fbpx

Nicola Brzęczek opowiada o powołaniu do reprezentacji. „Pierwsze gratulacje przyszły od Kuby i Jurka”

19-letnia Nicola Brzęczek otrzymała powołanie do piłkarskiej reprezentacji Polski. Zawodniczka GKS-u Katowice opowiedziała portalowi sport.pl o swoich relacjach z dwoma sławnymi „wujkami”.

19-letnia piłkarka Nicola Brzęczek jest blisko spokrewniona z Jerzym Brzęczkiem oraz Kubą Błaszczykowskim. Jej dziadek, Krzysztof Brzęczek, jest bratem byłego selekcjonera reprezentacji Polski. Zawodniczka zdradziła w rozmowie ze sport.pl, że nie zawsze lubiła się chwalić swoimi wujkami.

– Denerwowały mnie te pytania i wprawiały w zakłopotanie. Dzisiaj kompletnie tego nie rozumiem. Jurek i Kuba to wielkie postacie i jestem z nich bardzo dumna, ale wtedy chyba nie chciałam, żeby ktoś patrzył na mnie przez ich pryzmat. Bez tego czułam się swobodniej – stwierdziła zawodniczka GKS-u Katowice.

19-latka dodała, że dziś sytuacja jest inna. Wiele zawdzięcza zarówno Kubie Błaszczykowskiemu, jak i Jerzemu Brzęczkowi.

– Im obu bardzo dużo zawdzięczam. Czasami ze mną grali, ale największy wpływ mieli, nie kopiąc piłki, ale ze mną rozmawiając. Mają olbrzymie doświadczenie, więc potrafili mi dobrze doradzić i odpowiednio mnie nastawić, choć tarcia czasami się zdarzały. Wiele osób mówi, że mam podobny charakter do nich, więc też jestem bardzo uparta. Ale na koniec zawsze brałam poprawkę na to, ile oni przeżyli w piłce, a ile ja. To pomagało zrozumieć, kto może mieć rację – powiedziała Nicola Brzęczek w rozmowie z portalem sport.pl.

– W dzieciństwie miałam drobny problem w relacjach z Kubą. Byłam w niego wpatrzona jak w obrazek, oglądałam jego każdy mecz, próbowałam grać jak on, traktowałam jak absolutnego idola, a z drugiej strony wiedziałam, że to po prostu mój wujek i czułam, że powinnam go traktować najzwyczajniej na świecie. On zresztą nie wyobrażał sobie inaczej. Z wiekiem to oczywiście przeszło i dzisiaj jesteśmy dla siebie wsparciem – wspomniała piłkarka.

Nicola Brzęczek opowiedziała również o tym jak dowiedziała się o powołaniu do reprezentacji Polski. Piłkarka zrobiła przed treningiem dodatkowe ćwiczenia w siłowni, wróciła do szatni i… wtedy dowiedziała się o pierwszym w życiu powołaniu do kadry narodowej.

– Napisałam do rodziców i zrobił się z tej wiadomości viral. Dostawałam dziesiątki gratulacji. Jedne z pierwszych przyszły od Kuby i Jurka – powiedziała zawodnikczka.

Źródło: Sport.pl

Foto: GKS Katowice