To się nazywa miłość do klubu. Szkoleniowiec Sparty Zabrze i trzech nestorów zespołu „wydziarało” sobie Spartanina w imię wieloletniej przyjaźni

Sparta Zabrze to więcej niż klub. To zdanie powtarza jak mantrę Mateusz Cieślik, szkoleniowiec zespołu. Trener oraz trzej bardzo doświadczeni gracze zabrzańskiej drużyny, prywatnie przyjaciele, postanowili „wydziarać” sobie wizerunek Spartanina. Bardzo szybko zrealizowali swój plan, a efekty możemy już podziwiać. Tatuaże mają również drugie dno. Jakie? Odpowiedzą sami zainteresowani.