Liga Europy: Niemiecki finał? Eintracht i RB Lipsk bliżej awansu

Niemiecki finał Ligi Europy? Po pierwszych spotkaniach półfinałowych, wiele na to wskazuje. Eintracht Frankfurt z West Hamem United (2:1) i RB Lipsk z Rangers FC (1:0) w rewanżach bronić będą jednobramkowej zaliczki. Eintracht po wyeliminowaniu Barcelony, jest o krok od wielkiego finału LE. Bramkarzem West Hamu jest Łukasz Fabiański. Oba mecze rewanżowe 1/2 finału Ligi Europy już w czwartek o 21.00 można oglądać na żywo z polskim komentarzem na Viaplay.pl.

Czytaj dalej „Liga Europy: Niemiecki finał? Eintracht i RB Lipsk bliżej awansu”

Liga Europy: Została czwórka, kto faworytem? Eintracht zamiast Barcelony

Ligę Europy miała według wielu wygrać FC Barcelona, ale Eintracht Frankfurt sprawił sensację i to on w półfinale wyrasta na czarnego konia. Teraz niemiecką ekipę czeka dwumecz z angielskim West Hamem United, który w ćwierćfinałowym rewanżu 3:0 rozbił Olympique Lyon. W drugim półfinale RB Lipsk zmierzy się z piszącymi historię szkockiej piłki Rangersami. Oba mecze w czwartek o 21.00 można z polskim komentarzem oglądać na żywo na Viaplay.pl.

Czytaj dalej „Liga Europy: Została czwórka, kto faworytem? Eintracht zamiast Barcelony”

Liga Europy: Decydujące starcia o półfinał. Eintracht sprawi sensację z Barceloną?

Po pierwszych meczach 1/4 finału Ligi Europy, szanse na awans do półfinału mają praktycznie wszystkie drużyny. W trzech z czterech par padł remis 1:1, a zasada goli strzelonych na wyjeździe nie obowiązuje, mogą więc czekać nas dogrywki i rzuty karne. FC Barcelona nie zdołała wygrać we Frankfurcie (1:1). Czy w domowym starciu z Eintrachtem wywiąże się z roli faworyta całych rozgrywek? Początek spotkania w czwartek o 21.00, transmisja na żywo z Barcelony na Viaplay.pl.

Czytaj dalej „Liga Europy: Decydujące starcia o półfinał. Eintracht sprawi sensację z Barceloną?”

Lucas Hradecky, bramkarz Bayeru Leverkusen: Barcelony nie stać na Lewandowskiego. Hiszpanie faworytem w 1/4 finału Ligi Europy z Eintrachtem

Już w czwartek o 21.00, w pierwszym meczu 1/4 finału Ligi Europy Eintracht Frankfurt podejmie FC Barcelonę. O szanse niemieckiej ekipy i plotki nt. transferu Roberta Lewandowskiego do Barcelony pytał na prośbę Viaplay – Frits Ahlstrøm. „Nie sądzę, by w obecnej sytuacji finansowej Barcelonę było stać na Lewandowskiego” – uważa Lukas Hradecky, bramkarz Bayeru Leverkusen i reprezentant Finlandii, a także były gracz Eintrachtu Frankfurt, który za faworyta ćwierćfinału Eintracht – Barcelona uważa Katalończyków.

Czytaj dalej „Lucas Hradecky, bramkarz Bayeru Leverkusen: Barcelony nie stać na Lewandowskiego. Hiszpanie faworytem w 1/4 finału Ligi Europy z Eintrachtem”

Liga Europy: Eintracht Frankfurt na drodze Barcelony. Pierwsze mecze 1/4 finału już w czwartek

50 tysięcy widzów będzie kibicować Eintrachtowi Frankfurt w starciu z FC Barceloną, w pierwszym meczu 1/4 finału Ligi Europy UEFA. W czwartek odbędą się pierwsze spotkania ćwierćfinałowych dwumeczów. Po wyeliminowaniu Sevilla FC, West Ham United zmierzy się z Olympique Lyon. Wszystkie czwartkowe mecze Ligi Europy, w tym Eintracht – FC Barcelona z komentarzem na żywo ze stadionu we Frankfurcie, można oglądać na Viaplay.pl.

Czytaj dalej „Liga Europy: Eintracht Frankfurt na drodze Barcelony. Pierwsze mecze 1/4 finału już w czwartek”

Liga Europy: Czy Galatasaray wyeliminuje Barcelonę? Sevilla w drodze po siódmy triumf

Czy FC Barcelona odniesie pierwszy w historii triumf w Lidze Europy? Na razie musi martwić się o to, żeby awansować do ćwierćfinału, bo w pierwszym meczu u siebie tylko zremisowała z Galatasaray Stambuł 0:0. Teraz czas na spotkania rewanżowe 1/8 LE. Bayer Leverkusen z Atalantą Bergamo i West Ham United z Sewillą spróbują odrobić jednobramkowe straty, a Olympique Lyon ma bramkę przewagi nad FC Porto. Wszystkie mecze 1/8 finału Ligi Europy można oglądać w czwartek na żywo na platformie Viaplay. Transmisja spotkania Galatasaray – Barcelona, z polskim komentarzem prosto ze Stambułu, o 18.45.

Czytaj dalej „Liga Europy: Czy Galatasaray wyeliminuje Barcelonę? Sevilla w drodze po siódmy triumf”

Liga Europy: Hity w 1/8 finału. Grają Barcelona, Sevilla, Porto i Lyon. W składach są Polacy

FC Barcelona w meczu z Galatasaray Stambuł i najbardziej utytułowana w Lidze Europy Sevilla FC w spotkaniu z West Ham United, a do tego FC Porto kontra Olympique Lyon – w 1/8 finału LE nie zabraknie hitów i emocji. Mecz Porto z Lyonem można oglądać już w środę (18.45), a większość pozostałych spotkań w czwartek na Viaplay.pl.

Czytaj dalej „Liga Europy: Hity w 1/8 finału. Grają Barcelona, Sevilla, Porto i Lyon. W składach są Polacy”

Liga Europy: Zieliński znowu strzeli Barcelonie? Borussia w tarapatach przed rewanżem z Rangersami

Czas na rewanże w barażach o 1/8 finału Ligi Europy. Jedną nogą w tej fazie są już m.in. Sevilla FC, Sheriff Tyraspol i Rangers FC. Szkoci 4:2 na wyjeździe pokonali Borussię Dortmund. Ale Borussia w lidze wygrała 6:0, a do jej składu może wrócić superstrzelec Erling Haaland. A najwięcej emocji wywołuje mecz włoskiego Napoli z FC Barceloną. Po remisie w pierwszym spotkaniu i golu Piotra Zielińskiego, u siebie Włosi będą faworytem. Wszystkie rewanżowe spotkania barażowe o 1/8 Ligi Europy można oglądać w czwartek na żywo na Viaplay.pl.

Czytaj dalej „Liga Europy: Zieliński znowu strzeli Barcelonie? Borussia w tarapatach przed rewanżem z Rangersami”

Liga Europy: Hit Barcelona – Napoli z Piotrem Zielińskim w barażach o 1/8 finału

FC Barcelona – SSC Napoli to najbardziej elektryzujące starcie czwartkowych baraży o 1/8 finału Ligi Europy UEFA. O awans do 1/8 w dwumeczu czołowych drużyn lig hiszpańskiej i włoskiej, w barwach Napoli walczy też reprezentant Polski Piotr Zieliński. Mecz w czwartek o 18.45 można oglądać na żywo z polskim komentarzem na Viaplay.pl Nie mniej emocji szykuje się w innych parach LE. FC Porto – Lazio Rzym czy Borussia Dortmund – Rangers FC to jedne z najbardziej apetycznych piłkarskich dań w menu powracającej po zimowej przerwie Ligi Europy UEFA. Wszystkie starcia tej fazy transmituje w Polsce platforma streamingowa Viaplay.

Czytaj dalej „Liga Europy: Hit Barcelona – Napoli z Piotrem Zielińskim w barażach o 1/8 finału”

Marek Gołębiewski po odpadnięciu Legii z Ligi Europy. „Bardzo szkoda, że nie udało się przedłużyć tego snu”

Legia Warszawa po porażce 0:1 ze Spartakiem Moskwa pożegnała się z europejskimi pucharami. Po meczu na pytania dziennikarzy odpowiadał Marek Gołębiewski, szkoleniowiec stołecznego zespołu.

Marek Gołębiewski:

– Ciężko cokolwiek powiedzieć. Byliśmy blisko sprawienia miłego prezentu dla naszych kibiców. Mieliśmy swoje sytuacje, które trzeba było wykorzystać.

– Spartak po naszym błędzie cofnął się i mieliśmy problem z zagrywaniem piłki do napastników. W przerwie uczulałem zawodników, żeby jak najwięcej dośrodkowań trafiało w pole karne rywali. Zmieniliśmy także profil piłkarzy, aby wykorzystać te centry.

– Atmosfera była znakomita i dzięki im za to z tego miejsca. Zawsze chodziłem na mecze Legii i właśnie dzięki fanom te spotkania były niesamowite. Awans do ligi Europy to nagroda dla całego klubu. Bardzo szkoda, że nie udało się przedłużyć tego snu. Możemy sobie powiedzieć szczerze, że Spartak był w naszym zasięgu. Tym bardziej szkoda, że nie udało nam się wygrać.

– Nie wiem co będzie w przyszłości. Proszę wszelkie tego typu pytania zadawać władzom klubu. Ja skupiam się na mojej pracy w Legii Warszawa.

– Zdawaliśmy sobie sprawę z kłopotów kadrowych Spartaka. W 95% trafiliśmy ze składem, a nasi piłkarze dostali szczegółową analizę zawodnika.

– Maik do tej pory grał bardzo dobrze, ale teraz przydarzył mu się błąd. Wygrywamy i przegrywamy razem. Nie mogę powiedzieć na temat tego piłkarza niczego złego. Błędy się zdarzają, taka jest piłka. Biorę to na siebie, bo to ja wystawiłem taki skład i posłałem w bój właśnie tych piłkarzy.

 (fot. Mateusz Kostrzewa / Legia.com)​

Skład Legii na mecz ze Spartakiem Moskwa. Oni powalczą o awans i wielką kasę

Trener Marek Gołębiewski podał wyjściową jedenastkę Legii na mecz o wszystko ze Spartakiem Moskwa w ostatniej kolejce fazy grupowej Ligi Europy.

O awans do 1/16 finału Ligi Europy, a co za tym idzie, wielką kasę, powalczą następujący zawodnicy warszawskiej Legii.

Legia Warszawa: Boruc – Johansson, Wieteska, Nawrocki, Ribeiro – Marins, Slisz – Kastrati, Josue, Luquinhas – Emreli.

Przewidywany skład Legii Warszawa na mecz ze Spartakiem Moskwa

Legia Warszawa dzisiaj zmierzy się ze Spartakiem Moskwa w ostatnim meczu fazy grupowej Ligi Europy. Tylko zwycięstwo zapewni drużynie Marka Gołębiewskiego grę w europejskich pucharach na wiosnę przyszłego roku.

Legia w przypadku zwycięstwa wskoczy na drugą pozycję w tabeli. Natomiast jeśli nie zgarnie kompletu punktów ze Spartakiem, zakończy rywalizację na ostatnim miejscu w grupie.

Zespół prowadzony przez Marka Gołębiewskiego przystąpi do pojedynku ze Spartakiem osłabiony brakiem kilku graczy. Szkoleniowiec Legii musi sobie radzić przede wszystkim bez Artura Jędrzejczyka i Filipa Mladenovicia.

Riu Vitoria, trener moskiewskiej drużyny nie będzie mógł natomiast skorzystać z usług najlepszego strzelca drużyny – Aleksandra Sobolewa. W Warszawie nie wystąpią tez dwaj inni kluczowi ofensywni zawodnicy Spartaka Jordan Larsson oraz Ezequiel Ponce.

Przewidywane składy na mecz Legia Warszawa – Spartak Moskwa:

Legia: Boruc – Johansson, Wieteska, Nawrocki, Ribeiro – Kastrati, Slisz, Martins/Charatin, Josue, Luquinhas – Emreli.

Spartak: Selikow – Moses, Raskazow, Gigot, Dżikija, Ayrton – Ignatow, Zobnin, Umiarow, Bakajew – Promes. (według Soccer365.ru)

Trener Marek Gołębiewski przed meczem Legia – Spartak. „Wiemy o ligowej niemocy, ale zawsze gramy o trzy punkty”

Trener Markek Gołębiewski odpowiadał na pytania dziennikarzy przed meczem 6. kolejki fazy grupowej Ligi Europy UEFA Legia Warszawa – Spartak Moskwa. 

Trener Marek Gołębiewski:

– Nie przysłuchiwałem się wczorajszej dyskusji. Uważam, że jutrzejszy mecz jest niezwykle istotny z perspektywy finansowej i dalszego rozwoju klubu. W lidze nie idzie nam najlepiej, chcemy odwrócić tę kartę i wygrać czwartkowe spotkanie, a także odnieść sukces w Pucharze Polski. Myślę, że mogę zgodzić się ze stwierdzeniem, że czeka nas jutro najważniejszy mecz.

– Priorytetem w Legii jest wygrywanie każdego spotkania. Nic się pod tym względem nie zmienia. Wiemy o ligowej niemocy, ale zawsze gramy o trzy punkty.

– Sytuacja kadrowa jest trochę lepsza, wraca trzech zawodników, ale niestety jeden z graczy po spotkaniu z Cracovią nam ubył. Filip Mladenović ma problemy z kolanem i dziś przejdzie zabieg iniekcji w kolano, więc jego występ jest mało prawdopodobny. Zmagał się z tym problemem od jakiegoś czasu i potrzebny jest ten zabieg. Wracają Lirim Kastrati, Rafael Lopes i Mattias Johansson.

– Musimy ten mecz wygrać, będziemy grać bardziej ofensywnie niż z Leicester City i z Napoli. Mamy dziś jeszcze jeden trening i będziemy doskonalić rozwiązania taktyczne. Musimy zagrać nieco inaczej, ponieważ musimy wygrać to spotkanie.

– Nie jest łatwo godzić ligę i puchary, widać to po losach innych drużyn z naszej grupy, tylko Napoli dobrze radzi sobie w lidze. Musimy zagrać mądrze w defensywie i być skuteczni w szybkim ataku. Jeżeli naszym celem jest zwycięstwo, musimy zagrać bardzo dobrze w obronie i strzelić przynajmniej jednego gola.

– Różnica między moją drużyną a drużyną Michniewicza jest taka, że trener Michniewicz bardzo skutecznie rozpoczął puchary piątką obrońców i zwyciężył w dwóch spotkaniach. Nam się to jeszcze nie udało. Strzelaliśmy gole w każdym meczu, ale nie potrafiliśmy ustrzec się przed stratami. 

– Chciałem bardzo serdecznie pozdrowić trenera Marka Papszuna, bo znamy się prywatnie. Na mnie te pogłoski nie wpływają czy wpływają na zawodników? Trzeba ich zapytać. To są profesjonaliści i też nie zajmują się plotkami, a zawsze grają o zwycięstwo. Ja skupiam się na mojej pracy i wierzę, że jutro będziemy cieszyć się z wygranej.

Źródło: Biuro Prasowe Legii Warszawa

Fot. Mateusz Kostrzewa

Marek Gołębiewski po porażce Legii z Leicester City: Jestem trenerem tymczasowym, a wyniki na pewno mnie nie bronią

W meczu 5. kolejki grupy C Ligi Europy UFEA Legia Warszawa uległa na wyjeździe Leicester City 1:3. Po zakończeniu spotkania na pytania dziennikarzy odpowiadał Marek Gołębiewski, szkoleniowiec stołecznej drużyny.

Trener Marek Gołębiewski:

– To było bardzo ciężkie spotkanie. Od początku meczu Leicester narzuciło nam swój styl gry. Z biegiem czasu zmieniliśmy nieco ustawienie i wówczas nasza gra zaczęła wyglądać lepiej. Przy wyniku 0:2 udało nam się zbliżyć do rywala, ale po stałym fragmencie gry zrobiło się 1:3. Brakowało nam zbyt wiele, żeby zdobyć dwie bramki takiej drużynie jak Leicester.

– Yuri Ribeiro i Filip Mladenović to typowi wahadłowi. Nie mając większej możliwości wyboru zdecydowaliśmy się grać piątką obrońców. Po stracie gola zmieniliśmy sposób gry na czwórkę defensorów, ale potem straciliśmy dwie bramki. Na boisku grają piłkarze, a systemy są tylko po to, aby odpowiednio się przeciwstawić.

– O dalsze plany wobec mojej osoby należy pytać prezesa. Podpisywałem kontrakt i zostałem poinformowany o tym, że jestem trenerem tymczasowym. Wyniki na pewno mnie nie bronią

– Nie obawiam się, bo mówiąc przewrotnie, każdy zawodnik zdaje sobie sprawę, gdzie gra. Dla każdego trenera zawodnik powinien zostawiać swoje serce. Zawodnicy doskonale wiedzą, gdzie są i będą oddawać swoje serce dla Legii.

– Jestem osobą żywiołową i reaguję na to, co dzieje się na boisku. Jeżeli zawodnik popełnił błąd, który kosztował nas utratę bramki, to właśnie tak zareagowałem.

– Luquinhas był dzisiaj wyróżniająca się postacią. Jeżeli mielibyśmy w składzie dwóch czy trzech piłkarzy o podobnym profilu, to na pewno łatwiej byłoby mu notować lepsze liczby.

Leicester City – Legia Warszawa 3:1 (3:1)

Gole: Daka (11’), Maddison (21’), Ndidi (33’) – Mladenović (26’)

Żółte kartki: Thomas (61’), Albrighton (89’) – Mladenović (38’), Wieteska (48’), Jędrzejczyk (87’).

Leicester City: Schmeichel – Castagne, Soyuncu, Evans, Thomas – Soumare (Dewsbury-Hall 63’), Maddison (Perez 63’), Ndidi – Lookman (Albrighton 85’), Barnes, Daka (Iheanacho 85’)

Rezerwowi: Ward, Stolarczyk, Bertrand, Vardy, Albrighton, Iheanacho, Perez, Amartey, Choudhury, Dewsbury-Hall, Vestergaard, Madivadua

Legia Warszawa: Miszta – Johansson (Hołownia 46’), Wieteska, Jędrzejczyk – Ribeiro, Slisz, Martins (Celhaka 71’), Mladenović (Skibicki 71’) – Muci, Emreli (Włodarczyk 78’), Luquinhas (Pekhart 78’)

Rezerwowi: Tobiasz, Hołownia, Pekhart, Celhaka, Skibicki, Włodarczyk, Rose, Ciepiela

To trzecia z rzędu porażka Legii w LE, jednak sytuacja w grupie ułożyła się tak, że podopieczni Marka Gołębiewskiego wciąż mają szansę na awans do fazy pucharowej tych rozgrywek. Warszawianie zdobyli sześć punktów, a w ostatniej kolejce zagrają 9 grudnia u siebie ze Spartakiem Moskwa, który ma siedem „oczek”. Tyle samo zgromadziło Napoli , które w środę niespodziewanie przegrało w stolicy Rosji 1:2. Leicester City po czwartkowym zwycięstwie ma osiem punktów.

Fot. Mateusz Kostrzewa, legia.com

Źródło: Biuro Prasowe Legii Warszawa

Znamy skład Legii Warszawa na starcie z Leicester

Marek Gołębiewski, szkoleniowiec warszawskiej Legii podał wyjściowy skład na mecz 5. kolejki Ligi Europy z Leicester City.

Legia Warszawa rozpocznie spotkanie w następującym ustawieniu:

Miszta – Johansson, Wieteska, Jędrzejczyk – Ribeiro, Slisz, Martins, Mladenović – Muci, Emreli, Luquinhas

Początek meczu o godzinie 21. Transmisja na platformie Viaplay.

W takim składzie Legia zagra z Leicester City

W czwartkowy wieczór Legia Warszawa zmierzy się w wyjazdowym meczu z drużyną Leicester. Zwycięstwo mogłoby sprawić, że mistrzowie Polski wysuną się na pierwsze miejsce w tabeli grupy C Ligi Europy.

Biorąc pod uwagę formę jaka prezentuje warszawski zespół trudno mieć jakąkolwiek nadzieję na korzystny wynik w Anglii. Zespół Leicester zajmuje ostatnie miejsce w grupie i będzie mocno podrażniony w czwartkowy wieczór. Wygrana z Legią zapewni angielskiej drużynie grę co najmniej w fazie pucharowej Ligi Konferencji. Mistrzowie Polski staną przed trudnym zadaniem, tym bardziej, że zabraknie kilku kluczowych piłkarzy.

W meczu z Leicester nie wystąpi między innymi Artur Boruc. Między słupkami zobaczymy najprawdopodobniej Cezarego Misztę, który dostanie okazję rehabilitacji po nieudanym występie z Górnikiem Zabrze. Oprócz Boruca, w Warszawie zostali również: Josue, Kacper Kostorz, Lirim Kastrati, Rafael Lopes i Maik Nawrocki.

Przewidywany skład Legii: Miszta – Johansson, Jędrzejczyk, Wieteska, Mladenović – Ribeiro, Martins, Slisz, Luquinhas – Muci – Emreli.

Fot. Mateusz Kostrzewa

Trener Gołębiewski i Filip Mladenović przed meczem Legia – SSC Napoli. „To będzie święto”

Podczas konferencji prasowej przed meczem 4. kolejki Ligi Europy UEFA Legia Warszawa – SSC Napoli na pytania dziennikarzy odpowiadali trener Marek Gołębiewski i Filip Mladenović.

Trener Marek Gołębiewski: 

– To będzie święto. Zawodnicy, zdobywając mistrzostwo Polski i kwalifikując się do rozgrywek, zasłużyli sobie, aby to było święto. Oczywiście sytuacja w lidze nie jest dobra dla takiego klubu jak Legia. Jednak każdy z nas wychodzi jutro na boisko, wiedząc jaki to mecz. To musi być święto dla całego klubu i polskiej piłki.

– Luciano Spalletti to jeden z najlepszych trenerów na świecie. To bardzo dobry trener i taktyk. Nie zmienia systemu, gra ustawieniem 4-3-3, więc można przewidzieć, jak Napoli jutro zagra. Mają w składzie świetnych zawodników, którzy grają z dużą intensywnością i nieprzewidywalnością. Musimy wspiąć się na wyżyny, by w czwartek zatrzymać Napoli.

 – Wczorajszy dzień był dla nas bardzo intensywny. Rozpoczęliśmy go od badań krwi, następnie mieliśmy badania rezonansem. Chcieliśmy zbadać poziom przygotowania zawodników. Czasu jest mało, ale jestesmy w Legii i musimy działać profesjonalnie. Dwa dni do meczu to nie jest wymarzona pozycja dla trenera, bo zbudować coś swojego. Cały czas staram się przemycać swoje pomysły. Zespół wie, jak grać w defensywie, cały czas szukamy nowych rozwiązań w ofensywie. W meczu z Pogonią nie było to nawet 5% tego, co chcemy grać. Padło wcześniej pytanie o Mladena, dlaczego nie gra tak jak w poprzednim sezonie. To nie tylko jego wina, musimy wypełniać pole karne, stwarzać mu okazje do notowania asyst.

– Artur Boruc wznowił wczoraj zajęcia, jesteśmy optymistami. Mam nadzieję, że wkrótce wejdzie w normalny reżim treningowy. To bardzo ważna postać w drużynie i mam nadzieję, że szybko będzie dostępny do gry.

 – Mam pomysł na to spotkanie, dziś przedstawimy go zawodnikom. Musimy grać skutecznie w obronie, z pełnym poświęceniem. Każdy musi wykonać swoje defensywne zadania w stu procentach. Jeśli ktoś przyśnie, pojawiają się problemy. Mamy przygotowaną analizę poprzedniego meczu. Na pewno wszyscy myślą, że faworytem jest SSC Napoli, ale zapewniam, że zawodnicy wiedzą, jak podejść do tego meczu. Mam nadzieję, że kibice będą naszym wsparciem i będziemy wspólnie cieszyć się po ostatnim gwizdku sędziego.

– W takim klubie jak Legia zawsze chcesz wygrywać. Jutro wystawimy najmocniejszy skład. Dobiorę zawodników pod kątem taktycznym – dobrych w obronie i potrafiących kontratakować. Powiedział Pan, że sytuacja w lidze nie jest dobra. Jest bardzo słaba. Jednak na każdym froncie będziemy chcieli pokazać się z dobrej strony. Jutro możemy spodziewać się najsilniejszej jedenastki, która będzie walczyć o najlepszy wynik.

– Artur Boruc wznowił wczoraj zajęcia, jesteśmy optymistami. Mam nadzieję, że wkrótce wejdzie w normalny reżim treningowy. To bardzo ważna postać w drużynie i mam nadzieję, że szybko będzie dostępny do gry.

 – Mam pomysł na to spotkanie, dziś przedstawimy go zawodnikom. Musimy grać skutecznie w obronie, z pełnym poświęceniem. Każdy musi wykonać swoje defensywne zadania w stu procentach. Jeśli ktoś przyśnie, pojawiają się problemy. Mamy przygotowaną analizę poprzedniego meczu. Na pewno wszyscy myślą, że faworytem jest SSC Napoli, ale zapewniam, że zawodnicy wiedzą, jak podejść do tego meczu. Mam nadzieję, że kibice będą naszym wsparciem i będziemy wspólnie cieszyć się po ostatnim gwizdku sędziego.

– W takim klubie jak Legia zawsze chcesz wygrywać. Jutro wystawimy najmocniejszy skład. Dobiorę zawodników pod kątem taktycznym – dobrych w obronie i potrafiących kontratakować. Powiedział Pan, że sytuacja w lidze nie jest dobra. Jest bardzo słaba. Jednak na każdym froncie będziemy chcieli pokazać się z dobrej strony. Jutro możemy spodziewać się najsilniejszej jedenastki, która będzie walczyć o najlepszy wynik.

Filip Mladenović: 

– Nie mogę dokładnie odpowiedzieć, co się dzieje z moją formą. Powiedział Pan, że to jest Legia, ale drużyna cały czas się zmienia. Moja forma jest do poprawy. Nie widzę jednak problemów w przygotowaniu fizycznym. Moje wyniki wydolnościowe są na bardzo dobrym poziomie, na pewno nie jest to powód gorszej formy. Cała drużyna ma niższą formę, mamy kryzys, z którego musimy wyjść. Jestem tutaj w imieniu drużyny i każdy z nas musi szukać rozwiązania. Jestem zależny od drużyny, a drużyna jest zależna ode mnie. Musimy być razem, razem w ten kryzys wpadliśmy i razem z niego wyjdziemy. Oczywiście, nie jestem zadowolony z moich statystyk, ale nie wynika to z problemów zdrowotnych. Robię wszystko, by pomagać sobie i drużynie. Staram się poprawiać każdego dnia i znaleźć rozwiązanie. Nie zgadzam się, że na boisku widać problemy fizyczne, jestem przygotowany do grania co trzy dni i to widać po wynikach wydolnościowych. Jako zespół musimy wyjść na prostą, przed nami lepsze dni.

– Nie boję się rywali. To nie jest w moim DNA. Wiem, że czeka nas trudny mecz i jesteśmy tego świadomi, ale nie boję się tego. Napoli posiada świetnych zawodników, nie jest ważne kto wyjdzie na boisko – i tak da drużynie dużo jakości. Czekam na ten mecz, bo każdy lubi grać w takich spotkaniach. Myślę, że cała Warszawa czekała na takich rywali. Naprawdę nie boję się nikogo, nikt z nas nie ma powodu do bania się. Nie będziemy się bić, gramy w piłkę nożną. Czeka nas ciekawe spotkanie. Każdy z graczy rywali ma duże umiejętności, a my jesteśmy gotowi, by ich zatrzymać.
– Uważam, że musimy być jutro skupieni na szczelnej defensywie. Wiemy, w jaki sposób Napoli lubi grać. Szybko operują piłką. Jednak we Włoszech też mieliśmy swoje okazje, które mogliśmy lepiej wykończyć. Mam nadzieję, że jutro to poprawimy i wykorzystamy sytuacje, które sobie stworzymy. Musimy szukać swoich szans. Czeka nas trudny mecz, ale nikt się nie poddaje. Wiemy, co robić.

Źródło: Biuro Prasowe Legii Warszawa

Foto: Mateusz Kostrzewa/legia.com

Czesław Michniewicz po porażce Legii z Napoli. „Gdy opadną emocje dostrzeżemy pewne pozytywy”

Legia Warszawa przegrała 0:3 z SSC Napoli w wyjazdowym meczu fazy grupowej Ligi Europy UEFA. Gole dla gospodarzy strzelili Lorenzo Insigne, Victor Osimhen i Matteo Politano.​

Po meczu szkoleniowiec Legii Czesław Michniewicz odpowiadał na pytania dziennikarzy.

Trener Czesław Michniewicz:

– Z mojej perspektywy ten mecz do prawie 80 minuty wyglądał w taki sposób, że byliśmy w grze. Nie stworzyliśmy wielu okazji, Napoli miało ich więcej, ale nie mogli ich wykorzystać. W najlepszym momencie, gdy pojawiły się te okazje, straciliśmy gole. Pierwsza sytuacja po kontrataku, druga, gdy mogliśmy wyrównać. Trzeci gol to bardzo ładny strzał zawodnika Napoli. Straciliśmy szansę na dobry wynik. Chciałbym podziękować drużynie za walkę i zostawienie zdrowia na boisku. Zmiany często odmieniają losy meczu i tak było w tym przypadku po stronie Napoli. Dokonywaliśmy zmian, oni też dokonali, ale ich zmiany były bardziej skuteczne. Do Warszawy wracamy smutni, ale myślę, że gdy opadną emocje dostrzeżemy pewne pozytywy. Graliśmy z liderem Serie A, a przez długi czas potrafiliśmy się im przeciwstawić.

– Wryły mi się w pamięć momenty, w których straciliśmy gole. Kiedy tracisz bramkę, w momencie gdy możesz ją zdobyć, to czujesz olbrzymi niedosyt i ból. Wiedzieliśmy, że w przypadku straty gola będzie nam trudno odwrócić wynik, ale mieliśmy jeszcze swoją szansę, by wyrównać. Wiedzieliśmy, że okazji wiele nie będzie, dwóch najważniejszych nie wykorzystaliśmy. Siedzi to też w głowach zawodników. Nie ma zbyt wielu obrońców w Europie, którzy mogliby dogonić Victora Osimhena w sytuacji, gdy zdobył drugą bramkę.

– W stosunku do tego, co chcieliśmy grać, to byli najlepsi wykonawcy planu. Chcieliśmy uniknąć pojedynków środkowych obrońców z naszymi napastnikami. Szukaliśmy innego rozwiązania i uważam, że pomysł z fałszywym napastnikiem, Ernestem Mucim, był okej. Wiedzieliśmy, że nie będziemy często gościć w polu karnym rywala, natomiast wiedzieliśmy też, że będziemy się tam znajdować i błyskawicznie wykorzystać szansę. Chcieliśmy, by na boisku było jak najwięcej technicznych zawodników, by wykorzystywać momenty po przejęciu piłki. W przerwie powiedzieliśmy sobie, że musimy odważniej utrzymywać się przy piłce.

SSC Napoli – Legia Warszawa 3:0 (0:0)

Bramki: Insigne (76’), Osimhen (80’), Politano (90’ +5’)

SSC Napoli: Meret – Di Lorenzo, Manolas (Politano 72’), Koulibaly, Juan Jesus – Zambo Anguissa (Ruiz 57’), Demme, Elmas – Lozano (Osimhen 57’), Mertens (Petagna 72’), Insigne (Rrahmani (81’)

Rezerwowi: Idasiak, Ospina, Ruiz, Osimhen, Rrahmani, Politano, Petagna, Znoli, Lobotka

Legia Warszawa: Miszta – Jędrzejczyk, Wieteska, Nawrocki – Johansson, Josue, Martins (Kharatin 77’), Luquinhas (Kastrati 72’), Mladenović – Lopes (Slisz 59’) – Muci (Emreli 72’)
Rezerwowi: Tobiasz, Ribeiro, Kastrati, Emreli, Kharatin, Celhaka, Skibicki, Rose, Kostorz, Slisz

Foto: Mateusz Kostrzewa / Legia.com

Źródło: Biuro Prasowe Legii Warszawa

Kto stanie w bramce Legii Warszawa w meczu z Leicester City? Problemy Artura Boruca

Artur Boruc z powodu kontuzji pleców opuścił ostatni mecz ligowy Legii Warszawa. Niestety to chyba nie koniec kłopotów mistrzów Polski. Jak donosi dziennikarz TVPSPORT.PL Piotr Kamieniecki, podopieczni Czesława Michniewicza będą musieli radzić sobie bez doświadczonego bramkarza w kolejnych meczach, między innymi w arcyważnym pojedynku w Lidze Europy z Leicester City.

Czytaj dalej „Kto stanie w bramce Legii Warszawa w meczu z Leicester City? Problemy Artura Boruca”

Trener Czesław Michniewicz przed meczem Legii ze Spartakiem Moskwa w Lidze Europy. „Zapominamy o tym, co działo się w lidze i gramy o jak najlepszy wynik”

Czesław Michniewicz, szkoleniowiec Legii Warszawa odpowiadał na pytania dziennikarzy przed meczem 1. kolejki fazy grupowej Ligi Europy UEFA ze Spartakiem Moskwa.

Czytaj dalej „Trener Czesław Michniewicz przed meczem Legii ze Spartakiem Moskwa w Lidze Europy. „Zapominamy o tym, co działo się w lidze i gramy o jak najlepszy wynik””

Czesław Michniewicz przed rewanżowym meczem ze Slavią Praga: Sytuacja kadrowa jest jaka jest. Nie chcemy tego roztrząsać

Czesław Michniewicz, szkoleniowiec warszawskiej Legii odpowiadał na pytania dziennikarzy przed meczem rewanżowym rundy play-off Ligi Europy UEFA ze Slavią Praga.

Trener Czesław Michniewicz:

– W zajęciach uczestniczył Bartosz Slisz. Przedwczoraj trenował indywidualnie, a wczoraj z drużyną. Tomas Pekhart od początku tygodnia pracuje z zespołem, podobnie jak Kacper Skibicki. Innych problemów zdrowotnych nie ma. Jutro zadecydujemy o tym, kto wystąpi w czwartkowym spotkaniu.

– Dołączył do nas były zawodnik reprezentacji U21, którego pamiętam z meczów barażowych, rozgrywanych w listopadzie 2018 roku. Graliśmy wówczas przeciwko Portugalii. Później Yuri grał w innych klubach m.in. angielskich. Teraz dołączył do nas. Ten piłkarz długo nie grał w piłkę, a ostatni mecz rozegrał w maju. Widać, że problemów z fizycznością u niego nie ma. Wszystko będzie się decydowało w oparciu o szybką aklimatyzację i zrozumienie naszego sposobu gry. Pamiętajmy, że Filip Mladenović jest wyłączony z gry na najbliższe dwa mecze ligowe. Debiut w Legii naszego nowego zawodnika może być zatem szybki. Wszystko zależy od dyspozycji na treningach. Na dzisiaj wygląda to obiecująco. Wczoraj odbyliśmy z nim krótko rozmowę, ale ja zaproszę Yuriego także na dłuższą rozmowę. Przedstawię mu, czego od niego oczekujemy i nakreślę nasz pomysł na grę. Dzisiaj jednak koncentrujemy się na meczu ze Slavią, a tę rozmowę odłożymy do piątku.

– Mahir (Emreli) jest ostatnio naszym amuletem. Ostatnio jak był na konferencji przed meczem z Bodo/Glimt to wygraliśmy. Ma na pewno duże szanse, żeby zagrać. Robi wszystko, żeby tak było – zdobył bramkę w ostatnim spotkaniu i dobrze prezentuje się na boisku. Mahir ma duże szanse, żeby jutro zagrać. Czy są niewiadome? Oczywiście, że są. Musimy wkomponować z powrotem naszego kapitana, Artura Jędrzejczyka. Na pewno wystąpi on jutro od pierwszej minuty. Kwestia jest taka, czy zagra na swojej pozycji, czy jako wahadłowy w miejsce Josipa Juranovicia. Ćwiczyliśmy taki wariant na treningu i o wszystkim zadecydujemy jutro. Drugi znak zapytania dotyczy środka pomocy i tego, czy Bartek Slisz będzie na sto procent gotowy do gry. Będziemy przyglądać się także Josue , który ożywił naszą grę w pierwszym spotkaniu. Mamy jeszcze jeden wariant, ale na razie nie chciałbym o nim mówić.

– Sytuacja kadrowa jest jaka jest. Nie chcemy tego roztrząsać. Szukamy optymalnego dla nas ustawienia. Odnośnie nowych zawodników- wiem, że coś dzieje się w temacie Jurgena Celhaki. Rozmawiałem na ten temat z Radosławem Kucharskim. Dopóki ruchy do kluby nie zostaną oficjalnie potwierdzone, to nigdy nie możemy mówić, że jakiś piłkarz jest już naszym zawodnikiem. Coś jest na rzeczy, ale na razie nie chcę o tym więcej mówić.

– Przeanalizowaliśmy ten mecz wspólnie z drużyną. Dzisiaj również będziemy mieli jedną odprawę dotyczącą sposobu gry Slavii, ale również naszego pomysłu na ten mecz. Dużo materiału i dużo spostrzeżeń, a mało czasu na to, żeby wdrożyć to na treningu. Na kilka aspektów na pewno zwrócimy baczną uwagę. Graliśmy z bardzo dobrym zespołem, ale my również dobrze zaprezentowaliśmy się na boisku. Przeciwstawiliśmy się rywalom dużym zaangażowaniem i agresją w grze. Zdobyliśmy także piękne bramki. Liczę, że jutro przy Łazienkowskiej też będziemy mieli swoje okazje. Slavia też na pewno będzie miała swoje sytuacje. Ten zespół świetnie radzi sobie na wyjazdach, w trudnych momentach. My też potrafimy grać lepiej niż miało to miejsce w pierwszym spotkaniu. Musimy wystrzegać się prostych strat, bo wszystko co wydarzyło się pod naszym polem karnym, te najgroźniejsze sytuacje, wynikały właśnie z takich strat. Na to musimy być szczególnie uczuleni.

– Jedną serię rzutów karnych na pewno przeprowadzimy. Wiemy jak z tymi jedenastkami w meczu bywa, dochodzi stres i waga spotkania. Na pewno jednak przećwiczymy ten aspekt, aby być gotowym na każdą indywidualność.

– Miałem spotkanie z prezesem na początku tygodnia, przed meczem ze Slavią. Nie było wtedy tematu odejścia Juranovicia. To wszystko potoczyło się bardzo szybko. Podobnie jak zawodnik, dowiedziałem się o wszystkim dzień przed meczem. Później już na ten temat nie rozmawialiśmy. Wszystko było przygotowane. Żałuję bardzo, że tak się stało. Nie mieliśmy jednak na to wpływu. Dzisiaj mamy inną rzeczywistość, w której musimy się odnaleźć i nie ma co do tego wracać. Są oni zawodnicy na tej pozycji i mam nadzieję, że dobrze się oni zaprezentują. Jura odszedł z klasą – zagrał fantastyczny mecz, strzelił pięknego gola i świetnie się pożegnał. Później też rozsyłał nam wiele wiadomości z podziękowaniami dla zawodników i sztabu szkoleniowego. To naprawdę fantastyczny człowiek i piłkarz, a ja życzę mu jak najlepiej. Myślę, że będzie jeszcze okazja na odwiedziny. Sam zawodnik zapowiedział, że przy odrobinie czasu chętnie przyjedzie do Warszawy.

Tomas Pekhart przed meczem Slavia Praga – Legia Warszawa: Dorastałem tutaj na Slavii, zdobyliśmy wspólnie tytuł, później nasze ścieżki się rozeszły

Tomas Pekhart, napastnik Legii Warszawa, odpowiadał na pytania przed spotkaniem mistrzów Polski ze Slavią Praga. Zwycięzca dwumeczu wystąpi w fazie grupowej Ligi Europy.

Czytaj dalej „Tomas Pekhart przed meczem Slavia Praga – Legia Warszawa: Dorastałem tutaj na Slavii, zdobyliśmy wspólnie tytuł, później nasze ścieżki się rozeszły”

UEFA Conference League. Puchar lig ogórkowych szansą dla polskich klubów?

Liga Konferencji Europy (UEFA Conference League) wystartuje w sezonie 2021/2021. Będą to trzecie pucharowe rozgrywki w Europie po Lidze Mistrzów i Lidze Europy. Do rywalizacji w ich przystąpią drugi i trzeci zespół polskiej ligi oraz zdobywca Pucharu Polski. Finał tych rozgrywek odbędzie się 25 maja 2022 roku na Air Albania Stadium w Tiranie (Albania).

Czytaj dalej „UEFA Conference League. Puchar lig ogórkowych szansą dla polskich klubów?”

Lech Poznań wśród 15 drużyn, które w historii Ligi Europy dotarły do fazy grupowej rozpoczynając rywalizację od I rundy kwalifikacji

Piętnaście klubów w historii Ligi Europy awansowało do fazy grupowej rozpoczynając rozgrywki już od I rundy eliminacji. W tym gronie znalazł się też poznański Lech.

Czytaj dalej „Lech Poznań wśród 15 drużyn, które w historii Ligi Europy dotarły do fazy grupowej rozpoczynając rywalizację od I rundy kwalifikacji”

UEFA zezwoliła, aby w meczu el. Ligi Europy powołać do drużyny objętej kwarantanną, zawodników występujących na co dzień w innych klubach!

Spotkanie Lincoln – FC Prisztina rundy wstępnej kwalifikacji do Ligi Europy jednak się odbędzie! Mecz początkowo odwołano z powodu licznych zakażeń koronawirusem w kosowskim klubie.

Czytaj dalej „UEFA zezwoliła, aby w meczu el. Ligi Europy powołać do drużyny objętej kwarantanną, zawodników występujących na co dzień w innych klubach!”

Pozostałe spotkania Ligi Europy w Niemczech?

Pozostałe mecze fazy pucharowej piłkarskiej Ligi Europy mogą odbyć się w Niemczech – poinformowała nieoficjalnie „Sueddeutsche Zeitung”.

Władze UEFA rozważają rozegranie pozostałych spotkań w formie turnieju. Drużyny zostałyby zgrupowane w jednym miejscu, a mecze odbywałyby się bez udziału publiczności.

Chęć organizacji tego turnieju zgłosiły dwa regiony w Niemczech: Frankfurt nad Menem i okolice (Sinsheim i Moguncja) oraz Gelsenkirchen, Duesseldorf i Kolonia. Według informacji podanych przez „Sueddeutsche Zeitung” UEFA rozpatruje pierwszą kandydaturę.

Oficjalne decyzje zapadną na konferencji Komitetu Wykonawczego Europejskiej Unii Piłkarskiej (UEFA) 17-18 czerwca.

W Lidze Europy pozostało do rozegrania dziesięć spotkań 1/finału oraz pozostałe rundy.

Źródło: Sueddeutsche Zeitung