fbpx

Prokuratura wszczęła śledztwo w PZPN. Zbigniew Boniek miał nadużywać uprawnień

Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie wyrządzenia PZPN znacznej szkody majątkowej wynoszącej ponad 350 tys. zł. Chodzi o opłaty związane z procesem wytoczonym przez byłego prezesa polskiej federacji Zbigniewa Bońka dziennikarzowi Piotrowi Nisztorowi.

Postępowanie dotyczy „nadużycia udzielonych uprawnień i wyrządzenia przez to Polskiemu Związkowi Piłki Nożnej znacznej szkody majątkowej przekraczającej kwotę 350 tys. złotych z tytułu kosztów m.in. usług i konsultacji prawnych”.

Według Onetu chodzi o proces wytoczony przez byłego prezesa PZPN Zbigniewa Bońka dziennikarzowi Piotrowi Nisztorowi. O zawiadomieniu do prokuratury złożonym przez osobę prywatną media informowały w listopadzie tego roku. Jak podawano, w procesie z Nisztorem Boniek miał bronić się nie z własnych pieniędzy, a z pieniędzy PZPN, uszczuplającym tym samym majątek związku.

Boniek pozwał wydawcę „Gazety Polskiej Codziennie” spółkę Forum oraz dziennikarza tego tytułu za serię artykułów sugerujących m.in. konflikt interesów związany ze sprawowaną przez niego wówczas funkcją oraz powiązania z SB.

W lipcu tego roku Sąd Okręgowy w Warszawie zobowiązał zarówno spółkę, jak i Nisztora zostali do zapłaty 10 tys. zł na cel społeczny oraz opublikowania przeprosin. Wyrok nie jest prawomocny.

Źródło: Onet

Prokuratura otrzymała zawiadomienie ws. Zbigniewa Bońka. „Nadużycie uprawnień i narażanie związku na znaczną szkodę finansową”

Jak poinformował „Super Express”, do prokuratury w Warszawie wpłynęło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Zbigniewa Bońka. Chodzi o nadużycie uprawnień i narażenie związku na znaczną szkodę finansową w związku z wydaniem przez byłego prezesa PZPN blisko 400 tysięcy złotych na proces z dziennikarzem „Gazety Polskiej” Piotrem Nisztorem.

Koszt wspomnianego procesu wyniósł 380 tysięcy złotych i jak podał Adam Godlewski, dziennikarza Sportowego24, w całości miał zostać sfinansowany przez PZPN.

Sąd Okręgowy w Warszawie nakazał Piotrowi Nisztorowi przeprosić Zbigniewa Bońka za sugestie w artykułach w „Gazecie Polskiej Codziennie” na temat jego związków z SB, natomiast oddalił powództwo w zakresie informacji o współpracy z PZPN firmy Mikrotel należącej do brata Bońka.

Koszt prowadzenia tej sprawy miał wynieść 380 tys. zł brutto, a zajęła się nią kancelaria Leśnodorski, Ślusarek i Wspólnicy, której współwłaścicielem jest były prezes Legii Warszawa Bogusław Leśnodorski.

Boniek oczywiście zakpił z doniesień mediów. „Dobrzy trenerzy kosztują, dobrzy piłkarze kosztują, dobrzy adwokaci kosztują… I wygrywają. Tyle w temacie. Ps. Boli?” – napisał. 

Jak poinformował „Super Express” cała sprawa zostanie zbadana przez prokuraturę. 

– Do prokuratury rejonowej Warszawa Ochota wpłynęło zawiadomienie dotyczące możliwości popełnienia przestępstwa z artykułu 296 paragraf 1 i 3 Kodeksu karnego – potwierdziła w rozmowie z „SE” rzeczniczka prasowa prokuratury w Warszawie, Aleksandra Skrzyniarz.

Portal Sport.pl dowiedział się, że zawiadomienie nie złożył… kibic.

Wymienione zarzuty dotyczą przekroczenia uprawnień przez byłego prezesa PZPN i wyrządzenie w ten sposób związkowi znacznej szkody majątkowej. Gdyby zarzuty potwierdziły się, Bońkowi groziłoby nawet 10 lat więzienia. 

Art. 296

§ 1. Kto, będąc obowiązany na podstawie przepisu ustawy, decyzji właściwego organu lub umowy do zajmowania się sprawami majątkowymi lub działalnością gospodarczą osoby fizycznej, prawnej albo jednostki organizacyjnej niemającej osobowości prawnej, przez nadużycie udzielonych mu uprawnień lub niedopełnienie ciążącego na nim obowiązku, wyrządza jej znaczną szkodę majątkową, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

(…)

§ 3. Jeżeli sprawca przestępstwa określonego w § 1 lub 2 wyrządza szkodę majątkową w wielkich rozmiarach, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10″.

Źródło: Super Express, Sport.pl