fbpx

Prezes Legii Warszawa w obawie o własne bezpieczeństwo wynajął osobistych ochroniarzy

Prezes Legii Dariusz Mioduski nie zamierza rezygnować z zajmowanej przez siebie funkcji, mimo fatalnych wyników zespołu w ekstraklasie.

Jak podał we wtorek serwis meczyki.pl Dariusz Mioduski pojawił się w niedzielę na trybunach przy Łazienkowskiej z wynajętymi ochroniarzami.

Ostatnie dni i tygodnie to wielka fala krytyki adresowana przez kibiców Legii w stronę właściciela warszawskiej drużyny. Do podjęcia decyzji dotyczącej wynajęcia ochrony miało skłonić Mioduskiego zdarzenie z 12 grudnia, gdy piłkarze Legii zostali pobici przez chuliganów w klubowych barwach.

Po przegranym niedzielnym spotkaniu Legii, do prezesa Dariusza Mioduskiego zwrócił się z apelem były współwłaściciel warszawskiej drużyny Maciej Wandzel.

„Darek. Odpuść. Przez wzgląd na klub, społeczność i własną inwestycję. Twój mandat się wyczerpał. Nie wyszło. Nie podniesiesz już tego. Tak bywa w życiu. Za jakiś czas o tym zapomnimy. Miej odwagę odejść” – napisał Wandzel.

Z informacji dochodzących z Łazienkowskiej można wywnioskować, że właściciel Legii nie zamierza zrezygnować z funkcji prezesa. Nie ma też mowy o sprzedaży klubu.

Źródło: meczyki.pl

***