Trenerowi Lotnika Poznań puściły nerwy. Oberwało się arbitrowi. „Walisz w ch*** jak Zorro”

O tym, że Niższe Ligi to skarbnica różnego rodzaju powiedzonek czy „tekstów” mniej lub bardziej cenzuralnych, wie każdy, kto chociaż raz był na meczu niższego szczebla rozgrywek.

W miniony weekend w trzeciej grupie wielkopolskiej klasy okręgowej Lechita Kłecko na własnym stadionie zmierzył się z zespołem Lotnika Poznań. Gospodarze wygrali 3:2 i zajmują 12. miejsce w tabeli z dorobkiem 15 punktów. Natomiast ich sobotni rywale plasują się p dwie lokaty niżej, mając na koncie 12 „oczek”.

Spotkanie obfitowały w wiele ostrych starć, a zawodnicy gości obejrzeli aż osiem żółtych kartek. Jak wynika z relacji przekazanej Galaktycznemu przez jednego z kibiców, którzy oglądali z trybun to widowisko, w drugiej połowie meczu puściły nerwy trenerowi gości.

W 56. minucie spotkania szkoleniowiec otrzymał pierwsze upomnienie za krytykę pracy sędziego. Tuż przed końcowym gwizdkiem trener został odesłany na trybuny, gdyż wciąż zbyt nerwowo reagował na orzeczenia arbitra. To był dopiero początek. Opiekun Lotnika Poznań „błysnął elokwencją”, gdy już znalazł się poza ławką rezerwowych.

„Co ty k*** gwiżdżesz?”, „W ch*** walisz jak Zorro”, „Wszędzie nas k*** kręcą” – takimi tekstami rzucał szkoleniowiec poznańskiej drużyny. Arbiter oczywiście opisał zajście w pomeczowym protokole, którego screen otrzymałem.

Zdjęcie

Nie ma nic piękniejszego od rozgrywek niższych lig. Powrót Zorro – tak podsumował „koncert wiązanek” trenera Lotnika, jeden z działaczy Lechity Kłecko.