Marek Papszun może liczyć w Legii na kosmiczne zarobki. Kwota powala

Wiele wskazuje na to, że Marek Papszun zostanie szkoleniowcem Legii Warszawa. Jeżeli nie podczas zimowej przerwy, to po zakończeniu obecnego sezonu.

Marek Papszun ma obecnie obowiązujący kontrakt z Rakowem. Umowa z klubem z Częstochowy kończy się latem 2022 roku.

Dariusz Mioduski właściciel Legii jest gotowy na zatrudnienie Papszuna. Dał temu wyraz w wywiadzie, który odbił się szerokim echem w futbolowym światku.

Uważam, że Marek Papszun, przy odpowiednich warunkach do pracy, które w Legii są, jest obecnie najlepszym kandydatem, by rozwinąć nasz zespół w najbliższych latach. Mam przekonanie, że charyzma, wiedza i doświadczenie trenera Papszuna bardzo pozytywnie połączą się z filozofią klubu – mówił Mioduski.

Marek Papszun może liczyć na kosmiczne, jak na polskie warunki, zarobki w stołecznym klubie. Według medialnych doniesień mógłby on liczyć nawet na 250 tysięcy złotych miesięcznie! Byłaby to rekordowa pensja trenera w rodzimej ekstraklasie.

Dariusz mioduski | Legia Warszawa | Marek Papszun | PKO BP Ekstraklasa | rekordowa pensja | zarobki

Dyrektor sportowy Rakowa odszedł do… Legii. Przetarcie szlaku dla Marka Papszuna?

Paweł Tomczyk wzmocni pion sportowy Legii Warszawa i od 1 grudnia obejmuje funkcję wicedyrektora sportowego.

Paweł Tomczyk we współpracy z dyrektorem sportowym, będzie aktywnie uczestniczył w realizacji polityki transferowej i strategii sportowej klubu, skupiając się w swoich działaniach na kadrze pierwszego zespołu. Do jego zadań należeć będą między innymi negocjacje z zawodnikami, agentami i innymi klubami oraz nadzorowanie pracy działu scoutingu. Dodatkowo, nowy wicedyrektor sportowy będzie zarządzał i nadzorował przepływ zawodników Akademii Legii Warszawa do pierwszego zespołu.

Paweł Tomczyk jest absolwentem Wydziału Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego. Przez lata występował w barwach takich zespołów jak: Górnik Łęczna, Motor Lublin czy Znicz Pruszków, sportową karierę zakończył w lipcu 2015 roku.

Od listopada 2019 roku pełnił rolę kierownika skautingu w Rakowie Częstochowa. Po kilku miesiącach objął stanowisko dyrektora sportowego klubu, sprawując tę funkcję do września 2021 roku.

Czyżby transfer Pawła Tomczyka z Rakowa do Legii był przetarciem szlaku dla Marka Papszuna? Szkoleniowiec częstochowskiego zespołu jest przecież głównym faworytem do objęcia drużyny mistrzów Polski.

Źródło: Biuro Prasowe Legii Warszawa

Foto: Mateusz Kostrzewa

Legia Warszawa | Paweł Tomczyk | PKO BP Ekstraklasa | Raków Częstochowa

Przełożony mecz 17. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Powód? Sytuacja epidemiczna w jednej z drużyn

W związku z aktualną sytuacją epidemiczną w zespole Piasta Gliwice oraz zaleceniami Zespołu Medycznego PZPN, Departament Logistyki Rozgrywek Ekstraklasy SA informuje, że mecz 17. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy Radomiak Radom – Piast Gliwice zostaje przełożony z urzędu na inny termin.

Zgodnie z art. 10.2. Regulaminu Rozgrywek Piłkarskich o Mistrzostwo Ekstraklasy na sezon 2021/2022 Departament Logistyki Rozgrywek Ekstraklasy SA, w porozumieniu z oficjalnym nadawcą telewizyjnym, wyznaczy rozegranie meczu na inny dzień. Termin ten zostanie ogłoszony oddzielnie.

Pierwotnie spotkanie miało zostać rozegrane w niedzielę 5 grudnia o godzinie 15.

Źródło: Biuro Prasowe Ekstraklasy

„Legia nie stała się zespołem bez charakteru z dnia na dzień, to proces, który trwa od wielu lat”

Ivica Vrdoljak, były kapitan Legii Warszawa, skomentował aktualną sytuacją stołecznego zespołu w rozmowie z Izabelą Koprowiak, dziennikarką „Przeglądu Sportowego”.

Legia jest zespołem bez charakteru. Oprócz Artura Boruca brakzawodników, którzy potrafiliby wstrząsnąć drużyną. Często można odnieść wrażenie, że jedynym piłkarzem mistrzów Polski, któremu „zależy” jest właśnie 41-letni golkiper.

– Niepokojące jest to, co się dzieje na boisku po zakończonych meczach. Nie ma w tych w zawodnikach złości, bardziej strach. Dlatego faktycznie można stwierdzić, że w tej szatni brakuje charakteru – przyznaje Vrdoljak, jeden z byłych piłkarzy Legii, którzy mieli bardzo mocną osobowość.

– Środek pola jest największym problemem tej drużyny. Odkąd Bartek Kapustka doznał kontuzji, ta formacja właściwie nie istnieje. Nie ma zawodnika, który potrafi zdobyć przestrzeń. Wszystko dzieje się za wolno, mam wrażenie, że najważniejszym dla tych piłkarzy jest to, aby mieli po meczu jak najwyższy procent celnych podań. Nie podejmują ryzyka, nie próbują dograć kluczowej piłki z obawy, że ją stracą. A ryzyko jest konieczne, trzeba zabrać piłkę i z nią ruszyć do przodu nawet jeśli istnieje ryzyko, że taka akcja zakończy się stratą. Bo jeśli każdy gra na alibi, to drużyna jest bardzo łatwa do przeczytania. Ustawia z tyłu „autokar” i niewiele można zrobić – podkreśla Vrdoljak.

– W przeszłości było w Legii wielu zawodników, którzy mieli odwagę. Dossa Junior, Guilherme, Danijel Ljuboja, Miro Radović – oni wszyscy chcieli piłkę. A teraz wszyscy od niej uciekają. Josue próbuje uruchamiać przód długimi podaniami, ale potem go nie ma, stoi i macha rękoma – dodaje były kapitan Legii.

– Piłkarze muszą zmienić nastawienie, przestać skupiać się nad tym, by nikt nie wytknął im błędu. Oni sami doprowadzili do tej sytuacji i sami mogą ją z niej wydostać. Jest nadzieja. W Warszawie trzeba się mierzyć też z bardzo dużą presją ze strony klubu, kibiców. Trzeba mieć odpowiednią mentalność, by to wytrzymać – podsumowuje Vrdoljak.

Źródło: Przegląd Sportowy

Fot. Mateusz Kostrzewa

Ivica Vrdoljak | Legia Warszawa | PKO BP Ekstraklasa

Turniej PKO Bank Polski Ekstraklasa Games startuje z partnerem tytularnym i dedykowanymi kanałami social media

Czwarty sezon największego turnieju w grze FIFA 22 w Polsce startuje już 30 listopada. Partnerem tytularnym rozgrywek został PKO Bank Polski, którego logo znalazło się w identyfikacji wizualnej turnieju. Ekstraklasa uruchamia także dedykowane kanały social media poświęcone esportowej rywalizacji – można je śledzić zarówno na Facebooku jak i TikToku.

Ekstraklasa wspólnie z partnerami organizuje Ekstraklasa Games od 2018 roku. W ciągu trzech dotychczasowych edycji odnotowano łącznie ponad 44 tysiące rejestracji do zmagań online, a wszystkie transmisje na antenach Polsat Games i TVP Sport odnotowały około 4,6 miliona wyświetleń.

– Dzięki naszej determinacji projekt z sezonu na sezon stale się rozwija i nie inaczej będzie w najbliższej edycji. Chcąc poprawić dotarcie z komunikacją do fanów esportu i z myślą o nich, postanowiliśmy uruchomić dedykowane kanały social media. To za ich pośrednictwem i bez ograniczeń będzie można obserwować cały rozgrywany turniej. Facebook jest nam niezbędny do prowadzenia transmisji online wspólnie z klubami Ekstraklasy, natomiast TikTok zapewnia największą dynamikę wzrostu wśród młodej grupy docelowej, na której szczególnie nam zależy – mówi Marcin Mikucki, Dyrektor Komunikacji, Marketingu i Sprzedaży w Ekstraklasie SA.

Tegoroczna rywalizacja, po raz pierwszy od inauguracji projektu, odbywać się będzie pod marką partnera tytularnego. Współpraca przy PKO Bank Polski Ekstraklasa Games to rozszerzenie partnerstwa obowiązującego od trzech lat przy rozgrywkach piłkarskich. – PKO Bank Polski jest partnerem, który intensywnie dba o rozwój marketingowy naszej współpracy i wiele inwestuje w kontakt z kibicami. Od kilkudziesięciu miesięcy realizujemy projekty sponsoringowe w ramach ligi, a teraz nasza kooperacja obejmie dodatkowo obszar esportu. Jestem przekonany, że będziemy na tym polu odnosić wspólnie kolejne sukcesy – dodaje Marcin Mikucki.

Od samego początku widzieliśmy spory potencjał w inicjatywie Ekstraklasa Games. Pierwsze edycje utwierdziły nas w przekonaniu, że wspieranie esportu, szczególnie w okresie pandemii Covid-19 było działaniem jak najbardziej słusznym, a w dzisiejszych okolicznościach połączenie sportu tradycyjnego i elektronicznego jest już krokiem naturalnym, zarówno z punktu widzenia biznesowego, jak i marketingowego. Chcemy być obecni w świadomości różnych grup społecznych, także wśród najmłodszych. Dokładamy razem z naszymi partnerami z Ekstraklasy SA wszelkich starań, by przygotować produkt o najwyższej jakości – mówi Robert Kudelski, Dyrektor Departamentu Komunikacji Korporacyjnej w PKO Banku Polskim.

Formuła i przebieg turnieju

Turniej – podobnie jak poprzednia edycja – daje szansę rywalizacji w dwóch oddzielnych formatach zarówno profesjonalistom (Ekstraklasa Games Pro) jak i amatorom (Ekstraklasa Games Open).

Ekstraklasa Games Open rozpocznie się od trzech turniejów eliminacyjnych odbywających się w dniach 30 listopada – 29 grudnia. Start każdego z nich będzie ogłaszany za pośrednictwem social mediów i strony internetowej. Z każdego turnieju wyłonionych będzie sześciu najlepszych zawodników, którzy awansują do fazy zasadniczej formuły Open. Pomiędzy 4 stycznia a 2 marca odbędzie się siedemnaście kolejek z udziałem osiemnastu zawodników. W efekcie ośmiu najlepszych awansuje do finałów Ekstraklasa Games Open, gdzie 12 i 13 marca w turnieju LAN rywalizować będzie o dwa ostatnie miejsca w Wielkim Finale.

Ekstraklasa Games Pro – rywalizacja profesjonalnych esportowców reprezentujących wszystkie osiemnaście klubów Ekstraklasy wystartuje w fazie zasadniczej po Nowym Roku. Natomiast od 30 listopada obowiązywać będzie okno transferowe, podczas którego dopuszczalne są wypożyczenia między zespołami. Kluby nieposiadające zakontraktowanych graczy, samodzielnie lub ze wsparciem organizatorów będą rekrutować swoich przedstawicieli w turnieju. Faza zasadnicza Ekstraklasa Games Pro rozstrzygnie się w trakcie 17 kolejek. Mecze „każdy z każdym” wyłonią czterech najlepszych graczy, którzy wejdą do Wielkiego Finału. Zawodnicy z miejsc 5-12 awansują z kolei do barażów, które rozegrane będą w dniach 26-27 marca. Ośmiu zawodników zmierzy się w turnieju LAN o dwa ostatnie miejsca w Wielkim Finale.

Ośmiu najlepszych zawodników (sześciu z Pro i dwóch z Open) zmierzy się w walce o tytuł mistrza Ekstraklasa Games oraz o awans do zmagań międzynarodowych FIFA eWorld Cup. W dniach 9-10 kwietnia gracze rywalizować będą o pulę nagród w wysokości 10 000 euro. Tytułu sprzed roku bronić będzie Legia Warszawa.

Rozgrywki transmitowane będą na antenie telewizji Polsat Games oraz na YouTube, Twitchu i Facebooku. Cała rywalizacja odbywać się będzie na konsoli Sony PlayStation. Zawodnicy biorący udział w Ekstraklasa Games Open mierzyć się będą na PS4 (zarówno w fazie zasadniczej jak i Finale Ekstraklasy Games Open), natomiast w spotkania Ekstraklasa Games Pro rozegrane będą na PS5 (zarówno w fazie zasadniczej jak i w barażach). Wielki Finał rozegrany zostanie również na konsoli nowej generacji (PS5).

Źródło i foto: Biuro Prasowe Ekstraklasy

Ekstraklasa Games | FIFA 22 | PKO BP | PKO BP Ekstraklasa

Legia Warszawa? Ten zespół istnieje dziś tylko w teorii, nie ma w nim duszy

Radosław Kałużny, były pomocnik piłkarskiej reprezentacji Polski w rozmowie z Piotrem Wołosikiem, dziennikarzem „Przeglądu Sportowego” skomentował aktualną sytuację w Legii Warszawa.

Piotr Wołosik zdradził, że wśród kibiców Legii wrze, a w sieci krążą złowrogie przewidywania, iż jeśli stołeczny zespół będzie przegrywać w nadchodzącym spotkaniu z Jagiellonią, to wątpliwe, by zostało dokończone, bo gniew kibiców może przerodzić się w fizyczne przerwanie meczu.

– Dziwisz się, że kibice Legii „wyszli z nerw”? W żaden sposób nie popieram fizycznych ataków czy robienia bajzlu na murawie, choć nie raz z tym się spotkałem. Na przykład w niemieckim Rot–Weiss Essen. Klub ten miał fanatycznych kibiców. Nie mieli pretensji, gdy przegraliśmy, lecz byli bezwzględnie dla tych, którzy nie biegali i walczyli. Wymierzali więc kary – powiedział Kałużny.

– Po prostu lali w pysk. Tłumaczyli, że dla wielu z nich wydatek na bilet jest ważną pozycją w domowym budżecie, bo mieszkają w niezbyt bogatym regionie i dlatego nie mają zamiaru oglądać spacerujących zawodników – dodał były reprezentant Polski.

Radosław Kałużny jest zdania, że fatalna dyspozycja piłkarzy Legii bierze się z nieodpowiedniego przygotowania do sezonu.

– Będę się upierać, że jej piłkarze zostali źle przygotowani do sezonu. Po prostu po raz kolejny okazało się, że nasze sztaby nie są w stanie przyszykować swoich „koni” tak, by były silne i biegały identycznie w lidze oraz pucharach. Z naszymi zespołami tradycyjnie – coś za coś. Czyli, jak już znajdziesz się w pucharach, to dajesz ciała w lidze i na odwrót. W ubiegłym sezonie przećwiczył to Lech, dziś – mistrzowie Polski. Jedynie do Mateusza Wieteski nie można mieć większych zastrzeżeń. Na upartego, może znalazłby się z jeszcze zawodnik. Tylko, że we dwóch w bierki można pograć albo w karty. Zaskakująco beznadziejnie wygląda obrona Legii. Juniorzy lepiej poradziliby sobie w tyłach od wydawałoby się doświadczonych legionistów – podkreślił.

– Masa pieniędzy została władowana w kontrakty piłkarzy. Potężna, jak na nasze warunki kasa. Pensją wielu legionistów można byłoby obskoczyć wypłaty trzech, czterech zawodników innych klubów. Nie dziwi mnie więc zdenerwowanie kibiców Legii, chociaż trzeba przyznać, że jej piłkarze, mimo porażki w Zabrzu zaprezentowali się lepiej, niż w poprzednich meczach. Nie podejrzewam, że to jakaś szczególna pociecha dla legijnych kibiców. Drużyna Legii istnieje dziś wyłącznie teoretycznie. Nie ma w niej duszy, a i oddech jej zawodnicy ciężko łapią. Tam pewnie wszyscy marzą, żeby ta jesień się zakończyła – podsumował Radosław Kałużny.

Źródło: Przegląd Sportowy

Fot. Mateusz Kostrzewa

Legia Warszawa | PKO BP Ekstraklasa | Radosław Kałużny

Szkoleniowiec Legii po porażce z Górnikiem. „Odnośnie mojej posady, proszę pytać nie mnie, tylko władze klubu”

W meczu 15. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy Legia Warszawa uległa Górnikowi Zabrze 2:3. Po zakończeniu spotkania głos zabrał szkoleniowiec mistrzów Polski Marek Gołębiewski.

Marek Gołębiewski:

– Przegraliśmy bardzo ważny mecz, który w drugiej połowie mogliśmy odwrócić. Przy stanie 2:2 wierzyłem, że zespół jest w stanie wygrać ten mecz. Zdarzyło się inaczej i wracamy bez punktów. 

– Odnośnie pewności mojej posady, proszę pytać nie mnie, tylko władze. Odnośnie drugiego pytania o odmianę gry po przerwie – był to efekt zmiany systemu i wejścia zawodników o nieco innym profilu.

– Wyjaśnimy sobie nerwową sytuację z drugiej połowy z naszymi zawodnikami, doszło zapewne do męskiej rozmowy.

– Chciałbym z całego serca podziękować kibicom, którzy stawili się w Zabrzu w tak licznym gronie.

Ernest Muci: 

– Zbyt wolno zaczęliśmy mecz, straciliśmy gole po kontratakach. W szatni porozmawialiśmy o tym, co się wydarzyło, wróciliśmy na boisko, chcieliśmy wygrać dla nas i dla kibiców. Strzelilismy szybko dwa gole, ale w końcówce straciliśmy kolejnego. 

– Na początku drugiej połowy zmieniliśmy nieco skład i system. Zaatakowaliśmy rywala bardziej agresywnie. Nie mieliśmy dziś szczęścia. 

– Kibice cały czas byli z nami, wspierali nas. Dziękuję im za wsparcie. Chcemy dać im radość, na którą zasługują. Ciężko pracujemy, by wrócić na nasze miejsce. Dajemy z siebie wszystko na treningach i w meczach, ale jeszcze czegoś brakuje. W Legii nie możesz przegrywać, źle się z tym czujemy, ale bierzemy za to odpowiedzialność. Z każdego meczu staramy się wyciągnąć lekcję i wrócimy do zwyciężania.

(fot. Mateusz Kostrzewa / Legia.com)​

Źródło: Biuro Prasowe Legii Warszawa

Legia Warszawa | Marek Gołębiewski | PKO BP Ekstraklasa

„Nie da się grać co trzy dni z drużyną, która baluje”

Wojciech Kowalczyk udzielił wywiadu dziennikarzom Onetu, w którym ostro krytykuje obecną sytuację w Legii Warszawa.

W poniedziałek Czesław Michniewicz przestał pełnić funkcję trenera Legii Warszawa. Od kilkunastu dni dymisja Michniewicza wisiała na włosku. Na jaw zaczęły wychodzić alkoholowe ekscesy z udziałem piłkarzy zespołu aktualnego mistrza Polski. Ostro o sytuacji w ekipie z Łazienkowskiej wypowiedział się Wojciech Kowalczyk. 

– To jest oficjalna informacja, ale każdy już wiedział o tym, co się stanie po wyjeździe Legii do Gliwic. Przecież nie zdarza się tak, że zdrowi zawodnicy zostają w klubie i trenują w Warszawie, a nie jadą na mecz. Czesław Michniewicz nie powołał „grupy imprezowej” na to spotkanie, zdecydował się tylko na jednego zawodnika spośród nich, bo był mu potrzebny. Gdyby Pekhart nie miał złamanego nosa, to i Emreli by nie pojechał. Kogo lepiej wyrzucić? Przecież nie pozbędą się pięciu czy sześciu imprezowiczów, tylko wyrzucą trenera. Przecież to jest najprostsza rzecz, jaka jest do zrobienia w każdym sporcie. Nie można zmienić drużyny, jak zawodnicy są na kontraktach, ale najłatwiej właśnie zwolnić szkoleniowca – podkreślił „Kowal”.

– Do tego oczywiście można podciągnąć wyniki kompletnie różniące się od siebie. W lidze są wręcz dramatyczni. To jest tak naprawdę najsłuszniejsza decyzja, ale kto wie, czy akurat Michniewicz sam nie podałby się do dymisji. Zdawał sobie sprawę, że w lidze będzie miał przeciwko sobie pół drużyny, która w każdym meczu będzie grała tak, jak będzie jej się podobało, a nie tak, jak trener tego chce – dodał były piłkarz.

– Wiemy doskonale, że Legia Warszawa w ostatnich latach nie była przygotowana na to, by mieć już ewentualnie na widoku kolejnego szkoleniowca. Zaraz trzeba będzie znowu grać co trzy dni i pojawia się inna kwestia. Jeżeli teraz zawodnicy, którzy byli odsunięci przez Czesława Michniewicza, nagle wrócą do podstawowego składu, to okaże się, że to Michniewicz był zły, a „imprezowicze” po prostu świetni. Czekam cały czas na jeszcze jeden komunikat z warszawskiej Legii. Mianowicie, jakie kary dostali piłkarze, którzy imprezowali, zamiast przygotowywać się do meczu? Pamiętajmy, mówimy o drużynie zawodowców – zaznaczył Kowalczyk.

– Kiedyś mówiło się, że w latach 70., 80., czy 90. zawodnicy „mocno chlali”, a teraz mówimy o zawodnikach grających na poważniejszym poziomie. Grasz co trzy dni, do tego dochodzą podróże. Wiem, że fajnie sprzedało się zdjęcie Czesława Michniewicza po meczu wygranym z Leicester, jak w 15 minut wypił parę „lufek”. Tylko sęk w tym, że Czesław Michniewicz nie gra, a w tym samym czasie zawodnicy Legii Warszawa byli na imprezie i dobrze pobalowali. Dlatego też w Gdańsku wyglądali, jak wyglądali. Część z nich rozpoczęła mecz na ławce rezerwowych, bo ich „markery” zmęczeniowe nie były przeciążone możliwie meczem, ale imprezą, którą do rana przeciągnęli. Czesław Michniewicz też dużo widział i sporo się dowiadywał. Nie da się imprezować w Warszawie, żeby nie dowiedział się o tym sztab szkoleniowy – podsumował „Kowal”.

Źródło: Onet

Legia Warszawa | Michniewicz | PKO BP Ekstraklasa | Wojciech Kowalczyk

Fot. Mateusz Kostrzewa/legia.com

Wylewa się szambo z szatni warszawskiej Legii

Czesław Michniewicz nie jest już trenerem zespołu mistrzów Polski, a do mediów wycieka coraz więcej informacji i pikantnych szczegółów z szatni Legii Warszawa.

Portal Interia opisał między innymi relację Michniewicza z Mahirem Emrelim. Szkoleniowiec był zachwycony napastnikiem tuż po jego sprowadzeniu na Łazienkowską. Wychwalał piłkarza w wywiadach podkreślając jego profesjonalne podejście do futbolu, które, jak się później okazało, nie końca takim było.

– Emreli to fantastyczny chłopak. Otwarty, mówi w kilku językach, świetnie mówi po rosyjsku i już łapie polski. Jego siostra studiuje w Mediolanie i teraz będzie z nim mieszkała, tak samo mama. Wcześniej przychodzi na treningi i czasami ogląda ze mną ciekawe filmiki. Pokazuję mu różnych zawodników. Ma taką cechę, że chce się uczuć. Wie, że to nie jest jego ostatnia stacja, tylko stacja pośrednia. Chce dobrze grać i wyjechać – mówił Michniewicz w lipcowym „Hejt Parku” na antenie „Kanału Sportowego”.

Interia informuje, że Emreli był jednym z zawodników należących do grupy bankietowej, o której wspominał również Wojciech Kowalczyk. „Kowal” ujął to w bardziej dosadnych słowach, mówiąc o „grupie pijackiej”. Były piłkarz Legii ma duże doświadczenie w tej kwestii, gdyż w czasach występów w warszawskim klubie sam do podobnej należał.

Według dziennikarzy Interii azerski napastnik miał na przykład zaspać i spóźnić się 45 minut na odprawę przed meczem w Lechem Poznań. Michniewicz miał powiedzieć przed drużyną, że było to efektem całonocnej balangi. Piłkarz po spotkaniu z „Kolejorzem” manifestował niechęć do szkoleniowca, który ośmielił się skrytykować „wielką gwiazdę”

– Gdy po porażce szkoleniowiec wspomniał w mediach o niewykorzystanej przez 24-latka okazji, snajper obraził się i przestał podawać rękę trenerowi. 

Według innych doniesień w zespole warszawskiej Legii istniał podział na większe i mniejsze grupki. Osoby, które znają specyfikę piłkarskiej szatni stwierdzą, że jest to normalne zjawisko. W drużynie z Łazienkowskiej jednak grupy te grały niekoniecznie do jednej bramki.

Zdjęcie

W niedzielę pojawiła się informacja o tym, że Czesław Michniewicz zdecydował się ukarać Lirima Kastratiego, Mattiasa Johanssona, Lindsaya Rose’a i Jurgena Çelhakę, nie biorąc ich na mecz z Piastem Gliwice. Pierwsza trójka miała źle wpływać na atmosferę w zespole. Ostatni odmówił natomiast gry w rezerwach.

Sebastian Staszewski ze „Sport.pl” poinformował, że w przypadku Kastratiego, Johanssona i Rose’a chodzi głównie o tzw. niesportowy tryb życia. Do grupy baletmistrzów miał należeć również wspomniany wcześniej Emreli. Mówi się o domu wynajętym nad Zalewem Zegrzyńskim przez Johanssona, w którym odbywały się huczne imprezy. Kto bogatemu zabroni?

Kowalczyk twierdzi, że przed meczem z Piastem Gliwice kilku zawodników trzeba było „zbierać z podłogi”.

Staszewski podkreśla, że cała szatnia mistrza Polski ma być obecnie mocno podzielona. Jedną grupkę tworzą André Martins, Josué, Rafael Lopes i Luquinhas. Drugą – wspomniana już czwórka oraz kilku innych zagranicznych zawodników. Kolejna to młodsi polscy piłkarze, jak Kacper Skibicki, Mateusz Hołownia, Mateusz Wieteska czy Bartosz Slisz. Dwójka nestorów szatni, czyli Artur Boruc i Artur Jędrzejczyk, ma trzymać się z boku.

Były bramkarz reprezentacji Polski, według doniesień żurnalistów, którzy są blisko wydarzeń w warszawskim klubie, jest skonfliktowany z władzami Legii. Boruc ma pretensje, które dotyczą premii za awans do fazy grupowej Ligi Europy.

W przypadku, gdy część szatni gra przeciwko trenerowi, a pozostałe grupy wzajemnie się nie znoszą, w Polsce stosuje się jedno rozwiązanie – zwania się szkoleniowca. W przypadku Legii, jednego z najlepszych fachowców w naszym kraju. A zagraniczni „gwiazdorzy” będą wciąż bawić się w najlepsze, przegrywając mecz za meczem. Trudno mi uwierzyć w fakt, że trener, który prowadził trzecioligowe rezerwy, zapanuje nad podziałami w pierwszym zespole.

Obym się mylił.

Źródło: Weszło, Sport.pl, własne

Fot. Mateusz Kostrzewa/Legia.com

Artur Boruc | Czesław Michniewicz | grupa bankietowa | Legia Warszawa | Mahir Emreli | PKO BP Ekstraklasa

Komunikat Legii Warszawa w sprawie zmian w sztabie szkoleniowym

Czesław Michniewicz przestanie pełnić obowiązki pierwszego trenera Legii Warszawa. W tej roli zastąpi go Marek Gołębiewski – informuje Biuro Prasowe mistrzów Polski.

Trener Marek Gołębiewski od początku sezonu 2021/22 prowadził Legię II Warszawa. Jego asystentami w pierwszym zespole zostaną Przemysław Małecki oraz Inaki Astiz. 

Szefem przygotowania fizycznego będzie Bartosz Bibrowicz. Do jego zespołu dołączy Michał Kwietniewski.

Wraz z trenerem Michniewiczem z klubu odejdzie jego asystent Kamil Potrykus. Trener przygotowania fizycznego Zbigniew Jastrzębski pozostaje do dyspozycji klubu. Pozostali członkowie sztabu szkoleniowego będą dalej pełnić swoje funkcje.

Legia Warszawa dziękuje trenerowi Czesławowi Michniewiczowi i asystentowi Kamilowi Potrykusowi za pracę dla klubu oraz zdobycie tytułu Mistrza Polski w sezonie 2020/2021 i awans do fazy grupowej Ligi Europy UEFA 2021/22. 

Źródło: Biuro Prasowe Legii Warszawa

(fot. Mateusz Kostrzewa / Legia.com)

Czesław Michniewicz | Legia Warszawa | Marek Gołebiewski | PKO BP Ekstraklasa

12. kolejka PKO BP Ekstraklasy – obsada sędziowska

Polski Związek Piłki Nożnej wyznaczył sędziów do prowadzenia meczów 12. kolejki PKO Ekstraklasy, które zostaną rozegrane w dniach 22-24 października.

22 października (piątek):

Radomiak Radom – Górnik Łęczna, godz. 18:00, sędzia: Łukasz Kuźma (Białystok).
Lech Poznań – Wisła Płock, godz. 20:30, sędzia: Damian Sylwestrzak (Wrocław).

23 października (sobota):

Raków Częstochowa – Bruk-Bet Termalica Nieciecza, godz. 12:30, sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz).
Lechia Gdańsk – Górnik Zabrze, godz. 15:00, sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa).
Pogoń Szczecin – Jagiellonia Białystok, godz. 17:30, sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa).
Wisła Kraków – Śląsk Wrocław, godz. 20:00, sędzia: Piotr Lasyk (Bytom).

24 października (niedziela):

Zagłębie Lubin – Cracovia, godz. 15:00, sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń).
Warta Poznań – Stal Mielec, godz. 17:30, sędzia: Krzysztof Jakubik (Siedlce).
Piast Gliwice – Legia Warszawa, godz. 20:00, sędzia: Jarosław Przybył (Kluczbork).

źródło: PZPN

12. kolejka ekstraklasy | obsada sędziowska | PKO BP Ekstraklasa | PZPN

Legia Warszawa prowadziła rozmowy z polskim trenerem. Czesław Michniewicz na wylocie z klubu

Legia Warszawa prowadziła konkretne rozmowy z polskim trenerem – czytamy na portalu meczyki.pl. Serwis informuje, że Czesław Michniewicz jest świadomy tego, że niedzielne starcie z Lechem Poznań, może przesądzić o jego być, albo nie być w klubie przy Łazienkowskiej.

Czytaj dalej Legia Warszawa prowadziła rozmowy z polskim trenerem. Czesław Michniewicz na wylocie z klubu

Kto stanie w bramce Legii Warszawa w meczu z Leicester City? Problemy Artura Boruca

Artur Boruc z powodu kontuzji pleców opuścił ostatni mecz ligowy Legii Warszawa. Niestety to chyba nie koniec kłopotów mistrzów Polski. Jak donosi dziennikarz TVPSPORT.PL Piotr Kamieniecki, podopieczni Czesława Michniewicza będą musieli radzić sobie bez doświadczonego bramkarza w kolejnych meczach, między innymi w arcyważnym pojedynku w Lidze Europy z Leicester City.

Czytaj dalej Kto stanie w bramce Legii Warszawa w meczu z Leicester City? Problemy Artura Boruca

Czesław Michniewicz po porażce Legii z Rakowem. „Polskie zespoły muszą się nauczyć gry w podobnej sytuacji, do tej, którą my aktualnie przeżywamy”

Czesław Michniewicz, szkoleniowiec Legii Warszawa odpowiedział na pytania dziennikarzy po spotkaniu 9. kolejki PKO BP Ekstraklasy z Rakowem Częstochowa. 

Czytaj dalej Czesław Michniewicz po porażce Legii z Rakowem. „Polskie zespoły muszą się nauczyć gry w podobnej sytuacji, do tej, którą my aktualnie przeżywamy”

Marek Papszun po remisie Rakowa z Wisłą Płock: Mam duży szacunek dla drużyny, że zniosła trudy tego meczu

Wisła Płock zremisowała z wicemistrzem Polski Rakowem Częstochowa 1:1 (1:0) w meczu 6. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy Na listę strzelców w pierwszej połowie rywalizacji wpisali się Marcin Cebula oraz Damian Warchoł. Po spotkaniu głos zabrali obaj trenerzy.

Czytaj dalej Marek Papszun po remisie Rakowa z Wisłą Płock: Mam duży szacunek dla drużyny, że zniosła trudy tego meczu

Zmiana terminu meczu 5. kolejki PKO BP Ekstraklasy

Departament Logistyki Rozgrywek informuje, że mecz 5. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy Legia Warszawa – Bruk-Bet Termalica zostanie rozegrany w niedzielę 22 sierpnia 2021 roku.

Legia Warszawa poinformowała Ekstraklasę S.A., że nie będzie wnioskować o przełożenie tego spotkania na znacznie późniejszy termin. Oznacza to, że mecz został zgodnie z regulacjami przesunięte na niedzielę. Podyktowane jest to tym, że w czwartki rozgrywane są mecze kwalifikacji Ligi Europy.

Potwierdzenie dni i godzin wszystkich meczów 5. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy nastąpi w piątek 13 sierpnia 2021 roku po zakończeniu meczów 3. rundy kwalifikacji Ligi Konferencji UEFA z udziałem Rakowa Częstochowa i Śląska Wrocław. W przypadku awansu do fazy play-off Ligi Konferencji UEFA, obydwu klubom przysługuje prawo do przełożenia z urzędu meczów zaplanowanych na 5. kolejkę ligową.

Bruk-Bet Termalica Nieciecza | Legia Warszawa | PKO BP Ekstraklasa | Raków Częstochowa | Śląsk Wrocław

Źródło: Biuro Prasowe Ekstraklasy

***

Nowe koszulki meczowe Warty Poznań na sezon 2021/22 – eko plus retro

Oddychający materiał, z którego wykonano Nike DRI-Fit Trophy IV w całości pochodzi z recyklingu, jest ona dopasowana do ciała i ma kołnierzyk w stylu retro – oto nowa, podstawowa koszulka meczowa piłkarzy Warty Poznań na sezon 2021/22 PKO Bank Polski Ekstraklasy – informuje Biuro Prasowe klubu.

Czytaj dalej Nowe koszulki meczowe Warty Poznań na sezon 2021/22 – eko plus retro

Aktualizacja regulaminu rozgrywek o mistrzostwo Ekstraklasy

Po decyzjach IFAB i UEFA, Polski Związek Piłki Nożnej działający na wniosek Zarządu Ekstraklasy S.A. dokonał aktualizacji regulaminu rozgrywek o mistrzostwo Ekstraklasy. Zmiany dotyczą możliwości przeprowadzania pięciu zmian oraz zasad klasyfikacji zespołów. Usunięty został punkt dotyczący bramek strzelonych na wyjeździe.

Czytaj dalej Aktualizacja regulaminu rozgrywek o mistrzostwo Ekstraklasy

PKO Bank Polski i LOTTO z Ekstraklasą na kolejne dwa sezony

Ekstraklasa i PKO Bank Polski podpisały nową umowę, dzięki której bank pozostanie partnerem tytularnym ligowych rozgrywek w sezonach 2021/22 i 2022/23. Współpracę z Ekstraklasą na taki sam okres przedłużył też Totalizator Sportowy i jego marka LOTTO. Wyższa łączna wartość dwuletnich kontraktów sponsorskich idzie w parze z rozbudowanymi świadczeniami Ekstraklasy dla obu partnerów.

Czytaj dalej PKO Bank Polski i LOTTO z Ekstraklasą na kolejne dwa sezony

Tymoteusz Puchacz przechodzi do klubu z Bundesligi. 3,5 miliona euro dla Lecha Poznań

W poniedziałek Tymoteusz Puchacz, zawodnik Lecha Poznań został powołany do szerokiej kadry reprezentacji Polski przed Euro 2020, a już we wtorek rano wyruszył do Berlina. Przejdzie tam testy medyczne, a po nich zostanie piłkarzem Unionu Berlin – informuje Sebastian Staszewski z portalu Interia.pl.

Czytaj dalej Tymoteusz Puchacz przechodzi do klubu z Bundesligi. 3,5 miliona euro dla Lecha Poznań

Czesław Michniewicz, szkoleniowiec Legii Warszawa: „Wszyscy marzymy o występach w Europie” (WIDEO)

W ostatnim meczu ligowym w sezonie 2020/21 Legia Warszawa wygrała z Podbeskidziem Bielsko-Biała i tym samym przypieczętowała zdobyty trzy kolejki wcześniej tytuł mistrzowski. Po zakończeniu spotkania na pytania dziennikarzy odpowiadał szkoleniowiec stołecznego zespołu Czesław Michniewicz.

Czytaj dalej Czesław Michniewicz, szkoleniowiec Legii Warszawa: „Wszyscy marzymy o występach w Europie” (WIDEO)

Sezon 2020/21 PKO BP Ekstraklasy dobiegł końca. Zawodnicy strzelili 589 goli w 240 meczach

Zakończył się sezon 2020/2021 w PKO Bank Polski Ekstraklasie. Łącznie 240 meczów przyniosło 589 goli w całej edycji rozgrywek, co daje średnią 2,45/mecz. Mistrzostwo Polski zdobyła Legia Warszawa. Na podium uplasowały się Raków Częstochowa oraz Pogoń Szczecin. Ekstraklasę opuszcza Podbeskidzie Bielsko-Biała.

Czytaj dalej Sezon 2020/21 PKO BP Ekstraklasy dobiegł końca. Zawodnicy strzelili 589 goli w 240 meczach

Piotr Tworek, trener Warty Poznań: Nie wyobrażam sobie, żebyśmy pojechali do Krakowa tylko w celach turystycznych

Warta Poznań, rewelacyjny beniaminek PKO BP Ekstraklasy, przed ostatnim meczem sezonu z Cracovią na wyjeździe, wciąż ma matematyczne szanse na zajęcie czwartego miejsca w tabeli. Gwarantuje ono występy w Conference League.

Czytaj dalej Piotr Tworek, trener Warty Poznań: Nie wyobrażam sobie, żebyśmy pojechali do Krakowa tylko w celach turystycznych

Bartosz Kwiecień, zawodnik Jagiellonii Białystok: „To jest tragedia. Nie pomagamy sobie, nie jesteśmy drużyną. Nie rozumiem, co się dzieje”

Jagiellonia Białystok zalicza najgorszy od lat sezon w PKO PB Ekstraklasie. Zespół prezentuje fatalny futbol, władze klubu są krytykowane (delikatnie mówiąc) nawet przez kibiców, którzy jeszcze kilka miesięcy temu nie daliby powiedzieć złego słowa o „Jadze”. Sfrustrowani są również zawodnicy, którzy nie kryją tego w wywiadach.

Czytaj dalej Bartosz Kwiecień, zawodnik Jagiellonii Białystok: „To jest tragedia. Nie pomagamy sobie, nie jesteśmy drużyną. Nie rozumiem, co się dzieje”

Kibice Jagi do władz klubu: Tak dalej być nie może! Oczekujemy zdecydowanych działań i wyciągnięcia konsekwencji

Forma Jagiellonii Białystok podczas rundy wiosennej jest daleka od oczekiwań kibiców. Podopieczni Bogdana Zająca w ostatnich sześciu spotkań zdobyli zaledwie dwa punkty. Na fatalną postawę zespołu zareagowali fani „Dumy Podlasia”.

Czytaj dalej Kibice Jagi do władz klubu: Tak dalej być nie może! Oczekujemy zdecydowanych działań i wyciągnięcia konsekwencji

Złota koszulka na 75-lecie Zagłębia Lubin

Z okazji 75-lecia Zagłębia Lubin, klub przygotował coś specjalnego dla swoich kibiców. W najbliższym spotkaniu PKO BP Ekstraklasy, w którym Miedziowi zmierzą się na własnym obiekcie z Jagiellonią Białystok podopieczni Martina Ševeli wybiegną na boisko w dedykowanych, złotych koszulkach nawiązujących do pierwszych lat istnienia Zagłębia Lubin.

Czytaj dalej Złota koszulka na 75-lecie Zagłębia Lubin

Karol Podliński po debiucie w barwach Zagłębia Lubin: Czuję sporą różnicę pomiędzy Ekstraklasą i I ligą

Karol Podliński w niedzielę, w meczu przeciwko Cracovii zaliczył debiut w barwach Zagłębia Lubin. Po spotkaniu opowiedział klubowym mediom o różnicy jaką widzi między I ligą a Ekstraklasą oraz celach jakie stawia sobie w tym sezonie.

Czytaj dalej Karol Podliński po debiucie w barwach Zagłębia Lubin: Czuję sporą różnicę pomiędzy Ekstraklasą i I ligą

Pismo Legii Warszawa do Zbigniewa Przesmyckiego, Przewodniczącego Kolegium Sędziów PZPN. Stołeczny klub nie chce, by jego mecze sędziował Bartosz Frankowski

We wtorek, 2 marca Legia Warszawa wystosowała pismo do przewodniczącego Kolegium Sędziów PZPN Zbigniewa Przesmyckiego. Dotyczy ono w głównej mierze błędów popełnionych przez arbitra Bartosza Frankowskiego podczas meczu stołecznej drużyny z Górnikiem Zabrze.

Czytaj dalej Pismo Legii Warszawa do Zbigniewa Przesmyckiego, Przewodniczącego Kolegium Sędziów PZPN. Stołeczny klub nie chce, by jego mecze sędziował Bartosz Frankowski

Marek Papszun: „Zachęcam pana dyrektora do pobiegania w temperaturze minus dziesięciu stopni… Nie grajmy za wszelką cenę”

Marek Papszun, szkoleniowiec Rakowa Częstochowa w rozmowie z „Przeglądem Sportowym” odniósł się do rozgrywania spotkań ekstraklasy przy kilkunastostopniowym mrozie. „Nie grajmy za wszelką cenę” – mówi trener.

Czytaj dalej Marek Papszun: „Zachęcam pana dyrektora do pobiegania w temperaturze minus dziesięciu stopni… Nie grajmy za wszelką cenę”

Prezes Ekstraklasy SA: Mamy nadzieję, że jeszcze w tym sezonie polskie zespoły zagrają przy dopingu na żywo

Ekstraklasa wznawia rozgrywki po przerwie zimowej bez zaległych meczów i zabezpieczona finansowo. Dzięki uregulowanej współpracy z nadawcami i partnerami ligowa spółka przed startem wiosennym startem rozgrywek w pandemicznym sezonie 2020/21 przekazała już klubom łącznie 146 mln zł – informuje Biuro Prasowe rozgrywek.

Czytaj dalej Prezes Ekstraklasy SA: Mamy nadzieję, że jeszcze w tym sezonie polskie zespoły zagrają przy dopingu na żywo