Galaktyczny Typer Ekstraklasy. Klasyfikacja po 4. kolejce i zestaw par piątej serii

Za nami czwarta kolejka zabawy w typowanie wyników meczów PKO BP Ekstraklasy. Zainteresowanie, delikatnie mówiąc, jest średnie, ale gramy dalej, czekając na następnych graczy oraz fundatorów nagród. Poniżej klasyfikacja po czwartej kolejce i zestaw par piątej serii gier PKO BP Ekstraklasy.

Czytaj dalej „Galaktyczny Typer Ekstraklasy. Klasyfikacja po 4. kolejce i zestaw par piątej serii”

Galaktyczny Typer Ekstraklasy. Klasyfikacja po trzeciej kolejce i zestaw par czwartej serii

Za nami trzecia kolejka zabawy w typowanie wyników meczów PKO BP Ekstraklasy. Zainteresowanie, delikatnie mówiąc, jest średnie, ale gramy dalej, czekając na następnych graczy oraz fundatorów nagród. Poniżej klasyfikacja po trzeciej kolejce i zestaw par czwartej serii gier PKO BP Ekstraklasy.

Czytaj dalej „Galaktyczny Typer Ekstraklasy. Klasyfikacja po trzeciej kolejce i zestaw par czwartej serii”

Mecz Widzewa Łódź z Lechią Gdańsk w 3. kolejce PKO BP Ekstraklasy może zostać przełożony

Mecz 3. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy pomiędzy Widzewem Łódź, a Lechią Gdańsk może zostać przełożony w przypadku awansu gdańskiej drużyny do 3. rundy kwalifikacji Ligi Konferencji Europy UEFA. Powodem jest decyzja UEFA związana ze stadionem w Larnace, gdzie swoje pucharowe mecze rozgrywa potencjalny rywal Lechii – Aris Limassol.

Czytaj dalej „Mecz Widzewa Łódź z Lechią Gdańsk w 3. kolejce PKO BP Ekstraklasy może zostać przełożony”

Galaktyczny Typer Ekstraklasy. Klasyfikacja po drugiej kolejce i zestaw par trzeciej serii

Za nami druga kolejka zabawy w typowanie wyników meczów PKO BP Ekstraklasy. Inauguracyjna seria typera nie cieszyła się zainteresowaniem ze strony czytelników GF. W drugiej dołączyły kolejne osoby, co cieszy. Gramy dalej, czekając na następnych graczy oraz fundatorów nagród. Poniżej klasyfikacja po drugiej kolejce i zestaw par trzeciej serii gier PKO BP Ekstraklasy.

Czytaj dalej „Galaktyczny Typer Ekstraklasy. Klasyfikacja po drugiej kolejce i zestaw par trzeciej serii”

Zbigniew Boniek się ośmieszył. Zapomniał, że w sieci nic nie ginie, skrytykował polskie kluby i….sam sobie zaprzeczył

Zbigniew Boniek na Twitterze skrytykował polskie kluby za przekładanie spotkań w PKO Ekstraklasie. I tutaj „nadział się na kontrę” i najzwyczajniej w świecie się ośmieszył, gdyż w sieci nic nie ginie. Kibice błyskawicznie przypomnieli mu jego słowa sprzed roku, gdy sam domagał się zmiany terminu meczu Legii Warszawa.

Czytaj dalej „Zbigniew Boniek się ośmieszył. Zapomniał, że w sieci nic nie ginie, skrytykował polskie kluby i….sam sobie zaprzeczył”

Galaktyczny Typer Ekstraklasy. Klasyfikacja po pierwszej kolejce i zestaw par drugiej serii

Za nami pierwsza kolejka zabawy w typowanie wyników meczów PKO BP Ekstraklasy. Niestety, inauguracyjna seria typera nie cieszyła się zainteresowaniem ze trony czytelników GF. Cóż, gramy dalej, czekając na kolejnych graczy. Poniżej klasyfikacja po pierwszej kolejce i zestaw par drugiej serii gier.

MiejsceNazwisko (Nick) graczaLiczba punktówLiczba dokładnych typów
1. Pawel Mat71
2.Szymon Banaszak61
Marki Rudek61
Mariusz Cichowski61
5.Justyna Sawicka51
6.Jakub Fabiszewski41
7.Bartek Modzelewski3
Roman Drewniok3
Mateusz Ślązak3

Zestaw par 2. kolejki PKO BP Ekstraklasy (bez meczów przełożonych)

  1. Warta Poznań – Wisła Płock
  2. Jagiellonia Białystok – Widzew Łódź
  3. Cracovia – Korona Kielce
  4. Legia Warszawa – Zagłębie Lubin
  5. Śląsk Wrocław – Pogoń Szczecin
  6. Stal Mielec – Radomiak Radom

Wyniki drugiej kolejki typujemy do piątku 22 lipca do godziny 18, TYLKO!!! w komentarzach pod postem na Facebooku Galaktycznego Futbolu. Link TUTAJ

Po godzinie 18 można oddawać typy bez pierwszego meczu, a po 20:30 bez obu piątkowych – do soboty do godz. 15.

Na zakończenie rundy jesiennej przewidziane są skromne upominki dla najlepszych typerów. W trakcie zabawy będę prowadził rozmowy z potencjalnymi sponsorami, więc pula nagród może się zmienić.

Zasady:

– Typujemy wyniki meczów PKO BP Ekstraklasy

– 3 punkty za trafiony wynik. np. typujesz 3:1, a wynik meczu jest taki sam 3:1

– 1 punkt za wytypowanie prawidłowego rozstrzygnięcia (1, X, 2)

W klasyfikacji końcowej w przypadku, gdy kilku graczy zdobędzie tyle samo punktów, wyższą lokatę zajmie uczestnik, który podczas całej zabawy wytypuje większą liczbę dokładnych wyników.


Obraz Gerd Altmann z Pixabay

16-letni rekordzista z Jagiellonii Białystok – zobacz gola Kowalskiego [WIDEO]

16 lat 360 dni liczył sobie strzelec gola dla Jagiellonii Białystok w 1. kolejce sezonu 2022/2023 – Mateusz Kowalski. Dzięki temu został on szóstym piłkarzem w XXI wieku z bramką zdobytą w Ekstraklasie przed 17. urodzinami. Jednocześnie ustanowił rekord swego klubu w kategorii najmłodszego autora trafienia na najwyższym szczeblu rozgrywkowym!

Czytaj dalej „16-letni rekordzista z Jagiellonii Białystok – zobacz gola Kowalskiego [WIDEO]”

Galaktyczny typer rundy jesiennej PKO BP Ekstraklasy. Zestaw par pierwszej kolejki i zasady punktacji

W piątek rusza kolejny sezon PKO BP Ekstraklasy. Kibice narzekają na poziom polskiej ligi, ale jak co roku z niecierpliwością czekają na rozpoczęcie rozgrywek. Fani biorą również udział w różnego rodzaju konkursach związanych z najwyższym szczeblem ligowym w Polsce. Galaktyczny Futbol proponuje zabawę w typowanie wyników meczów rundy jesiennej. Poniżej zasady i zestaw par pierwszej kolejki.

Czytaj dalej „Galaktyczny typer rundy jesiennej PKO BP Ekstraklasy. Zestaw par pierwszej kolejki i zasady punktacji”

Piłkarze Jagiellonii Białystok mieli dość trenera Nowaka, a on biegał za nimi po parkingu

Kilka dni temu wiele kontrowersji wywołał wywiad, byłego piłkarza Jagiellonii, który „przejechał się” po trenerze Piotrze Nowaku. Kolejne fakty z „działalności” szkoleniowca w Białymstoku, ujawnił Piotr Wołosik, dziennikarz „Przeglądu Sportowego”.

Czytaj dalej „Piłkarze Jagiellonii Białystok mieli dość trenera Nowaka, a on biegał za nimi po parkingu”

Al Rihla – Oficjalna Piłka PKO Bank Polski Ekstraklasy gotowa na nowy sezon

Ekstraklasa SA oraz adidas prezentują nową piłkę PKO Bank Polski Ekstraklasy na sezon 2022/23. Wszystkie mecze rozpoczynających się za 3 tygodnie rozgrywek będą rozgrywane piłką adidas Al Rihla – profesjonalnym modelem przygotowanym także na zbliżające się Mistrzostwa Świata FIFA 2022 organizowane w Katarze.

Czytaj dalej „Al Rihla – Oficjalna Piłka PKO Bank Polski Ekstraklasy gotowa na nowy sezon”

Maciej Stolarczyk, nowy trener Jagiellonii na pierwszej konferencji prasowej po objęciu zespołu (WIDEO)

– Chcę triumfować, cieszyć się z wygranych, uwolnić potencjał drzemiący w tym zespole. Zapamiętuje się zwycięzców, a my chcemy nimi być – powiedział trener Jagiellonii Maciej Stolarczyk podczas pierwszego spotkania z dziennikarzami.

Czytaj dalej „Maciej Stolarczyk, nowy trener Jagiellonii na pierwszej konferencji prasowej po objęciu zespołu (WIDEO)”

Zestaw par wszystkich kolejek nowego sezonu PKO Bank Polski Ekstraklasy

Wracająca na najwyższy poziom Korona Kielce zagra z Legią Warszawa, mistrzowski Lech Poznań z PGE FKS Stalą Mielec, a Pogoń Szczecin z Widzewem Łódź – tak zapowiada się pierwsza kolejka w sezonie 2022/2023 PKO Bank Polski Ekstraklasy. Departament Logistyki Rozgrywek opublikował ramowy terminarz rozgrywek uwzględniający blisko 60 uwag z ligowych klubów.

Czytaj dalej „Zestaw par wszystkich kolejek nowego sezonu PKO Bank Polski Ekstraklasy”

Jeden z najbardziej utytułowanych polskich klubów wraca do Ekstraklasy. „Nareszcie jesteśmy tam, gdzie nasze miejsce”

Widzew Łódź w ostatniej kolejce Fortuna 1. Ligi zapewnił sobie bezpośredni awans do PKO BP Ekstraklasy. Podopieczni Janusza Niedźwiedzia wygrali na własnym stadionie z Podbeskidziem Bielsko-Biała 2:1.

Czytaj dalej „Jeden z najbardziej utytułowanych polskich klubów wraca do Ekstraklasy. „Nareszcie jesteśmy tam, gdzie nasze miejsce””

Akademie Klasy Ekstra we wtorek przy Bułgarskiej

Wiosenny okres to doskonały czas na organizację wydarzeń sportowych skierowanych do dzieci i młodzieży. We wtorek 24 maja na stadionie przy ulicy Bułgarskiej 17 Fundacja Ekstraklasy i Lech Poznań zorganizują wydarzenie z cyklu Akademie Klasy Ekstra. Jest to projekt zakładający organizację rozgrywek piłkarskich dla dzieci ze wsparciem każdego z klubów Ekstraklasy. Głównym punktem wydarzenia jest turniej piłkarski zawodników U11, a dla nieco młodszych piłkarzy U9 organizowany jest turniej Funino.

Czytaj dalej „Akademie Klasy Ekstra we wtorek przy Bułgarskiej”

Zakłady na ostatnią kolejkę Ekstraklasy – na co trzeba zwrócić uwagę?

Teoretycznie wszystko jest już jasne. Wiemy, kto został mistrzem, kto zagra w pucharach i kto trafi do 1. Ligi. To jednak nie oznacza, że ostatnia kolejka Ekstraklasy będzie nudna. W Poznaniu szykuje się na świętowanie, Biała Gwiazda spróbuje otrzeć łzy kosztem Warty, a Legia podejmie u siebie rozpędzoną Cracovię. Jakie typy wybrać na ostatnią kolejkę? A może zdecydować się na zakłady na żywo? Sprawdź to już teraz. Serdecznie zapraszam!

Czytaj dalej „Zakłady na ostatnią kolejkę Ekstraklasy – na co trzeba zwrócić uwagę?”

STS ponownie rezygnuje z sektorówki. Więcej kibiców obejrzy mecz Kolejorza z Zagłębiem Lubin

Bilety na ostatnie spotkanie sezonu pomiędzy Lechem Poznań a Zagłębiem Lubin wyprzedały się ekspresowo. W miniony weekend Kolejorz został mistrzem Polski. Z tego względu STS, sponsor strategiczny Lecha, zdecydował o rezygnacji z reklamy wielkoformatowej na IV trybunie im. Białasa, dzięki czemu do sprzedaży trafią dodatkowe miejsca (16 maja, 16:00), by więcej kibiców mogło obejrzeć ostatnie spotkanie sezonu 2021/22.

Czytaj dalej „STS ponownie rezygnuje z sektorówki. Więcej kibiców obejrzy mecz Kolejorza z Zagłębiem Lubin”

Marek Papszun po porażce Rakowa: Boli, bo dużo zrobiliśmy w tym sezonie, żeby zagrozić Lechowi w walce o mistrzostwo

W meczu 33. kolejki PKO BP Ekstraklasy KGHM Zagłębie pokonało Raków Częstochowa 1:0.  Po porażce, zespół Marka Papszuna stracił szansę na zdobycie mistrzostwa Polski. Na kolejkę przed końcem rozgrywek, tytuł zapewnił sobie Lech Poznań.

Czytaj dalej „Marek Papszun po porażce Rakowa: Boli, bo dużo zrobiliśmy w tym sezonie, żeby zagrozić Lechowi w walce o mistrzostwo”

Aleksandar Vuković po spotkaniu Legii z Jagiellonią: Drużyna zdołała dwa razy odpowiedzieć, co nie jest łatwe

Legia Warszawa zremisowała w Białymstoku 2:2 z Jagiellonią w meczu 33. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. Po końcowym gwizdku Szymona Marciniaka na pytania dziennikarzy odpowiadał Aleksandar Vuković, szkoleniowiec stołecznej ekipy.

Czytaj dalej „Aleksandar Vuković po spotkaniu Legii z Jagiellonią: Drużyna zdołała dwa razy odpowiedzieć, co nie jest łatwe”

Szkoleniowiec Rakowa przed końcówką sezonu: Nie wyobrażam sobie, żeby profesjonalni gracze mogli odpuścić jakikolwiek mecz

Raków Częstochowa rozegra ostatni mecz wyjazdowy w obecnym sezonie. Bez wsparcia swoich kibiców zagra w Lubinie z Zagłębiem. Lech Poznań natomiast zmierzy się w derbach stolicy Wielkopolski z Wartą.

Czytaj dalej „Szkoleniowiec Rakowa przed końcówką sezonu: Nie wyobrażam sobie, żeby profesjonalni gracze mogli odpuścić jakikolwiek mecz”

Piotr Nowak i Michał Pazdan przed meczem Jagiellonii Białystok z Legią Warszawa. „Chcemy strzelać gole, bo to one są solą futbolu” (WIDEO)

Przed meczem „Jagi” z warszawską Legią na pytania dziennikarzy odpowiadali Piotr Nowak, szkoleniowiec białostockiego zespołu oraz środkowy obrońca „Dumy Podlasia” Michał Pazdan.

Czytaj dalej „Piotr Nowak i Michał Pazdan przed meczem Jagiellonii Białystok z Legią Warszawa. „Chcemy strzelać gole, bo to one są solą futbolu” (WIDEO)”

Europejski Tydzień Piłki Nożnej Olimpiad Specjalnych w 33. kolejce PKO BP Ekstraklasy!

Polska edycja największego europejskiego święta piłki nożnej Olimpiad Specjalnych jak co roku zagości na stadionach piłkarskiej PKO Bank Polski Ekstraklasy. W dniach 13-15 maja, w przedostatniej – 33. – kolejce rozgrywek, piłkarze i kibice okażą wsparcie zawodnikom Olimpiad Specjalnych, a cała kolejka dedykowana będzie sportowcom z niepełnosprawnością intelektualną.

Czytaj dalej „Europejski Tydzień Piłki Nożnej Olimpiad Specjalnych w 33. kolejce PKO BP Ekstraklasy!”

Szokująca wypowiedź europosła PiS. „Panie Kulesza, obrzydliwe złodziejstwo i syf. Bawcie się sami”

Tomasz Poręba, europoseł z ramienia Prawa i Sprawiedliwości, w mocnych słowach odniósł się do zamieszania w meczu Lechia Gdańsk – Stal Mielec. W samej końcówce spotkania padła bramka dla gospodarzy, która zdaniem polityka nie powinna zostać uznana.

Czytaj dalej „Szokująca wypowiedź europosła PiS. „Panie Kulesza, obrzydliwe złodziejstwo i syf. Bawcie się sami””

Czy Termalica ma szanse na utrzymanie?

Zaskakujące zwycięstwo Termaliki nad Śląskiem Wrocław przyniosło do Niecieczy nową nadzieję. Czy poniesie ona drużynę „Słoni” do kolejnych zwycięstw? Beniaminek nie sprawił w tym sezonie sensacji i tak jak spekulowało wielu kibiców, bije się o utrzymanie. Do końca sezonu cztery spotkania, do bezpiecznej strefy brakuje czterech punktów. Czy Termalica zdoła się utrzymać?

Czytaj dalej „Czy Termalica ma szanse na utrzymanie?”

Aleksandar Vuković po porażce Legii z Pogonią. „Stało się kilka niewytłumaczalnych rzeczy”

Legia Warszawa przegrała 1:3 z Pogonią Szczecin w meczu 30. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. Po zakończeniu spotkania na pytania dziennikarzy odpowiadał Aleksandar Vuković, szkoleniowiec stołecznej ekipy. Starcie w Szczecinie skomentował też Richard Strebinger, bramkarz warszawskiego zespołu.

Czytaj dalej „Aleksandar Vuković po porażce Legii z Pogonią. „Stało się kilka niewytłumaczalnych rzeczy””

„Piłkarze Lecha Poznań wyglądają tak, jakby w czwartek się poznali, w piątek pokłócili, w sobotę pogodzili, a w niedzielę zagrali mecz”

Lech Poznań wygrał w miniony weekend z Wisłą Płock i utrzymał pozycję lidera PKO BP Ekstraklasy. Gra poznańskiego zespołu nie wszystkim jednak przypadła do gustu. Kamil Kosowski, były reprezentant Polski, skrytykował występ „Kolejorza”.

Czytaj dalej „„Piłkarze Lecha Poznań wyglądają tak, jakby w czwartek się poznali, w piątek pokłócili, w sobotę pogodzili, a w niedzielę zagrali mecz””

Śląsk Wrocław. Skąd ten kryzys?

Śląsk Wrocław można nazwać jednym z największych rozczarowań obecnego sezonu ekstraklasy. Gdy przed sezonem rozmawiało się o kandydatach do spadku, większość osób jednym tchem wymieniała: Górnika Łęczna, Stal Mielec, Termalikę czy Wartę Poznań, ale z pewnością nikt nie spodziewał się, że drużynie, która przed sezonem grała w eliminacjach do europejskich pucharów, będzie groziło realne widmo spadku.

Czytaj dalej „Śląsk Wrocław. Skąd ten kryzys?”

Wściekły szkoleniowiec Wieczystej Kraków: Dlaczego niemal wszystkie nasze kluby są zwariowane na punkcie Czechów i Słowaków?

Franciszek Smuda, były selekcjoner reprezentacji Polski, a obecnie szkoleniowiec IV-ligowej Wieczystej Kraków, w wywiadzie udzielonym Interii poruszył kwestię Słowaków i Czechów, których jest coraz więcej w naszym futbolu. Trener nie rozumie, co włodarze polskich klubów widzą w piłkarzach i trenerach z tych krajów.

Czytaj dalej „Wściekły szkoleniowiec Wieczystej Kraków: Dlaczego niemal wszystkie nasze kluby są zwariowane na punkcie Czechów i Słowaków?”

STS rezygnuje z sektorówki. Będzie więcej biletów na mecz Lech-Jagiellonia

Już 19 marca odbędzie się niezwykły mecz, w którym Lech Poznań zmierzy się z Jagiellonią. Obie drużyny wystąpią w strojach retro w ramach obchodów 100-lecia powstania Kolejorza. Kibice, którzy nie zdążyli zakupić biletów na to spotkanie wciąż jednak mają szansę zobaczyć mecz z trybun stadionu przy Bułgarskiej. Jest to możliwe dzięki decyzji sponsora strategicznego – zakładów bukmacherskich STS. Z IV trybuny im. Białasa zniknie reklama wielkopowierzchniowa sponsora i wygospodarowane w ten sposób miejsca trafią do sprzedaży!

Czytaj dalej „STS rezygnuje z sektorówki. Będzie więcej biletów na mecz Lech-Jagiellonia”

Były piłkarz Barcelony i Liverpoolu zagra w Górniku Zabrze

Górnik Zabrze szuka wzmocnień wśród zawodników pozostających bez klubów. Na Cyprze nawiązano kontakt z 31-letnim Danim Pacheco. Zawodnik na początku lutego odszedł z Arisu Limassol i od tego czasu pozostawał bez pracy. Z Górnikiem związał się na pół roku z jednostronną opcją przedłużenia umowy o rok.

Czytaj dalej „Były piłkarz Barcelony i Liverpoolu zagra w Górniku Zabrze”

Trener Maciej Bartoszek przed meczem Wisły Płock z Zagłębiem Lubin. „Czeka nas bardzo trudny pojedynek”

Już w piątek 18 lutego o godzinie 18:00 Nafciarze zmierzą się na wyjeździe z Zagłębiem Lubin. Szkoleniowiec płockiej ekipy Maciej Bartoszek w rozmowie z klubowymi mediami stwierdził, że przed jego zespołem bardzo trudne spotkanie.

Czytaj dalej „Trener Maciej Bartoszek przed meczem Wisły Płock z Zagłębiem Lubin. „Czeka nas bardzo trudny pojedynek””

Piotr Nowak przed meczem Jagi z Górnikiem Zabrze: Młodzież puka do drzwi mocno i to mnie bardzo cieszy

Jagiellonia Białystok kolejny ligowy mecz rozegra 14 lutego na trudnym terenie w Zabrzu. Trener „Dumy Podlasia” Piotr Nowak docenia klasę Górnika i jednocześnie zapowiada, że jego zespół powalczy w poniedziałek o pełną pulę.

Czytaj dalej „Piotr Nowak przed meczem Jagi z Górnikiem Zabrze: Młodzież puka do drzwi mocno i to mnie bardzo cieszy”

„Ale zasadził!” – teraz 110 drzew za gola dla Warty Poznań

W rundzie wiosennej PKO Bank Polski Ekstraklasy Warta Poznań podbija stawkę – z okazji jubileuszu 110-lecia Klubu za każdą bramkę zdobytą w lidze przez „Warciarzy” na koniec sezonu zostanie posadzonych nie 100, a 110 drzew w ramach akcji „Ale zasadził!”. To wspólna inicjatywa „Zielonych” i Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Poznaniu.

Czytaj dalej „„Ale zasadził!” – teraz 110 drzew za gola dla Warty Poznań”

Paweł Wszołek po wygranej warszawskiej Legii z Zagłębiem. „Nie widziałem w szatni zbytniej presji przed spotkaniem”

Legia Warszawa wygrała 3:1 z Zagłębiem Lubin w meczu 20. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. Trzecią bramkę dla stołecznej ekipy zdobył Paweł Wszołek, który wrócił przed rozpoczęciem rozgrywek do Legii.

Czytaj dalej „Paweł Wszołek po wygranej warszawskiej Legii z Zagłębiem. „Nie widziałem w szatni zbytniej presji przed spotkaniem””

Trener Jagiellonii Białystok przed startem drugiej części sezonu: Wiele czasu poświęciliśmy, aby zbudować tę drużynę i podnieść jej morale (WIDEO)

Piotr Nowak, szkoleniowiec Jagiellonii Białystok był obecny na środowej konferencji prasowej poprzedzającej wyjazdowy mecz 20. kolejki PKO BP Ekstraklasy z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza.

Czytaj dalej „Trener Jagiellonii Białystok przed startem drugiej części sezonu: Wiele czasu poświęciliśmy, aby zbudować tę drużynę i podnieść jej morale (WIDEO)”

Były zawodnik Legii, jeden z „bandy świrów” Korony Kielce, poprowadzi zespół trampkarzy Dunajca Nowy Sącz

Maciej Korzym – były zawodnik Legii Warszawa czy Korony Kielce rozpoczyna pracę jako szkoleniowiec. Członek słynnej, kieleckiej „bandy świrów” będzie prowadził zespół trampkarzy Dunajca Nowy Sącz.

Czytaj dalej „Były zawodnik Legii, jeden z „bandy świrów” Korony Kielce, poprowadzi zespół trampkarzy Dunajca Nowy Sącz”

Piłkarz Legii opowiedział o ataku pseudokibiców w autokarze. „Poczułem się jak zakładnik”

12 grudnia po powrocie Legii po meczu w Płocku do autokaru weszła grupa pseudokibiców warszawskiego klubu. Chuligani pobili dwójkę zawodników: Mahira Emrelego i Luquinhasa. Wydarzenia komentowały media na całym świecie. Po kilku tygodniach cały incydent ze szczegółami opisał Igor Charatin, który był gościem programu „Kopnij i biegnij”.

Czytaj dalej „Piłkarz Legii opowiedział o ataku pseudokibiców w autokarze. „Poczułem się jak zakładnik””

Plan przygotowań piłkarzy Warty Poznań

Pięć meczów kontrolnych ma zaplanowanych na styczeń Warta Poznań, a trzy z nich zostaną rozegrane podczas obozu w Turcji. Jak wygląda plan przygotowań piłkarzy „Zielonych” do drugiej części sezonu PKO Bank Polski Ekstraklasy?

Drużyna trenera Dawida Szulczka ma wolne od 18 grudnia, kiedy wróciła z wyjazdowego pojedynku z Pogonią Szczecin. Kolejny mecz o punkty w PKO Bank Polski Ekstraklasie poznaniacy rozegrają w niedzielę, 6 lutego. Do Grodziska Wlkp. przyjedzie wówczas Górnik Łęczna. Do wznowienia rozgrywek zostało więc niewiele ponad 5 tygodni.

Od środy, 29 grudnia piłkarze ćwiczą już indywidualnie. We własnym zakresie realizują plan przygotowany przez Tomasza Olszewskiego, trenera przygotowania motorycznego Warty Poznań. Zespół wróci do wspólnych zajęć we wtorek, 4 stycznia. Nazajutrz piłkarze przejdą badania wydolnościowe.

Po dwóch mikrocyklach treningowych „Zieloni” rozegrają dwa sparingi – 14 stycznia zmierzą się we Wrocławiu ze Śląskiem, a dzień później w Bydgoszczy zagrają z Arką Gdynia, siódmym zespołem w tabeli Fortuna 1 Ligi.

Następnie Warta Poznań uda się na zgrupowanie w Turcji. W miejscowości Side, na południu kraju będzie trenowała od 17 do 29 stycznia. W trakcie obozu są zaplanowane kolejne trzy mecze kontrolne, a rywalami „Warciarzy” będą kolejno: Slovan Liberec z Czech, mistrz Macedonii Północnej, Shkendija Tetowo oraz Metalist Charków z Ukrainy.

Plan przygotowań Warty Poznań – zima 2022

4 stycznia – pierwszy trening

5 stycznia – badania wydolnościowe w Centrum PLEK oraz w Hali CityZen

14 stycznia – sparing ze Śląskiem Wrocław (we Wrocławiu)

15 stycznia – sparing z Arką Gdynia (w Bydgoszczy)

17 stycznia – wylot na obóz do Side (Turcja)

21 stycznia – sparing ze Slovanem Liberec

23 stycznia – sparing ze Shkendiją Tetowo

27 stycznia – sparing z Metalistem Charków

29 stycznia – powrót ze zgrupowania

Źródło: Biuro Prasowe Warty Poznań

fot. Klaudia Berda

***

Zmiany w Jagiellonii Białystok! Znamy nazwisko nowego szkoleniowca. Będzie również zmiana na stanowisku prezesa

Jagiellonia Białystok pozostaje bez trenera od 23 grudnia. Media podają nazwiska potencjalnych kandydatów, karuzela się kręci. W końcu jednak w stolicy Podlasia wybrano nowego szkoleniowca. Do zmiany dojdzie również na stanowisku prezesa.

Czytaj dalej „Zmiany w Jagiellonii Białystok! Znamy nazwisko nowego szkoleniowca. Będzie również zmiana na stanowisku prezesa”

Marek Papszun jednak nie zostanie szkoleniowcem Legii Warszawa? „Widzę też ryzyko związane z jego zatrudnieniem”

Nowym dyrektorem sportowym Legii Warszawa został Jacek Zieliński. Do jego kompetencji ma należeć wybór trenera stołecznego zespołu. Niewykluczone, że klub z Łazienkowskiej wycofa się z pomysłu zatrudnienia Marka Papszuna jako szkoleniowca.

Czytaj dalej „Marek Papszun jednak nie zostanie szkoleniowcem Legii Warszawa? „Widzę też ryzyko związane z jego zatrudnieniem””

Były selekcjoner reprezentacji Polski jest jednym z kandydatów do objęcia Jagiellonii Białystok. Ma dwóch rywali

Jerzy Brzęczek może wkrótce wrócić do pracy w PKO BP Ekstraklasie. Były selekcjoner reprezentacji Polski jest jednym z kandydatów do objęcia Jagiellonii Białystok. Ale ma dwóch rywali – informuje portal WP Sportowe Fakty.

Czytaj dalej „Były selekcjoner reprezentacji Polski jest jednym z kandydatów do objęcia Jagiellonii Białystok. Ma dwóch rywali”

Stanisław Czerczesow chce wyrwać Legii Warszawa jednego z piłkarzy pobitych po meczu w Płocku

Stanisław Czerczesow który objął niedawno zespół węgierskiego Ferencvarosu, chce sprowadzić Mahira Emrelego. Według azerskich mediów, napastnik już przy najbliższej okazji może się pożegnać z Legią Warszawa.

Stanisław Czerczesow, który przez ostatnie kilka miesięcy był wymieniany jako kandydat na selekcjonera reprezentacji Polski czy szkoleniowca Legii Warszawa, kilka dni temu objął zespół węgierskiego Ferencvarosu. Rosyjski trener, znany z twardej ręki, rozpoczyna swoje rządy. Chce dokonać roszad personalnych w zespole, a jednym z piłkarzy, których chce sprowadzić do stolicy Węgier jest azerski napastnik Legii Warszawa, Mahir Emreli.

Według azerisport.com., 24-latek nosi się z zamiarem odejścia ze stołecznego klubu. Emreli był jednym z piłkarzy, którzy najmocniej ucierpieli podczas utarczki kibolami po meczu z Wisłą Płock. Obecnie zawodnik przebywa w Azerbejdżanie i pomimo tego, że na Łazienkowskiej mają nadzieję, że jednak pojedzie z drużyną na zgrupowanie do Dubaju, to coraz więcej wskazuje na to, że Emreli zimą opuści Legię. 

Zainteresowanie 24-latkiem, oprócz Ferencvarosu, wykazuje jeszcze jeden węgierski klub – Fehrevar FC. 

Mahir Emreli dołączył do Legii latem tego roku. Jego kontrakt obowiązuje do 30 czerwca 2024 roku. Azerski napastnik do tej pory rozegrał w barwach warszawskiego klubu 33 spotkania, w których zdobył 11 bramek i zaliczył dwie asysty.

Źródło: azerisport.com.

***

Kamil Grosicki podpowiada Kacprowi Kozłowskiemu w jaki sposób powinien pokierować swoją karierą

Kacper Kozłowski prawdopodobnie podczas najbliższego okna transferowego opuści Pogoń Szczecin i trafi do Premier League. Rozmowy z jednym z angielskich klubów potwierdził dyrektor sportowy „Portowców” Dariusz Adamczuk.

Kacper Kozłowski jest łączony z Manchesterem City, Liverpoolem oraz Brighton.

Na temat ewentualnego transferu 18-latak wypowiedział się Kamil Grosicki. Skrzydłowy Pogoni podpowiada młodemu piłkarzowi w jaki sposób powinien on pokierować swoją dalszą karierą.

Kamil Grosicki

„Grosik” bardzo pochlebnie wypowiada się o umiejętnościach 18-letniego reprezentanta Polski.

– Jest silny na nogach, dobrze drybluje. Chciałbym i pewnie wszyscy kibice też by chcieli, aby został w Pogoni do końca sezonu – powiedział Grosicki w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”.

– Gdyby faktycznie wyjechał do Anglii, to życzyłbym mu, aby liczył się w walce o skład, by był pierwszym wchodzącym, aby dostawał szanse na grę. Nie chciałbym, aby podpisał kontrakt z klubem, który od razu wypożyczy go do Belgii lub Holandii. W Anglii uważają, że polska ekstraklasa jest słaba? Gdybym miał mu podpowiadać, to życzyłbym mu, aby podpisał kontrakt z klauzulą wypożyczenia na rundę wiosenną do Pogoni – dodał „Grosik”.

Kacper Kozłowski

Kacper Kozłowski w obecnym sezonie PKO BP Ekstraklasy wystąpił w 19 meczach Pogoni Szczecin. Strzelił w nich trzy gole i zanotował cztery asysty.

Źródło: Przegląd Sportowy

Mahir Emreli chce odejść z Legii, a na Łazienkowską trafi jego dobry znajomy?

Patrick Andrade znalazł się na liście życzeń Legii Warszawa.

Według azerskich mediów, na celowniku stołecznego klubu znalazł się zawodnik Qarabagu Agdam Patrick Andrade. 28-letni pomocnik to 9-krotny reprezentant Republiki Zielonego Przylądka.

Andrade jest wychowankiem Sportingu Praia. W 2014 roku trafił do portugalskiego Moirerense.

Zawodnik występował także w FC Famalicao i SC Salgueiros. W 2018 roku został graczem bułgarskiego Czerno More Warna. Latem 2020 roku zamienił ten klub na azerski Qarabag Agdam.

Patrick Andrade występował w tym zespole obok Mahira Emreliego, który obecnie nosi się z zamiarem opuszczenia Legii Warszawa.

Andrade wyceniany jest na 400 tysięcy euro.

Źródło: azerisport.com

Legia Warszawa zapłaci milion euro za dwóch zawodników ligowego rywala

Legia Warszawa w zimowym oknie transferowym sprowadzi dwóch zawodników Zagłębia Lubin. Za Patryka Szysza i Łukasza Porębę, stołeczny klub zapłaci razem milion euro – poinformował portal sport.interia.pl.

Legia Warszawa zamierza dokonać wzmocnień podczas zimowej przerwy w rozgrywkach. O planowanym transferze dwóch graczy Zagłębia Lubin poinformował Sebastian Staszewski z Interii.

„Według naszych ustaleń legioniści pracują nad pozyskaniem zawodników Zagłębia Lubin: Patryka Szysza oraz Łukasza Porębę. Pierwszy to jedno z odkryć poprzedniego sezonu. 23-letni napastnik – dzięki ośmiu zdobytym golom – stał się łakomym kąskiem na wewnętrznym rynku transferowym. Latem walczyła o niego nie tylko Legia, ale także Lech Poznań. Wtedy jednak oczekiwania lubinian były zbyt wysokie nawet jak dla czołowych polskich klubów. W rundzie jesiennej trwającego sezonu Szysz zdobył cztery bramki i zanotował asystę, będąc jednym z najjaśniejszych punktów Zagłębia” – poinformował serwis sport.interia.pl.

„W tym sezonie wyróżnia się także Poręba. 21-latek ma nie tylko solidne liczby (gol i trzy asysty w 18 meczach), ale dodatkowo – mimo młodego wieku – jest liderem środka pola swojego klubu” – czytamy dalej.

Stołeczny klub musiałaby zapłacić po 500 tysięcy euro za każdego z zawodników. Obu wygasają kontrakty z Zagłębiem w czerwcu 2022 roku, więc jest to ostatnia szansa dla klubu, aby coś na nich zarobić.

Źródło: Interia

***

Sensacyjne doniesienia z Białegostoku! Ireneusz Mamrot zwolniony z Jagiellonii

Ireneusz Mamrot został zwolniony z funkcji trenera Jagiellonii Białystok – podaje Przegląd Sportowy. Jego druga kadencja w tym klubie dobiegła końca po niespełna siedmiu miesiącach.

 Jagiellonia zakończyła rundę jesienną dopiero na jedenastym miejscu. Za kiepską postawę zespołu zapłacił Ireneusz Mamrot, którego dymisji już od kilku tygodni domagali się kibice „Jagi”.

Ligowy bilans Mamrota to sześć zwycięstw, tyle samo remisów i siedem porażek (bramki 24-31). Trener pożegnał się porażką 0:5 z Rakowem Częstochowa na wyjeździe.

Jagiellonia Białystok jest siódmym klubem PKO BP Ekstraklasy, w którym w tym sezonie doszło do zmiany szkoleniowca. Wcześniej pracę tracili Piotr Stokowiec (Lechia Gdańsk), Czesław Michniewicz i Marek Gołębiewski (Legia Warszawa), Piotr Tworek (Warta Poznań), Michał Probierz (Cracovia), Mariusz Lewandowski (Bruk-Bet Termalica Nieciecza) i Dariusz Żuraw (KGHM Zagłębie Lubin).

Jeszcze przed końcem roku Jagiellonia ogłosi nazwisko następcy Mamrota. Według Przeglądu Sportowego w grę wchodzi nawet kilka kandydatur.

Źródło: PS

Idzie nowe w Białymstoku. Legenda Legii Warszawa dyrektorem Jagi?

Władze Jagiellonii Białystok postanowiły zatrudnić dyrektora sportowego. Jednym z kandydatów na to stanowisko jest Jacek Zieliński, były kapitan i legenda Legii Warszawa.

Piotr Wołosik poinformował w „Przeglądzie Sportowym”, że Jagiellonia Białystok poszukuje dyrektora sportowego. Trwają rozmowy z kandydatami. Władze klubu spotkały się już z Arturem Płatkiemi Łukaszem Masłowskim. Największe szanse na objęcie tej funkcji ma jednak Jacek Zieliński.

Przez większość swojej kariery był on związany z warszawską Legią. Trzynaście lat był zawodnikiem stołecznego klubu. Następnie pracował przy Łazienkowskiej jako samodzielny trener, czy też asystent za kadencji Dariusza Wdowczyka.

Obecnie Zieliński, który przez wielu kibiców jest uważany za legendę Legii, pracuje w klubowej akademii.

„W teorii odpowiada on za rozwój graczy wypożyczonych i wprowadzenie młodych graczy do pierwszego zespołu. Ta funkcja sprowadza się do organizacji zajęć i spotkań z młodymi zawodnikami i rozmów z nimi” – pisze Legia.net.

Według serwisu, Zieliński chciałby pełnić w futbolu ważniejszą rolę, na taką jednak nie ma zbyt większych w Legii. Stąd zainteresowanie ze strony Jagiellonii, której władze chcą powierzyć byłemu reprezentantowi Polski stanowisko dyrektora sportowego.


Źródło: legia.net, Przegląd Sportowy

Fot. legia.net

***

Plan pierwszej wiosennej kolejki PKO BP Ekstraklasy

We wtorek, 21 grudnia Ekstraklasa SA ustaliła dokładny plan 20. kolejki piłkarskiej PKO BP Ekstraklasy sezonu 2021/2022. Będzie to pierwsza seria spotkań rundy wiosennej.

W 20. kolejce piłkarskiej PKO BP Ekstraklasy sezonu 2021/2022, lider tabeli zespół Lecha Poznań zagra na wyjeździe z Cracovią. Zajmująca drugie miejsce Pogoń Szczecin spotka się z Piastem w Gliwicach. Natomiast plasująca się na trzeciej pozycji drużyna Rakowa podejmie krakowską Wisłę.

Runda wiosenna rozpocznie się w piątek, 4 lutego w Niecieczy. Ligowe rozgrywki sezonu 2021/2022 potrwają do 21-22 maja.

Terminarz 20. kolejki PKO Ekstraklasy 2021/2022:

Piątek, 4 lutego

Bruk – Bet Termalica Nieciecza – Jagiellonia Białystok (18:00)
Zagłębie Lubin – Legia Warszawa (20:30)

Sobota, 5 lutego

Stal Mielec – Górnik Zabrze (15:00)
Piast Gliwice – Pogoń Szczecin (17:30)
Lechia Gdańsk – Śląsk Wrocław (20:00)

Niedziela, 6 lutego

Warta Poznań – Górnik Łęczna (12:30)
Raków Częstochowa – Wisła Kraków (15:00)
Cracovia Kraków – Lech Poznań (17:30)

Poniedziałek, 7 lutego

Radomiak Radom – Wisła Płock (18:00)

Zaległy mecz 5. kolejki PKO Ekstraklasy 2021/2022:

Wtorek, 8 lutego

Legia Warszawa – Termalica Nieciecza (20:30)

***

Aleksandar Vuković chce w Legii więcej polskich zawodników

Aleksandar Vuković w poniedziałek był gościem twitterowego pokoju #LegiaTalk. Odpowiadając na pytania kibiców zapewnił, że chciałby, aby w warszawskim zespole występowało więcej polskich piłkarzy.

Serbski szkoleniowiec podkreślił, że chciałby mieć wpływ na transferowy podczas zimowego okna. Stołeczna drużyna potrzebuje wzmocnień na kilku kluczowych pozycjach.

– Jedną z pozycji do wzmocnienia jest prawe skrzydło, lub jak kto woli, wahadło. Myślę, że będzie też potrzebny zawodnik ze środka pola i doświadczony bramkarz. W tej chwili nie możemy polegać tylko na formie i zdrowiu Artura Boruca. To by było bardzo ryzykowne. Czy jest coś w pogłoskach o tym, że do Legii przyjdzie Bartosz Białkowski? Nic o tym nie wiem. Jeśli chodzi o Pawła Wszołka, to bardzo cenię go jako piłkarza. Dał mi bardzo dużo podczas naszej współpracy w Legii. Zawsze będzie miał u mnie wysokie notowania – przyznał szkoleniowiec Legii.

– Nigdy nie skreślam piłkarzy bez powodu, zawsze staram się wydobywać jak najwięcej z tych, których mam. Drużynie potrzebne są teraz wzmocnienia, to jasne. Chcę uczestniczyć w procesie transferowym. Nie miałem jeszcze takiej sytuacji, by trafiali do mnie zawodnicy, o których nic nie wiedziałem. Jest pozycja, na którą chcemy piłkarza, pojawia się kandydatura, omawiamy ją. To minimum, na które mogę się zgodzić. Muszę wiedzieć, jakiego zawodnika pozyskujemy i dlaczego – powiedział Vuković.

Piłkarze Legii do rundy wiosennej będą po raz kolejny przygotowywać się w Dubaju.

– Przed obozem nie będzie zbyt wielu decyzji personalnych. Spędziłem z drużyną zbyt mało czasu. Zgrupowanie nie będzie dla nikogo wakacjami. Każdy będzie miał wtedy możliwość udowodnienia, że chce być w Legii i ciężko pracować. Tylko tacy zawodnicy zostaną w klubie. Mam już pewne przemyślenia, ale nie chcę nikogo łatwo skreślać. Większość decyzji zapadnie podczas okresu przygotowawczego – dodał Vuko.

– Czy w kontekście wzmocnień wolę Polaków czy obcokrajowców? Czasem nie da się tego zaplanować. Chociaż nie ukrywam, że chciałbym więcej zawodników z Polski, żeby zachować odpowiednią równowagę w drużynie. Piłkarzy z zagranicy jest już wielu – zapewnił Aleksandar Vuković.

Źródło: #LegiaTalk

Fot. Mateusz Kostrzewa

Marek Papszun na Mikołajki dostał od swego zespołu… sweter Legii

Dariusz Mioduski, właściciel Legii Warszawa chce, by od nowego sezonu trenerem stołecznej drużyny został Marek Papszun. Szkoleniowiec Rakowa Częstochowa zapewnia, że jeszcze nie podjął decyzji w sprawie swojej przyszłości.

Zdaniem Papszuna, media wyolbrzymiły wywiad udzielony przez Mioduskiego. Powiedział w nim otwarcie, że chce zatrudnić szkoleniowca Rakowa. Deklaracja wywołała burzę, gdyż bardzo rzadko zdarza się, by właściciel klubu tak wprost mówił o chęci zatrudnienia trenera ligowego rywala.

– Od razu zareagowałem i przekazałem piłkarzom, jak wygląda sytuacja. Powiedziałem im, że nic się nie zmienia, walczymy o swoje cele i na tym się skupiamy. Dalej była już głównie „szydera” i żarty. Na Mikołajki dostałem od zespołu… sweter Legii – powiedział Papszun w rozmowie z TVP Sport.

Kontrakt Marka Papszuna z Rakowem obowiązuje do końca czerwca 2022 roku. Wkrótce szkoleniowiec ma podjąć decyzję w sprawie swojej przyszłości.

– Nic się nie zmieniło, decyzji należy spodziewać się na koniec grudnia. Chcę usiąść i poważnie się nad wszystkim zastanowić, porozmawiać o tym z rodziną – przyznał trener.

– Jestem zbyt doświadczony, by obawiać się pracy w jakimkolwiek klubie. Uważam się za osobę kompetentną, o czym zresztą świadczy to, co udało się osiągnąć w Rakowie. W piłce przeżyłem już sporo, dlatego nie czuję strachu – podsumował Papszun.

Źródło: tvpsport.pl

Klasyfikacja asyst w PKO BP Ekstraklasie po 19. kolejce. Piłkarz Piast Gliwice liderem

Damian Kądzior zakończył rok jako najlepszy asystent PKO BP Ekstraklasy. Zawodnik Piasta Gliwice zanotował siedem ostatnich podań w osiemnastu występach.

Wiceliderami klasyfikacji są Flavio Paixao z Lechii Gdańsk oraz Ivi Lopez. Zawodnik Rakowa Częstochowa w meczu z Jagiellonią Białystok (5:0) zapisał dwie asysty.

W 19. kolejce po czwartej asyście zapisali Matej Hanousek z Wisły Kraków, Bartosz Nowak z Górnika Zabrze, Joel Pereiera z Lecha Poznań oraz Piotr Tomasik z Wisły Płock.

Klasyfikacja asyst w PKO Ekstraklasie po 19. kolejce:

  • 7 ASYST: Damian Kądzior (Piast Gliwice)
  • 6: Ivi Lopez (Raków Częstochowa), Flavio Paixao (Lechia Gdańsk).
  • 5: Joao Amaral (Lech Poznań), Krystian Getinger (Stal Mielec), Josue (Legia Warszawa).
  • 4: Kamil Grosicki (Pogoń Szczecin), Matej Hanousek (Wisła Kraków), Dor Hugi (Wisła Kraków), Jesus Jimenez (Górnik Zabrze), Luis Mata (Pogoń Szczecin), Bartosz Nowak (Górnik Zabrze), Joel Pereira (Lech Poznań), Martin Pospisil (Jagiellonia Białystok), Michal Skvarka (Wisła Kraków), Dino Stiglec (Śląsk Wrocław), Piotr Tomasik (Wisła Plock), Fran Tudor (Raków Częstochowa), Rafał Wolski (Wisła Płock).
  • 3: Robert Dadok (Górnik Zabrze), Damian Gąska (Górnik Łęczna), Vladislavs Gutkovskis (Raków Częstochowa), Sergiu Hanca (Cracovia), Jakub Kamiński (Lech Poznań), Patryk Kun (Raków Częstochowa), Patryk Lipski (Piast Gliwice), Mateusz Mak (Stal Mielec), Damian Michalski (Wisła Płock), Filipe Nascimento (Radomiak Radom), Bojan Nastić (Jagiellonia Białystok), Kamil Pestka (Cracovia), Fabian Piasecki (Stal Mielec), Mateusz Praszelik (Śląsk Wrocław), Michal Siplak (Cracovia), Kristian Vallo (Wisła Płock), Luka Zahović (Pogoń Szczecin).
  • 2: Marcos Alvarez (Cracovia), Joseph Ceesay (Lechia Gdańsk), Fedor Cernych (Jagiellonia Białystok), Michał Chrapek (Piast Gliwice), Conrado (Lechia Gdańsk), Szymon Czyż (Warta Poznań), Erik Daniel (Zagłębie Lubin), Barry Dogulas (Lech Poznań), Erik Exposito (Śląsk Wrocław), Wojciech Golla (Śląsk Wrocław), Mateusz Grzybek (Bruk-Bet Termalica Nieciecza), Robert Ivanov (Warta Poznań), Damian Jakubik (Radomiak Radom), Jesus Imaz (Jagiellonia Białystok), Mikael Ishak (Lech Poznań), Erik Janża (Górnik Zabrze), Meik Karwot (Radomiak Radom), Marko Kolar (Wisła Płock), Sebastian Kowalczyk (Pogoń Szczecin), Miłosz Kozak (Radomiak Radom), Kacper Kozłowski (Pogoń Szczecin), Krzysztof Kubica (Górnik Zabrze), Bartłomiej Kukułowicz (Bruk-Bet Termalica Nieciecza), Leandro (Radomiak Radom), Ben Lederman (Raków Częstochowa), Jason Lokilo (Górnik Łęczna), Rafael Lopes (Legia Warszawa), Aleks Ławniczak (Warta Poznań), Tomasz Makowski (Lechia Gdańsk), Krzysztof Mączyński (Śląsk Wrocław), Antonio Milić (Lech Poznań), Alasana Manneh (Górnik Zabrze), Giannis Papanikolaou (Raków Częstochowa), Bartłomiej Pawłowski (Śląsk Wrocław), Tomas Prikryl (Jagiellonia Białystok), Karol Podliński (Zagłębie Lubin), Łukasz Poręba (Zagłębie Lubin), Arkadiusz Pyrka (Piast Gliwice), Dani Ramirez (Lech Poznań), Pedro Rebocho (Lech Poznań), Maksymilian Sitek (Stal Mielec), Filip Starzyński (Zagłębie Lubin), Samuel Stefanik (Bruk-Bet Termalica Nieciecza), Mateusz Szwoch (Wisła Płock), Maciej Urbańczyk (Stal Mielec).
  • 1: Dawid Abramowicz (Radomiak Radom), Karol Angielski (Radomiak Radom), Adriel Ba Loua (Lech Poznań), Filip Balaj (Cracovia), Przemysław Banaszak (Górnik Łęczna), Jakub Bartkowski (Pogoń Szczecin), Jewhen Baszkirow (Zagłębie Lubin), Milan Corryn (Warta Poznań), Ilkay Durmus (Lechia Gdańsk), Mahir Emreli (Legia Warszawa), Mariusz Fornalczyk (Pogoń Szczecin), Dominik Furman (Wisła Płock), Maciej Gajos (Lechia Gdańsk), Victor Garcia (Śląsk Wrocław), Roman Gergel (Bruk-Bet Termalica Nieciecza), Konrad Gruszkowski (Wisła Kraków), Jan Grzesik (Warta Poznań), Alexandre Guedes (Raków Częstochowa), Koki Hinokio (Stal Mielec), Adam Hlousek (Bruk-Bet Termalica Nieciecza), Jakub Holubek (Piast Gliwice), Mateusz Hołownia (Legia Warszawa), Michal Hubinek (Bruk-Bet Termalica Nieciecza), Michał Kaput (Radomiak Radom), Alexandros Katranis (Piast Gliwice), Karol Knap (Cracovia), Martin Konczkowski (Piast Gliwice), Bartosz Kopacz (Lechia Gdańsk), Dawid Kort (Stal Mielec), Piotr Krawczyk (Górnik Zabrze), Serhij Krykun (Górnik Łęczna), Anton Krywociuk (Wisła Płock), Jarosław Kubicki (Lechia Gdańsk), Rafał Kurzawa (Pogoń Szczecin), Nika Kwekweskiri (Lech Poznań), Leandro (Górnik Łęczna), Florian Loshaj (Cracovia), Luquinhas (Legia Warszawa), Luis Machado (Radomiak Radom), Michał Mak (Górnik Łęczna), Rafał Makowski (Śląsk Wrocław), Mario Maloca (Lechia Gdańsk), Maurides (Radomiak Radom), Tomasz Midzierski (Górnik Łęczna), Filip Mladenović (Legia Warszawa), Mykoła Musolitin (Lechia Gdańsk), Jakub Myszor (Cracovia), Maik Nawrocki (Legia Warszawa), Maciej Orłowski (Górnik Łęczna), Rafał Pietrzak (Lechia Gdańsk), Lukas Podolski (Górnik Zabrze), Marko Poletanović (Raków Częstochowa), Israel Puerto (Jagiellonia Białystok), Artem Putiwcew (Bruk-Bet Termalica Nieciecza), Mateusz Radecki (Radomiak Radom), Adam Radwański (Bruk-Bet Termalica Nieciecza), Cornel Rapa (Cracovia), Damian Rasak (Wisła Płock), Yuri Ribeiro (Legia Warszawa), Luis Rocha (Cracovia), Milan Rundić (Raków Częstochowa), Bartosz Rymaniak (Górnik Łęczna), Lubomir Satka (Lech Poznań), Stefan Savić (Wisła Kraków), Łukasz Sekulski (Wisła Płock), Alex Serrano (Górnik Łęczna), Kacper Sezonienko (Lechia Gdańsk), Jean Carlos Silva (Pogoń Szczecin), Kacper Skibicki (Legia Warszawa), Bartosz Slisz (Legia Warszawa), Kacper Smoliński (Pogoń Szczecin), Waldemar Sobota (Śląsk Wrocław), Ian Soler (Zagłębie Lubin), Paweł Stolarski (Pogoń Szczecin), Karol Struski (Jagiellonia Białystok), Fabio Sturgeon (Raków Częstochowa), Patryk Szysz (Zagłębie Lubin), Grzegorz Tomasiewicz (Stal Mielec), Alberto Toril (Piast Gliwice), Diogo Verdasca (Śląsk Wrocław), Kristopher Vida (Piast Gliwice), Yaw Yeboah (Wisła Kraków), Damian Warchoł (Wisła Płock), Mateusz Wdowiak (Raków Częstochowa), Marcel Wędrychowski (Górnik Łęczna), Mateusz Wieteska (Legia Warszawa), Przemysław Wiśniewski (Górnik Zabrze), Tomas Zajic (Zagłębie Lubin), Martin Zeman (Bruk-Bet Termalica Nieciecza), Adam Zrelak (Warta Poznań), Marcel Zylla (Śląsk Wrocław), Jakub Żubrowski (Zagłębie Lubin), Mateusz Żukowski (Lechia Gdańsk), Ilja Żygulow (Zagłębie Lubin), Michał Żyro (Jagiellonia Białystok).

Źródło: gol24

***

Wściekły Artur Boruc rzucił piłką w Wieteskę (WIDEO)

Legia Warszawa przegrała w niedzielnym meczu PKO BP Ekstraklasy z Radomiakiem Radom. Beniaminek triumfował w stolicy 3:0, a sieć obiegł filmik, na którym widzimy jak wściekły Artur Boruc rzuca z całej siły piłką w kolegę z drużyny.

Radomiak prowadził już do przerwy po samobójczym trafieniu Mateusza Wieteski w doliczonym czasie gry. Pod bramką Artura Boruca miało miejsce spore zamieszanie, bramkarz Legii fantastycznie interweniował po strzale Karola Angielskiego z bliskiej odległości. Cóż z tego, gdy „napatoczył się” Mateusz Wieteska i niefortunną interwencją wyręczył zawodnika gości. Artur Boruc zareagował z wściekłością i rzucił futbolówką w defensora Legii.

Legia Warszawa spędzi zimową przerwą w rozgrywkach w strefie spadkowej PKO BP Ekstraklasy, na miejscu siedemnastym.

***

Aleksandar Vuković mówi otwartym tekstem: Znaleźliśmy drużynę „leżącą na podłodze” i z tej podłogi musieliśmy ją podnosić

Szkoleniowiec Legii Warszawa, Aleksandar Vuković zabrał głos po przegranym 0:3 meczu z Radomiakiem.

Serbski trener nie gryzł się w język i stwierdził, że obecnie zespół Legii „leży na podłodze” i dopiero trzeba go z tej podłogi podnosić. Vuković podkreślił też, że w takiej atmosferze jaka panuje obecnie wokół warszawskiego klubu, żaden zespół nie jest w stanie normalnie funkcjonować.

Trener Aleksandar Vuković: 

– Mecz do pierwszej bramki z naszej strony można było odbierać pozytywnie. To my mieliśmy inicjatywę, oprócz pierwszych 2-3 minut. Kontrolowaliśmy grę. Mieliśmy bardzo dobrą sytuację Rafaela Lopesa i kilka innych niezłych szans. Do momentu straty pierwszej bramki kilka pozytywów była. Reakcja po straconej bramce była taka, jaka nie powinna być. Na ten moment zespół właśnie tak reaguje na tego typu wydarzenia. Będziemy pracować nad tym, żeby jak najszybciej to zmienić. W życiu jest tak, że nie zawsze wszystko się układa tak jak chcesz. Liczy się twoja reakcja i to, jak wrócisz do gry. Z tym mamy na ten moment problem. Dzisiaj możemy myśleć tylko o tym, co jest przed nami. Ostatni czas jest dla nas bardzo trudny. Każdy się cieszy, że to koniec tego roku. Wiem, że tą drużynę i ten klub stać na dużo więcej. Tak będzie po nowym roku. 

Źle reagujemy na straconego gola. Przeciwnik po strzeleniu gola tworzy sobie kolejne sytuacje. Coś się musi dziać, że rywal w ciągu trzech minut tworzy sytuacje, a wcześniej – przez 30 minut – nie jest w stanie tego zrobić. Momentami w dzisiejszym meczu było widać, że to drużyna bez wiary i pewności siebie. W takiej atmosferze żaden zespół nie jest w stanie dobrze funkcjonować.

Potrzebujemy też więcej jakości i to jest jasne. Na pewnych pozycjach trochę tej jakości nam brakuje. Na taki obraz nakłada się kilka czynników, nie tylko aspekt mentalny. On jest na tę chwilę najbardziej widoczny i nad tym mogliśmy pracować. Znaleźliśmy drużynę w cudzysłowie „leżącą na podłodze” i z tej podłogi musieliśmy ją podnosić. Grupa ludzi z jakością była dzisiaj poza składem. Ta drużyna potrzebuje też na nowo przygotować się na odpowiedni poziom, jeśli chodzi o fizyczność. 

– Mamy zarys planu i wiemy, co chcemy robić. Pojawi się okres, w którym będziemy musieli poszukać wzmocnień do tej drużyny. Będę pracował nad tym, aby 5 stycznia mieć domknięte wszystkie plany i dzień później udać się na zgrupowanie.

– Brak piłkarzy z jakością zawsze jest istotny, ale nie możemy tylko na to zrzucać winę. Rafael Lopes miał dzisiaj problemy zdrowotne, ale ten piłkarz jest ambitny i bardzo chciał wystąpić. Cieszymy się, że właśnie kończy się rok. Musimy zbudować wszystko na nowo. 

Legia Warszawa – Radomiak Radom 0:3 (0:1)

Gole: Wieteska (sam. 45’ +1), Maurides (65’), Angielski (87′)

***

Źródło: Biuro Prasowe Legii Warszawa

fot. Mateusz Kostrzewa / Legia.com

Czyszczenie szatni w Jagiellonii Białystok

Jagiellonia Białystok w ostatnim meczu poniosła kompromitującą porażkę 0:5 z Rakowem Częstochowa. Jak informuje Piotr Wołosik, dziennikarz „Przeglądu Sportowego”, w klubie ze stolicy Podlasia dojdzie do trzęsienia ziemi.

Jagiellonia już w najbliższych dniach pożegna się z Błażejem Augustynem, Przemysławem Mystkowskim, Bartoszem Kwietniem oraz Michałem Żyro. Ten ostatni miał być kluczowym graczem „Jagi”, ale kompletnie zawiódł pokładane w nim nadzieje i po raz kolejny będzie musiał szukać nowego klubu.

Wielu kibiców białostockiego zespołu uważa, że władze Jagiellonii powinny rozstać się również z Ireneuszem Mamrotem i zatrudnić nowego szkoleniowca. Wpis pani prezes Agnieszki Syczewskiej na Twitterze sugeruje, że „Duma Podlasia” będzie przygotowywać się do rundy wiosennej pod wodzą obecnego trenera. Jednak w polskiej lidze nigdy nic nie jest do końca pewne i za kilka dni możemy usłyszeć o nowym opiekunie „Jagi”.

– Ten rok nie był dobry w naszym wykonaniu, dzisiejszy nokaut bardzo boli. Przed nami pracowita przerwa. Klucz to wyciągnąć wnioski z błędów i porażek – napisała szefowa Jagiellonii.

Jagiellonia zajmuje 11. miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy. W 19 spotkaniach podopieczni Ireneusza Mamrota zdobyli 24 punkty.

Źródło: Piotr Wołosik/Przegląd Sportowy

Stanisław Czerczesow skomentował pogłoski o swoim powrocie do Legii. „Jesteśmy w kontakcie…”

Stanisław Czerczesow w ostatnich tygodniach był łączony z powrotem do Legii Warszawa. Były szkoleniowiec „Wojskowych” zdradził, czy faktycznie otrzymał ofertę ze stołecznego klubu.

58-letni szkoleniowiec pozostaje bez pracy, odkąd został zwolniony z reprezentacji Rosji po nieudanym Euro 2020.

Czerczesow nie narzeka na brak ofert, a w ostatnich dniach węgierskie media przekonywały, że Rosjanin obejmie Ferencvaros. Trener powiedział jednak, że jeszcze nie podjął decyzji w kwestii swojej przyszłości.

Prowadzę negocjacje z kilkoma klubami, które są zainteresowane moją osobą. W tym gronie są także Węgrzy. Zgłosiły się do mnie także dwa zespoły z Turcji, a także z kilku innych krajów. Cały czas myślę o tym, co mam zrobić. Decyzję podejmę w przyszłym tygodniu – powiedział w rozmowie z portalem Interia.

Polscy dziennikarze łączą Czerczesowa z Legią Warszawa. Wiele spekulacji pojawiło się w ostatnich dniach pracy Czesława Michniewicza na Łazienkowskiej. Rosjanin był nawet obecny na trybunach przy okazji meczu „Wojskowych” z Leicester City.

Wciąż mam z Legią świetne relacje. Jesteśmy w kontakcie z prezesem Dariuszem Mioduskim, życzę mu dużych sukcesów. Ale prawda jest taka, że propozycji powrotu do Warszawy od niego nie usłyszałem – podkreślił Stanisław Czerczesow.

Rosjanin był trenerem Legii Warszawa w sezonie 2015/2016. Zdobył wówczas z zespołem mistrzostwo oraz Puchar Polski.

Źródło: Interia

Składy na mecz Legia Warszawa – Radomiak

Poznaliśmy jedenastki, które rozpoczną niedzielny mecz PKO BP Ekstraklasy pomiędzy Legią Warszawa i Radomiakiem.

Na Łazienkowskiej gospodarze rozpoczną spotkanie w następującym składzie:

Boruc – Nawrocki, Wieteska, Hołownia – Johansson, Josue, Slisz, Mladenović – Kastrati, Lopes, Muci

Ławka rezerwowych: Tobiasz, Martins, Charatin, Ribeiro, Włodarczyk, Nawotka, Skwierczyński, Ciepiela, Celhaka

Zespół Radomiaka wybiegnie na boisko w takim zestawieniu:

Początek meczu o godzinie 17.30.

Piłkarz Piasta Gliwice: Jesteśmy ambitną drużyną i chcieliśmy zajmować wyższe miejsce w tabeli

Michał Chrapek, strzelec ostatniego gola w 2021 roku dla Piasta Gliwice, udzielił wywiadu klubowym mediom. Zawodnik podsumował występy zespołu w rundzie jesiennej.

Piast w ostatnim meczu zremisował ze Stalą Mielec. Wynik wywołał mieszane odczucia wśród kibiców gliwickiego zespołu. Również Michał Chrapek nie jest do końca zadowolony z rezultatu.

– Mecz był dosyć wyrównany. Szkoda, bo prowadziliśmy 1-0 i wydawało się, że po tej bramce będziemy mieć więcej przestrzeni i miejsca na boisku. Niestety tak do końca nie było. To była dla nas ciężka runda. Było dużo meczów, w których graliśmy dobrze, ale zdarzały się też takie, gdzie traciliśmy głupio bramki w końcówkach. Mimo wszystko powinniśmy mieć trochę więcej punktów. Bardzo szkoda tego, ale teraz to już jest historia i musimy skupić się na tym, co przed nami. Teraz jest czas, żeby wrócić do rodzin i najbliższych, spędzić z nimi czas i zresetować głowę. Po tym okresie chcemy wrócić i bardzo ciężko pracować w przygotowaniach do nowej rundy – powiedział zawodnik.

Chrapek podkreślił, że miejsce w tabeli, które zajmuje Piast Gliwice, nie satysfakcjonuje zawodników. Piłkarz dodał, że żałuje punktów straconych w doliczonym czasie gry w kilku meczach.

– No tak, musimy sobie jasno powiedzieć, że mieliśmy po tej rundzie większe oczekiwania, bo jesteśmy ambitną drużyną i chcieliśmy zajmować wyższe miejsce w tabeli. Tak jak wcześniej wspominałem, najbardziej szkoda tych punktów straconych po dziewięćdziesiątej minucie. W tym momencie mielibyśmy o 5-6 oczek w tabeli więcej i obraz tego wszystkiego byłby na pewno inny. Teraz jest czas na odpoczynek, ale chcemy wrócić, żeby bardzo ciężko pracować. Jestem przekonany, że wiosna w naszym wykonaniu będzie o wiele lepsza – podkreślił.

– Żyjemy w naprawdę dziwnych czasach, dlatego życzę kibicom przede wszystkim zdrowia, żeby spędzili te święta w rodzinnym gronie. Po powrocie chciałbym życzyć wszystkim sympatykom, żeby byli z nami na dobre i na złe. Wiemy, w jakim jesteśmy miejscu, ale chcemy grać o jak najwyższe cele. Staramy się na tyle, ile możemy, ale wiem, że będzie lepiej. Chciałbym, żeby nasi kibice zawsze z nami byli, bo dostarczymy im jeszcze wiele radości – zakończył Michał Chrapek.

Przed niedzielnymi meczami Piast Gliwice zajmuje 12. miejsce w tabeli rozgrywek PKO BP Ekstraklasy.

Źródło: Biuro Prasowe Piast Gliwice

Fot. Twitter/Piast

Kto zastąpi Artura Boruca w Legii? Na celowniku bramkarz z Championship

41-letni Artur Boruc jest najlepszym zawodnikiem Legii Warszawa w obecnym sezonie. Jego kariera jednak już dobiega końca i czas zacząć szukać bramkarz, który godnie zastąpi byłego reprezentanta Polski. Klub z Łazienkowskiej poszukuje doświadczonego zmiennika dla „Króla Artura”, a w dalszej perspektywie jego następcy.

Jak ćwierkają wróble, obecny sezon jest ostatnim Artura Boruca w warszawskiej Legii. Bramkarz prawdopodobnie zakończy występy w klubie z Łazienkowskiej i wraz z rodziną przeniesie się do USA. Czy za oceanem będzie kontynuował karierę? O tym jeszcze sam zainteresowany nie poinformował.

Kto zatem zastąpi Boruca? Legia rozpoczęła intensywne sondowanie rynku. Mówi się o ladanie Kovačeviciu z Rakowa Częstochowa oraz Dante Stipicy z Pogoni Szczecin. Obydwaj jednak są, jak na polskie warunki, bardzo drogimi zawodnikami. Transfermarkt wycenia ich tak samo – na 1,5 mln euro. Dla pogrążonej w długach Legii, wydaje się kwotą zbyt wysoką.

Całkiem realną opcją jest sprowadzenie 34-letniego Bartosza Białkowskiego z angielskiego Millwall. Rozmowy transferowe były prowadzone już dwa lata temu, ale temat upadł, gdyż na Łazienkowską powrócił… Boruc.

Władze Legii myśląc o przyszłości będą starały się o transfer 22-letniego Rafała Strączka, bramkarza Stali Mielec. W tym sezonie w 15 spotkaniach golkiper czterokrotnie zachował czyste konto, a w meczu z Bruk-Bet Termalicą obronił dwa rzuty karne. Strączek po zakończeniu obecnych rozgrywek będzie wolnym zawodnikiem.

Zimowe okno transferowe zapowiada się bardzo ciekawie na Łazienkowskiej.

Źródło: własne, Twitter

Wzmocnienie struktury zarządczej Rakowa

Z początkiem 2022 roku nastąpią ważne zmiany w strukturze zarządczej Rakowa Częstochowa. Dotychczasowy Prezes Zarządu Wojciech Cygan zostanie Przewodniczącym Rady Nadzorczej. Funkcję Prezesa obejmie Adam Krawczak.

Wojciech Cygan swoją dotychczasową funkcję sprawował od 2018 roku. W tym okresie Raków wywalczył awans do PKO BP Ekstraklasy oraz osiągnął historyczne sukcesy: wicemistrzostwo Polski oraz wygrane w Pucharze i Superpucharze Polski. Od 1 stycznia 2022 roku będzie pełnił funkcję Przewodniczącego Rady Nadzorczej klubu, gdzie będzie odpowiedzialny za kwestie sportowe, a także za relacje zewnętrzne z organami samorządu terytorialnego i władzy publicznej oraz środowiskiem piłkarskim, gdzie pozostaje reprezentantem Rakowa jako Wiceprzewodniczący Rady Nadzorczej Ekstraklasy S.A. a także pełniąc funkcję Wiceprezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej ds. Piłkarstwa Profesjonalnego.

– W ostatnich kilku latach przeszliśmy niesamowitą drogę, Raków rozwijał się w tempie niespotykanym w jego historii – mówi Wojciech Cygan.

– Awansowaliśmy do najwyższej klasy rozgrywkowej, zdobyliśmy pierwsze w historii klubu trofea i medale, zadebiutowaliśmy w rozgrywkach europejskich pucharów UEFA. To wszystko przełożyło się na lawinowo rosnącą liczbę zadań, zarówno w klubie, jak i w PZPN oraz Ekstraklasie. Chcemy, żeby Raków kontynuował tę ścieżkę rozwoju, dlatego zdecydowaliśmy się wzmocnić jego strukturę zarządczą, tak aby móc sprostać wszystkim wyzwaniom, które możemy napotkać w przyszłości – dodaje.

Nowym Prezesem Zarządu zostanie Adam Krawczak, który w przeszłości pełnił funkcje zarządcze w Polsce i za granicą w takich przedsiębiorstwach jak Costa Coffee, Q-Bev czy Van Pur. 

– Jestem przekonany, że moje wszechstronne doświadczenie biznesowe oraz umiejętności managerskie pomogą wzmocnić pion wykonawczy klubu – mówi Adam Krawczak.

– Dotychczasowe osiągnięcia Rakowa są imponujące, ale wszyscy jesteśmy przekonani, że to nie jest jeszcze szczyt naszych marzeń i możliwości. Moim celem jest ugruntowanie kultury rozwoju w klubie i wzmacnianie pozycji Rakowa na arenie polskiej i europejskiej.  Jako ambitni ludzie, dzielący te same wartości, wraz z Michałem Świerczewskim i Wojciechem Cyganem, tworzymy ciekawą grupę osób o uzupełniających się kompetencjach biznesowych, organizacyjnych i sportowych. Wierzę, że efekt synergii naszych wspólnych możliwości wyniesie klub na kolejne szczeble jego rozwoju – podkreśla.

Zmiany w strukturze zarządczej podyktowane są dynamicznym rozwojem Rakowa Częstochowa oraz wynikającą z niego potrzebą nowego podziału obowiązków.

– Wrzucamy kolejny, wyższy bieg – zapewnia właściciel klubu, Michał Świerczewski.

– Reorganizacja pomoże nam zmierzyć się z zadaniami czekającymi na nas w bliższej i dalszej przyszłości. Sukcesy sportowe stawiają przed nami nowe wyzwania, jednocześnie rośnie pozycja i znaczenie Rakowa w środowisku polskiego futbolu. Chcemy dalej korzystać z wiedzy, pasji i doświadczenia Wojtka Cygana i jednocześnie umożliwić mu efektywne łączenie obowiązków klubowych z pracą na rzecz PZPN czy Ekstraklasy. Jestem mu niezmiernie wdzięczny za wszystko, co do tej pory zrobił dla naszego klubu i mam pewność, że w nowej roli przyczyni się do osiągania przez Raków jeszcze większych sukcesów – zaznacza właściciel Rakowa.

Uważnie śledzimy różne modele zarządzania w europejskiej i polskiej piłce – znajdujemy w nich takie wzorce, w których członkowie organów nadzorczych bardzo mocno angażują się w bieżące funkcjonowanie klubu. Właśnie taki model chcemy zastosować w Rakowie. Kluczem do jego powodzenia będą przede wszystkim jasny podział kompetencji, zadań i odpowiedzialności pomiędzy poszczególne osoby tworzące pion wykonawczy i nadzorczy. Długo przygotowywaliśmy się do tej zmiany – jesteśmy gotowi zrobić kolejny krok naprzód – podsumowuje Świerczewski.

Nowa struktura zarządcza Rakowa Częstochowa zacznie funkcjonować od 1 stycznia 2022 roku.

Źródło i foto: Biuro Prasowe Rakowa Częstochowa/Jakub Ziemanin

Maciej Bartoszek, szkoleniowiec Wisły Płock: Pokora, praca, krok po kroku i trzeba piąć się w górę tabeli

Trenerzy zabrali głos po meczu 19. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy, w którym Wisła Płock pokonała Lechię Gdańsk 1:0 (1:0). Bramkę na wagę trzech punktów dla Nafciarzy w 4. minucie zdobył Damian Rasak.

Tomasz Kaczmarek (Lechia Gdańsk):

– Na pewno po naszej stronie dzisiaj jesteśmy niezadowoleni, że nie udało nam się ani zrobić dobrego wyniku, ani zagrać dobrego meczu. Źle zaczęliśmy ten mecz. Dużo pierwszych pojedynków na początku przegraliśmy. W czwartej minucie ze stałego fragmentu gry bramka, która dodaje skrzydeł przeciwnikowi, a nam utrudnia. W ostatnich tygodniach zawsze pierwsza bramka dla przeciwnika. Dzisiaj nie udało nam się nigdy opanować tego meczu. Nie udało nam się zdobyć kontroli nad tym meczem. Przeciwnik nie pozwolił skontrolować tego meczu. Nam się to nie udało. Mieliśmy dwie, trzy, cztery sytuacje, kilka stałych fragmentów gry, ale dzisiaj nie zasłużyliśmy na to, żeby tutaj wygrać. Naprawdę przykro jest nam, że tak słabym meczem zakończyliśmy rundę. Teraz trzeba ten wolny czas wykorzystać do mocnej analizy, żeby wyciągnąć właściwe wnioski jako zespół i co do rozwoju pójść we właściwym kierunku.


Maciej Bartoszek (Wisła Płock):

– Spodziewaliśmy się trudnego meczu. Zakładaliśmy, że może być to mecz trudniejszy, niż wcześniejszy mecz z Legią. Tak, jak mówiłem przed meczem, mieliśmy pewne rachunki do wyrównania. Z dużym niedosytem wracaliśmy z Gdańska. Udało się zrealizować te założenia. Pokora, praca, krok po kroku i trzeba piąć się w górę tabeli. Tak dzisiaj zrobiliśmy. Byliśmy konsekwentnym zespołem, drużyną na boisku i to w dużej mierze zadecydowało o korzystnym rezultacie.

Fot. Mateusz Ludwiczak / Wisła Płock S.A

Kolejny trener wypadł z karuzeli w PKO BP Ekstraklasie

Dariusz Żuraw nie jest już trenerem Zagłębia Lubin. 49-letni szkoleniowiec stracił pracę po wysokiej porażce z Legią Warszawa. 

Klub poinformował w oficjalnym komunikacie, że Żuraw przestaje pełnić funkcję pierwszego trenera. Na tym stanowisku do końca rundy zastąpi go Paweł Karmelita. 

Zagłębie Lubin S.A. informuje, że trener pierwszego zespołu KGHM Zagłębia Dariusz Żuraw przestał dziś pełnić swoją funkcję. Umowa ze szkoleniowcem oraz członkami sztabu została rozwiązana. Do końca rundy obowiązki pierwszego trenera Miedziowych będzie pełnił Paweł Karmelita, który poprowadzi zespół w najbliższym spotkaniu z Górnikiem Łęczna. Dziękujemy trenerowi Dariuszowi Żurawiowi oraz jego współpracownikom za pracę dla KGHM Zagłębia i życzymy powodzenia w dalszej karierze – czytamy na oficjalnej stronie klubu.

Dariusz Żuraw przejął Zagłębie w połowie lipca. W ostatnim czasie zespół notował bardzo słabe wyniki. W dziesięciu ostatnich kolejkach Zagłębie Lubin zanotowało zaledwie jedno zwycięstwo w lidze.

Faworytem do objęcia zespołu z Lubina jest Piotr Stokowiec.

Źródło: Zagłębie Lubin

Tomas Pekhart po środowym zwycięstwie Legii. „Ulga jest ogromna” (WIDEO)

Tomas Pekhart, napastnik warszawskiej Legii, nie krył zadowolenia po zwycięstwie nad Zagłębiem Lubin.

Tomas Pekhart:

–  Ulga jest ogromna. Nie czuliśmy się tak od dawna, a dziś na boisku pokazaliśmy, że jesteśmy dużo lepszą drużyną, niż nasi przeciwnicy. Zasłużyliśmy by wygrać, to niezwykle ważne trzy punkty zdobyte tuż przed końcem roku 

– Myślę, że kluczem była dzisiaj energia w zespole, dziś wyglądaliśmy jak zupełnie inna drużyna. Mam nadzieję, że to dopiero początek naszej drogi do góry. Oczywiście mamy do poprawy jeszcze wiele rzeczy, ale po przybyciu nowego trenera widać, że te rzeczy się zmieniają. Jesteśmy zadowoleni, że dziś udało się wygrać i mamy nadzieję zrobić to ponownie przed Świętami.

– Nie może być gorzej, jeśli jesteś ostatni w tabeli, więc mamy nadzieję, że od teraz będzie tylko lepiej. Nie chodzi tylko o ten mecz, czy nawet najbliższe spotkanie. Przed nami przygotowania do drugiej części sezonu i głęboko wierzę w to, że wciąż możemy powalczyć o wysoką pozycję w tabeli.

fot. Mateusz Kostrzewa / Legia.com

Aleksandar Vuković po zwycięstwie Legii z Zagłębiem Lubin. „Pewnych rzeczy nie wypada cytować”

Nowy-stary szkoleniowiec Legii Warszawa Aleksandar Vuković odpowiadał na pytania dziennikarzy po środowym zwycięstwie z Zagłębiem Lubin 4:0.

Trener Aleksandar Vuković: 

– Bardzo ważne zwycięstwo. Wiemy w jakiej sytuacji jest drużyna. Dzisiaj po prostu musieliśmy wygrać, niezależnie w jakim stylu. Myślę, że zapracowaliśmy sobie na ten wynik. W niektórych momentach mieliśmy też trochę szczęścia. Pamiętam, że ta drużyna wcześniej tego szczęścia nie miała. Dzisiaj sobie na to zasłużyliśmy. 

– Miałem czas tak naprawdę tylko na rozmowę. Wspólnie przeprowadziliśmy tylko jeden trening. Rozmawiałem tak, jak uważałem, że należy rozmawiać z dorosłymi ludźmi. Nie będę teraz tego przytaczał. Mam swój sposób rozmowy z zespołem. Próbuję to robić jak najbardziej szczerze. Drużyna dobrze na to zareagowała i dała z siebie wszystko. Dzisiaj nie jest łatwo znaleźć się w jedenastce Legii, a następnie zagrać mecz. Sportowiec znajdujący się w takiej sytuacji musi mieć w sobie trochę więcej charakteru, żeby podołać temu wszystkiemu, co jest dookoła. Dziś gratuluję za to mojej drużynie. Na pewno od zespołu można wymagać jeszcze więcej niż wszyscy widzieliśmy dzisiaj. To jednak przyjdzie z czasem. 

– Zawodników nieobecnych jest więcej niż Mahir Emreli i Luquinhas. Do tego dochodzą oczywiście piłkarze kontuzjowani. Byłem w klubie, gdy sprowadzano Rafaela Lopesa. Bardzo ceniłem tego piłkarza i widziałem go w tym klubie. Dzisiaj byłem pod wrażeniem jego gry, Nie chodzi tylko o zdobyte bramki, ale również o serce, energię i dużo jakości. To jest przykład tego, jak powinien zachowywać się zawodnik w takiej sytuacji.

– Najbardziej jestem zadowolony ze zwycięstwa i trzech punktów. Jestem jednak stonowany, bo widzę, że znajdujemy się na niskim procencie naszych możliwości. Następny mecz może być jeszcze trudniejszy, bo drużyna Radomiaka znajduje się na mocniejszej pozycji. Taki sam przekaz będę miał dla drużyny – spokojnie, robimy swoje. 

– Nie będę ukrywał, że cieszę się ze zwycięstwa. Wiedziałem w co się w cudzysłowie „pakuje”. Nie robiłem nadziei tego rodzaju, że dzisiaj będzie nam dane wygrać tak wysoko. Oczywiste uczucie radości jest pewne, ale to wszystko jest stonowane. Zdaje sobie sprawę, że między tym wszystkim jest cienka granica, a do pełnego zadowolenia brakuje jeszcze wiele.

– Radość wyglądała zupełnie inaczej, niż w momencie wygrywania seryjnie meczów. Każdy zdaje sobie sprawę z tego, gdzie jesteśmy. Nie ma miejsca na to, żeby się zbytnio cieszyć, nie ma mowy o żadnej euforii. 

– Wszyscy zawodnicy powiedzieli, że są w stanie grać w Legii. Nikt o tym nawet nie pomyślał. 

– Przy wyborze składu opierałem się też na znajomości niektórych zawodników, z którymi miałem przyjemność pracować. Miałem nadzieję, że Ci gracze pozytywnie zareagują na moją obecność. Oglądając większość meczów Legii w ostatnim czasie pomyślałem właśnie o takim, a nie innym ustawieniu. Dużą rolę odegrało też oczekiwane przez nas ustawienie Zagłębia Lubin. 

– Jako trener jestem od tego, żeby z każdego zawodnika wyciągnąć to, co najlepsze. Nikogo nie skreślam z góry. Każdy kto chce, kto jest gotowy na ciężką pracę dla tego klubu, dostanie swoją szansę. Nie ma mowy o skreślaniu. Nie będą grać ci, o których wszyscy mówią, że są świetni. Ja będę podejmował wybory. 

– To są zdecydowanie najtrudniejsze chwile dla piłkarza. Kibice potrafią wywrzeć presję na własny zespół. Takie zachowania są często autodestrukcyjne. Dla mnie istotą kibicowania jest wsparcie praktycznie zawsze. Jako kibic nie mam innego podejścia. Niezadowolenie jest, to jest zupełnie normalne. Jeżeli kochamy ten klub, to mamy wybór – czy chcemy wspierać nasz klub, czy sprowadzić go na pozycję, na której taki zespół po prostu nie może się znaleźć. 

– Błędy się zdarzają, nawet przy wsparciu kibiców. Widziałem dużą nerwowość przez pierwsze 10, czy 15 minut. To jest normalne. Drużyna przegrała 12 z 16 meczów. Taka jest natura ludzi. Liczyłem na to, że w tym okresie nie popełnimy żadnych błędów. Przy wyniku 1:0, Artur Boruc świetnie wybronił jedną sytuację i tym samym pomógł drużynie. Legii mogą pomagać tylko zwycięstwa. Dzisiaj naprawdę można było polec, ale moi zawodnicy pokazali charakter. Chwała za to całemu zespołowi. 

– Mam swoją narrację i swój sposób rozmowy z piłkarzami. Pewnych rzeczy nie wypada cytować. Jesteśmy teraz przed meczem z Radomiakiem i na tym się skupiamy- na tym, co jest przed nami. Musimy zebrać wszystkie siły na ten mecz. Wiem, że po zimowym obozie ta drużyna będzie wyglądała zupełnie inaczej. W niedzielę musimy wycisnąć z siebie wszystko, co tylko się da. 

– Teraz się cieszymy z tego, że jutro będziemy możliwość zrobić dobry trening. Jedne czy dwa zajęcia to za mało, ale tutaj liczy się też pewność. To zwycięstwo jest dla nas fajnym sygnałem, że ten rok nie jest stracony. 

Fot. Mateusz Kostrzewa / Legia.com

Pierwsza konferencja prasowa nowego – starego szkoleniowca Legii. „Wiem, że mogę się poparzyć, ale to jest mój dom” (WIDEO)

Trener Aleksandar Vuković odpowiedział na pytania przed meczem Legii Warszawa z Zagłębiem Lubin. 

Aleksandar Vuković:

– Na pewno to co powiedziałem w tamtym momencie było bardzo hipotetyczne. Dla mnie w tym momencie było to bardzo abstrakcyjne pytanie. W tamtym momencie nie sądziłem, że do czegoś takiego może dojść. Nie spodziewałem się takiej propozycji. Pomyślałem jednak tak – nie wracam tutaj ani dla prezesa, ani dla dyrektora klubu. Wracam tutaj na podstawie umowy, którą miałem już wcześniej podpisaną i która cały czas trwa. Legia ukształtowała mnie jako piłkarza i trenera. Od 2001 roku praktycznie cały czas związany jestem z tą drużyną. Gdy pojawiło się takie zapytanie i taka opcja – jakby tego nie nazwać – wyjścia z pożaru, zdecydowałem się z tego wyjść. Wiem, że mogę się poparzyć, ale to jest mój dom i chcę razem z Legią wyjść z tej sytuacji.

– Sytuacja w tabeli wskazuje na to, że jest naprawdę źle. Nikt nas nie pamięta Legii w tym miejscu, w takim momencie sezonu. Teraz trzeba jednak skupić się nad tym co zrobić i jak działać, żeby z tego wyjść. Nie chcę analizować. Przede wszystkim myślę nad jutrzejszym meczem z Zagłębiem Lubin. Musimy w końcu zapunktować. To nasze zadanie i na tym się teraz koncentruje. 

– Wszyscy jako społeczeństwo powinniśmy kierować pretensje do kogoś innego. Coś takiego nigdy nie powinno się wydarzyć. Koncentruje się na tym, aby jak najszybciej dotrzeć do piłkarzy i przekonać ich, że w nowej zaistniałej sytuacji musimy stawić czoła i podejść do wszystkiego odważnie. Chcemy pokazać na boisku, na co nas stać.

– To jest moment, w którym potrzebujemy mniej piłkarza, a więcej człowieka. Ktoś może nie być wychowanym na miłości do Legii, ale jeżeli ma w sobie charakter, który pozwoli mu stawić czoła trudnym sytuacjo, wtedy będzie nam potrzebny.

PKO Ekstraklasa. Vuković zdiagnozował problemy Legii w Magazynie Sportowym  RDC: to kwestia dwóch transferów (sport.tvp.pl)

– Spore grono piłkarzy, których znam, cały czas jest w klubie. Resztę zawodników będę dopiero poznawał. Wierzę, że wśród nowych piłkarzy jest grupa ludzi, która będzie nadawała na podobnych falach co cała grupa. Zawodnicy muszą zrobić wszystko, żeby z tej sytuacji jak najszybciej wyjść. 

– Te roszady w składzie nie świadczą o stabilizacji w drużynie. Zmiany związane są z potrzebą czasu, aby zespół na nowo zaczął funkcjonować. Nie dziwię się oceną ludzi, mówiącym o braku zgrania i jedności na boisku. Pamiętajmy jednak, że drużyna też nie miała na to dużo czasu ze względu dużo obłożenie w kolejne mecze. Przed nami sporo pracy. Tylko dobrze funkcjonująca może wyjść z takiego kryzysu. 

– Drużyna jest na ostatnim miejscu w tabeli i tego nie da się ukryć. Wszystkim się wydaje, że ten zespół jest słabszy, niż ma to faktycznie miejsce. Zrobimy wszystko, żeby tę tendencję odwrócić. 

– Z Dariuszem Mioduskim mam relację bardzo profesjonalne. Jestem tutaj przede wszystkim dla klubu. Prezesowi zależy również na dobrze drużyny. Jedziemy jednym wózkiem i chcę, żeby cały czas tak było. Decydując się na powrót do Legii powiedziałem, że pewne rzeczy zostawiam za sobą. Nie zamierzam się z tej decyzji wycofywać. Nikt z klubu nie będzie miał problemów w pracy ze mną. 

– Kontrakt z Legią kończy się w czerwcu przyszłego roku. Nie wybiegam jednak dalej w przyszłość. Najważniejszy jest mecz z Zagłębiem Lubin. Przychodzę z pełną świadomością, że po zakończeniu kontraktu mnie tutaj nie będzie.

Legia potwierdziła. Vuković wraca na Łazienkowską 3. I nie tylko on! |  Futbol - Piłka nożna

– Moja rozmowa z zawodnikami dopiero nastąpi. Będę chciał z nimi na temat ostatnich dni porozmawiać. Piłkarze są świadomi sytuacji, w której są i pozycji, w której się znajdują. Dodatkowym problemem jest oczywiście ten aspekt z niedzieli. Muszę wiedzieć, którzy piłkarze poradzą sobie z konsekwencjami ostatnich dni. Dzisiaj o godzinie 15:00 zawodnicy stawią się w LTC. Tutaj pozostaniemy aż do czasu meczu z Zagłębiem Lubin. Razem sobie z tym poradzimy. Dla nas najważniejsze są trzy punkty. Musimy wrócić na zwycięską ścieżkę. 

– Każdy człowiek jest inny i każdy reaguje inaczej na to, co widzi. Reakcje piłkarzy są różne, ale mogę zapewnić, że dzisiaj wszyscy będą do mojej dyspozycji, prócz kontuzjowanych graczy. Potrzebujemy czasu. Ja też byłem w takiej sytuacji w 2017 roku. Jedyny plus tamtego wydarzenia był taki, że kolejny mecz był za dwa tygodnie. Mieliśmy więcej czasu, aby te wydarzenia przetrawić i kontynuować bezproblemowo naszą pracę. Potrzebujemy piłkarzy z czystą głową. Ale na ile ta głowa może być czysta przy takiej presji wyniku? Myślę jednak, że będziemy w stanie z tym sobie poradzić. 

– Nie będę nikogo na nic namawiał. Jestem osobą, która nie uważa się w tym momencie za autorytet. Nie byłem tutaj obecny i sam nie wiem, co tak naprawdę się stało. Z każdym piłkarzem będę chciał się spotkać i pogadać. Wtedy będę wiedział kto i jak się czuje. 

– Moim celem jest pierwszy najbliższy mecz. Ja wiem, że ta drużyna zafunkcjonuje. Poukładam ją. Potrzebuje narzędzi w postaci czasu i treningów, a wtedy jestem spokojny. Teraz liczy się najbliższy mecz z Zagłębiem Lubin. Nie wybiegamy w dalszą przyszłość. Musimy zrobić wszystko, żeby być jedną drużyną i zdobyć trzy punkty na swoim stadionie.

– Pamiętam sens ostatniej rozmowy. Zadzwonił do mnie Radosław Kucharski. Sam ten telefon był dla mnie zaskoczony. Odebrałem, a sama rozmowa była bardzo długa. Jestem świadomy tego, co się teraz dzieje. To jest Legia. Zawdzięczam temu miejscu bardzo dużo – zarówno jako człowiek, ale też jako sportowiec. Jeżeli w takiej sytuacji powiedziałbym „nie”, to miałbym do siebie bardzo duże pretensje. „Nie pytaj co klub może zrobić dla Ciebie. Zapytaj, co ty możesz zrobić dla klubu”. Jedno wsparcie, gdy jesteś na dnie, jest warte więcej niż tysiące pochwał, gdy jesteś na szczycie. To jest moment dużego alarmu. Wszystkim, którym zależy na tym klubie, muszą odłożyć wszystko na bok i wesprzeć drużynę.

Aleksandar Vuković wróci do pracy? Klub z Ekstraklasy zabiega o byłego  trenera Legii Warszawa - Polsat Sport

– Na pewno pozostanę przy uczuciu zaskoczenia. Legia zawsze jest klubem, w którym chciałoby pracować wielu trenerów. Sztuką nie jest wskazanie diagnozy, ale wyjście z tego. Musimy dotrzeć do zawodników, aby mentalnie ich podbudować. W naszym gronie będziemy podkreślać, co nam teraz jest potrzebne.

– Wszystko inne nie jest ważne. Liczy się ta chwila – to, co mamy tu i teraz. W okresie przygotowawczym w Dubaju będę prowadził drużynę. Na razie nastawiam się jednak na ten moment. To jest teraz najważniejsze. 

– Okienko transferowe zaraz się zaczyna, ale w tym momencie nie chcę o tym myśleć. Jeżeli układałbym sobie teraz, kto w tej drużynie byłby wzmocnieniem, wówczas nie miałbym koncentracji nad tym, co teraz jest najważniejsze. Najbliższą przyszłością są dwa mecze. W przeszłości uczestniczyłem w sprawach transferowych razem z ludźmi odpowiedzialnymi za to w klubie i myślę, że teraz będzie podobnie.

– W tym momencie zrobiłem krok wstecz. Dałem do zrozumienia, że jestem gotowy na rożne kalkulacje. Planuję swoją pracę jako trener Legii. Nie wiadomo w jakim miejscu będę za jakiś czas.

– Telefony do zawodników nie były uzależnione od tego, kogo już znam. Z niecierpliwością czekam na spotkanie z drużyną i wspólnie spędzony czas. 

Niesamowita przemiana trenera Legii, Aleksandara Vukovicia - Piłka nożna

– Sytuacja alarmowa istnieje już od dawna. Legia to drużyna, która musi być przygotowana na presję. Inne zespoły mogą na taki aspekt różnie reagować. Legia awansowała do Ligi Europy. Zagrała kilka bardzo dobrych spotkań, nawet tych przegranych. Nie można powiedzieć, że zespół jest zły. Musimy znaleźć złoty środek, aby złapać dobrą, powtarzalną formę. Atmosfera jest jednak zupełnie inna od tej, gdy odchodziłem z klubu.

– Nie było czasu na rozmowy z trenerem Markiem Gołębiewskim. Dopiero od dzisiaj spotykam się z ludźmi pracującymi w klubie. Sam wiedziałem, że przy niektórych zawodnikach pojawiają się znaki zapytania. Taka sytuacja dotyczy Mateusza Wieteski, Mattiasa Johanssona, czy Lirima Kastratiego. Inni piłkarze są kontuzjowani: Joel Abu Hanna, Lindsay Rose, Bartosz Kapustka czy Artur Jędrzejczyk. Czekam na spotkanie z piłkarzami o 15:00. Wtedy będę wiedział więcej.

– Wsparcie drużynie będzie bardzo potrzebne. Obrażanie się na siebie niczego nie przynosi. Każdy z nas chce widzieć ten klub w innym miejscu. Wszyscy możemy do tego dołożyć swoją cegiełkę. Kibice niejednokrotnie udowadniali, że stać ich na to. Bardzo chcemy, żeby teraz kibice przekazali nam wsparcie. 

– Żona ucieszyła się, że wróciłem do pracy. Ludzie, którzy mniej rozumieją sytuację klubu, wysyłają mi gratulacje. Osoby, które znają sobie sprawę z aktualnego stanu rzeczy życzą mi powodzenia. 

Źródło: Biuro Prasowe Legii Warszawa

Zmiany w sztabie szkoleniowym Legii Warszawa

Marek Gołębiewski po meczu 18. kolejki z Wisłą Płock złożył dymisję z funkcji pierwszego trenera Legii Warszawa, która została przyjęta przez zarząd klubu.

Do końca obecnego sezonu zespół poprowadzi Aleksandar Vuković.

– Podjąłem decyzję, że w obecnej, trudnej dla nas wszystkich sytuacji, najlepszą możliwością będzie powierzenie drużyny Aleksandarowi Vukoviciowi, który dobrze zna zawodników i sposób funkcjonowania klubu. Jutro poinformujemy o kolejnych zmianach, które zajdą w sztabie szkoleniowym do końca sezonu – mówi dyrektor sportowy Legii Warszawa Radosław Kucharski.

Konferencja prasowa z udziałem trenera Aleksandara Vukovicia odbędzie się we wtorek, 14 grudnia, o godz. 13:00, w sali konferencyjnej na stadionie Legii Warszawa.

Źródło: Biuro Prasowe Legii Warszawa

Szkoleniowiec Bruk-Bet Termaliki Nieciecza zwolniony

Mariusz Lewandowski nie jest już trenerem zespołu Bruk-Bet Termalica Nieciecza.

Wraz ze szkoleniowcem odchodzi też jego asystent Krzysztof Kawałko.

Mariusz Lewandowski rozpoczął pracę w zespole z Niecieczy w styczniu 2020 roku. W rundzie wiosennej sezonu 2019/2020 doprowadził drużynę do baraży o Ekstraklasę. W kolejnym sezonie 2020/2021 zespół „Słoni” prowadzony przez Mariusza Lewandowskiego wywalczył awans do PKO BP Ekstraklasy.

Po 18. kolejce obecnego sezonu zespół Słoni ma na koncie 12 punktów i zajmuje 16. miejsce (strefa spadkowa) w tabeli PKO BP Ekstraklasy.

Źródło i foto: Bruk-Bet Termalica Nieciecza

Komunikat Legii Warszawa w sprawie wydarzeń po meczu z Wisłą Płock i pobicia piłkarzy przez pseudokibiców

Legia Warszawa opublikowała komunikat w sprawie wydarzeń, które miały miejsce podczas powrotu stołecznego zespołu z meczu w Płocku.

„Legia Warszawa informuje, że w drodze powrotnej po przegranym meczu 18. kolejki Ekstraklasy, doszło do incydentu z udziałem agresywnie zachowującej się grupy osób. Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami i podjętymi środkami ostrożności, autokar z piłkarzami wracał do ośrodka treningowego w eskorcie policji. Mimo tych zabezpieczeń doszło do chwilowego zatrzymania pojazdu, a następnie wejścia kilku osób do autokaru i przejawów agresji wobec piłkarzy. W wyniku interwencji policji grupa została niezwłocznie rozgoniona. Szczegóły zajścia weryfikowane są od wczoraj z policją, która wydała oficjalny komunikat w sprawie. Klub traktuje incydent z najwyższą powagą i dąży do jego pełnego wyjaśnienia. Jednocześnie z całą mocą potępiamy wszelkie formy agresji, na którą nie może być miejsca w sporcie niezależnie od poziomu emocji. Podkreślamy, że uważamy takie działania za nieakceptowalne i szkodliwe. Współpracujemy z policją w celu wyjaśnienia okoliczności tego zajścia i podjęcia kolejnych niezbędnych działań.

Obecnie prowadzimy rozmowy z piłkarzami, po których wspólnie podejmiemy decyzje w kwestii dalszych formalnych kroków. Podjęliśmy także natychmiastowe decyzje mające na celu dodatkowe zwiększenie środków bezpieczeństwa w ramach i wokół klubowych obiektów. Naszym priorytetem jest pełne wyjaśnienie sprawy i zapewnienie wsparcia oraz poczucia bezpieczeństwa wszystkim zawodnikom i pracownikom Klubu.”

Pikanterii sprawie dodaje fakt, że jeszcze wczoraj warszawska policja wydała oświadczenie, w którym podkreśliła, że „nie doszło do użycia siły”.

Źródło: legia.com

Sensacyjna decyzja! Znamy nazwisko nowego trenera Legii Warszawa

Nie milkną echa rezygnacji Marka Gołębiowskiego z funkcji szkoleniowca Legii Warszawa. Oliwy do ognia dodały też wydarzenia pod centrum treningowym klubu. W poniedziałek wybrano nowego trenera. Portal WP SportoweFakty ustalił, kto nim został.

Jak informuje Piotr Koźmiński nowym szkoleniowcem pierwszej drużyny warszawskiej Legii został… Aleksandar Vuković.

– Vuković będzie do końca sezonu trenerem Legii. Taka decyzja zapadła w poniedziałek po południu. Jak słyszymy, stoi za nią Radosław Kucharski. Vuko ma odbudować mental piłkarzy, którzy po niedzielnym incydencie są rozbici psychicznie – pisze Koźmiński.

Według doniesień dziennikarza WP SportoweFakty, Serb pierwszy trening z zespołem poprowadzi już we wtorek.

– Wydaje się, że w sytuacji, w której znalazł się klub, jest zrozumiała. Nie ma czasu, aby nowy trener uczył się zespołu, a Vuković pracował z 13 piłkarzami, którzy są obecnie w kadrze. Jak słyszymy, chodziło też o to, aby był to też bardziej motywator niż człowiek, który jeszcze mocniej przykręci mentalną śrubę piłkarzom, i tak już załamanym niedzielnymi wydarzeniami – twierdzi Piotr Koźmiński.

Źródło: WP SportoweFakty

Marek Gołębiewski zrezygnował z funkcji trenera Legii Warszawa

Jak donosi Maciej Wąsowski, Marek Gołębiewski zrezygnował z pełnienia funkcji trenera Legii Warszawa.

Stołeczny zespół po porażce z Wisłą Płock w 18. kolejce PKO BP Ekstraklasy zajmuje ostatnie miejsce w tabeli.

Gołębiewski na konferencji prasowej po meczu w Płocku powiedział tylko jedno zdanie: Gratuluję Wiśle wygranej i może tylko tyle bym dzisiaj powiedział, bo nie chcę mówić za dużo.

Maciej Wąsowski, dziennikarz „Przeglądu Sportowego” donosi, że po niedzielnej porażce Gołębiewski zrezygnował z dalszego prowadzenia Legii Warszawa.

Marek Gołębiewski objął Legię po odejściu Czesława Michniewicza. Prowadził „Wojskowych” w 11 meczach. Tylko trzy z nich zakończyły się zwycięstwem wciąż aktualnych mistrzów Polski. Legia wygrała ze Świtem Skolwin i Motorem Lublin w Fortuna Pucharze Polski oraz z Jagiellonią Białystok w rozgrywkach PKO BP Ekstraklasy.

– Na razie nie wiadomo, kto zastąpi go w roli trenera Legii. W gronie kandydatów od dłuższego czasu wymienia się m.in. Leszka Ojrzyńskiego. Miałby on poprowadzić ekipę z Łazienkowskiej tylko do końca obecnego sezonu. Od 1 lipca nowym trenerem Legii będzie prawdopodobnie Marek Papszun, o ile szkoleniowiec Rakowa przyjmie propozycję z Warszawy. Ma też ofertę przedłużenia umowy w częstochowskim klubie. Decyzję, co do swojej przyszłości ma podjąć do końca grudnia – informuje Wąsowski.

Źródło: Twitter/Maciej Wąsowski

Fot. Mateusz Kostrzewa

Szkoleniowiec Legii po porażce w Płocku: Gratuluję Wiśle wygranej i może tylko tyle bym dzisiaj powiedział

W meczu 18. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy Wisła Płock pokonała Legię Warszawa w 1:0 (1:0) i tym samym w sezonie 2021/22 pozostaje u siebie niepokonana. Zwycięską bramkę dla Nafciarzy w 36. minucie zdobył Mateusz Szwoch.

Po zakończeniu spotkania niewiele do powiedzenia miał szkoleniowiec Legii Marek Gołębiewski.

– Gratuluję Wiśle wygranej i może tylko tyle bym dzisiaj powiedział, bo nie chcę mówić za dużo – takim zdaniem szkoleniowiec stołecznego zespołu podsumował niedzielny mecz.

Zadowolenia nie krył natomiast trener Wisły Płock Maciej Bartoszek.

Jeżeli chodzi o dzisiejsze spotkanie, to na konferencji przedmeczowej mówiłem, że będziemy mieli swój plan na ten mecz, ale nie możemy przeciwnika zlekceważyć. Mimo tego, że jest pod formą, to w składzie ma dużo jakości i to było dzisiaj widać. Ale to, co jest najważniejsze, to to, że skrzętnie realizowaliśmy plan. Mieliśmy w tym meczu wystarczająco dużo okazji, żeby wynik podwyższyć i zamknąć mecz zdecydowanie wcześniej. Nie musielibyśmy przez ostatnie minuty spotkanie walczyć o utrzymanie wyniku – powiedział.

To, co najważniejsze, graliśmy konsekwentnie. Dośrodkowania Legii kończyły się na obrońcach lub w rękach bramkarza. To bardzo ważne, cieszymy się. Wyniki to praca nie tylko jednej osoby, a sztabu ludzi. Wykonaliśmy pracę, odnieśliśmy zwycięstwo na swoim terenie. Mogło być bardziej okazałe, ale nie o to w tym chodzi. Były sytuacje, chociażby brak zrozumienia Kamińskiego i Vallo, gdy Włodarczyk mógł strzelić bramkę. Ale co najważniejsze, zachowaliśmy czyste konto – podkreślił.

Fot. Mateusz Ludwiczak / Wisła Płock S.A

PKO BP Ekstraklasa: terminarz 18. kolejki. Który mecz w TVP? Transmisja w TV i online

Przed nami 18. kolejka PKO BP Ekstraklasy. Kilka spotkań zapowiada się ciekawie.

Emocji nie powinno zabraknąć w Radomiu, gdzie miejscowy Radomiak podejmie lidera tabeli, Lecha Poznań.

Pogoń Szczecin, która zajmuje drugie miejsce uda się do Zabrza, gdzie zmierzy się z Górnikiem, który świetnie prezentuje się w ostatnich spotkaniach.

Z kolei trzeci zespół PKO Ekstraklasy, Lechia Gdańsk, podejmie Jagiellonię Białystok. I właśnie to spotkanie pokaże publiczna telewizja. Transmisja w sobotę od godziny 19:40 w TVP Sport, TVPSPORT.PL, aplikacji mobilnej oraz Smart TV.

Piątek, 10 grudnia
18:00 Stal Mielec – Bruk-Bet Termalica Nieciecza
20:30 Raków Częstochowa – Piast Gliwice

Sobota, 11 grudnia
15:00 Radomiak Radom – Lech Poznań
17:30 Zagłębie Lubin – Wisła Kraków
20:00 Lechia Gdańsk – Jagiellonia Białystok

Niedziela, 12 grudnia
12:30 Cracovia – Górnik Łęczna
15:00 Wisła Płock – Legia Warszawa
17:30 Górnik Zabrze – Pogoń Szczecin

Poniedziałek, 13 grudnia
18:00 Warta Poznań – Śląsk Wrocław

Źródło: TVP Sport

Po meczu Cracovia – Legia. „Nie wiem, co mogę powiedzieć. Wszyscy widzieliśmy, co działo się na boisku”

Legia Warszawa przegrała 0:1 z Cracovią w wyjazdowym meczu 17. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. Gola dla gospodarzy strzelił w 20. minucie Pelle van Amersfoort. Po meczu krótkich wypowiedzi udzielili szkoleniowiec stołecznego zespołu Marek Gołębiewski oraz Maik Nawrocki.

Trener Marek Gołębiewski:

– Przegraliśmy bardzo ważny mecz. Dla nas jest to kolejna porażka na wyjeździe. Ta zła seria cały czas trwa.

– Straciliśmy bramkę po stałym fragmencie i nie zdołaliśmy zmienić losów spotkania. Wyjeżdżamy stąd bez punktów.

– Zmiana Mateusza Hołowni była podyktowana wprowadzeniem na boisko zawodników bardziej ofensywnych.

Maik Nawrocki (zawodnik Legii):

– Nie wiem, co mogę powiedzieć. Wszyscy widzieliśmy, co działo się na boisku. Straciliśmy głupią bramkę, po stałym fragmencie gry. W pierwszej połowie graliśmy lepiej, po przerwie nie mieliśmy już zbyt wielu sytuacji.

 Próbujemy grać kombinacyjnie, bez strat, a później tracimy gola. Nie może tak być. Musimy być bardziej skoncentrowani.

– Szukaliśmy gola, ale nie stworzyliśmy zagrożenia. Czasem musimy szukać prostszych rozwiązań. Nie przespaliśmy pierwszej połowy, walczyliśmy, ale nie udało się. Wiemy, co musimy zrobić.

Cracovia – Legia Warszawa 1:0 (1:0)

Gol: van Amersfoort (20’)

Żółte kartki: Hanca (9’), Siplak (33′), Lusiusz (35’), van Amersfoort (90′ +5′) – Luquinhas (15’), Wieteska (41’), Josue (90′ +5′)

Cracovia: Nieczycki – Rapa, Jugas, Siplak – Kakabadze, Lusiusz (Rassmussen 46′), van Amersfoort, Pestka, Hanca, Myszor (Rakoczy 74′) – Piszczek (Rivaldinho 57′)
Rezerwowi: Bracik, Hrosso, Knap, Loshaj, Rocha, Rakoczy, Rassmussen, Rivaldinho, Sadiković

Legia: Boruc – Nawrocki, Wieteska, Hołownia (Nawotka 46’), Ribeiro – Josue, Slisz – Skibicki (Gomes 46’), Luquinhas (Ciepiela 76′), Mladenović (Pekhart 68)’ – Emreli (Włodarczyk 58’)
Rezerwowi: Miszta, Martins, Pekhart, Kharatin, Celhaka, Włodarczyk, Gomes, Nawotka, Ciepiela

Źródło: Biuro Prasowe Legii Warszawa

fot. Mateusz Kostrzewa / Legia.com

Skład Legii Warszawa na mecz z Cracovią. Setny występ Artura Boruca

Poznaliśmy składy na niedzielny mecz PKO BP Ekstraklasy, w którym Cracovia podejmie zespół warszawskiej Legii.

Mistrz Polski ma obecnie na koncie 12 punktów i zajmuje szesnaste miejsce w tabeli Ekstraklasy. Cracovia zdobyła do tej pory 20 „oczek” i plasuje się na dwunastej pozycji.

W porównaniu do pucharowego spotkania z Motorem Lublin (2:1) w składzie Legii pojawili się Filip Mladenović i Mahir Emreli.

Artur Boruc rozegra dziś mecz numer w barwach Legii Warszawa w ekstraklasie.

Legia Warszawa: Boruc; Nawrocki, Wieteska, Hołownia, Ribeiro, Skibicki, Slisz, Josue, Luquinhas, Mladenović, Emreli.
Ławka rezerwowych: Miszta, Martins, Pekhart, Charatin, Celhaka, Włodarczyk, Gomes, Nawotka, Ciepiela.

Źródło: Legia Warszawa

Fot. Mateusz Kostrzewa

Trener Gołębiewski przed meczem Cracovia – Legia. „Mamy teraz możliwość doboru najlepszych zawodników”

Marek Gołębiewski, szkoleniowiec warszawskiej Legii odpowiadał na pytania dziennikarzy przed wyjazdowym meczem 17. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy z Cracovią.

Trener Marek Gołębiewski:

– Wszystko teraz zależy od Szymona Włodarczyka. Nasz młody napastnik dostał w Lublinie swoją szansę i ją wykorzystał. Mamy w kadrze też innych zawodników, którzy ciężko pracują i rywalizują ze sobą. Pamiętajmy, że rywalizacja jest najlepszym czynnikiem do podnoszenia umiejętności. Szymon nie złożył broni i cieszę się, że zdobył bramkę. W Krakowie ma taką samą szansę na występ jak Tomas Pekhart, czy Mahir Emreli.- Rozmawiałem z Mahirem Emrelim i Tomasem Pekhartem. Napastnik zawsze musi mieć czystą głowę, aby starał się wykorzystać każdą sytuację. Nie może też myśleć o tym, że za wszelką cenę musi zdobyć bramkę. Mam nadzieję, że forma strzelecka tych zawodników jak najszybciej się poprawi.

– Igor Kharatin normalnie trenował z drużyną. Niestety, Andre Martins ma podkręcony staw i nie wiem, czy zdąży się wyleczyć do niedzieli. Na czwartek szykujemy natomiast Mattiasa Johanssona i Lirima Kastratiego, aby byli w pełni gotowy na rywalizację ze Spartakiem.- Chcę wygrywać wszystkie mecze. Każdy mecz jest dla nas najważniejszy, jesteśmy w Legii Warszawa. Spodziewam się bardzo trudnego spotkania. Cracovia ostatnio przegrała z Wisłą Płock i na pewno u siebie będzie chciała zdobyć punkty. Jedziemy na trudny teren, ale chcemy wystawić najlepszy możliwy skład i po prostu wygrać. Zawodnicy Legii są profesjonalistami i wiedzą, jak się przygotować pod kontem tego spotkania. Moi piłkarze muszą być gotowi do gry. Nie ma czasu do zastanawiania się i odpoczynku. Odpoczniemy dopiero po 19 grudnia.

– Jest kilka pomysłów na prawą obronę. Wiem, że nie jest to pozycja Maika Nawrockiego. Mamy jeszcze Tomka Nawotkę i Kacpra Skibickiego. Musimy wybrać najlepszą opcję, która da nam punkty.

– Znam Kacpra Kostorza bardzo dobrze, grał u mnie w rezerwach. Uważam, że to bardzo dobry zawodnik, tylko ma ogromnego pecha. Ma złamaną rękę, ale cały czas się ona nie goi. Badamy krew i mikroelementy we krwi, które odpowiadają za zrastanie kości, ale ręka nie chce się goić. Podjąłem decyzję, że nie wyjdzie dziś na trening. Pracuje na rowerku, gdzie ta ręka nie jest tak obciążona. Na tę chwilę jest kontuzjowany i nie mogę go brać pod uwagę.

– Mamy teraz ze sztabem możliwość doboru najlepszych zawodników. Mladen i Mahir Emreli grali z Motorem 45 minut, to był specjalny zabieg, aby złapali oddech. Będę też myślał w ten sposób przy doborze składu na Cracovię, by mieć wypoczęty zespół. Mam nadzieję, że na czwartek gotowi będą Mattias Johansson i Lirim Kastrati, będę mógł też skorzystać z Rafaela Lopesa. Kadra będzie z pewnością szersza, a pole manewru większe.

– Artur Boruc trenował dziś w siłowni, a także z fizjoterapeutami, ponieważ cały czas odczuwa ból pleców, a chcemy by zawsze był gotowy. Jutro będzie z nami trenował na boisku.

Źródło: Biuro Prasowe Legii Warszawa

Marek Papszun może liczyć w Legii na kosmiczne zarobki. Kwota powala

Wiele wskazuje na to, że Marek Papszun zostanie szkoleniowcem Legii Warszawa. Jeżeli nie podczas zimowej przerwy, to po zakończeniu obecnego sezonu.

Marek Papszun ma obecnie obowiązujący kontrakt z Rakowem. Umowa z klubem z Częstochowy kończy się latem 2022 roku.

Dariusz Mioduski właściciel Legii jest gotowy na zatrudnienie Papszuna. Dał temu wyraz w wywiadzie, który odbił się szerokim echem w futbolowym światku.

Uważam, że Marek Papszun, przy odpowiednich warunkach do pracy, które w Legii są, jest obecnie najlepszym kandydatem, by rozwinąć nasz zespół w najbliższych latach. Mam przekonanie, że charyzma, wiedza i doświadczenie trenera Papszuna bardzo pozytywnie połączą się z filozofią klubu – mówił Mioduski.

Marek Papszun może liczyć na kosmiczne, jak na polskie warunki, zarobki w stołecznym klubie. Według medialnych doniesień mógłby on liczyć nawet na 250 tysięcy złotych miesięcznie! Byłaby to rekordowa pensja trenera w rodzimej ekstraklasie.

Dyrektor sportowy Rakowa odszedł do… Legii. Przetarcie szlaku dla Marka Papszuna?

Paweł Tomczyk wzmocni pion sportowy Legii Warszawa i od 1 grudnia obejmuje funkcję wicedyrektora sportowego.

Paweł Tomczyk we współpracy z dyrektorem sportowym, będzie aktywnie uczestniczył w realizacji polityki transferowej i strategii sportowej klubu, skupiając się w swoich działaniach na kadrze pierwszego zespołu. Do jego zadań należeć będą między innymi negocjacje z zawodnikami, agentami i innymi klubami oraz nadzorowanie pracy działu scoutingu. Dodatkowo, nowy wicedyrektor sportowy będzie zarządzał i nadzorował przepływ zawodników Akademii Legii Warszawa do pierwszego zespołu.

Paweł Tomczyk jest absolwentem Wydziału Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego. Przez lata występował w barwach takich zespołów jak: Górnik Łęczna, Motor Lublin czy Znicz Pruszków, sportową karierę zakończył w lipcu 2015 roku.

Od listopada 2019 roku pełnił rolę kierownika skautingu w Rakowie Częstochowa. Po kilku miesiącach objął stanowisko dyrektora sportowego klubu, sprawując tę funkcję do września 2021 roku.

Czyżby transfer Pawła Tomczyka z Rakowa do Legii był przetarciem szlaku dla Marka Papszuna? Szkoleniowiec częstochowskiego zespołu jest przecież głównym faworytem do objęcia drużyny mistrzów Polski.

Źródło: Biuro Prasowe Legii Warszawa

Foto: Mateusz Kostrzewa

Przełożony mecz 17. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Powód? Sytuacja epidemiczna w jednej z drużyn

W związku z aktualną sytuacją epidemiczną w zespole Piasta Gliwice oraz zaleceniami Zespołu Medycznego PZPN, Departament Logistyki Rozgrywek Ekstraklasy SA informuje, że mecz 17. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy Radomiak Radom – Piast Gliwice zostaje przełożony z urzędu na inny termin.

Zgodnie z art. 10.2. Regulaminu Rozgrywek Piłkarskich o Mistrzostwo Ekstraklasy na sezon 2021/2022 Departament Logistyki Rozgrywek Ekstraklasy SA, w porozumieniu z oficjalnym nadawcą telewizyjnym, wyznaczy rozegranie meczu na inny dzień. Termin ten zostanie ogłoszony oddzielnie.

Pierwotnie spotkanie miało zostać rozegrane w niedzielę 5 grudnia o godzinie 15.

Źródło: Biuro Prasowe Ekstraklasy

„Legia nie stała się zespołem bez charakteru z dnia na dzień, to proces, który trwa od wielu lat”

Ivica Vrdoljak, były kapitan Legii Warszawa, skomentował aktualną sytuacją stołecznego zespołu w rozmowie z Izabelą Koprowiak, dziennikarką „Przeglądu Sportowego”.

Legia jest zespołem bez charakteru. Oprócz Artura Boruca brakzawodników, którzy potrafiliby wstrząsnąć drużyną. Często można odnieść wrażenie, że jedynym piłkarzem mistrzów Polski, któremu „zależy” jest właśnie 41-letni golkiper.

– Niepokojące jest to, co się dzieje na boisku po zakończonych meczach. Nie ma w tych w zawodnikach złości, bardziej strach. Dlatego faktycznie można stwierdzić, że w tej szatni brakuje charakteru – przyznaje Vrdoljak, jeden z byłych piłkarzy Legii, którzy mieli bardzo mocną osobowość.

– Środek pola jest największym problemem tej drużyny. Odkąd Bartek Kapustka doznał kontuzji, ta formacja właściwie nie istnieje. Nie ma zawodnika, który potrafi zdobyć przestrzeń. Wszystko dzieje się za wolno, mam wrażenie, że najważniejszym dla tych piłkarzy jest to, aby mieli po meczu jak najwyższy procent celnych podań. Nie podejmują ryzyka, nie próbują dograć kluczowej piłki z obawy, że ją stracą. A ryzyko jest konieczne, trzeba zabrać piłkę i z nią ruszyć do przodu nawet jeśli istnieje ryzyko, że taka akcja zakończy się stratą. Bo jeśli każdy gra na alibi, to drużyna jest bardzo łatwa do przeczytania. Ustawia z tyłu „autokar” i niewiele można zrobić – podkreśla Vrdoljak.

– W przeszłości było w Legii wielu zawodników, którzy mieli odwagę. Dossa Junior, Guilherme, Danijel Ljuboja, Miro Radović – oni wszyscy chcieli piłkę. A teraz wszyscy od niej uciekają. Josue próbuje uruchamiać przód długimi podaniami, ale potem go nie ma, stoi i macha rękoma – dodaje były kapitan Legii.

– Piłkarze muszą zmienić nastawienie, przestać skupiać się nad tym, by nikt nie wytknął im błędu. Oni sami doprowadzili do tej sytuacji i sami mogą ją z niej wydostać. Jest nadzieja. W Warszawie trzeba się mierzyć też z bardzo dużą presją ze strony klubu, kibiców. Trzeba mieć odpowiednią mentalność, by to wytrzymać – podsumowuje Vrdoljak.

Źródło: Przegląd Sportowy

Fot. Mateusz Kostrzewa

Turniej PKO Bank Polski Ekstraklasa Games startuje z partnerem tytularnym i dedykowanymi kanałami social media

Czwarty sezon największego turnieju w grze FIFA 22 w Polsce startuje już 30 listopada. Partnerem tytularnym rozgrywek został PKO Bank Polski, którego logo znalazło się w identyfikacji wizualnej turnieju. Ekstraklasa uruchamia także dedykowane kanały social media poświęcone esportowej rywalizacji – można je śledzić zarówno na Facebooku jak i TikToku.

Ekstraklasa wspólnie z partnerami organizuje Ekstraklasa Games od 2018 roku. W ciągu trzech dotychczasowych edycji odnotowano łącznie ponad 44 tysiące rejestracji do zmagań online, a wszystkie transmisje na antenach Polsat Games i TVP Sport odnotowały około 4,6 miliona wyświetleń.

– Dzięki naszej determinacji projekt z sezonu na sezon stale się rozwija i nie inaczej będzie w najbliższej edycji. Chcąc poprawić dotarcie z komunikacją do fanów esportu i z myślą o nich, postanowiliśmy uruchomić dedykowane kanały social media. To za ich pośrednictwem i bez ograniczeń będzie można obserwować cały rozgrywany turniej. Facebook jest nam niezbędny do prowadzenia transmisji online wspólnie z klubami Ekstraklasy, natomiast TikTok zapewnia największą dynamikę wzrostu wśród młodej grupy docelowej, na której szczególnie nam zależy – mówi Marcin Mikucki, Dyrektor Komunikacji, Marketingu i Sprzedaży w Ekstraklasie SA.

Tegoroczna rywalizacja, po raz pierwszy od inauguracji projektu, odbywać się będzie pod marką partnera tytularnego. Współpraca przy PKO Bank Polski Ekstraklasa Games to rozszerzenie partnerstwa obowiązującego od trzech lat przy rozgrywkach piłkarskich. – PKO Bank Polski jest partnerem, który intensywnie dba o rozwój marketingowy naszej współpracy i wiele inwestuje w kontakt z kibicami. Od kilkudziesięciu miesięcy realizujemy projekty sponsoringowe w ramach ligi, a teraz nasza kooperacja obejmie dodatkowo obszar esportu. Jestem przekonany, że będziemy na tym polu odnosić wspólnie kolejne sukcesy – dodaje Marcin Mikucki.

Od samego początku widzieliśmy spory potencjał w inicjatywie Ekstraklasa Games. Pierwsze edycje utwierdziły nas w przekonaniu, że wspieranie esportu, szczególnie w okresie pandemii Covid-19 było działaniem jak najbardziej słusznym, a w dzisiejszych okolicznościach połączenie sportu tradycyjnego i elektronicznego jest już krokiem naturalnym, zarówno z punktu widzenia biznesowego, jak i marketingowego. Chcemy być obecni w świadomości różnych grup społecznych, także wśród najmłodszych. Dokładamy razem z naszymi partnerami z Ekstraklasy SA wszelkich starań, by przygotować produkt o najwyższej jakości – mówi Robert Kudelski, Dyrektor Departamentu Komunikacji Korporacyjnej w PKO Banku Polskim.

Formuła i przebieg turnieju

Turniej – podobnie jak poprzednia edycja – daje szansę rywalizacji w dwóch oddzielnych formatach zarówno profesjonalistom (Ekstraklasa Games Pro) jak i amatorom (Ekstraklasa Games Open).

Ekstraklasa Games Open rozpocznie się od trzech turniejów eliminacyjnych odbywających się w dniach 30 listopada – 29 grudnia. Start każdego z nich będzie ogłaszany za pośrednictwem social mediów i strony internetowej. Z każdego turnieju wyłonionych będzie sześciu najlepszych zawodników, którzy awansują do fazy zasadniczej formuły Open. Pomiędzy 4 stycznia a 2 marca odbędzie się siedemnaście kolejek z udziałem osiemnastu zawodników. W efekcie ośmiu najlepszych awansuje do finałów Ekstraklasa Games Open, gdzie 12 i 13 marca w turnieju LAN rywalizować będzie o dwa ostatnie miejsca w Wielkim Finale.

Ekstraklasa Games Pro – rywalizacja profesjonalnych esportowców reprezentujących wszystkie osiemnaście klubów Ekstraklasy wystartuje w fazie zasadniczej po Nowym Roku. Natomiast od 30 listopada obowiązywać będzie okno transferowe, podczas którego dopuszczalne są wypożyczenia między zespołami. Kluby nieposiadające zakontraktowanych graczy, samodzielnie lub ze wsparciem organizatorów będą rekrutować swoich przedstawicieli w turnieju. Faza zasadnicza Ekstraklasa Games Pro rozstrzygnie się w trakcie 17 kolejek. Mecze „każdy z każdym” wyłonią czterech najlepszych graczy, którzy wejdą do Wielkiego Finału. Zawodnicy z miejsc 5-12 awansują z kolei do barażów, które rozegrane będą w dniach 26-27 marca. Ośmiu zawodników zmierzy się w turnieju LAN o dwa ostatnie miejsca w Wielkim Finale.

Ośmiu najlepszych zawodników (sześciu z Pro i dwóch z Open) zmierzy się w walce o tytuł mistrza Ekstraklasa Games oraz o awans do zmagań międzynarodowych FIFA eWorld Cup. W dniach 9-10 kwietnia gracze rywalizować będą o pulę nagród w wysokości 10 000 euro. Tytułu sprzed roku bronić będzie Legia Warszawa.

Rozgrywki transmitowane będą na antenie telewizji Polsat Games oraz na YouTube, Twitchu i Facebooku. Cała rywalizacja odbywać się będzie na konsoli Sony PlayStation. Zawodnicy biorący udział w Ekstraklasa Games Open mierzyć się będą na PS4 (zarówno w fazie zasadniczej jak i Finale Ekstraklasy Games Open), natomiast w spotkania Ekstraklasa Games Pro rozegrane będą na PS5 (zarówno w fazie zasadniczej jak i w barażach). Wielki Finał rozegrany zostanie również na konsoli nowej generacji (PS5).

Źródło i foto: Biuro Prasowe Ekstraklasy

Legia Warszawa? Ten zespół istnieje dziś tylko w teorii, nie ma w nim duszy

Radosław Kałużny, były pomocnik piłkarskiej reprezentacji Polski w rozmowie z Piotrem Wołosikiem, dziennikarzem „Przeglądu Sportowego” skomentował aktualną sytuację w Legii Warszawa.

Piotr Wołosik zdradził, że wśród kibiców Legii wrze, a w sieci krążą złowrogie przewidywania, iż jeśli stołeczny zespół będzie przegrywać w nadchodzącym spotkaniu z Jagiellonią, to wątpliwe, by zostało dokończone, bo gniew kibiców może przerodzić się w fizyczne przerwanie meczu.

– Dziwisz się, że kibice Legii „wyszli z nerw”? W żaden sposób nie popieram fizycznych ataków czy robienia bajzlu na murawie, choć nie raz z tym się spotkałem. Na przykład w niemieckim Rot–Weiss Essen. Klub ten miał fanatycznych kibiców. Nie mieli pretensji, gdy przegraliśmy, lecz byli bezwzględnie dla tych, którzy nie biegali i walczyli. Wymierzali więc kary – powiedział Kałużny.

– Po prostu lali w pysk. Tłumaczyli, że dla wielu z nich wydatek na bilet jest ważną pozycją w domowym budżecie, bo mieszkają w niezbyt bogatym regionie i dlatego nie mają zamiaru oglądać spacerujących zawodników – dodał były reprezentant Polski.

Radosław Kałużny jest zdania, że fatalna dyspozycja piłkarzy Legii bierze się z nieodpowiedniego przygotowania do sezonu.

– Będę się upierać, że jej piłkarze zostali źle przygotowani do sezonu. Po prostu po raz kolejny okazało się, że nasze sztaby nie są w stanie przyszykować swoich „koni” tak, by były silne i biegały identycznie w lidze oraz pucharach. Z naszymi zespołami tradycyjnie – coś za coś. Czyli, jak już znajdziesz się w pucharach, to dajesz ciała w lidze i na odwrót. W ubiegłym sezonie przećwiczył to Lech, dziś – mistrzowie Polski. Jedynie do Mateusza Wieteski nie można mieć większych zastrzeżeń. Na upartego, może znalazłby się z jeszcze zawodnik. Tylko, że we dwóch w bierki można pograć albo w karty. Zaskakująco beznadziejnie wygląda obrona Legii. Juniorzy lepiej poradziliby sobie w tyłach od wydawałoby się doświadczonych legionistów – podkreślił.

– Masa pieniędzy została władowana w kontrakty piłkarzy. Potężna, jak na nasze warunki kasa. Pensją wielu legionistów można byłoby obskoczyć wypłaty trzech, czterech zawodników innych klubów. Nie dziwi mnie więc zdenerwowanie kibiców Legii, chociaż trzeba przyznać, że jej piłkarze, mimo porażki w Zabrzu zaprezentowali się lepiej, niż w poprzednich meczach. Nie podejrzewam, że to jakaś szczególna pociecha dla legijnych kibiców. Drużyna Legii istnieje dziś wyłącznie teoretycznie. Nie ma w niej duszy, a i oddech jej zawodnicy ciężko łapią. Tam pewnie wszyscy marzą, żeby ta jesień się zakończyła – podsumował Radosław Kałużny.

Źródło: Przegląd Sportowy

Fot. Mateusz Kostrzewa

Szkoleniowiec Legii po porażce z Górnikiem. „Odnośnie mojej posady, proszę pytać nie mnie, tylko władze klubu”

W meczu 15. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy Legia Warszawa uległa Górnikowi Zabrze 2:3. Po zakończeniu spotkania głos zabrał szkoleniowiec mistrzów Polski Marek Gołębiewski.

Marek Gołębiewski:

– Przegraliśmy bardzo ważny mecz, który w drugiej połowie mogliśmy odwrócić. Przy stanie 2:2 wierzyłem, że zespół jest w stanie wygrać ten mecz. Zdarzyło się inaczej i wracamy bez punktów. 

– Odnośnie pewności mojej posady, proszę pytać nie mnie, tylko władze. Odnośnie drugiego pytania o odmianę gry po przerwie – był to efekt zmiany systemu i wejścia zawodników o nieco innym profilu.

– Wyjaśnimy sobie nerwową sytuację z drugiej połowy z naszymi zawodnikami, doszło zapewne do męskiej rozmowy.

– Chciałbym z całego serca podziękować kibicom, którzy stawili się w Zabrzu w tak licznym gronie.

Ernest Muci: 

– Zbyt wolno zaczęliśmy mecz, straciliśmy gole po kontratakach. W szatni porozmawialiśmy o tym, co się wydarzyło, wróciliśmy na boisko, chcieliśmy wygrać dla nas i dla kibiców. Strzelilismy szybko dwa gole, ale w końcówce straciliśmy kolejnego. 

– Na początku drugiej połowy zmieniliśmy nieco skład i system. Zaatakowaliśmy rywala bardziej agresywnie. Nie mieliśmy dziś szczęścia. 

– Kibice cały czas byli z nami, wspierali nas. Dziękuję im za wsparcie. Chcemy dać im radość, na którą zasługują. Ciężko pracujemy, by wrócić na nasze miejsce. Dajemy z siebie wszystko na treningach i w meczach, ale jeszcze czegoś brakuje. W Legii nie możesz przegrywać, źle się z tym czujemy, ale bierzemy za to odpowiedzialność. Z każdego meczu staramy się wyciągnąć lekcję i wrócimy do zwyciężania.

(fot. Mateusz Kostrzewa / Legia.com)​

Źródło: Biuro Prasowe Legii Warszawa

„Nie da się grać co trzy dni z drużyną, która baluje”

Wojciech Kowalczyk udzielił wywiadu dziennikarzom Onetu, w którym ostro krytykuje obecną sytuację w Legii Warszawa.

W poniedziałek Czesław Michniewicz przestał pełnić funkcję trenera Legii Warszawa. Od kilkunastu dni dymisja Michniewicza wisiała na włosku. Na jaw zaczęły wychodzić alkoholowe ekscesy z udziałem piłkarzy zespołu aktualnego mistrza Polski. Ostro o sytuacji w ekipie z Łazienkowskiej wypowiedział się Wojciech Kowalczyk. 

– To jest oficjalna informacja, ale każdy już wiedział o tym, co się stanie po wyjeździe Legii do Gliwic. Przecież nie zdarza się tak, że zdrowi zawodnicy zostają w klubie i trenują w Warszawie, a nie jadą na mecz. Czesław Michniewicz nie powołał „grupy imprezowej” na to spotkanie, zdecydował się tylko na jednego zawodnika spośród nich, bo był mu potrzebny. Gdyby Pekhart nie miał złamanego nosa, to i Emreli by nie pojechał. Kogo lepiej wyrzucić? Przecież nie pozbędą się pięciu czy sześciu imprezowiczów, tylko wyrzucą trenera. Przecież to jest najprostsza rzecz, jaka jest do zrobienia w każdym sporcie. Nie można zmienić drużyny, jak zawodnicy są na kontraktach, ale najłatwiej właśnie zwolnić szkoleniowca – podkreślił „Kowal”.

– Do tego oczywiście można podciągnąć wyniki kompletnie różniące się od siebie. W lidze są wręcz dramatyczni. To jest tak naprawdę najsłuszniejsza decyzja, ale kto wie, czy akurat Michniewicz sam nie podałby się do dymisji. Zdawał sobie sprawę, że w lidze będzie miał przeciwko sobie pół drużyny, która w każdym meczu będzie grała tak, jak będzie jej się podobało, a nie tak, jak trener tego chce – dodał były piłkarz.

– Wiemy doskonale, że Legia Warszawa w ostatnich latach nie była przygotowana na to, by mieć już ewentualnie na widoku kolejnego szkoleniowca. Zaraz trzeba będzie znowu grać co trzy dni i pojawia się inna kwestia. Jeżeli teraz zawodnicy, którzy byli odsunięci przez Czesława Michniewicza, nagle wrócą do podstawowego składu, to okaże się, że to Michniewicz był zły, a „imprezowicze” po prostu świetni. Czekam cały czas na jeszcze jeden komunikat z warszawskiej Legii. Mianowicie, jakie kary dostali piłkarze, którzy imprezowali, zamiast przygotowywać się do meczu? Pamiętajmy, mówimy o drużynie zawodowców – zaznaczył Kowalczyk.

– Kiedyś mówiło się, że w latach 70., 80., czy 90. zawodnicy „mocno chlali”, a teraz mówimy o zawodnikach grających na poważniejszym poziomie. Grasz co trzy dni, do tego dochodzą podróże. Wiem, że fajnie sprzedało się zdjęcie Czesława Michniewicza po meczu wygranym z Leicester, jak w 15 minut wypił parę „lufek”. Tylko sęk w tym, że Czesław Michniewicz nie gra, a w tym samym czasie zawodnicy Legii Warszawa byli na imprezie i dobrze pobalowali. Dlatego też w Gdańsku wyglądali, jak wyglądali. Część z nich rozpoczęła mecz na ławce rezerwowych, bo ich „markery” zmęczeniowe nie były przeciążone możliwie meczem, ale imprezą, którą do rana przeciągnęli. Czesław Michniewicz też dużo widział i sporo się dowiadywał. Nie da się imprezować w Warszawie, żeby nie dowiedział się o tym sztab szkoleniowy – podsumował „Kowal”.

Źródło: Onet

Fot. Mateusz Kostrzewa/legia.com

Wylewa się szambo z szatni warszawskiej Legii

Czesław Michniewicz nie jest już trenerem zespołu mistrzów Polski, a do mediów wycieka coraz więcej informacji i pikantnych szczegółów z szatni Legii Warszawa.

Portal Interia opisał między innymi relację Michniewicza z Mahirem Emrelim. Szkoleniowiec był zachwycony napastnikiem tuż po jego sprowadzeniu na Łazienkowską. Wychwalał piłkarza w wywiadach podkreślając jego profesjonalne podejście do futbolu, które, jak się później okazało, nie końca takim było.

– Emreli to fantastyczny chłopak. Otwarty, mówi w kilku językach, świetnie mówi po rosyjsku i już łapie polski. Jego siostra studiuje w Mediolanie i teraz będzie z nim mieszkała, tak samo mama. Wcześniej przychodzi na treningi i czasami ogląda ze mną ciekawe filmiki. Pokazuję mu różnych zawodników. Ma taką cechę, że chce się uczuć. Wie, że to nie jest jego ostatnia stacja, tylko stacja pośrednia. Chce dobrze grać i wyjechać – mówił Michniewicz w lipcowym „Hejt Parku” na antenie „Kanału Sportowego”.

Interia informuje, że Emreli był jednym z zawodników należących do grupy bankietowej, o której wspominał również Wojciech Kowalczyk. „Kowal” ujął to w bardziej dosadnych słowach, mówiąc o „grupie pijackiej”. Były piłkarz Legii ma duże doświadczenie w tej kwestii, gdyż w czasach występów w warszawskim klubie sam do podobnej należał.

Według dziennikarzy Interii azerski napastnik miał na przykład zaspać i spóźnić się 45 minut na odprawę przed meczem w Lechem Poznań. Michniewicz miał powiedzieć przed drużyną, że było to efektem całonocnej balangi. Piłkarz po spotkaniu z „Kolejorzem” manifestował niechęć do szkoleniowca, który ośmielił się skrytykować „wielką gwiazdę”

– Gdy po porażce szkoleniowiec wspomniał w mediach o niewykorzystanej przez 24-latka okazji, snajper obraził się i przestał podawać rękę trenerowi. 

Według innych doniesień w zespole warszawskiej Legii istniał podział na większe i mniejsze grupki. Osoby, które znają specyfikę piłkarskiej szatni stwierdzą, że jest to normalne zjawisko. W drużynie z Łazienkowskiej jednak grupy te grały niekoniecznie do jednej bramki.

Zdjęcie

W niedzielę pojawiła się informacja o tym, że Czesław Michniewicz zdecydował się ukarać Lirima Kastratiego, Mattiasa Johanssona, Lindsaya Rose’a i Jurgena Çelhakę, nie biorąc ich na mecz z Piastem Gliwice. Pierwsza trójka miała źle wpływać na atmosferę w zespole. Ostatni odmówił natomiast gry w rezerwach.

Sebastian Staszewski ze „Sport.pl” poinformował, że w przypadku Kastratiego, Johanssona i Rose’a chodzi głównie o tzw. niesportowy tryb życia. Do grupy baletmistrzów miał należeć również wspomniany wcześniej Emreli. Mówi się o domu wynajętym nad Zalewem Zegrzyńskim przez Johanssona, w którym odbywały się huczne imprezy. Kto bogatemu zabroni?

Kowalczyk twierdzi, że przed meczem z Piastem Gliwice kilku zawodników trzeba było „zbierać z podłogi”.

Staszewski podkreśla, że cała szatnia mistrza Polski ma być obecnie mocno podzielona. Jedną grupkę tworzą André Martins, Josué, Rafael Lopes i Luquinhas. Drugą – wspomniana już czwórka oraz kilku innych zagranicznych zawodników. Kolejna to młodsi polscy piłkarze, jak Kacper Skibicki, Mateusz Hołownia, Mateusz Wieteska czy Bartosz Slisz. Dwójka nestorów szatni, czyli Artur Boruc i Artur Jędrzejczyk, ma trzymać się z boku.

Były bramkarz reprezentacji Polski, według doniesień żurnalistów, którzy są blisko wydarzeń w warszawskim klubie, jest skonfliktowany z władzami Legii. Boruc ma pretensje, które dotyczą premii za awans do fazy grupowej Ligi Europy.

W przypadku, gdy część szatni gra przeciwko trenerowi, a pozostałe grupy wzajemnie się nie znoszą, w Polsce stosuje się jedno rozwiązanie – zwania się szkoleniowca. W przypadku Legii, jednego z najlepszych fachowców w naszym kraju. A zagraniczni „gwiazdorzy” będą wciąż bawić się w najlepsze, przegrywając mecz za meczem. Trudno mi uwierzyć w fakt, że trener, który prowadził trzecioligowe rezerwy, zapanuje nad podziałami w pierwszym zespole.

Obym się mylił.

Źródło: Weszło, Sport.pl, własne

Fot. Mateusz Kostrzewa/Legia.com

Komunikat Legii Warszawa w sprawie zmian w sztabie szkoleniowym

Czesław Michniewicz przestanie pełnić obowiązki pierwszego trenera Legii Warszawa. W tej roli zastąpi go Marek Gołębiewski – informuje Biuro Prasowe mistrzów Polski.

Trener Marek Gołębiewski od początku sezonu 2021/22 prowadził Legię II Warszawa. Jego asystentami w pierwszym zespole zostaną Przemysław Małecki oraz Inaki Astiz. 

Szefem przygotowania fizycznego będzie Bartosz Bibrowicz. Do jego zespołu dołączy Michał Kwietniewski.

Wraz z trenerem Michniewiczem z klubu odejdzie jego asystent Kamil Potrykus. Trener przygotowania fizycznego Zbigniew Jastrzębski pozostaje do dyspozycji klubu. Pozostali członkowie sztabu szkoleniowego będą dalej pełnić swoje funkcje.

Legia Warszawa dziękuje trenerowi Czesławowi Michniewiczowi i asystentowi Kamilowi Potrykusowi za pracę dla klubu oraz zdobycie tytułu Mistrza Polski w sezonie 2020/2021 i awans do fazy grupowej Ligi Europy UEFA 2021/22. 

Źródło: Biuro Prasowe Legii Warszawa

(fot. Mateusz Kostrzewa / Legia.com)

12. kolejka PKO BP Ekstraklasy – obsada sędziowska

Polski Związek Piłki Nożnej wyznaczył sędziów do prowadzenia meczów 12. kolejki PKO Ekstraklasy, które zostaną rozegrane w dniach 22-24 października.

22 października (piątek):

Radomiak Radom – Górnik Łęczna, godz. 18:00, sędzia: Łukasz Kuźma (Białystok).
Lech Poznań – Wisła Płock, godz. 20:30, sędzia: Damian Sylwestrzak (Wrocław).

23 października (sobota):

Raków Częstochowa – Bruk-Bet Termalica Nieciecza, godz. 12:30, sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz).
Lechia Gdańsk – Górnik Zabrze, godz. 15:00, sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa).
Pogoń Szczecin – Jagiellonia Białystok, godz. 17:30, sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa).
Wisła Kraków – Śląsk Wrocław, godz. 20:00, sędzia: Piotr Lasyk (Bytom).

24 października (niedziela):

Zagłębie Lubin – Cracovia, godz. 15:00, sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń).
Warta Poznań – Stal Mielec, godz. 17:30, sędzia: Krzysztof Jakubik (Siedlce).
Piast Gliwice – Legia Warszawa, godz. 20:00, sędzia: Jarosław Przybył (Kluczbork).

źródło: PZPN

Legia Warszawa prowadziła rozmowy z polskim trenerem. Czesław Michniewicz na wylocie z klubu

Legia Warszawa prowadziła konkretne rozmowy z polskim trenerem – czytamy na portalu meczyki.pl. Serwis informuje, że Czesław Michniewicz jest świadomy tego, że niedzielne starcie z Lechem Poznań, może przesądzić o jego być, albo nie być w klubie przy Łazienkowskiej.

Czytaj dalej „Legia Warszawa prowadziła rozmowy z polskim trenerem. Czesław Michniewicz na wylocie z klubu”

Kto stanie w bramce Legii Warszawa w meczu z Leicester City? Problemy Artura Boruca

Artur Boruc z powodu kontuzji pleców opuścił ostatni mecz ligowy Legii Warszawa. Niestety to chyba nie koniec kłopotów mistrzów Polski. Jak donosi dziennikarz TVPSPORT.PL Piotr Kamieniecki, podopieczni Czesława Michniewicza będą musieli radzić sobie bez doświadczonego bramkarza w kolejnych meczach, między innymi w arcyważnym pojedynku w Lidze Europy z Leicester City.

Czytaj dalej „Kto stanie w bramce Legii Warszawa w meczu z Leicester City? Problemy Artura Boruca”

Czesław Michniewicz po porażce Legii z Rakowem. „Polskie zespoły muszą się nauczyć gry w podobnej sytuacji, do tej, którą my aktualnie przeżywamy”

Czesław Michniewicz, szkoleniowiec Legii Warszawa odpowiedział na pytania dziennikarzy po spotkaniu 9. kolejki PKO BP Ekstraklasy z Rakowem Częstochowa. 

Czytaj dalej „Czesław Michniewicz po porażce Legii z Rakowem. „Polskie zespoły muszą się nauczyć gry w podobnej sytuacji, do tej, którą my aktualnie przeżywamy””

Marek Papszun po remisie Rakowa z Wisłą Płock: Mam duży szacunek dla drużyny, że zniosła trudy tego meczu

Wisła Płock zremisowała z wicemistrzem Polski Rakowem Częstochowa 1:1 (1:0) w meczu 6. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy Na listę strzelców w pierwszej połowie rywalizacji wpisali się Marcin Cebula oraz Damian Warchoł. Po spotkaniu głos zabrali obaj trenerzy.

Czytaj dalej „Marek Papszun po remisie Rakowa z Wisłą Płock: Mam duży szacunek dla drużyny, że zniosła trudy tego meczu”

Zmiana terminu meczu 5. kolejki PKO BP Ekstraklasy

Departament Logistyki Rozgrywek informuje, że mecz 5. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy Legia Warszawa – Bruk-Bet Termalica zostanie rozegrany w niedzielę 22 sierpnia 2021 roku.

Legia Warszawa poinformowała Ekstraklasę S.A., że nie będzie wnioskować o przełożenie tego spotkania na znacznie późniejszy termin. Oznacza to, że mecz został zgodnie z regulacjami przesunięte na niedzielę. Podyktowane jest to tym, że w czwartki rozgrywane są mecze kwalifikacji Ligi Europy.

Potwierdzenie dni i godzin wszystkich meczów 5. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy nastąpi w piątek 13 sierpnia 2021 roku po zakończeniu meczów 3. rundy kwalifikacji Ligi Konferencji UEFA z udziałem Rakowa Częstochowa i Śląska Wrocław. W przypadku awansu do fazy play-off Ligi Konferencji UEFA, obydwu klubom przysługuje prawo do przełożenia z urzędu meczów zaplanowanych na 5. kolejkę ligową.

Źródło: Biuro Prasowe Ekstraklasy

***

Nowe koszulki meczowe Warty Poznań na sezon 2021/22 – eko plus retro

Oddychający materiał, z którego wykonano Nike DRI-Fit Trophy IV w całości pochodzi z recyklingu, jest ona dopasowana do ciała i ma kołnierzyk w stylu retro – oto nowa, podstawowa koszulka meczowa piłkarzy Warty Poznań na sezon 2021/22 PKO Bank Polski Ekstraklasy – informuje Biuro Prasowe klubu.

Czytaj dalej „Nowe koszulki meczowe Warty Poznań na sezon 2021/22 – eko plus retro”

Aktualizacja regulaminu rozgrywek o mistrzostwo Ekstraklasy

Po decyzjach IFAB i UEFA, Polski Związek Piłki Nożnej działający na wniosek Zarządu Ekstraklasy S.A. dokonał aktualizacji regulaminu rozgrywek o mistrzostwo Ekstraklasy. Zmiany dotyczą możliwości przeprowadzania pięciu zmian oraz zasad klasyfikacji zespołów. Usunięty został punkt dotyczący bramek strzelonych na wyjeździe.

Czytaj dalej „Aktualizacja regulaminu rozgrywek o mistrzostwo Ekstraklasy”

PKO Bank Polski i LOTTO z Ekstraklasą na kolejne dwa sezony

Ekstraklasa i PKO Bank Polski podpisały nową umowę, dzięki której bank pozostanie partnerem tytularnym ligowych rozgrywek w sezonach 2021/22 i 2022/23. Współpracę z Ekstraklasą na taki sam okres przedłużył też Totalizator Sportowy i jego marka LOTTO. Wyższa łączna wartość dwuletnich kontraktów sponsorskich idzie w parze z rozbudowanymi świadczeniami Ekstraklasy dla obu partnerów.

Czytaj dalej „PKO Bank Polski i LOTTO z Ekstraklasą na kolejne dwa sezony”

Tymoteusz Puchacz przechodzi do klubu z Bundesligi. 3,5 miliona euro dla Lecha Poznań

W poniedziałek Tymoteusz Puchacz, zawodnik Lecha Poznań został powołany do szerokiej kadry reprezentacji Polski przed Euro 2020, a już we wtorek rano wyruszył do Berlina. Przejdzie tam testy medyczne, a po nich zostanie piłkarzem Unionu Berlin – informuje Sebastian Staszewski z portalu Interia.pl.

Czytaj dalej „Tymoteusz Puchacz przechodzi do klubu z Bundesligi. 3,5 miliona euro dla Lecha Poznań”