – SSC Napoli na pytania dziennikarzy odpowiadali trener Marek Gołębiewski i Filip Mladenović.

Trener Marek Gołębiewski: 

– To będzie święto. Zawodnicy, zdobywając mistrzostwo Polski i kwalifikując się do rozgrywek, zasłużyli sobie, aby to było święto. Oczywiście sytuacja w lidze nie jest dobra dla takiego klubu jak Legia. Jednak każdy z nas wychodzi jutro na boisko, wiedząc jaki to mecz. To musi być święto dla całego klubu i polskiej piłki.

– Luciano Spalletti to jeden z najlepszych trenerów na świecie. To bardzo dobry trener i taktyk. Nie zmienia systemu, gra ustawieniem 4-3-3, więc można przewidzieć, jak Napoli jutro zagra. Mają w składzie świetnych zawodników, którzy grają z dużą intensywnością i nieprzewidywalnością. Musimy wspiąć się na wyżyny, by w czwartek zatrzymać Napoli.

 – Wczorajszy dzień był dla nas bardzo intensywny. Rozpoczęliśmy go od badań krwi, następnie mieliśmy badania rezonansem. Chcieliśmy zbadać poziom przygotowania zawodników. Czasu jest mało, ale jestesmy w Legii i musimy działać profesjonalnie. Dwa dni do meczu to nie jest wymarzona pozycja dla trenera, bo zbudować coś swojego. Cały czas staram się przemycać swoje pomysły. Zespół wie, jak grać w defensywie, cały czas szukamy nowych rozwiązań w ofensywie. W meczu z Pogonią nie było to nawet 5% tego, co chcemy grać. Padło wcześniej pytanie o Mladena, dlaczego nie gra tak jak w poprzednim sezonie. To nie tylko jego wina, musimy wypełniać pole karne, stwarzać mu okazje do notowania asyst.

– Artur Boruc wznowił wczoraj zajęcia, jesteśmy optymistami. Mam nadzieję, że wkrótce wejdzie w normalny reżim treningowy. To bardzo ważna postać w drużynie i mam nadzieję, że szybko będzie dostępny do gry.

 – Mam pomysł na to spotkanie, dziś przedstawimy go zawodnikom. Musimy grać skutecznie w obronie, z pełnym poświęceniem. Każdy musi wykonać swoje defensywne zadania w stu procentach. Jeśli ktoś przyśnie, pojawiają się problemy. Mamy przygotowaną analizę poprzedniego meczu. Na pewno wszyscy myślą, że faworytem jest SSC Napoli, ale zapewniam, że zawodnicy wiedzą, jak podejść do tego meczu. Mam nadzieję, że kibice będą naszym wsparciem i będziemy wspólnie cieszyć się po ostatnim gwizdku sędziego.

– W takim klubie jak Legia zawsze chcesz wygrywać. Jutro wystawimy najmocniejszy skład. Dobiorę zawodników pod kątem taktycznym – dobrych w obronie i potrafiących kontratakować. Powiedział Pan, że sytuacja w lidze nie jest dobra. Jest bardzo słaba. Jednak na każdym froncie będziemy chcieli pokazać się z dobrej strony. Jutro możemy spodziewać się najsilniejszej jedenastki, która będzie walczyć o najlepszy wynik.

– Artur Boruc wznowił wczoraj zajęcia, jesteśmy optymistami. Mam nadzieję, że wkrótce wejdzie w normalny reżim treningowy. To bardzo ważna postać w drużynie i mam nadzieję, że szybko będzie dostępny do gry.

 – Mam pomysł na to spotkanie, dziś przedstawimy go zawodnikom. Musimy grać skutecznie w obronie, z pełnym poświęceniem. Każdy musi wykonać swoje defensywne zadania w stu procentach. Jeśli ktoś przyśnie, pojawiają się problemy. Mamy przygotowaną analizę poprzedniego meczu. Na pewno wszyscy myślą, że faworytem jest SSC Napoli, ale zapewniam, że zawodnicy wiedzą, jak podejść do tego meczu. Mam nadzieję, że kibice będą naszym wsparciem i będziemy wspólnie cieszyć się po ostatnim gwizdku sędziego.

– W takim klubie jak Legia zawsze chcesz wygrywać. Jutro wystawimy najmocniejszy skład. Dobiorę zawodników pod kątem taktycznym – dobrych w obronie i potrafiących kontratakować. Powiedział Pan, że sytuacja w lidze nie jest dobra. Jest bardzo słaba. Jednak na każdym froncie będziemy chcieli pokazać się z dobrej strony. Jutro możemy spodziewać się najsilniejszej jedenastki, która będzie walczyć o najlepszy wynik.

Filip Mladenović: 

– Nie mogę dokładnie odpowiedzieć, co się dzieje z moją formą. Powiedział Pan, że to jest Legia, ale drużyna cały czas się zmienia. Moja forma jest do poprawy. Nie widzę jednak problemów w przygotowaniu fizycznym. Moje wyniki wydolnościowe są na bardzo dobrym poziomie, na pewno nie jest to powód gorszej formy. Cała drużyna ma niższą formę, mamy kryzys, z którego musimy wyjść. Jestem tutaj w imieniu drużyny i każdy z nas musi szukać rozwiązania. Jestem zależny od drużyny, a drużyna jest zależna ode mnie. Musimy być razem, razem w ten kryzys wpadliśmy i razem z niego wyjdziemy. Oczywiście, nie jestem zadowolony z moich statystyk, ale nie wynika to z problemów zdrowotnych. Robię wszystko, by pomagać sobie i drużynie. Staram się poprawiać każdego dnia i znaleźć rozwiązanie. Nie zgadzam się, że na boisku widać problemy fizyczne, jestem przygotowany do grania co trzy dni i to widać po wynikach wydolnościowych. Jako zespół musimy wyjść na prostą, przed nami lepsze dni.

– Nie boję się rywali. To nie jest w moim DNA. Wiem, że czeka nas trudny mecz i jesteśmy tego świadomi, ale nie boję się tego. Napoli posiada świetnych zawodników, nie jest ważne kto wyjdzie na boisko – i tak da drużynie dużo jakości. Czekam na ten mecz, bo każdy lubi grać w takich spotkaniach. Myślę, że cała Warszawa czekała na takich rywali. Naprawdę nie boję się nikogo, nikt z nas nie ma powodu do bania się. Nie będziemy się bić, gramy w piłkę nożną. Czeka nas ciekawe spotkanie. Każdy z graczy rywali ma duże umiejętności, a my jesteśmy gotowi, by ich zatrzymać.
– Uważam, że musimy być jutro skupieni na szczelnej defensywie. Wiemy, w jaki sposób Napoli lubi grać. Szybko operują piłką. Jednak we Włoszech też mieliśmy swoje okazje, które mogliśmy lepiej wykończyć. Mam nadzieję, że jutro to poprawimy i wykorzystamy sytuacje, które sobie stworzymy. Musimy szukać swoich szans. Czeka nas trudny mecz, ale nikt się nie poddaje. Wiemy, co robić.

Źródło: Biuro Prasowe Legii Warszawa

Foto: Mateusz Kostrzewa/legia.com